W ubiegłym sezonie sekundy dzieliły juniorów starszych Tomasovii od awansu do Centralnej Ligi Juniorów. Tym razem w dwustopniowych barażach powalczą juniorzy młodsi, bo drużyna prowadzona przez Pawła Babiarza zwyciężyła w rundzie zasadniczej rozgrywek.
W sobotę emocje siatkarskie, w niedzielę futbolowe.
Bramka Łukasza Mruka zadecydowała o tym, że Tomasovia wywiozła ze Szczebrzeszyna komplet punktów.
Z rozpoczynaniem piłkarskiej przygody nie ma co zwlekać. Wiedzą to dokładnie w Tomasovii, która zaprasza w swoje szeregi dzieciaki urodzone w roku 2010, a nawet młodsze.
To mógł być najważniejszy mecz Hetmana w rundzie jesiennej. Ewentualna porażka z mocną Tomasovią niosłaby katastrofalne skutki. Po pierwsze, zamościanie traciliby do lidera ogromny dystans. Co ważniejsze jednak – okazałoby się wówczas, że zespół Jacka Ziarkowskiego nie ma jakości dającej prawo walki o trzecią ligę. Na szczęście Hetman zasłużenie wygrał 3:1 (2:0) i ciągle jest panem swojego losu.
Trzy mecze bez zwycięstwa to seria, która Tomasovii przytrafiła się ostatnio dokładnie rok temu. Czyżby sierpień niebiesko-białym nie służył?
Po ubiegłotygodniowym ciężkim boju w Lublinie z Motorem tym razem juniorzy starsi Tomasovii mieli dużo łatwiejsze zadanie. Nic więc dziwnego, że zespół Pawła Babiarza odprawił Ładę 1945 Biłgoraj z bagażem sześciu bramek.
Dwie kolejne gry kontrolne ma za sobą Tomasovia. Zespół Marka Sadowskiego wygrał w Zamościu z Hetmanem 5:4 (0:2) oraz zremisował z Kryształem Werbkowice 3:3 (2:2).
W dzisiejszym meczu sparingowym, rozegranym w Zamościu, Kryształ zremisował z Tomasovią 3:3 (2:2).
W spotkaniu sparingowym, rozegranym 19 lipca na boiskach za Rotundą, Hetman Zamość przegrał z Tomasovią 4:5 (2:0).
Tomasovia wróciła do treningów. Wiadomo już, że w nadchodzącym sezonie w jej barwach zabraknie kilku podstawowych graczy. Trener Marek Sadowski zaznacza jednak, że pożaru absolutnie nie ma.
Czwarte miejsce z dorobkiem 67 pkt. zajęła Tomasovia w sezonie 2016/2017 lubelskiej czwartej ligi. Kto był najlepszym strzelcem zespołu, kto najczęściej łapał kartki, a kto opuścił tylko jeden mecz?
Mimo ledwie dwudziestu siedmiu lat na karku Paweł Babiarz ma już w trenerskim CV sporo doświadczenia. Przed dwoma tygodniami prowadzona przez niego drużyna juniorów Tomasovii była o krok od awansu do CLJ. O tym, czego zabrakło do szczęścia i o planach na przyszłość z Pawłem Babiarzem rozmawia Tomasz Tomczewski.
W pierwszym meczu barażowym o Centralną Ligę Juniorów Tomasovia zremisowała w Płocku z Wisłą 0:0.
W półfinale wojewódzkim Pucharu Polski Tomasovia ulegała trzecioligowym Orlętom Radzyń Podlaski 1:2 (1:1). Tym samym zespół Marka Sadowskiego odpadł z rywalizacji.