Wójt gminy Susiec Zbigniew Naklicki wyraźnie odcina się od sprawy i podkreśla, że gmina nie ma żadnego związku z tym przedsięwzięciem. Plakaty, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, sugerują udział gminy w projekcie, co wprowadza mieszkańców w błąd i budzi niepotrzebne nadzieje. Samorząd nie prowadzi obecnie programu bezzwrotnych dotacji na remonty domów w takiej formule, jaką opisują ogłoszenia. Jeśli jakaś inicjatywa rzeczywiście pochodziłaby od samorządu, mieszkańcy dowiedzieliby się o niej oficjalnymi kanałami, a nie z anonimowych ogłoszeń w sieci albo rozwieszanych na tablicach czy słupach.
– Prosimy o zachowanie ostrożności – podkreśla wójt Naklicki.
Zamieszanie jest o tyle groźne, że obietnica „darmowych pieniędzy” na modernizację budynków łatwo trafia na podatny grunt. W dobie rosnących kosztów ogrzewania i remontów wiele osób szuka wsparcia, a hasło o dotacji brzmi jak szansa na poprawę warunków życia. Tymczasem, jak ostrzega wójt, ewentualne kontakty z podmiotami stojącymi za plakatami odbywają się wyłącznie na odpowiedzialność mieszkańców.
CZYTAJ TEŻ: Fałszywe sklepy z węglem wyłudzają tysiące złotych
W takich sprawach pośpiech i wiara w skróty rzadko się opłacają, a jedno nieuważne podpisanie umowy może kosztować więcej niż potencjalny „zysk” obiecywany na plakacie.

Napisz komentarz
Komentarze