Informacja o nielegalnej wycince drzew na prywatnej działce w okolicy Bukowej Góry na Roztoczu pojawiła się 22 lipca w mediach społecznościowych.
„Ścięto około 20 drzew, które znajdywały się w otulinie Roztoczańskiego Parku Narodowego opodal Zwierzyńca. Istnieją podejrzenia, że drzewa ścięto na polecenie leśniczego lub przedstawicieli dyrekcji Roztoczańskiego Parku Narodowego, gdyż zasłaniały widok z tarasu widokowego z Bukowej Góry. Gdyby te doniesienia się potwierdziły, mówilibyśmy o wielkim skandalu, za który ktoś powinien odpowiedzieć” – napisał Piotr Zduńczyk, wiceprezes Ruchu Narodowego na Lubelszczyźnie.
Dodał, że drzewa ścięto pomiędzy 13 a16 lipca, ale drewna nie skradziono. Polityk – na prośbę właściciela działki – zwrócił się do mieszkańców Zwierzyńca i okolic z apelem o udostępnienie tej wiadomości oraz o pomoc w ustaleniu sprawców „tej rozróby”.
Park oświadcza
Do sprawy odniosła się dzień później dyrekcja RPN, która jednoznacznie odrzuciła sugestie, że instytucja lub jej pracownicy mogli mieć związek z nielegalną wycinką drzew. „Park nie zlecał, nie organizował, nie finansował ani w żaden sposób nie uczestniczył w usunięciu drzew z prywatnej działki” – podkreślono w wydanym 23 lipca oświadczeniu.
CZYTAJ: Stawy Echo mogą wyschnąć! Rekordowy upał i susza w Roztoczańskim Parku Narodowym [ZDJĘCIA]
Dyrekcja zaprzeczyła również twierdzeniom, według których wycinka mogła zostać przeprowadzona na polecenie pracowników RPN, leśniczego lub przedstawicieli kierownictwa instytucji.
Z informacji przekazanych przez dyrekcję wynika, że nielegalna wycinka objęła nie tylko działkę należącą do osoby prywatnej, ale również nieruchomość będącą własnością RPN.
„W związku z tym poszkodowane zostały dwa podmioty – właściciel prywatnej nieruchomości oraz Park. Roztoczański Park Narodowy, jako właściciel nieruchomości, na której również doszło do nielegalnej wycinki, niezwłocznie podjął działania przewidziane prawem” – czytamy dalej.
Według oświadczenia, właściciel sąsiedniej nieruchomości został poinformowany o stanowisku Parku i podejmowanych działaniach zarówno podczas oględzin terenowych, jak i w rozmowie telefonicznej.
PRZECZYTAJ: Zwierzyniec: Roztoczański Park Narodowy o wilkach i rysiach. Nowa monografia
„Szczególnie niepokojące są publikacje i wypowiedzi, w których bez przedstawienia jakichkolwiek dowodów wskazuje się Dyrektora oraz Nadleśniczego Roztoczańskiego Parku Narodowego jako osoby rzekomo odpowiedzialne za to zdarzenie. Stanowczo podkreślam, że takie twierdzenia są bezpodstawne i nie znajdują potwierdzenia w żadnych faktach ani ustaleniach” – zapewnia dr Tadeusz Grabowski, dyrektor RPN.
Trwają czynności
Według niego, przypisywanie odpowiedzialności instytucji powołanej do ochrony najcenniejszych walorów przyrodniczych Roztocza za działania stojące w oczywistej sprzeczności z jej misją i ustawowymi zadaniami jest całkowicie nieuprawnione.
CZYTAJ TEŻ: W Sochach pod Zwierzyńcem uczczono pamięć ofiar niemieckiej pacyfikacji
„W związku z naruszeniem dobrego imienia Parku oraz jego pracowników, a także w celu wyjaśnienia wszelkich okoliczności sprawy, Park podjął stosowne kroki prawne, w tym złożył zawiadomienie dotyczące nielegalnej wycinki drzew oraz działań mogących nosić znamiona zniesławienia pracowników Służby Parku” – napisano.
Podkreślono, że RPN będzie nadal realizował swoje ustawowe zadania, „działając w granicach prawa, chroniąc przyrodę Roztocza oraz dbając o dobre imię instytucji i osób, które na co dzień realizują jej misję”.
Na koniec dyrektor zwrócił się z apelem do osób posiadających informacje mogące pomóc w wyjaśnieniu sprawy. Powinny one zostać przekazane bezpośrednio organom ścigania lub dyrekcji RPN.
– Zawiadomienie złożył zarówno właściciel prywatnej działki, jak i dyrekcja RPN, ponieważ na terenie należącym do Parku nielegalnie wycięto siedem drzew – mówi Dorota Krukowska-Bubiło z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.
Mundurowi prowadzą czynności w tej sprawie. Park zadeklarował pełną gotowość do współpracy.

Napisz komentarz
Komentarze