Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 04:58
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Śladem naszych publikacji

Dziedzictwo doktora Petera za murem. "Jest to absurdalne", uważa jego krewna dr Karolina Grodziska

Wiadomość o zamurowaniu wewnętrznych drzwi do kaplicy szpitalnej w Tomaszowie Lubelskim poruszyła nie tylko mieszkańców i pacjentów, ale też osoby z daleka. Wśród nich jest dr Karolina Grodziska, krewna doktora Janusza Petera, któremu miasto zawdzięcza rozwój szpitala w najtrudniejszych czasach. Z niedowierzaniem patrzy na bariery architektoniczne stawiane przed chorymi i rujnowanie wielowiekowej tradycji, która respektowała rolę wiary i dostępność do miejsc modlitwy jako element wypływający na komfort psychiczny chorych i przybliżający ich do zdrowia.
Czy dr Janusz Peter pozwoliłby na zamurowanie wewnętrznych drzwi do kaplicy?
Czy dr Janusz Peter pozwoliłby na zamurowanie wewnętrznych drzwi do kaplicy?

Źródło: SP ZOZ Tomaszów Lubelski, nadesłane

O tej sprawie napisaliśmy jako pierwsi w artykule pt. „Nawet za komuny nie zamurowano drzwi do kaplicy!”, który ukazał się w wydaniu „Kroniki Tygodnia” z 14 kwietnia.

Przypomnijmy. Chodzi o drzwi wewnętrzne do kaplicy w szpitalu powiatowym w Tomaszowie Lubelskim, które umożliwiały pacjentom wejście do kaplicy bezpośrednio z terenu szpitala. W marcu drzwi zostały zamurowane. Drugie wejście, również bezpośrednio ze szpitala, pozostawiono, ale prowadzi ono jedynie na chór, z którego nie da się zejść pod ołtarz.

Sytuację nagłośnił poprzedni dyrektor SP ZOZ w Tomaszowie, dr Andrzej Kaczor, obecnie radny powiatu tomaszowskiego.

– Przez 45 lat komuny, w okresie walki z Kościołem oraz przez 36 lat II Rzeczypospolitej żadna władza nie odważyła się zamurować drzwi do kaplicy szpitalnej i ograniczyć pacjentom tomaszowskiego szpitala dostępu do Matki Bożej, aby mogli się modlić i prosić o zdrowie – zwrócił uwagę dr Kaczor.

Dyrektor szpitala dr Dariusz Gałecki tłumaczy natomiast:

– Nie ma możliwości pozostawienia spornego przejścia czy też ich przywrócenia. Wejście, które zostało zamurowane, prowadziło bezpośrednio z odcinka Intensywnego Nadzoru Chirurgicznego, gdzie przebywali pacjenci w ciężkich stanach, również z zakażeniami i sepsą. Od samego początku to przejście było niezgodne ze wszystkimi przepisami i potwierdził to Sanepid w swojej opinii, którą mamy w posiadaniu. Po zatwierdzeniu projektu na wykonanie nowego budynku i remontu zwolnionych powierzchni oddział chirurgiczny miał zmienić lokalizację w nowym budynku, natomiast na zwolnionej powierzchni miał powstać Oddział Noworodkowy. Pozostawienie przejścia z Oddziału Noworodkowego bezpośrednio do kaplicy jest całkowicie niezgodne z przepisami i odpowiednie instytucje nie wydałyby zgody na oddanie do użytkowania. Wejście zostało zamurowane po przeprowadzeniu Oddziału Chirurgicznego do nowego budynku i po oddaniu powierzchni do remontu firmie wykonującej inwestycję.

– Po nagłośnieniu tej sprawy przez radnego Andrzeja Kaczora byłem wraz ze starostą tomaszowskim, panem Henrykiem Karwanem, w siedzibie Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej w Zamościu i przedstawiliśmy sprawę kaplicy ks. biskupowi Marianowi Rojkowi. Sprawa była już znana księdzu biskupowi, ale szczegółowo wyjaśniliśmy ją jeszcze raz. Ksiądz biskup stwierdził, że nie wnosi żadnych zastrzeżeń do wykonywanych czynności w kaplicy szpitalnej w Tomaszowie – dodaje dyr. Gałecki, po czym stwierdza:

– Radny Andrzej Kaczor gra na emocjach i uczuciach religijnych społeczności powiatu tomaszowskiego, sugerując rzekome utrudnianie dostępu do kaplicy szpitalnej, tym bardziej że był wieloletnim dyrektorem szpitala i lekarzem, i powinny być mu znane przepisy dotyczące bezpieczeństwa epidemiologicznego.

Po publikacji naszego artykułu w Internecie zareagowało wielu czytelników. Niektórzy bronili rozwiązania, wielu jednak potępiało zablokowanie dostępu do kaplicy od wewnątrz szpitala.

CZYTAJ TEŻ: Tomaszów Lubelski: PCK zaprasza na wspólne świętowanie w plenerze

Przebudowa szpitala jest już prawie na finiszu. Niemniej jednak, mając resztki nadziei, radny Kaczor domaga się cofnięcia decyzji o zamurowaniu drzwi. Popiera go m.in. krewna dra Janusza Petera – dr Karolina Grodziska z Krakowa, która skontaktowała się z naszą redakcją. Przyznaje, że nie spodziewała się, iż w Tomaszowie, któremu bliskie są wartości takie jak wiara i Bóg, i gdzie docenia się dorobek oraz spuściznę jej stryjecznego dziadka, dojdzie do czegoś takiego.

– Bardzo poruszyła mnie informacja, jaką przeczytałam niedawno w „Kronice Tygodnia” o zamurowaniu drzwi do kaplicy szpitalnej w Tomaszowie. Mam ambiwalentne uczucia. Z jednej strony jestem dumna i szczęśliwa, że szpital tomaszowski, który w tak znaczący sposób został rozbudowany i rozwinięty za czasów, gdy jego dyrektorem był mój stryjeczny dziadek, doktor Janusz Peter, teraz przechodzi jeszcze większą przemianę. Podoba mi się idea zmiany patrona szpitala na doktora Janusza Petera [obecnie patronem jest dr Kazimierz Dłuski – dod. red.], który rzeczywiście całe swoje zawodowe życie temu szpitalowi poświęcił. Z drugiej strony przychodzi wiadomość niby drobna, niby mało ważna – o zamurowaniu drzwi do kaplicy. I to jest pewien szok, ponieważ jest to tak absurdalne, że aż nie mieści się w głowie – mówi nam dr Karolina Grodziska.

Kaplice pełnią rolę terapeutyczną

Sięga do historii, aby pokazać odwieczną funkcję kaplic szpitalnych.

– Jeżeli zadamy sobie pytanie: czym były i czym są kaplice szpitalne, to trzeba cofnąć się do czasów, kiedy szpitale, a właściwie także przytułki, prowadziły takie zakony jak Bożogrobcy, Duchacy, a potem Bonifratrzy – poczynając od średniowiecza aż po wiek XIX, kiedy zaczęły powstawać wielkie, nowoczesne szpitalne kompleksy. Kaplica szpitalna zawsze była integralną częścią całego założenia, była niezwykle ważna, ponieważ rozumiano, że opiece zdrowotnej musi towarzyszyć opieka duchowa, wsparcie i modlitwa. Kaplice lokalizowano tak, by każdy pacjent mógł do nich łatwo dotrzeć, ale też by mogli się tam przez chwilę pomodlić pielęgniarka, lekarz, rodzina pacjenta – opowiada nasza rozmówczyni.

Następnie konfrontuje tradycję z zastanym w Tomaszowie problemem.

– W tomaszowskim szpitalu kaplica istnieje i funkcjonowała nawet w najgorszych latach stalinowskiej Polski. Zawsze była integralną częścią szpitala, a teraz nagle, w przemyślanym planie budowy nowego gmachu – budowy, która trwa już kilkanaście miesięcy i na którą zostanie wydanych 112 mln zł – ktoś nie potrafił dostrzec i zaplanować tego, by kaplica nadal była powiązana ze wszystkimi oddziałami, by istniał łącznik, przez który przechodzi się z różnych oddziałów do kaplicy. Ktoś dość brutalnie wymyślił, że trzeba kaplicę odciąć od wnętrza szpitala i spowodować, że owszem, ona nadal będzie czynna, otwarta, że teoretycznie nic jej nie zagraża, niemniej jednak chory musi wejść do niej z dworu – ubolewa dr Grodziska.

PRZECZYTAJ: Mistrzostwa we wrotkarstwie, zatańczony polonez, pośpiewane pieśni. Majówka w Tomaszowie Lubelskim [ZDJĘCIA]

Chory w klapkach i szlafroku na zewnątrz?

Opisuje nonsensowność tego rozwiązania:

– Więc ten pacjent ma wstać ze swojego łóżka, nałożyć szlafroczek na swoją piżamę i co dalej? I już pojawi się problem, bo jak on swoje papucie zamieni, kiedy w szatni w drugiej części gmachu jest jego cywilne ubranie i obuwie? A może wcale ubrań nie ma, bo zabrała je rodzina? Taki pacjent musi wyjść na świeże powietrze, aby wejść głównym wejściem do kaplicy. No bardzo to pięknie brzmi w przypadku ładnej pogody w czerwcu, lipcu i sierpniu, natomiast fatalnie brzmi przez pozostałe miesiące roku – krytykuje pomysł.

Takie samo zdanie ma dr Andrzej Kaczor i mówił o tym, co przytaczaliśmy w poprzednim artykule. Podkreślał jednocześnie, że rozumie wymogi sanepidu, ale uważa, że można było pomyśleć nad innym rozwiązaniem.

PRZECZYTAJ: Czarny tydzień w Tomaszowie Lubelskim. Dyrektor: „Szpitale powiatowe są świadomie głodzone”

Zdaniem krewnej doktora Petera inne szpitale potrafią pogodzić wymagania i dostępność do kaplic.

– Znane mi są kaplice szpitalne m.in. w szpitalach Krakowa, szpitalu w Nowej Hucie. Wszędzie kaplice znajdują się w bryłach budynku głównego i są łatwo dostępne dla pacjentów, nie wymagają wychodzenia na zewnątrz. Oczywiście nie zawsze tak było – dr Karolina Grodziska podaje przykład Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, otwartego w 1965 roku, a zbudowanego z funduszy Polonii amerykańskiej. W tym szpitalu od początku zaplanowana była kaplica i ona się w nim znajdowała, ale przez szereg lat jej nie uruchomiono. Stało się to dopiero w 1971 roku, kiedy arcybiskup Karol Wojtyła zwrócił się ze specjalną prośbą do prezydium Rady Narodowej – mówi dr Grodziska.

– Różne były dzieje kaplic szpitalnych w najtrudniejszych latach wczesnego PRL-u. Jednak wydawałoby się, że obecnie sytuacja jest zupełnie oczywista i nikt nie neguje wartości duchowej, jaką one stanowią. Dlatego tym bardziej to, co dzieje się w Tomaszowie Lubelskim, w odniesieniu do nowego projektu szpitala, wzbudza we mnie głęboki niepokój i niesmak – podkreśla historyk.

Ona także apeluje o usunięcie powstałych kilka tygodni temu utrudnień dla pacjentów i przywrócenie godnego dostępu do kaplicy.

– Modlitwa i refleksja w kaplicy stanowią integralną część opieki terapeutycznej i powinny być dla chorych oraz ich rodzin dostępne w każdej chwili – bez barier architektonicznych i bez ograniczeń w postaci zamurowanych drzwi – kwituje.

Czy głosy sprzeciwu wobec zamurowania wewnętrznego wejścia, wsparte autorytetem rodziny legendy Tomaszowa Lubelskiego, skłonią decydentów do refleksji?

Karolina Grodziska, Krakowianka, dr nauk historycznych, w latach 1995-2018 dyrektorka Biblioteki Naukowej PAU i PAN w Krakowie. Autorka wielu publikacji poświęconych polskim cmentarzom w kraju i za granicą, historii Krakowa oraz dziejom własnej, wywodzącej się ze Lwowa rodziny Peterów i Reichertów. Od 2021 r. autorka tomów opowiadań, w tym: „Ptaszy ludzie”, „Sny czarno-białe”, „Baśnie biblioteczne” oraz „Hirsz, Hieronim i Hrihorij”.

Dr Karolina Grodziska: Czuję się związana z Tomaszowem Lubelskim

– Czuję się osobiście związana z Tomaszowem Lubelskim, z muzeum, z miejscowym szpitalem, głównie z powodów rodzinnych. Doktor Janusz Peter był bratem mojego dziadka – sędziego Mariana Petera. W latach 30. porzucił bardzo dobrze zapowiadającą się karierę lekarską we Lwowie i wybrał start w konkursie na dyrektora szpitala w powiatowym mieście Tomaszowie. On ten konkurs wygrał i pozostał jego dyrektorem bez przerwy do 1963 roku, utrzymując się na stanowisku w najtrudniejszych czasach – przedstawia dr Karolina Grodziska.

O doktorze Januszu Peterze (1891-1963) opowiada nie tylko jak o swoim krewnym, ale także wielkim autorytecie dla całej rodziny i środowiska, w którym żył.

– To był człowiek bardzo odważny. W 1914 r. został zmobilizowany do armii austriackiej. Był dwukrotnie ranny. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości natychmiast zaciągnął się do wojska polskiego. Równocześnie kończył studia medyczne. Z grupą lekarzy wyjechał do powstania śląskiego, by świadczyć pomoc powstańcom. Właściwie lata swojej młodości poświęcił na zbrojną walkę o Polskę, ale potem także udowadniał, jakim był szlachetnym człowiekiem. Jego postawa i działalność podczas II wojny są doskonale znane. Po wojnie napisał i na własny koszt opublikował pierwszą monografię Tomaszowa Lubelskiego pt. „Z dziejów miasta kresowego” (1947). W latach 40. dostajemy kolejny dowód jego odwagi i charakteru. To wtedy podjął decyzję, że utrzymuje w szpitalu tomaszowskim obecność sióstr zakonnych, które były pielęgniarkami i opiekunkami. To było coś, za co bardzo łatwo było stracić stanowisko, zwłaszcza jeżeli nie należało się, tak jak Janusz Peter, do PZPR-u.

Ale udało mu się – wygrał. Kaplica funkcjonowała, siostry zakonne pracowały w strukturze szpitala. Co więcej, Peter łożył finansowo na kaplicę.

– Był fundatorem przepięknego ołtarza z figurą Matki Boskiej z dzieciątkiem, jaki dziś możemy w kaplicy oglądać. Ołtarz z lipowego drewna wykonała osoba, którą znał ze Lwowa – siostra jego żony, rzeźbiarka Janina Reichert-Toth (1895-1986). To było dzieło przedwojenne – rzeźba powstała około 1936 r. Potem była druga jego fundacja na rzecz kaplicy, mianowicie drewniane stacje Męki Pańskiej, które również wykonała Janina Reichert-Toth. Tym razem inicjatorem tego był ksiądz proboszcz Stanisław Krynicki (1903-1962), który 1 września 1950 r. poświęcił stacje.

Dr Grodziska przytacza list do artystki, który napisała jedna z sióstr zakonnych pracujących w szpitalu – siostra Sylwia Sznajder ze zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Marii Panny:

„Stacje są przepiękne, o wysokiej wartości artystycznej, dzięki czemu kaplica dużo zyskała na ogólnym wyglądzie. Najwięcej zyskały nasze siostry, personel i chorzy, gdyż artystyczne obrazy będą pobudzać do tym gorliwszego rozważania miłosierdzia Pańskiego”.

– Myślę, że Tomaszów może być dumny zarówno z osoby dyrektora swojego szpitala, obecnie patrona Muzeum Regionalnego, Towarzystwa Regionalnego, patrona ulicy, no i już w niedługim czasie patrona szpitala. Właśnie ze względu na ten jego niezwykły charakter, na jego odwagę, na jego czyn zbrojny, ale i na to, że był tak wspaniałym mecenasem i fundatorem, który z własnych prywatnych środków stworzył niejako wystrój kaplicy. I wydaje mi się dzisiaj, że jest to ogromnie istotne, żeby właśnie do tej kaplicy z tak piękną historią, z taką tradycją mieli dostęp wszyscy chorzy w każdej chwili – nie tylko w czasie odprawianej mszy świętej, ale także wtedy, kiedy chcieliby prywatnie, w cichości, zawierzyć swoje troski Bogu – podsumowuje dr Karolina Grodziska.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Nowoczesny dom o powierzchni 176 m² z zadbaną działką | Hrubieszów Cena: 890000 PLN Prezentujemy Państwu zadbany, gotowy do zamieszkania dom wolnostojący z użytkowym poddaszem, położony w Hrubieszowie przy ul. W. Jagiełły, na osiedlu Jagiellońskim.Dom o powierzchni 176 m² posadowiono na dużej, ogrodzonej i zagospodarowanej działce o powierzchni 33 arów (3300 m²).Nieruchomość łączy komfort przestronnego domu, prywatność dużej posesji i bliskość miejskiej infrastruktury. To propozycja dla osób, które szukają przestronnego domu dla rodziny, cenią sobie dużą ilość zielonej przestrzeni i możliwość wypoczynku we własnym ogrodzie, a jednocześnie chcą zachować wygodny dostęp do miasta. Funkcjonalny układ dwóch kondygnacji pozwala na komfortowe oddzielenie części wspólnej od bardziej prywatnej. Dom może być również dobrym rozwiązaniem dla rodziny wielopokoleniowej lub osób potrzebujących dodatkowej przestrzeni do pracy, nauki czy przyjmowania gości.Dużym atutem jest funkcjonalny parter przystosowany dla osób z trudnościami z poruszaniem się – zastosowano tutaj bezprogową przestrzeń oraz drzwi o szerokości 90 cm, co ułatwia swobodne przemieszczanie się po tej kondygnacji.PARAMETRY DOMUbudynek wolnostojący, murowany, podpiwniczonypowierzchnia mieszkalna domu: 176 m² (parter + użytkowe poddasze),dodatkowo 56 m² piwnicy z pomieszczeniami gospodarczymi i kotłownią,stan: gotowy do zamieszkania,własne centralne ogrzewanie - piec zasypowy na ekogroszek,ogrzewanie podłogowe,monitoringokna PCV trzyszyboweelewacja ocieplona styropianem, na zewnątrz pokryta tynkiem strukturalnym; stropodach ocieplony wełną mineralną o podwyższonych parametrach instalacje elektryczna, hydrauliczna, grzewcza i piec pochodzą z 2017 rokuDom w obecnym kształcie powstał w 2017 roku w wyniku gruntownej przebudowy, kapitalnego remontu oraz rozbudowy istniejącego, niewielkiego domu murowanego. Z pierwotnego budynku zachowano jedynie część konstrukcji murowanej – fundamenty zostały odpowiednio zaizolowane, wykonano nowe wylewki, a całość została poddana kompleksowej modernizacji i rozbudowie. W ramach inwestycji dom został powiększony o znaczną część parteru, całe poddasze i taras, dzięki czemu uzyskał zupełnie nową bryłę, funkcjonalność i standard. Zastosowano nowoczesne rozwiązania budowlane i instalacyjne, a nieruchomość została wykończona z dbałością o estetykę i detale.W praktyce jest to dom o standardzie i charakterze współczesnego budynku, który od 2017 roku funkcjonuje w obecnej formie. Jest zadbany, gustownie wykończony i gotowy do zamieszkania bez konieczności przeprowadzania dodatkowych prac remontowych.UKŁAD DOMUDom posiada przestrzeń mieszkalną na dwóch kondygnacjach. Parter stanowią pomieszczenia z . Cała kondygnacja została przystosowana do potrzeb osób z trudnościami w poruszaniu się – bezprogowa przestrzeń oraz drzwi o szerokości 90 cm zapewniają wygodną komunikację.Na parterze znajdują się:3 pokoje, w tym jeden z wyjściem na balkon,kuchnia,korytarz,łazienka.Użytkowe poddasze stanowi dodatkową, niezależną strefę domu, którą można wykorzystać jako część prywatną, pokoje dla dzieci, gabinet lub przestrzeń dla gości. Na poddaszu znajdują się:3 pokoje,garderoba,łazienka,hol.Obie kondygnacje łączy gustowna klatka schodowa ze schodami wykończonymi naturalnym drewnem, stanowiąca elegancki element wnętrza.Przestrzeń do wypoczynkuBezpośrednio przy domu znajduje się wyjątkowy, 50 metrowy zadaszony taras, który tworzy naturalne przedłużenie przestrzeni mieszkalnej i pozwala komfortowo spędzać czas na świeżym powietrzu.Na terenie posesji znajduje się również:wybrukowane teren przygotowany pod wolnostojący basen,miejsce na ognisko lub grilla,plac zabaw – idealny dla dzieci,część rekreacyjna,liczne nasadzenia, krzewy ozdobne i drzewa owocowe.Całość otoczona jest zielenią i kwiatami, dzięki czemu posesja zapewnia przyjemną atmosferę, prywatność i możliwość wypoczynku w spokojnym otoczeniu.DZIAŁKA I MEDIApowierzchnia działki: 33 ary / 3300 m²działka jest ogrodzona i zagospodarowanana posesję prowadzi zautomatyzowana brama, furtka wyposażona jest w domofonpodjazd i ciągi piesze przy domu wyłożone są kostką brukową, podjazd i miejsca postojowe utwardzonedziałka jest monitorowana nowoczesnym systemem kamerenergia elektryczna: z sieciwoda: z sieci miejskiej oraz na potrzeby gospodarcze własna studniakanalizacja: szamboDuża powierzchnia działki daje wiele możliwości wykorzystania – od rodzinnego wypoczynku i rekreacji, przez ogród, aż po stworzenie własnej, prywatnej przestrzeni do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Dojrzała zieleń, drzewa owocowe, nasadzenia i ogrodzenie sprawiają, że posesja jest już zagospodarowana i nie wymaga tworzenia ogrodu od podstaw.LOKALIZACJADom położony jest przy ul. W. Jagiełły, na osiedlu Jagiellońskim w Hrubieszowie, na spokojnych obrzeżach miasta. Otoczenie zieleni i drzew pozwala cieszyć się spokojem oraz prywatnością. Jednocześnie, dojazd do centrum Hrubieszowa zajmuje kilka minut samochodem, dzięki czemu mieszkańcy mogą wygodnie korzystać ze sklepów, szkół, usług i pozostałych punktów infrastruktury miejskiej.Ta nieruchomość będzie odpowiednia dla rodziny lub osób szukających stworzenia własnego miejsca do pracy, z wykorzystaniem dostępnej przestrzeni zarówno domu jak i działki.Dom jest zadbany i nowoczesny, nie wymaga pilnych nakładów. Dużemy metraż pozwoli wygodnie mieszkać tu nawet większej rodzinie, oferując przestronne i funkcjonalne wnętrza. Co ważne, dom charakteryzuje się też niskimi kosztami utrzymania a własne ogrzewanie gwarantuje niezależność. To idealne miejsce dla osób ceniących spokój, przestrzeń i bliskość natury.Zapraszam na prezentację, to miejsce zasługuje by zobaczyć je na żywo.Justyna Łagoda 665 750 080Północ Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 322- 400 ZamośćPomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości.Nasz doradca kredytowy bezpłatnie pomoże Ci sprawdzić zdolność kredytową i przedstawi najkorzystniejszą ofertę z ponad 10 banków!Posiadasz podobną nieruchomość? Zadzwoń i skorzystaj z bezpłatnej konsultacji, gdzie odpowiem na pytania dotyczące Twojej nieruchomości, jej ceny oraz procesu sprzedaży.. Data dodania ogłoszenia: 18.09.2026 Nowoczesny dom o powierzchni 176 m²  z zadbaną działką | Hrubieszów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Wstyd. Treść komentarza: Przelewał mu kolega Ziobro( poprawnie )sory. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 20:35 Źródło komentarza: Atak w opactwie w Jarosławiu. Nie żyje ksiądz. Tusk: morderca będzie ukarany z całą surowością Autor komentarza: Wstyd. Treść komentarza: Chore myślenie szwejka ! Jaki z Olszewskiego ksiadz jezeli miał brudne rece . Ktory razem z urzędniczkami i konta tatusia przehulał 100- miln. złotych ktory przelewał mi kolega Ziobro ktory jak szczur z Romanowskim uciekli za granice . Data dodania komentarza: 27.09.2026, 20:18 Źródło komentarza: Atak w opactwie w Jarosławiu. Nie żyje ksiądz. Tusk: morderca będzie ukarany z całą surowością Autor komentarza: tak tak Treść komentarza: według lewaków wszelkiej maści hasło pewnie brzmi czy powinno brzmieć Polska dla tęczaków. przepowiednia tych czasów https://www.youtube.com/watch?v=ACUjQ6nD0-c Data dodania komentarza: 27.09.2026, 17:32 Źródło komentarza: Zamość: Skazana nieprawomocnym wyrokiem Oliwia Olejniczak wyróżniona za „niezłomną postawę” Autor komentarza: Z Treść komentarza: Przepisowa odpowiedź Miasta. Wzorcowe zagadanie tematu. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 15:14 Źródło komentarza: Spór o imprezy na dawnym cmentarzu żydowskim w Zamościu. Miasto odpowiada Autor komentarza: FRANEK Treść komentarza: Nie można uzywac hasła POLSKA DLA POLAKÓW?! To dla kogo ma byc Polska? To jest nawoływanie do nienawiści? BRAWO OLIWIA!!! Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:15 Źródło komentarza: Zamość: Skazana nieprawomocnym wyrokiem Oliwia Olejniczak wyróżniona za „niezłomną postawę” Autor komentarza: do trolla z piątej kolumny Treść komentarza: umiesz czytać? to ukrainiec zamordował Polaka a nie odwrotnie Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:10 Źródło komentarza: Atak w opactwie w Jarosławiu. Nie żyje ksiądz. Tusk: morderca będzie ukarany z całą surowością
Reklama
Reklama
Reklama