Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 lutego 2026 06:54
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Historia: Pustelnik z Hrubieszowa. Kim był starzec, który mieszkał w stogu siana?

„Jestem człowiek żelazny, chodzę po lasach i polach od narodzenia Chrystusa, chodzić jeszcze będę lat 10. Na imię mi Franciszek”. To niecodzienne wyznanie usłyszał sąd okręgowy w Lublinie na sesji w marcu 1895 roku. Kim był Człowiek Żelazny? Jak trafił do Hrubieszowa, a następnie na ławę oskarżonych? Historia jest zagadkowa i do dziś niewyjaśniona.
Grafika przedstawiająca człowieka z długą brodą i niebieskimi oczami.
Uwagę przyciągały niebieskie oczy pustelnika z Hrubieszowa.

Hrubieszów w tamtych latach był miejscem, które jakby zatrzymało się w czasie. Pochyłe ulice, drewniane i murowane domy wokół Rynku, zapach chleba z piekarni, turkot furmanek zjeżdżających do miasteczka. Wszystko to zatopione w sennym rytmie miasteczka. W oddali rozległe pola i łąki, które wydają się być niezmienne od wieków, tworząc malowniczy krajobraz, zachwycający prostotą i naturalnym pięknem. Wśród pól sterczą stogi siana, symbole pracowitości hrubieszowian.

Tajemniczy starzec

W jednym z takich stogów mieszkał niezwykły człowiek. Starzec o chudej posturze, z długą siwą i zmierzwioną brodą. Ogorzałą twarz pokrytą głębokimi zmarszczkami okalały długie, splątane włosy. Ubiór miał skromny, składający się z podartych i brudnych łachmanów. Uwagę przyciągały jego niebieskie oczy. Niekiedy płonące dzikością i szaleństwem. Czasem, choć zmęczone, promieniujące spokojem i mądrością. Przypominał dawnych pustelników, świętych mężów, którzy w samotności szukali wewnętrznego spokoju. A może kogoś, kto na barkach dźwiga ciężar nie tylko własnego życia, ale i przeszłości, której tajemnice skrywa w mrokach swojego umysłu.

Ludzie, choć uważali go za dziwaka i wariata, szybko przyzwyczaili się do jego obecności. Tak jak przyzwyczajają się do nietypowych zjawisk czy osobliwości, które na stałe stają się częścią ich codziennego życia.

Ów tajemniczy starzec, niczym prawdziwy pustelnik, żywił się tym, co oferowała mu ziemia. Korzonkami, ziarnem zbóż, owocami pól i lasów. Pił źródlaną wodę. Najtrudniejsze były zimy. W jaki sposób potrafił je przetrwać w stogu siana, tego nikt nie wie. Może dlatego, że litościwi mieszkańcy Hrubieszowa podrzucali mu chleb i ciepłą odzież?

Mijały miesiące obecności tego dziwnego człowieka na hrubieszowskich polach. Ten tajemniczy pustelnik stronił od ludzi, zawsze trzymał dystans. Jak wspomina „Gazeta Polska” z marca 1895 roku: „w bliskości swej siedziby zabraniał przechodzić kobietom i dzieciom”.

"Miód wolno mi jadać w całym świecie"

Wolność pustelnika spod Hrubieszowa skończyła się pewnego marcowego dnia, kiedy miejscowy pszczelarz odkrył dwa rozbite ule, z których skradziono miód. Podejrzenie padło na pustelnika. Starca schwytali żandarmi i trafił przed oblicze lubelskiego sądu. I tak, w mrocznej sali sądowej, rozpoczął się proces, który miał odsłonić tajemnicę mieszkańca stogu siana. Jak dodaje „Gazeta Polska”, zeznał on tak:

Jestem człowiek żelazny, chodzę po lasach i polach od Narodzenia Chrystusa; chodzić jeszcze będę lat 10; na imię mi Franciszek. Miód wolno mi jadać w całym świecie, bom ja płanetnik i jeżdżę na chmurach. Biedny płanetnik po wypędzeniu go ze stogu przez właściciela siana był tak z głodu wycieńczony, iż odesłano go do szpitala. Zdaje się, że miód zabrany z folwarku Duchy, wraz z chlebem, który mu miłosierni ludzie podrzucali, był jedynym pożywieniem płanetnika jeżdżącego na chmurach”.

Ostatecznie hrubieszowski pustelnik trafił do szpitala dla obłąkanych. Do dziś nie wiemy kim był i skąd przybył w nasze okolice.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ZTreść komentarza: Nie dość, że sama strzela, to jeszcze sama się załadowuje. Albo bawili się chcąc sprawdzić, o co chodzi, albo ten który "zabezpieczał" materiał dowodowy, nie nie zgadł, że trzeba ją rozładować (o ile to broń samopowtarzalna) .Data dodania komentarza: 31.01.2026, 21:07Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: PytamTreść komentarza: To jak sama strzela czy coData dodania komentarza: 31.01.2026, 16:01Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: Z Lublina .Treść komentarza: Ostatnio w Niemcach byłem !Data dodania komentarza: 31.01.2026, 13:39Źródło komentarza: S17 w okolicach Tomaszowa płatna od 1 lutego. Więcej płatnych dróg w systemie e-TOLL [LISTA]Autor komentarza: mecenasTreść komentarza: Tylko tyle i jak głupio!co tu ma piernik do wiatraka? Uciekł na Węgry i słusznie !Dzisiaj w tym wymiarze ni esprawiedliwości siedziałby wiele miesiecy w areszcie bez wyroku i nawet aktu orkarzenai!Data dodania komentarza: 31.01.2026, 11:06Źródło komentarza: Stop bandytom drogowym. Nowe przepisy mają ich wyeliminować z ruchuAutor komentarza: pianaTreść komentarza: Boże, spuść nogę i kopnij w d..ę kolejno tych pieniaczy ,którzy mówią nie wiadomo w jakim języku.Data dodania komentarza: 31.01.2026, 10:25Źródło komentarza: Lubelska Policja w 2025 roku: 1. miejsce w kraju w wykrywalności bójek i kradzieży samochodówAutor komentarza: wyborcaTreść komentarza: ZOMO HAhaData dodania komentarza: 31.01.2026, 10:08Źródło komentarza: Rondziarze skutecznie polują na swoje ofiary i wyłudzają kasę
Reklama
Reklama
Reklama