Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 18 września 2026 11:04
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Sahryń: Cicha, wiejska karczma Szury i okrutny mord kozackich siepaczy

Sahryń to otoczona polami i zielonymi lasami, spokojna wioska w pobliżu Hrubieszowa. Jednak przed laty wydarzyła się tam straszna zbrodnia, która do głębi wstrząsnęła nie tylko miejscową społecznością. To, co zrobili dwaj kozaccy dragoni z 39 pułku narwskiego, poruszyło nawet oficerów carskiej armii.
Zbrodnia, której dopuścili się dragoni Podolin i Zdobin szokowała nawet carskich oficerów. Fot. AI/Canva
Zbrodnia, której dopuścili się dragoni Podolin i Zdobin szokowała nawet carskich oficerów.

Autor: AI/Canva

Kwiecień 1888 roku był wyjątkowo chłodny. Rosyjscy żołnierze, którzy zostali niedawno przydzieleni do guberni lubelskiej chętnie wstępowali do miejscowych karczm, by rozgrzać się nie tylko ogniem z kominka. Nie mieli dobrej sławy. Dotyczyło to również kozackich dragonów z pułku narwskiego, którzy patrolowali okolice Hrubieszowa.

Cicha, wiejska karczma

Kilka mil drogą na południe z Hrubieszowa można było dojechać do cichej i spokojnej wioski Sahryń. Mieszkała tam głównie ludność ukraińska. Każdy znał tam każdego i dni płynęły ustalonym od pokoleń rytmem. W sercu wioski stała skromna, ale gościnna karczma. Jej właścicielem był Antoni Szura, unita, człowiek powszechnie szanowany, znany z dobrego serca i zawsze gotowy udzielić pomocy potrzebującym. 

Choć był karczmarzem, nie dorobił się majątku. Ze skromnych dochodów utrzymywał rodzinę: żonę, dwie córki i teściową. Od czasu do czasu odkładał kilka rubli na czarną godzinę do drewnianej skrzynki, którą trzymał za kontuarem.

Wieczór 18 kwietnia 1888 nie zapowiadał tego, co miało się za chwilę wydarzyć. W karczmie życie toczyło się codziennym trybem. Żona karczmarza krzątała się za kontuarem. Choć była w szóstym miesiącu ciąży, pomagała mężowi w prowadzeniu lokalu, na ile siły jej pozwalały. W kącie izby bawiły się drewnianymi lalkami dwie małe córki Antoniego. Na niskim zydlu, tuż przy kominku modlitwy cicho szeptała staruszka – teściowa szynkarza. Gości już praktycznie nie było. 

Przy koślawym stole siedzieli tylko dwaj Kozacy. Byli to dragoni z 39 pułku narwskiego, który od kilku tygodni stacjonował w guberni lubelskiej. Żołnierze patrolowali okolice i często zaglądali do karczmy w Sahryniu. Czuli się tu jak w domu i zdążyli już dobrze poznać zwyczaje gospodarzy. Ale obecność rosyjskich dragonów, ich ponure miny i dzikie spojrzenia zawsze wzbudzały niepokój wśród gości i rodziny Antoniego.

Barbarzyński mord

Pogoda tego dnia była wyjątkowo paskudna. Szare niebo, dotkliwy zimny wiatr i drobny deszcz, który zacinał bolesnymi kroplami nie sprzyjały podróżom. Ale Antoni Szura miał do załatwienia interesy w pobliskim Hrubieszowie. Założył ciepły płaszcz podbity futrem, pożegnał się z rodziną, zaprzągł konia do wozu i ruszył błotnistą drogą.

 Do Hrubieszowa dotarł już o zmroku. Minął synagogę i skierował się w stronę Nowego Rynku. Tam odwiedził skład starego Żyda Sterna i odebrał worki z zamówionym zaopatrzeniem. W pobliskiej trafice kupił jeszcze pękaty woreczek tytoniu do fajki, a w sąsiednim sklepiku słodycze dla córek i ruszył z powrotem do Sahrynia. Obciążony wóz, noc i rozmoknięta droga sprawiły, że do swojej karczmy powrócił dobrze po północy. Widok, który zastał na miejscu, nie sposób opisać…

Tak tę makabryczną zbrodnię relacjonuje Kurier Poznański z 21 czerwca 1888 roku: „Żołnierze nazwiskiem Podolin i Zdobin zarżnęli żonę szynkarza, jej staruszkę matkę i dwie dziewczynki 9- i 6-letnią, córki szynkarza. Zbrodni dokonano po północy, gdy sam szynkarz Szura był w Hrubieszowie. Szura był niezamożny i majątku nie posiadał; w skrzynce czasem chował po kilka rubli i to zauważyli dragoni. Upatrzywszy chwilę jego nieobecności, dokonali zbrodni ohydnej, nieludzkiej. Takim jest czyn dragonów, gdyż zabita żona szynkarza była szósty miesiąc przy nadziei, o czem dobrze zbrodniarze wiedzieli. Po dokonaniu zbrodni zabrali ową skrzynkę, rozbili w lesie i wyjęli z niej pieniądze w ilości piętnastu rubli”.

Dożywocie w kopalni

Carska policja śledcza szybko ustaliła sprawców zbrodni. Śledztwo ruszyło już na drugi dzień. Agenci odnaleźli w świeżo zaoranym polu wyraźne ślady żołnierskich butów wiodące do pobliskiego lasu. 

Tak pościg opisuje warszawski dziennik „Słowo” z 27 kwietnia 1888 roku: „Ślady na roli doprowadziły pohcyę do miejsca, gdzie ujęto domniemanych zbrodniarzy. Przy jednym z nich znaleziono nóż obosieczny, którym prawdopodobnie dokonał morderstwa”. Dragoni z 39 pułku narwskiego, Podolin i Zdobin trafili do carskiej tiurmy.

Okrutna, barbarzyńska zbrodnia Kozaków wstrząsnęła nie tylko lokalną społecznością. Wieść o zdziczeniu rosyjskich żołnierzy odbiła się echem w całym kraju. Zszokowani byli nawet carscy oficerzy przyzwyczajeni do bandyckich wyczynów swoich podwładnych. 

Jak pisze reporter Kuriera Poznańskiego: „W tym całym smutnym w kronice życia wojska rosyjskiego wydarzeniu jedno zasługuje na pochwałę, mianowicie, że prędko przeprowadzono śledztwo, prędko wyznaczono sąd i zastosowano do zbrodniarzów surową karę”. Carski sąd wojenny skazał bowiem Podolina i Zdobina na dożywotnie, ciężkie roboty w kopalniach.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Przemo 01.09.2024 20:21
Dobrze że pamiętamy o historii, na stronie widzę link do artykułu o morderstwach UPA. Wypadałoby tutaj wspomnieć też o masowych mordach na ludności ukraińskiej dokonanych przez AK w 1944 roku w Sahryniu i okolicznych wioskach. Uczmy się na historii, wyciągajmy z niej wnioski. Polska i Polacy wiele wycierpieli ale my także wiele cierpienia spowodowaliśmy.

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Tomaszowianin Treść komentarza: Może mi jakiś profesor matematyk obliczyć o ile wcześniej muszę wybiec z domu gdy : rakieta wleciała nad terytorium Polski w głąb kraju na 90 km i wybuchła o 4:40 a syreny zawyły o 4:55 ? Do najbliższego " schronu " ( piwnica w bloku jak się zawali to nas zadusi ) mam 1.5 km ?! Proszę o opcję dla 69 latka to tyle co ma rudy folksdojcz : bieg , jazda rowerem , samochód odpada bo nie będzie gdzie zaparkować jak się wszyscy furami zjadą :) ?! Data dodania komentarza: 18.09.2026, 10:55 Źródło komentarza: Powiat tomaszowski opublikował listę miejsc doraźnego schronienia. Sprawdź adresy Autor komentarza: ćwiczenia Treść komentarza: Lepiej zapobiegać niż ignorować, oby nie były w przyszłości potrzebne syreny ani schodzenie na niższe kondygnacje. Wasi dziadkowie też doświadczyli strachu ,głodu chłodu ale byli bardziej odporni na strach niż wy młodzi teraz. Data dodania komentarza: 18.09.2026, 10:34 Źródło komentarza: Alarm w lubelskim. W powiatach zawyły syreny, szkoły ewakuowały uczniów Autor komentarza: Dobra rada. Treść komentarza: Do Trola ! Jezeli silnik Mana zima Ci nie odpali to wez szelki i zaprząc do niego Brauna a sam uzyj sobie snusa. A jeszcze najlepiej zamów sobie od zbrodniarza z Rosji Kraza jezeli znasz to auto . Gnotsa nie lamiotsa odpali przy 40% Dobra rada ! Data dodania komentarza: 18.09.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wyzionął ducha po akcji w Puszczy Solskiej. Star idzie do muzeum, OSP Korytków ma nowy wóz bojowy Autor komentarza: do mechanika chyba okrętowego? Treść komentarza: trollu i ignorancie niepotrafiący przeczytać artkułu ze zrozumieniem!! gdybyś doczytał to byś wiedział że problem był z napędem. a co to w manie jest silnik odrzutowy czy turbośmigłowy że nie można go porównać do silnika stara?? zasada działania silnika spalinowego jest taka sama czy to Man czy Star czy inna osobówka. Nowe samochody muszą spełniać normy spalin i dlatego posiadają Adblue które przy większych mrozach zamarza, szczególne przy dłuższych postojach bo grzałki grzeją a później są wyłączane z powodu niskiego naładowania akumulatorów takie zabezpieczenie przed wyczerpaniem które uniemożliwi rozruch auta. a jak zamarznie to pompka sie spali, grzałki tez, i pojawi się magiczne odliczanie kilometrów do braku możliwości odpalenia samochodu odjedziesz do zera i klops już nie odpalisz tylko laweta i serwis. po gwarancji zaczyna się płacz bo naprawa idzie w naście tysięcy. tak dla ciekawostki to Man przejął kiedyś fabrykę Stara w Starachowicach i robili "StarMana". nie porównuję tu komfortu jazdy bo wiadomo nowymi wozami jeździ się znacznie bardziej przyjemnie, ale co chodzi o mechanikę Stara to jest na zasadzie "gniotsa nie łamiotsa". a nowe części są dostępne w AMW. Data dodania komentarza: 18.09.2026, 07:59 Źródło komentarza: Wyzionął ducha po akcji w Puszczy Solskiej. Star idzie do muzeum, OSP Korytków ma nowy wóz bojowy Autor komentarza: Zamojski prawnik Treść komentarza: Właśnie dobrze, że szkoły działały normalnie. Brawo. Po co straszyć dzieciaki? Niektóre mogą mieć po tym traumę. A wszystko po to bo politykom zachciało się straszyć mieszkańców wschodniej polski. Nie pierwszy dron i nie ostatni rozbił się na wołyniu czy Lwowie. Ale to do dobra okazja do straszenia. Tylko dzieci szkoda kiedy je jakiś imbecyl ze szkoły zagania jak bydło do piwnicy... Data dodania komentarza: 18.09.2026, 01:44 Źródło komentarza: Alarm w lubelskim. W powiatach zawyły syreny, szkoły ewakuowały uczniów Autor komentarza: Wolne media Treść komentarza: Oczywiście policji brak.Jezdzą tymi pierdziawkami jak chcą. Data dodania komentarza: 17.09.2026, 22:10 Źródło komentarza: Hrubieszów: Mógł wjechać w wózek z dzieckiem, zapłaci słony mandat
Reklama
Reklama
Reklama