Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 17:53
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Historia: Na tropie Stanisława Basaja „Rysia”. Czy zagadka zostanie rozwiązana?

Dalej nie wiadomo, gdzie został zamordowany i gdzie leżą szczątki Stanisława Basaja ps. „Ryś”. Córka legendarnego dowódcy Batalionów Chłopskich, który aktywnie walczył z bandami Ukraińskiej Powstańczej Armii i ochraniał przed nimi polskie wsie na ziemi hrubieszowskiej, czeka na rozwiązanie tej zagadki już prawie 80 lat.
Kamila Bogowska (z domu Basaj) i Mariusz Hryń.
Kamilę Bogowską (z d. Basaj) odwiedził w Sandomierzu Mariusz Hryń.

– Boli, bo do tej pory nie wiadomo, gdzie leżą szczątki tatusia – mówi mieszkająca w Sandomierzu 82-letnia Kamila Bogowska, z domu Basaj, córka legendarnego „Rysia”. – Całe życie mi go brakowało. Chciałabym go godnie pochować, żeby obok mamusi spoczęły jego szczątki.

Mama pani Kamili pochowana jest na sandomierskim cmentarzu. W grobowcu jest wolne miejsce na jej męża.

Urodzony bohater

Stanisław Basaj urodził się 24 listopada 1917 r. w Polanach (gm. Krynice) w powiecie tomaszowskim, choć przy dacie urodzin pojawia się też 4 listopada 1917 r. W 1924 r. rodzina Basajów przeniosła się do Małkowa (gm. Mircze, pow. hrubieszowski). Gdy Stanisław Basaj skończył 16 lat, wstąpił na ochotnika do wojska. Służył w 23 Pułku Piechoty we Włodzimierzu Wołyńskim, a następnie w 2 Pułku Strzelców Konnych w Hrubieszowie. Ze służby wojskowej zrezygnował w 1937 r. z powodu choroby ojca. Wrócił do Małkowa i zajął się pracą w gospodarstwie. W 1938 r. ożenił się z Genowefą Kołtoniuk, z którą miał dwie córki: Halinę (ur. 1940) i Kamilę (ur. 1941), przy czym starsza zmarła w 1941 r. na zapalenie płuc.

Po napadzie Niemiec na Polskę Stanisław Basaj brał udział w wojnie obronnej, w której wyróżnił się męstwem w bitwie pod Mokrą. Po demobilizacji swojego oddziału, wrócił do Małkowa i na własną rękę zaczął przygotowywać się do wojny z niemieckim okupantem, a później z nacjonalistami ukraińskimi.

Po wstąpieniu do Związku Walki Zbrojnej przyjął pseudonim „Kraska”. Oddział partyzancki pod jego dowództwem powstał w 1942 r. w Małkowie. Basaj został wtedy „Rysiem”. W latach 1943-44 batalion liczył ok. 700 partyzantów i był największym oddziałem BCh działającym na terenie okupowanej Polski. Podejmując walkę z żandarmerią niemiecką, partyzanci umożliwiali polskiej ludności ucieczkę przed wysiedleniami.

Banderowca bij!

Po nasileniu akcji ukraińskich nacjonalistów, które nastąpiło na początku 1943 r., batalion pod dowództwem Stanisława Basaja walczył już nie tylko z hitlerowcami, ale i poczynającymi sobie coraz śmielej banderowcami, wspieranymi przez będąca na usługach Niemców ukraińską policję pomocniczą. W powiecie hrubieszowskim batalion „Rysia” wspierały w tej walce oddziały Armii Krajowej pod dowództwem Kazimierza Wróblewskiego „Maryśki” i Sergiusza Konopy „Czarusia”.

Na początku 1944 r. Ukraińska Powstańcza Armia przystąpiła do ofensywy. W powiatach hrubieszowskim i tomaszowskim z pomocą lokalnym kureniom Ukraińskiej Samoobrony Narodowej (UNS), formacji zbrojnej OUN-B, która od UPA różniła się tylko nazwą, przyszły oddziały banderowskie zza Buga pod dowództwem m.in. Mirosława Onyszkiewicza „Oresta”, Iwana Sycz-Sajenki „Jahody” oraz Iwana Szpontaka „Zaliźniaka”.

W nocy z 9 na 10 marca 1944 r. oddziały AK pod dowództwem por. Zenona Jachymka („Wiktora”), wspierane przez bechowców „Rysia”, dokonały skoncentrowanego ataku na kilkanaście wsi w powiecie hrubieszowskim, w których zamieszkiwali Ukraińcy, w tym na Sahryń, który był kuszczem, czyli ufortyfikowaną bazą ukraińskich nacjonalistów. W chwili ataku znajdowali się tam uzbrojeni członkowie UNS, załoga posterunku Ukraińskiej Policji Pomocniczej, pododdział ukraińskiego Selbstschutzu oraz ukraińscy żołnierze SS. Uzbrojonych Ukraińców zabijano w walce bądź rozstrzeliwano. Wśród zabitych byli cywile.

Według różnych szacunków zginęło od 150 do 600 Ukraińców.

Po bitwie z żandarmerią niemiecką i ukraińskimi nacjonalistami, do której doszło w dniach 19-20 marca 1944 r. pod Małkowem i Łaskowem, oddział „Rysia” wycofał się na teren powiatu tomaszowskiego, a następnie do Puszczy Solskiej. W pierwszej połowie czerwca 1944 r. „Ryś” wraz z częścią swojego wojska powrócił w okolice Małkowa po pozostawioną broń i amunicje. Druga część batalionu, która pozostała w Puszczy Solskiej, brała udział w bitwie pod Osuchami, ponosząc ciężkie straty.

22 lipca 1944 r. oddział „Rysia” został rozformowany. Stanisław Basaj – z polecenia Powiatowego Delegata Rządu na Kraj – został powołany na stanowisko zastępcy powiatowego komendanta Państwowego Korpusu Bezpieczeństwa w Hrubieszowie.

W Kryłowie na posterunku

Ale po przejściu frontu wojna na terenie powiatu hrubieszowskiego wcale się nie zakończyła. Nacjonaliści ukraińscy dalej marzyli o „samostijnej” Ukrainie i dalej mordowali polską ludność.

Pani Kamila ostatni raz widziała ojca 24 marca 1945 r., a więc dwa tygodnie po swoich czwartych urodzinach. – Pożegnał się z nami i pojechał – wspomina.

Stanisław Basaj z córką Kamilą.

Tego dnia Stanisław Basaj – z ramienia Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w Hrubieszowie – przyjechał do Kryłowa na inspekcję miejscowego posterunku MO. Noc spędził w wynajętym mieszkaniu.

Na drugi dzień, a była to Palmowa Niedziela, UPA zorganizowała na niego zasadzkę. Aby bez walki dostać się na posterunek, użyto podstępu. Ukraińcy, którzy udawali Sowietów, przyprowadzili tam – w celu „rozpoznania” – dobrze znanego w całej okolicy bandytę, a zarazem swojego kolegę z sotni bojowej o kryptonimie „Wowky”. Gdy byli już na miejscu, rozpoczęli egzekucję. Strzałem w głowę pozbawili życia 17 funkcjonariuszy MO. Zamordowano też 28 mieszkańców Kryłowa. Na posterunek doprowadzony został też Stanisław Basaj. Ukraińcy pod dowództwem Marijana Łukaszewycza „Jahody” go związali, a następnie wywieźli go na jednej z furmanek z nieznanym kierunku. Furmanki jechały „za lisecki las, do samotnej chaty, w której kwaterował rojow[y] Duda”– czytamy w kronice sotni „Wowky”.

Lisecki las to las pod Liskami Waręskimi w gm. Dołhobyczów. Według późniejszych doniesień Basaj miał być przez pewien czas przetrzymywany przez członków UPA „w warunkach urągających godności ludzkiej”, a na koniec zamordowany. Bandyci mieli zmiażdżyć jego ciało kieratem. Dzień 25 marca 1945 r. przeszedł do historii Kryłowa jako „krwawa niedziela”.

Na tropie „Rysia”

Do tej pory nie udało się ustalić, jak zginął legendarny dowódca Batalionów Chłopskich i gdzie leżą jego szczątki. Tematem zainteresowała się ekipa programu „Było, nie minęło” pod redakcją Adama Sikorskiego z TVP Lublin, a następnie podjęła działania mające na celu odnalezienie miejsca, gdzie mogą leżeć kości legendarnego partyzanta. Tropy prowadziły do Lisek Waręskich, ale poszukiwania zakończyły się fiaskiem.

Poszukiwania pod Dołhobyczowem.

Lubelski oddział IPN sprawdza każdy sygnał. Ostatni prowadził do lasu pod miejscowością Zaręka (gm. Dołhobyczów). Przypomnijmy, że z naszą redakcją skontaktował się kilka lat temu mieszkaniec powiatu hrubieszowskiego. – Wiem, gdzie mogą leżeć kości „Rysia” – powiedział nam starszy pan.

W uzgodnieniu z lubelskim IPN oraz reprezentującym tę instytucję prokuratorem udaliśmy się na miejsce.

– Byłem tu w 1986 r. i wtedy jeden z miejscowych Ukraińców chciał mi pokazać dokładnie to miejsce, ale drugi Ukrainiec złapał go za ramię i zakazał – wspominał nasz informator. – Później dowiedziałem się, że miejsce, gdzie zakopano „Rysia” jest zaznaczone znakiem krzyża naciętego na dębie od strony północnej.

Po długich poszukiwaniach znaleźliśmy drzewo z dość wysoko umieszczonym nacięciem. Przeprowadzone czynności nie dały zamierzonego efektu, a to oznacza, że wciąż nie wiadomo, gdzie leżą kości legendarnego dowódcy BCh.

– Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to niedługo poznamy to miejsce – mówi Mariusz Hryń, hrubieszowski regionalista, członek Stowarzyszenia Miłośników Historii i Wojskowości im. rtm. Witolda Pileckiego – „Kryptonim T–IV”, który na własną rękę ustala gdzie i w jakich okolicznościach zginął „Ryś”.

W Kryłowie, nad samym Bugiem, do dziś stoi murowany budynek, w którym po wojnie mieścił się posterunek MO i gdzie banderowcy urządzili krwawą jatkę.

Historia pewnej fotografii

Fotograf uwiecznił na zdjęciu pięć osób, ale w oczy rzucają się dwie: malutkie dziecko w białym ubranku i trzymający je na kolanach mężczyzna z przystrzyżonym wąsikiem i w żołnierskim uniformie, który nie patrzy w obiektyw, tylko na małego szkraba. – Wszystko wskazuje na to, że to mjr Stanisław Basaj – mówi mieszkający pod Zamościem emerytowany oficer Wojska Polskiego Zygmunt Łyszcz, który kilka lat temu trafił przez przypadek na tę starą, pożółkłą fotografię.

Zdjęcie wykonano w Hrubieszowie, a okazją był chrzest. Uwieczniono na nim głównego bohatera uroczystości, jego rodziców i rodziców chrzestnych. Z informacji, do których dotarł pan Zygmunt, do chrztu mogło dojść w lutym 1945 r., a ojcem chrzestnym dziecka był Stanisław Basaj. – Basajowie byli skoligaceni z rodziną tego dziecka, mieli do siebie zaufanie, więc prawdopodobnie poprosili „Rysia” o to, aby został chrzestnym ich pierworodnego syna – opowiada Zygmunt Łyszcz, który jest zafascynowany umiejętnościami dowódczymi Stanisława Basaja. W jego rodzinie przekazywana jest z pokolenia na pokolenie historia brata dziadka, Władysława Łyszcza, który jako ochotnik służył w 46. Pułku Strzelców Kresowych, brał udział w Bitwie Warszawskiej, gdzie 13 sierpnia 1920 r. poległ pod Radzyminem.

Ale, to nie „Ryś” trzymał dziecko do chrztu. Z informacji w księdze parafialnej wynika, że ojcem chrzestnym był starszy od Basaja o 5 lat mieszkaniec Hrubieszowa, a sama uroczystość chrztu odbyła się 19 sierpnia 1945 r., a więc prawie 5 miesięcy po uprowadzeniu i zabiciu „Rysia”. Ochrzczony wtedy chłopiec zmarł dwa lata temu.

Wspomnienie o bohaterze Basaju

Przypomnę tu dzisiaj o wielkim człowieku.

Pragnął wolnej Polski, żyć w niej nie doczekał.

Nie śpiewają o nim pieśni, ni kantaty,

A najbardziej przecież on zasłużył na to.

 

Walczył o tę ziemię nad Bugiem z zapałem,

Gdzie butny najeźdźca chciał pozostać panem.

Drogi mu był każdy polskiej chaty próg,

Bronił, by nie deptał go przeklęty wróg.

 

Zamęczyli go nacjonaliści spod znaku trójzuba,

Bo wiedzieli, że już dla nich przychodzi zguba.

Szukali go wszędzie w dzień w nocy i o każdej godzinie.

W tak podstępny sposób nikt nie wierzył, że zginie.

 

Pragnęli na nim zemsty, bo zawsze zadawał im ciosy,

A teraz gdzieś nad jego kośćmi w polu szumią kłosy.

Wiatr mu nuci kołysankę do snu spokojnego,

A ziemia otula swego syna wiernego,

 

Bo nie ma jego grobu, nie możemy dziś położyć na nim kwiatów.

Powiedzcie tu wszyscy: czy zasłużył na to?

Nie! Nie zasłużył na to.

Nad tym dziś boleją nasze serca.

 

Czy była potrzebna jego śmierć męczeńska?

Pragnął, by między nami była zawsze zgoda,

Ale czy spotkała go za to nagroda?

Łzy rozpacz tu już dziś nie pomogą.

 

Niech jego śmierć będzie dla pokoleń przestrogą.

O kim tu dziś mówię?

Wszyscy go tutaj pamiętają.

Jest to wspomnienie o bohaterze Basaju.

Wiersz napisany przez Danutę Ślązak (1938-2023) z Mircza z okazji 70. rocznicy „krwawej niedzieli”

Kamilę Bogowską (z d. Basaj) odwiedził w Sandomierzu Mariusz Hryń.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kasztelan 29.12.2023 22:40
W miejscowości Małków żyje bratanek Stanisława Basaja, Tadeusz Basaj ma nieco odmienne zdanie odnośnie śmierci Rysia. Wskazuje raczej na koniokradów, członków jego oddziału, wymienia ich z imienia i nazwiska. Może tym tropem warto podążyć

historyk 26.12.2023 16:01
Pytanie do autora artykułu, jak odniesie się do takich faktów: 1) większość ofiar akcji z 10 marca 1944 r. akcji BCH i AK stanowiły kobiety i dzieci. Są dokładne listy ofiar, okoliczności śmierci; 2) prawnik profesor Polskiej Akademii Nauk stwierdził, że akcja na Sahryń, to klasyczna zbrodnia wojenna, jak jest zbrodniarz to są i zbrodniarze. Kto dowodził ta akcją?

Лис 27.12.2023 15:44
Autora artykułu (nie tylko tego tekstu) już dawno przestały interesować fakty.

Wojciech B 21.02.2026 14:20
A skąd takie dane że większość to kobiety i dzieci ? To one były w tych bunkrach i to one obsługiwały CKM przy wejściu do wsi ? Tak pytam konkretnie bo relacji tych ludzi którzy tam byli mam wiele. Pan wie dokładne dlaczego Sahryń został doszczętnie zniszczony ? Bo to właśnie stąd odbywały się rajdy na Polskie wsie. Te magazyny broni które tam były to tez zgromadziły te matki z dziećmi ?

Wojciech B 21.02.2026 14:23
A kto te fakty potwierdzi osobiście że to w większości kobiety i dzieci ? To one tak dzielnie dzierżyły CKM przy wejściu do Wsi ? To one kopały ziemianki z magazynami broni ? To one wykonywały nocne wypady na Polskie wsie ?

Wołyniak 26.12.2023 10:56
Z przekłamaniami i manipulacjami o "majorze" Basaju rozprawił się już dawno dr Mariusz Zajączkowski: https://czasopisma.ipn.gov.pl/index.php/pis/article/view/157 Pan Wójtowicz po raz kolejny broni kogoś, kogo obronić się już nie da. Proponuję wrócić do pisania poezji.

Cube 25.12.2023 14:20
Ryś zasłużył na pomnik, jednak nikt na taki pomysł nie chce wpaść bo można obrazić ukr.

Li 26.12.2023 21:35
Postawcie tym ukraińskim cywilom, których wymordował i tym polskim cywilom, których przez niego wymordowali Niemcy.

Reklama
Przytulne mieszkanie | Wożuczyn -Cukrownia | 51m2 Cena: 160000 PLNSzukasz gotowego do zamieszkania lokum w spokojnej okolicy, które łączy nowoczesny styl z domowym ciepłem? To mieszkanie w miejscowości Wożuczyn-Cukrownia czeka właśnie na Ciebie!Kluczowe informacje:Powierzchnia: 51,33 m²Piętro: 1. piętroCena: 160 000 zł do negocjacjiUkład pomieszczeń:Mieszkanie zostało zaprojektowane z myślą o maksymalnej funkcjonalności i przestrzeni:Kuchnia z jadalnią: Serce domu, idealne na wspólne posiłki.Salon: Przestronny i jasny, idealny do odpoczynku.Pokój: Ustawna sypialnia lub pokój dla dziecka.Duża łazienka: Komfortowa przestrzeń, która pomieści wszystko, czego potrzebujesz.Przedpokój: Komunikacja łącząca pomieszczenia.Standard wykończenia:Mieszkanie po remoncie, dzięki czemu prezentuje się bardzo świeżo i nowocześnie:Sufity: Efektowne, nowoczesne sufity podwieszane, które nadają wnętrzu charakteru.Podłogi: Praktyczne połączenie paneli (w pokojach) oraz płytek (w kuchni i łazience).Okna: Nowoczesne okna PCV (plastikowe), zapewniające dobrą izolację cieplną.Ogrzewanie: Dwa niezależne źródła ciepła – wydajny piec na ekogroszek oraz klimatyczny kominek, który stworzy wyjątkowy nastrój w zimowe wieczory.Media i udogodnienia:Mieszkanie jest w pełni uzbrojone i gotowe do eksploatacji:Wodociąg miejskiKanalizacjaInstalacja elektrycznaDlaczego warto?Miejscowość Wożuczyn-Cukrownia to lokalizacja dla osób ceniących spokój, a jednocześnie wymagających pełnej infrastruktury technicznej. Niskie piętro (1.) jest ogromnym atutem dla rodzin z dziećmi oraz osób starszych. Mieszkanie nie wymaga nakładów finansowych na start – wchodzisz i mieszkasz!Cena: 160 000 zł do negocjacjiZapraszam do kontaktu i na prezentację mieszkania!Monika Hart723 771 [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 3Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Data dodania ogłoszenia: 29.04.2026Przytulne mieszkanie | Wożuczyn -Cukrownia | 51m2
Dom z 7 oddzielnymi apartamentami wysokiej klasy Cena: 2600000 PLNGotowy biznes inwestycyjny w sercu Roztocza – KrasnobródCena - 2 600 000 zł brutto (w tym 23% Vat)Na sprzedaż dochodowa nieruchomość położona w atrakcyjnej turystycznie miejscowości Krasnobród, w regionie Roztocze. To idealna propozycja dla inwestora szukającego gotowego biznesu pod wynajem krótkoterminowy.Najważniejsze atuty nieruchomości:dom w konstrukcji szkieletowej, wybudowany przez właściciela – specjalistę w tej dziedziniewykonanie w wysokim standardzie, z dbałością o detale i trwałośćbudynek zaprojektowany od początku jako obiekt pod wynajem (odkurzacz centralny, oddzielna pralnia)7 niezależnych apartamentów o zróżnicowanej powierzchnikażdy apartament wyposażony w aneks kuchenny i prywatną łazienkęsprzedaż obejmuje pełne, wysokiej klasy wyposażenienieruchomość gotowa do generowania dochodu od pierwszego dniaUdogodnienia dla gości:przestronna, zadbana działkaaltana wypoczynkowaboisko do siatkówkistoły i ławki zewnętrzneklimatyczny leśny zakątekhamaki i strefy relaksuDodatkowy potencjał inwestycyjny:możliwość dokupienia ok. 20 arów działki budowlanejopcja rozbudowy (np. dodatkowe domki pod wynajem) lub powiększenia części rekreacyjnejInformacje formalne:sprzedaż jako gotowy biznesfaktura VAT 23%To nieruchomość, która łączy świetną lokalizację, przemyślany projekt i realny potencjał dochodowy — idealna inwestycja w rozwijającym się regionie turystycznym.Działka i budynek posiadają wszystkie media.Zainteresowany? Zapraszam na prezentację, w trakcie której można zobaczyć potencjałnieruchomości.Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakupnieruchomości.Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepszeoferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytaniadotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:• Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości• Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej• Rzetelne oceny wartości nieruchomości• Uzyskanie świadectwa energetycznegoNie zwlekaj – zadzwoń już dziś!Paweł WyszyńskiDoradca ds. nieruchomościtel. 781 812 827e-mail: [email protected]ółnoc Nieruchomości ZamośćData dodania ogłoszenia: 24.04.2026Dom z 7 oddzielnymi apartamentami wysokiej klasy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JaTreść komentarza: Białoruski reżim ?W Polsce reżim Tuska!!!Data dodania komentarza: 30.04.2026, 21:00Źródło komentarza: Białoruski reżim wypuszcza Andrzeja PoczobutaAutor komentarza: Regionalny kibicTreść komentarza: No to są jaja! Sezon się kończy a kluby będą potrzebować punktów więc Pan Jacek zapewne będzie skóry do rozmów i posypią się karteczki i karneData dodania komentarza: 30.04.2026, 20:30Źródło komentarza: W III lidze występował w trzech zespołach. Dziś jest szkoleniowcem Orkana BełżecAutor komentarza: AMBER GOLDTreść komentarza: Wy tępe lemingi na prawdę myślicie że ten sopocki POdawacz płaszczów coś w sprawie pana Poczobuta zrobił ?! Tacy jesteście naiwni ??? Przecież to oszust ! Jego ten polak tyle obchodzi co oszukani ludzie w Amber Gold !!!Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:26Źródło komentarza: Białoruski reżim wypuszcza Andrzeja PoczobutaAutor komentarza: Z Hrubieszowa.Treść komentarza: Ciebie za to co napisales powinni Cie zgwałcić pała po d.pie zeby Ci mozg zboczeńcu z pranym mózgiem zebys zapamiętał do konca zycia . Oczywiscie za obrażanie stróżów prawa ! Ciemnoto PiSlamu.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:03Źródło komentarza: Hrubieszowska drogówka odbiera prawa jazdy jedno po drugim!Autor komentarza: Z Laszczowa.Treść komentarza: Typowy stary przydupas ludzi patologi ktora kradła gdzie tylko sie dało któremu zrobiono pranie mozgu i dał sie sprzedac za miskę ryzu . Ślepy z nienawisci i nic nie widzi jak teraz oszuści uciekli za granice na Węgry . Pochodze z tych stron i wstyd mi za Ciebie ze jestes taki naiwny .Data dodania komentarza: 30.04.2026, 18:32Źródło komentarza: Białoruski reżim wypuszcza Andrzeja PoczobutaAutor komentarza: mięso armatnieTreść komentarza: kto na koszarach nie może znaleźć miejsca parkingowego? mieszkańcy czy pracownicy wojska? wszystkie osiedla dookoła jednostki są zastawiane przez samochody pracowników wojska. wojsko to zakład pracy chronionej ? spora część pracowników ma ewidentny problem ze wzrokiem? nie widzi znaków drogowych, czy jednak ma problem ze zrozumieniem ich? badania lekarskie jakim cudem przechodzą? przecież tu ewidentnie albo wzrok albo głowa chora jest.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 18:28Źródło komentarza: Co najbardziej irytuje kierowców w Zamościu? Lista, jaką stworzyli czytelnicy, jest długa
Reklama
Reklama
Reklama