Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 17 czerwca 2026 07:46
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Zamość/Biłgoraj: Poszła się wyleczyć. Po operacji straciła głos

Po zabiegu usunięcia lewego płata tarczycy pacjentka straciła głos. Czy specjalista z zamojskiego szpitala „papieskiego” popełnił błąd w sztuce lekarskiej? To spróbuje wyjaśnić prokuratura, która wszczęła śledztwo w sprawie narażenia kobiety na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez niewłaściwe przeprowadzenie zabiegu.
Zamość/Biłgoraj: Poszła się wyleczyć. Po operacji straciła głos
Do zabiegu doszło w październiku 2019 r. Pacjentka została wypisana do domu, choć nie mogła mówić.

Autor: Fot. Pixabay.com

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa trafiło do Prokuratury Rejonowej w Zamościu, która – z uwagi na współpracę z lekarzami szpitala „papieskiego” – poprosiła o wyłączenie i przekazanie sprawy do prowadzenia innej jednostce. Zajęli się nią śledczy z Biłgoraja. – Po zgromadzeniu dokumentacji medycznej, będziemy przesłuchiwać świadków, a następnie sprawa zostanie skierowana do zaopiniowania przez biegłych zakładu medycyny sądowej – poinformowała nas Ewa Kuźnicka, szefowa Prokuratury Rejonowej w Biłgoraju.

W dobrym stanie

Mieszkanka Zamościa chorowała na raka tarczycy. W sierpniu 2019 r. przeszła zabieg usunięcia płata prawego tarczycy, który wykonano na oddziale chirurgii ogólnej i onkologicznej zamojskiego szpitala „papieskiego”. Niedługo po tym, decyzją konsylium onkologicznego, zamościanka została zakwalifikowana do kolejnej operacji. Chodziło o radykalne wycięcie tarczycy, czyli usunięcie pozostałego, lewego płata. Do zabiegu doszło w październiku 2019 r.

Pacjentka została po zabiegu wypisana do domu – jak napisano w karcie informacyjnej – w stanie dobrym, choć nie mogła mówić. Po opuszczeniu szpitala jej stan się pogorszył. Dodatkowo, nikt jej nie poinformował o negatywnych skutkach zabiegu, który – jak się później okazało – doprowadził do uszkodzenia nerwu krtaniowego wstecznego, czego konsekwencją było porażenie strun głosowych, a ponadto nie udzielono pacjentce żadnych zaleceń co do dalszego leczenia.

Nie powinni operować

Kobieta, która do tej pory ma kłopoty z mówieniem, nie zamierzała tego tak zostawić i zgłosiła swój przypadek do Wojewódzkiej Komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych w Lublinie. Komisja – w oparciu o opinię biegłych – wydała orzeczenie potwierdzające nieprawidłowości w leczeniu. W trakcie postępowania ustalono, że szpital nie dysponował sprzętem niezbędnym do przeprowadzenia skomplikowanej operacji, a tym samym zabieg w ogóle nie powinien być przeprowadzony w zamojskiej placówce. Z uwagi na to lekarz, który zdecydował o możliwości przeprowadzenia operacji oraz doprowadził do uszkodzenia nerwu krtaniowego, popełnił błąd medyczny, a więc umyślnie spowodował ciężki uszczerbek na zdrowiu pacjentki. Dodatkowo, wypisując pacjentkę ze szpitala w „stanie dobrym” (taka informacja znalazła się na karcie pobytu w szpitalu) mogło dojść do poświadczenia nieprawdy w dokumentacji.

Dużo wycierpiała

Takie są ustalenia Wojewódzkiej Komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych w Lublinie. Po otrzymaniu jej orzeczenia, mieszkanka Zamościa postanowiła złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury, a ta wszczęła śledztwo w sprawie narażenia kobiety na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez niewłaściwe przeprowadzenie zabiegu. Na ustalenia śledczych trzeba będzie poczekać.

Zwróciliśmy się do dyrekcji Szpitala Wojewódzkiego im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu z pytaniami, czy poczuwa się do winy i czy po orzeczeniu Wojewódzkiej Komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych w Lublinie zaproponowano pacjentce jakieś odszkodowanie. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

A pacjentka? – Dużo się wycierpiałam, moja rodzina też musiała wiele przejść – powiedziała nam mieszkanka Zamościa. – Przez 8 miesięcy w ogóle nie mówiłam i wszystko mogło się różnie skończyć. Sama musiałam walczyć o odzyskanie głosu. Do tej pory mam problemy z mówieniem, utrzymują się duszności, psychikę też ciężko odbudować. Człowiek nie idzie do szpitala po to, żeby z niego wyjść w gorszym stanie. Lekarz mógł powiedzieć, że nie mając odpowiedniego sprzętu, ryzyko komplikacji jest większe. Nie powiedział, a w szpitalu usłyszałam później, że o komplikacjach mogłam się dowiedzieć z internetu. Nikt nie powiedział „przepraszam”. Miałam silną wolę, żeby z tego wyjść i muszę doprowadzić tę sprawę do końca.

Do tematu wrócimy.

Chcesz wiedzieć więcej i być na bieżąco z informacjami z regionu, czytaj Kronikę Tygodnia wydanie papierowe i e-wydanie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Pacjent 12.07.2022 19:08
Nie jest to jedyny przypadek w Zamościu. Kilku pacjentów po takim zabiegu ma dr. Roma......

kmicic 12.07.2022 17:41
a czy miała podpisać zgodę na błąd w sztuce lekarskiej? Przecież te blankietowe zgody - wymuszane przez szpitale- są bezskuteczne, pacjent nie może zrzec się z góry swoich praw, a poza tym my nie oczekujemy od lekarzy cudów a jedynie fachowości i choć odrobinę empatii, za to ciągle słyszymy o coraz to nowych postulatach płacowych lekarzy, jakby zapomnieli, że w Polsce - w odróżnieniu np od USA - studia lekarskie finansowane są głównie z pieniędzy zwykłych podatników, z wyjątkiem płatnych studiów zaocznych, o tym konkretnym przypadku nie wypowiadam się bo trudno kogoś oskarżać na podstawie samej relacji medialnej, ciekawi mnie tylko jaką składkę płaci szpital ubezpieczycielowi za skutki błędów w sztuce lekarskiej, bo ostatecznie to nie szpital ani lekarz nie będą ewentualnie płacić odszkodowania cywilnego (inna sprawa to kwestia ewent. zarzutów karnych postawionych konkretnemu lekarzowi)

Zawisza Ciemny 12.07.2022 08:09
Nic przed zabiegami nie podpisywała ? Jednak, MY, pacjenci zawsze oczekujemy od lekarzy cudów ale lekarze to tylko normalni ludzie a organizm człowieka jest niesamowicie skomplikowany i nieprzewidywalny

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Powaga Treść komentarza: Do świnki Pigi...Elcia spójrz w lustro i nie obrażaj innych jeśli sama wyglądasz jak wyglądasz . No poważni ludzie dyskutują na poważne argumenty a nie wyśmiewają innych będąc cwani anonimowo. Wstyd. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 14:15 Źródło komentarza: Wojna o tablice adresowe w Zadębcach. Dlaczego inwestycja z Funduszu Sołeckiego obrasta kurzem? Autor komentarza: Do hejterów Treść komentarza: Im więcej ktoś wylewa jadu i obraża innych, tym więcej mówi o sobie. Ten komentarz jest tego najlepszym przykładem. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 13:20 Źródło komentarza: Wojna o tablice adresowe w Zadębcach. Dlaczego inwestycja z Funduszu Sołeckiego obrasta kurzem? Autor komentarza: 🙈 Treść komentarza: Strzelaj dalej, niestety pudło😁 Data dodania komentarza: 16.06.2026, 12:59 Źródło komentarza: Wojna o tablice adresowe w Zadębcach. Dlaczego inwestycja z Funduszu Sołeckiego obrasta kurzem? Autor komentarza: Z Treść komentarza: Profesjonalna egzekucja. Policja dopiero teraz, gdy się dowiedziała, może się tym zająć. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 12:18 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Policja ustaliła tożsamość śmiertelnie postrzelonego mężczyzny Autor komentarza: Hetman Treść komentarza: Prezydent to typowy pajac ,rządzi stary układ kolesi od lat .Przetargi na remonty ,stadion wygrywają sami swoi .Efekty widać tandeta za dużą kasę ,ślepy tępy lud zamojski od lat popełnia błędy a potem jęczy że pajaca wybrali z układu nieudaczników . Data dodania komentarza: 16.06.2026, 10:50 Źródło komentarza: Prezydent Zamościa i „zakonnice”. Czy to obraża katolików? Awantura o zdjęcie z Rajdu Koguta Autor komentarza: Tylko tyle . Treść komentarza: Dziad widac z Ciebie bo szukasz petów po śmietnikach bo na szlugi Cie nie stac i tylko urojenia pisowskie masz w głowie . Data dodania komentarza: 16.06.2026, 10:05 Źródło komentarza: Prezydent Zamościa i „zakonnice”. Czy to obraża katolików? Awantura o zdjęcie z Rajdu Koguta
Reklama
Reklama
Reklama