Podczas halloweenowej akcji mieszkańcy mogli wyprowadzić na spacer psy przebywające w zamojskim schronisku. W wydarzeniu wziął udział także jeden z mieszkańców, który po zakończeniu spacerów uczestniczył w losowaniu voucherów. Jego nazwisko znalazło się wśród zwycięzców.
Zamiast jednak skorzystać z nagrody, postanowił przekazać ją osobom pracującym w schronisku. Jak tłumaczy, zwykły „niedzielny” spacerowicz nie jest jego zdaniem osobą, która najbardziej na nią zasługuje.
CZYTAJ TEŻ: Szkoły znów zaśpiewają hymn. MEN czeka na zgłoszenia
– Chciałbym przekazać voucher dziewczynom ze schroniska – za ich codzienną pracę, zaangażowanie i ogromne serce wkładane w opiekę nad zwierzętami – napisał.
Na tym jednak nie poprzestał. Zadeklarował, że ufunduje i opłaci drugi, taki sam voucher, który pracownicy schroniska będą mogli przekazać osobie szczególnie zaangażowanej w pomoc zwierzętom.
PRZECZYTAJ: Awanse w policji. W KMP w Zamościu wręczono akty mianowania na wyższe stopnie służbowe [ZDJĘCIA]
To gest, który pokazuje, że akcja nie skończyła się wraz z ostatnim spacerem. Jej uczestnik zwrócił uwagę na tych, którzy z bezdomnymi zwierzętami mają kontakt nie tylko od święta, ale każdego dnia.
– Bo prawdziwymi bohaterami tej historii są ci, którzy każdego dnia są przy tych zwierzętach – podkreślił.
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Zamościu zorganizowało akcję wyprowadzania piesków na spacery 31 października. W „Strasznym Spacerze” wzięli udział mieszkańcy oraz m. in. prezydent Zamościa Rafał Zwolak.
PRZECZYTAJ: Nowy pawilon w zamojskim schronisku. Zamość stawia na lepsze warunki dla psów


Napisz komentarz
Komentarze