Podczas działań na drogowym przejściu granicznym celnicy dwukrotnie trafili na niezgłoszone do odprawy ludzkie włosy. Surowiec próbowali przewieźć dwaj mężczyźni – jeden z nich tłumaczył funkcjonariuszom, że pasma są prezentem dla żony. Ponieważ towar nie został zgłoszony do kontroli, całe 4 kg ładunku trafiło do depozytu.
CZYTAJ TEŻ: Rozbity gang handlu ludźmi. Szokujące kulisy „biznesu” za miliony
Osobny przemyt udaremniono na torach, sprawdzając pociąg towarowy wjeżdżający do Polski. W ramie platformy kolejowej mundurowi znaleźli 62 foliowe woreczki zawierające łącznie 6,3 kg tytoniu do fajki wodnej. W tej sprawie wszczęto już postępowanie karno-skarbowe.


Napisz komentarz
Komentarze