Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 18 marca 2026 21:35
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Barszcz Sosnowskiego zagrożeniem w lasach. W Nadleśnictwie Tomaszów trwa walka z toksycznym intruzem

Na wschodnich rubieżach Nadleśnictwa Tomaszów trwa niebezpieczna, ale bardzo precyzyjna operacja. Leśnicy prowadzą walkę z barszczem Sosnowskiego – rośliną, która jest groźna nie tylko dla zdrowia ludzi, ale także dla całych ekosystemów. Akcja prowadzona jest w lasach na terenie gminy Lubycza Królewska, m.in. w okolicach Machnowa Starego i Rudy Żurawieckiej.
Barszcz Sosnowskiego zagrożeniem w lasach. W Nadleśnictwie Tomaszów trwa walka z toksycznym intruzem
Obecnie działania obejmują około 3 hektary, rozsiane w kilku punktach.

Autor: Fot. Andrzej Łata/Nadleśnictwo Tomaszów

– Walczymy z barszczem Sosnowskiego już od jakiegoś czasu, ale wyłącznie na terenie lasu, tam gdzie są młode sadzonki – wyjaśnia Karol Jańczuk z Nadleśnictwa Tomaszów. – Nie walczymy z tym, co się dzieje wzdłuż dróg, łąk czy nieużytków. Chodzi nam o to, by umożliwić rozwój nowego pokolenia lasu.

Czytaj też: Bielik w potrzebie. Szybka akcja leśników z Nadleśnictwa Tomaszów [ZDJĘCIA]

Toksyczny przeciwnik

Barszcz Sosnowskiego zawiera niebezpieczne furanokumaryny – związki, które uczulają skórę na promieniowanie UV i w połączeniu ze słońcem powodują dotkliwe oparzenia. Szczególnie groźne są upalne, parne dni, kiedy roślina uwalnia lotne olejki eteryczne.

– Nawet wdychanie powietrza w miejscu, gdzie rośnie barszcz, może być groźne, dlatego osoby wykonujące zabiegi są w pełni zabezpieczone – mówi Karol Jańczuk. 

Na zdjęciach z akcji widać pracowników w białych kombinezonach ochronnych, maskach i goglach. To nie leśnicy, lecz pracownicy Zakładu Usług Leśnych, działający na zlecenie nadleśnictwa.

Skuteczna strategia

Choć metody mechaniczne (m.in. wykopywanie i podcinanie) nie eliminują barszczu całkowicie, pozwalają ograniczyć jego ekspansję. Ważne, by wykonać zabiegi w odpowiednim czasie – w fazie kwitnienia, zanim roślina zdąży zawiązać nasiona.

– Trudno zlikwidować barszcz Sosnowskiego wszędzie tam, gdzie się rozsiewa. To bardzo uparta i żywotna roślina. Nasz cel to ochrona młodych bukowych upraw, które są najbardziej zagrożone – podkreśla Karol Jańczuk. – Barszcz rośnie szybko i wypiera inne rośliny. Młode sadzonki bez naszej pomocy nie mają szans w starciu z tak szybko rosnącą rośliną.

Obecnie działania obejmują około 3 hektary, rozsiane w kilku punktach. 

– To nie są wielkie powierzchnie, ale dla młodych sadzonek każdy metr się liczy. Gdy drzewka osiągną zwarcie i zacienią glebę, barszcz sam zacznie przegrywać walkę o światło – tłumaczy Jańczuk.

Przeczytaj: Kronika Tygodnia uruchamia newsletter. Na start darmowy kryminał, potem więcej niespodzianek

Niebezpieczny dla ludzi, zabójczy dla bioróżnorodności

Barszcz Sosnowskiego to nie tylko problem zdrowotny. W polskich warunkach jest gatunkiem ekspansywnym, który wypiera roślinność rodzimą i zakłóca równowagę biologiczną. 

– Zagłusza z dużą łatwością nasze rodzime rośliny. Po prostu nie daje innym gatunkom szans – mówi przedstawiciel nadleśnictwa.

Dlatego leśnicy apelują: uważajcie podczas leśnych wędrówek na barszcz Sosnowskiego! Nawet krótki kontakt z sokiem tej rośliny może skończyć się poważnymi oparzeniami.

Zemsta Stalina

Barszcz Sosnowskiego, znany także jako „zemsta Stalina”, został sprowadzony do Polski z Kaukazu w latach 50. XX wieku jako roślina pastewna. Niestety, szybko okazał się inwazyjnym zagrożeniem, które wypiera rodzime gatunki i zagraża zarówno ludziom, jak i zwierzętom. Obecnie jego uprawa jest w Polsce zakazana, a właściciele gruntów mają obowiązek jego usuwania. Skuteczna walka z barszczem wymaga połączenia metod mechanicznych i chemicznych (nie wszędzie da się je stosować) oraz konsekwencji przez wiele lat. Ważna jest także edukacja społeczeństwa i monitorowanie nowych ognisk występowania tej niebezpiecznej rośliny.

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

mieszkaniec 15.07.2025 22:06
W gminie Lubycza barszczyk sobie spokojnie rośnie przy głównych drogach i pan wójt z ekipą mają to gdzieś.

qwerty 16.07.2025 12:23
A szkoda gadać. Dwa lata temu zgłaszałem do gminy "znalezisko". Dalej tam jest. Gmina przez dwa lata nie wygospodarowała środków na wycinkę.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: puknijcie sięTreść komentarza: Widzę po komentarzach ,że wszyscy tu są znawcami, historykami, specjalistami, ekspertami w każdej dziedzinie, nawet jeśli ich nie było na świecie jeszcze to już wszystko wiedzą najlepiej.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 10:40Źródło komentarza: Grabowiec tablicą pamiątkową uczcił ofiary akcji ReinhardtAutor komentarza: Miejscowy .Treść komentarza: Ciemnoto klasy O .Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:56Źródło komentarza: Pani wójt na medal. Monika Podolak doceniona przez Wojewodę LubelskiegoAutor komentarza: Emeryt.Treść komentarza: Ciemnoto propagandy widac po Tobie kto Cie zrobil nieuku z pod ciemnej gwiazdy . BRAWO- nieudaczniku.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:54Źródło komentarza: Coraz mniejsze braki kadrowe w policji. Rośnie zainteresowanie służbąAutor komentarza: Lublin.Treść komentarza: Dziurę nieuku zrobili Twoi mafiozi ktorzy rzadzili blaznie przez 8- lat i nie moga pogodzić sie teraz tym gdyż brakuje im wypasionego koryta . Ale widac po Tobie ze jestes ofiara sekty i piszesz trzy po trzy . Sieroto!Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:44Źródło komentarza: Kto zrobi najpiękniejsze palmy w powiecie tomaszowskim? Bełżec ogłasza konkursAutor komentarza: Emerytka.Treść komentarza: Śmieszny jest Ten czlowiek na tym zdjęciu .Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:18Źródło komentarza: Były prezydent Zamościa Andrzej Wnuk komentuje kontrolę NIK i sprawę zaginionej teczkiAutor komentarza: Klaudiusz 35.Treść komentarza: Frajerem idioto jestes Ty z pod budki z piwem ochlaptusie PiSuaru.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:13Źródło komentarza: Znaleziono fragmenty niezidentyfikowanego obiektu. Sprawą zajmuje się Żandarmeria Wojskowa
Reklama
Reklama
Reklama