Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 29 września 2026 23:20
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Dziecko z bólu nie mogło jeść i pić, straciło część ucha

Oblewała córkę żrącą substancją i zbierała na jej leczenie. Dramat dziewczynki spod Łukowa

Koszmar 10-letniej Julii ze wsi pod Łukowem trwał latami. Matka aplikowała na jej twarz żrące substancje, po czym z lubością publikowała w sieci zdjęcia poranionej dziewczynki, opisywała objawy wymyślonej choroby i prosiła o pieniądze na leczenie. Była aktywna w internecie, prasie i telewizji. Prokuratura w Lublinie postawiła Monice B. zarzuty dotyczące wieloletniego znęcania się fizycznego i psychicznego nad swoim dzieckiem.
Twarz dziewczynki toczyły rozległe pęcherze, które pękały, tworząc palące rany. Wchłaniały się i pojawiały nowe, nie gojąc się nigdy do końca. Na brodzie pozostały po nich grube bliznowce, na policzkach głębokie szramy
Twarz dziewczynki toczyły rozległe pęcherze, które pękały, tworząc palące rany. Wchłaniały się i pojawiały nowe, nie gojąc się nigdy do końca. Na brodzie pozostały po nich grube bliznowce, na policzkach głębokie szramy

Źródło: zdjęcia udostepbniane w nediach społecznościowych przez Monikę B.

Monika B. od ponad roku przebywa w areszcie. W tym czasie w jej sprawie toczyło się śledztwo. Postępowanie zostało zainicjowane po zawiadomieniu dyrektorki Uniwersyteckiego Szpitalu Klinicznego Nr 1 w Lublinie, gdzie leczono i diagnozowano córkę kobiety, Julię. Lekarka miała wątpliwości co do pochodzenia wykwitów skórnych na twarzy dziecka.

– Zawiadamiająca wskazała, iż obraz kliniczny oraz przebieg choroby małoletniej nie odpowiadał żadnej znanej naukowo i empirycznie jednostce chorobowej, co więcej, morfologia i ewolucja wykwitów skórnych na twarzy dziecka nie miały charakteru naturalnego, a okoliczności ich powstania należało wyjaśnić – poinformowała prok. Jolanta Dębiec.

Monika B. miała znęcać się nad swoją córką fizycznie i psychicznie ze szczególnym okrucieństwem; źródło: Policja Lubelska
 

23 kwietnia 2025 r. Prokuratura Okręgowa w Lublinie skierowała do Sądu Okręgowego w Siedlcach akt oskarżenia przeciwko 45-letniej Monice B. Czytamy w nim, że od końca lutego 2017 r. do 15 stycznia 2024 r. miała znęcać się fizycznie i psychicznie ze szczególnym okrucieństwem nad dziewczynką.

Oskarżona „doprowadzała do kontaktu skóry dziecka w obrębie twarzy i karku z bliżej nieustaloną płynną substancją toksyczną o cechach drażniących/żrących, powodując rozległe zmiany skórne w różnych fazach rozwoju od rumienia i stanów zapalnych poprzez blizny aż do nieodwracalnych ubytków tkanek w wyniku martwicy niezakaźnej, w szczególności ubytek części dolno-brzeżnej prawej małżowiny usznej na granicy obrąbka i płatka usznego”. 

Z bólu nie jadła i nie piła
 

Julia jest późnym dzieckiem swoich rodziców. Gdy przyszła na świat przez cesarskie cięcie, jej mama miała 35 lat, a tata, 50. Dziewczynka była drobna, ale zdawało się, że zdrowa jak ryba, bo z dziesięcioma punktami w skali Apgar. W domu w Sięciaszce Drugiej na siostrę czekała dwójka rodzeństwa – starszego o 11 i 14 lat.

Niedługo później rozpoczął się kilkuletni horror dziecka. Pierwszym objawem miała być wysoka gorączka i biegunki z krwią – tak przynajmniej twierdziła Monika B. Później twarz dziewczynki zaczęły toczyć rozległe pęcherze, które pękały, tworząc palące rany. Wchłaniały się i pojawiały nowe, nie gojąc się nigdy do końca. Na brodzie pozostały po nich grube bliznowce, na policzkach głębokie, długie szramy – jakby na drodze, którą spływała stróżka cieczy.

Rany powstawały trzy, cztery razy w miesiącu. Przez uszkodzoną skórę do krwiobiegu dziewczynki dostał się gronkowiec, co dodatkowo osłabiło pozostający w ciągłym stanie zapalnym organizm. Gdy bąble pojawiały się w jamie ustnej, z bólu nie jadła i nie piła. Wtedy jedynym ratunkiem były kroplówki.

Tajemnicza choroba zaczęła atakować także powieki. Bolesne zmiany uniemożliwiały dziewczynce otwieranie oczu. W wyniku martwicy niezakaźnej pojawiły się nieodwracalne ubytki tkanek. Dziewczynka straciła m.in. część prawego ucha.

PRZECZYTAJ: Hrubieszów. Śledczy nie mają wątpliwości: ojciec molestował 4-letnią córkę. Jest akt oskarżenia

Lekarze rozkładali ręce i polecali konsultacje w klinice w Niemczech. Julia była pod opieką m.in. chirurga, dermatologa, immunologa, logopedy, nefrologa, neurologa, reumatologa i specjalisty od chorób metabolicznych. Przyjmowała antybiotyki, czopki przeciwbólowe, leki od padaczki, sterydy. Buzię musiała zawsze mieć wysmarowaną specjalną maścią. Jako 4-latka miała już za sobą kilka biopsji.

Najpierw podejrzewano zapalenie skórno-wielomięśniowe, później rzadkie pęcherzowe oddzielanie się naskórka lub pęcherzycę, ale żadne badania nie były w stanie jednoznacznie wskazać przyczynę cierpienia dziewczynki. Zlecono szczegółową analizę kilkunastu genów, które warunkują wszystkie poznane do tej pory dziedziczne postacie tych chorób.

Pieniądze za cierpienie
 

„Ataki” – jak rodzice określali moment pojawiania się nowych poparzeń – sprawiały, że dziecko piszczało z bólu.

– Jak córka ma atak, nie możemy zapalić światła, siedzimy po ciemku, bo w oczy ją razi i boli. Wyłączone jest wszystko, nie może nawet radio grać – mówił ojciec Julii w TVN-ie.

Reportaż programu „Uwaga” opowiadał o niezidentyfikowanej chorobie wówczas już 5-latki oraz trudnej sytuacji jej rodziców. Monika B. wcześniej zgłaszała się do lokalnych mediów, by nagłośnić zbiórki pieniędzy. W 2019 r. opisała sytuację swojej rodziny na łamach Radia Biper. Mówiła wtedy, że szuka funduszy na leczenie córki oraz wyremontowanie starego domu, który odziedziczyli po rodzicach Mariana.

Monika B. publikowała w internecie zdjęcia swojej córki i prosiła internautów o pomoc pieniężną na jej leczenie

Monika B. zrezygnowała z pracy, by – jak mówiła – opiekować się Julią i szukać dla niej pomocy. Żyli ze świadczeń na dzieci i skromnej renty inwalidzkiej Mariana. Przepuklina kręgosłupa i dyskopatia nie pozwalały mu pracować, choć robił, co mógł, by dorobić. Zadłużenia spłacali wyprzedając skromny majątek. Miesięczne koszty leczenia dziewczynki wynosiły kilka tysięcy złotych. Potrzebne były opatrunki, maści i lekarstwa. Dużą część wydatków pochłaniały koszty dojazdów do specjalistów.

Caritas Diecezji Siedleckiej otworzyła specjalne subkonto, na którym zbierane były środki na leczenie i rehabilitację Julii. Na jej rzecz można było przekazać najpierw jeden, później półtora procent podatku. Wolontariusze rozdawali ulotki z informacją o sytuacji dziewczynki i sposobach pomocy. Wielu indywidualnie kupowało rodzinie najpotrzebniejsze rzeczy. Powstał także internetowy bazarek, gdzie chętni niesienia pomocy sprzedawali swoje rzeczy, rękodzieło czy ciasta. Pieniądze ze sprzedaży zasilały konto bankowe rodziny B.

Na jednej ze stron internetowych przeznaczonych do gromadzenia funduszy na cele charytatywne, od 14 października 2020 r. na rzecz Julii wpłaciło 5397 osób. Zbiórka została zamknięta 1 lipca 2021 r. z kwotą 208 tys. 606 zł. Fundacja, do której należy platforma, zapewniała, że „zrzutka” została zweryfikowana na podstawie wiarygodnej dokumentacji medycznej. „Dotychczasowe wydatkowanie środków było przeznaczone na opiekę medyczną” – poinformowali.

Chora z bólu
 

W sieci Monika B. szczegółowo i nad wyraz plastycznie opisywała stan swojej córki. Pisała o jednostronnym niedosłuchu, problemach z układem moczowym, autyzmie, o ranach przyklejających się do ubrań, zakrwawionej pościeli.

„Kolejny płat skóry odchodzi z jej pięknej twarzy, a ja nie posiadam sensu w byciu mamą, bo nie potrafię tego zatrzymać” – relacjonowała. Wiele było też o niej samej – o tym, jak co noc biegnie do Julii, gdy ta rozpaczliwie krzyczy z bólu, o heroicznej walce o jej zdrowie i opiece przez 24 godziny na dobę. Pod swoim „selfie” napisała, że tak właśnie wygląda mama chorej córki, która nie śpi.

„Kilometry bandaży, litry maści, kilogramy opatrunków. Rany owijamy bandażami, które muszą być zmieniane kilka razy dziennie. Były czasy, że Julka tylko płakała, teraz płacze i odchodzi od zmysłów, wyrzucając swoje emocje gdzie się da” – opisywała podkreślając, że ból fizyczny jej dziecka, dla niej jest równie silnym cierpieniem psychicznym. Ubolewała też nad niemożliwością przytulenia córki, bo – jak opowiadała na łamach portalu Łuków24 – „boli ją każdy, nawet delikatny dotyk”. W wywiadzie z łzami w oczach mówiła, że boi się, że obejmując ją, zrobi jej krzywdę i sprawi jeszcze więcej cierpienia.

PRZECZYTAJ TEŻ: Szok. Matka wykorzystywała swojego syna i sprzedawała filmy w sieci

W swoich internetowych wpisach narzekała też o rzekome obarczanie ją winą za stan zdrowia córki oraz brak wyrozumiałości ze strony społeczeństwa. „Widzą okaleczone dziecko i nie szczędzą mi okropnych słów, ponieważ nie rozumieją, że taka jest choroba mojego dziecka” – pisała i apelowała, by każda mama była specjalnie chroniona, bo jest superbohaterką. „Ja nie mam jak uchronić własnej córki przed cierpieniem” – broniła się.

Wspominała też o swojej bezradności i pękającym sercu, gdy Julia pyta: „mamusiu, kiedy przestanie mnie boleć?”. Dziewczynka wstydziła się swojego wyglądu. Obawiała się wyśmiania, ludzkich spojrzeń i pytań. Płakała, gdy wiedziała, że znów muszą ruszać w Polskę, po kolejne diagnozy i bolesne badania.

W 2020 r. po konsultacjach w poradni psychologiczno-pedagogicznej, uznano, że Julia przejawia opóźnianie w rozwoju psychoruchowym i nie będzie mogła pójść jeszcze do szkoły. Zdaniem matki, jej wciąż moczyła się w nocy. Indywidualny tok nauczania i trwająca pandemia COVID nie pomagały w tęsknocie 5-latki za rówieśnikami. Dziecko musiało unikać kontaktów z innymi, bo – jak tłumaczyła dziennikarzom TVN-u jej Monika B. – „jak gdzieś pojedzie, to albo pojawia się jej coś na buzi, albo pojawia się infekcja, która przeradza się w chorobę. Mamy unikać kontaktów, tym bardziej w pandemii”. Dziewczynka czas spędzała głównie z Moniką B. W tym czasie ojciec próbował łatać rodzinny budżet.

Objawy, których nie było
 

Gdy w lutym 2024 r. pod parterowym domem w Sięciaszce Drugiej zaparkowało kilka radiowozów, Marian był przekonany, że to pomyłka. Gdy funkcjonariusze wyprowadzili jego zakutą w kajdanki żonę, poczuł, że osuwa się na ziemię. Potrzebował pilnej pomocy medycznej. Długo nie wierzył, że to Monika jest przyczyną schorzeń ich córki. Julia bezgranicznie jej ufała i kochała. Tak jak on. Widział, że córka nie boi się matki i nie patrzy na nią jak na oprawcę, wręcz szukała w jej ramionach ukojenia w cierpieniu. Jednak większość dnia nie było go z rodziną, nie wiedział więc, czy oprócz przepisanych maści, kobieta nie aplikuje na skórę dziewczynki czegoś „od siebie”.

Medycy już wcześniej podejrzewali, że przyczyna wykwitów skórnych dziecka nie ma charakteru naturalnego. Sposobom wykonywania władzy rodzicielskiej przyglądał się sąd opiekuńczy. Blisko półtora roku przed zatrzymaniem Moniki B., rodzice Julii zostali wezwani na przesłuchania do łukowskiej prokuratury. W tym czasie dziewczynka była badana przez psychologa. Po pierwszych próbach ustalenia przez wymiar sprawiedliwości, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami rodziny B., Julia musiała jeszcze dużo wycierpieć, zanim została odłączona od matki.

Po jej zatrzymaniu pytała o nią i czekała na jej powrót. Jednak Monika B. nie wróciła po 48 godzinach, jak zakładali jej bliscy. Decyzją sądu została umieszczona w zakładzie karnym na trzy miesiące. Środek zapobiegawczy jest regularnie przedłużany do dziś. W tym czasie twarz Julii zagoiła się, rany zabliźniały. Jej stan uległ znacznej poprawie także w kwestii rozwoju. Dziecko prawidłowo rozwija się poznawczo i w końcu ma kontakt z rówieśnikami, bo uczęszcza do szkoły.

Monika B. nie przyznaje się do zarzucanych jej czynów; źródło: Policja Lubelska

Jak ustalono w toku postępowania zmiany występujące u dziewczynki, do których miała doprowadzić Monika B., mają charakter urazowy i wskazywały na zewnątrzpochodną przyczynę wygenerowaną zachowaniem człowieka. Biegli z różnych gałęzi medycyny zwrócili uwagę na intencjonalne oddziaływanie na skórę substancji drażniącej, bo miejsca te przybierały formy geometryczne – kwadratów i prostokątów. Co więcej, zmiany występowały praktycznie tylko w jednej okolicy ciała. Specjaliści wykluczyli również wystąpienie u pokrzywdzonej wszystkich znanych światowej nauce i praktyce lekarskiej chorób skóry. Wykazali także, że Julia nie wykazuje żadnych cech niepełnosprawności intelektualnej, przejawów autyzmu czy nawet padaczki, co latami było sugerowane i diagnozowane przez jej matkę.

Ze szczególnym okrucieństwem

Lubelska prokuratura oceniła, że Monika B. spowodowała u swojej córki ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci trwałego zeszpecenia ciała i zaburzającego normalne społeczne funkcjonowanie, w tym spełnianie adekwatnych do kolejnych etapów życia. Za szczególne okrucieństwo uznano też przedstawianie przed służbą zdrowia i organami ochrony prawnej mechaniczne uszkodzenia ciała dziecka za zmiany chorobowe. Grozi jej do 20 lat więzienia. Nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. Jej proces najprawdopodobniej rozpocznie się w tym roku.

Biegli uznali, że Monika B. jest w pełni poczytalna. Jednak w ocenie psychiatrów wykazuje zaburzenia osobowości w postaci zaburzeń pozorowanych, czyli zespołu Münchhausena z przeniesienia. Zaburzenia to polega na celowym wprowadzaniu przez opiekuna objawów choroby u dziecka lub innej osoby pod jej opieką, aby wzbudzić współczucie i uwagę ze strony otoczenia, a także uzyskać z tego tytułu korzyści m.in. finansowe.

Julia w lutym skończyła 10 lat. Na jej skórze nie stwierdzono nowych zmian skórnych. Opiekuje się nią tata i pełnoletnie rodzeństwo. Władza rodzicielska matki została sądownie zawieszona. W internecie widnieje zbiórka pieniędzy na rzecz pomocy Julce i jej 60-letniemu ojcu, który utrzymuje się jedynie z prac dorywczych, a zarobione pieniądze w całości przeznacza na utrzymanie siebie i córki. Zbiórka ta nie jest jednak tak popularna, jak te, które prowadziła Monika B.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

grrrr 07.05.2025 21:07
kara smierci takiej po co płacic na nią pieniadze w wiezieniu

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 22000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 22.000,00 zł (słownie: dwadzieścia dwa tysiące złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 2.200,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 21 października 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 22 października 2026 r. o godzinie 13.00 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 9.00 - 15.00 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 29.09.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
PRZESTRONNY DOM 220 m² | 13 ARÓW | ZAMOŚĆ, UL. GÓRNA Cena: 1290000 PLN Szukasz przestronnego domu w Zamościu, z dużą działką i miejscem dla całej rodziny? Ta nieruchomość daje znacznie więcej przestrzeni niż typowy dom miejski.Na sprzedaż wolnostojący dom o powierzchni użytkowej ok. 220 m², położony na dużej, 13-arowej działce przy ul. Górnej w Zamościu.To propozycja dla osób, które chcą mieszkać w mieście, ale jednocześnie mieć własny ogród, prywatność i przestrzeń, której trudno szukać przy współczesnej zabudowie jednorodzinnej.DOM DLA RODZINY – I NA LATAPowierzchnia około 220 mkw daje możliwość wygodnego zamieszkania większej rodzinie i zapewnia przestrzeń, której często brakuje w nowych, kompaktowych domach.Duża liczba pomieszczeń pozwala wydzielić strefę dzienną, sypialnie, gabinet czy dodatkowe pomieszczenia gospodarcze, zależnie od potrzeb przyszłych mieszkańców.Dom został wybudowany w 2002 roku i wykończony w 2003 roku. Wnętrze jest w bardzo dobrym stanie i nadaje się do użytkowania.13 ARÓW DZIAŁKI – PRAWDZIWA PRZESTRZEŃJednym z największych atutów tej nieruchomości jest działka o powierzchni 1300 m².To przestrzeń, która daje znacznie więcej możliwości niż typowa działka przy domu w mieście.Możesz stworzyć tutaj:- prywatny ogród,- miejsce do wypoczynku,- bezpieczną przestrzeń dla dzieci,- strefę rekreacyjną i miejsce na spotkania z rodziną,- ogród warzywny lub sad,- a nawet rozbudować istniejące zagospodarowanie – zgodnie z obowiązującymi przepisami.13 arów w granicach Zamościa to jeden z tych atutów, które docenia się szczególnie po zamieszkaniu.GARAŻ Dom posiada garaż w bryle budynku, co zapewnia wygodę codziennego użytkowania, szczególnie zimą.LOKALIZACJA – ZAMOŚĆ, UL. GÓRNANieruchomość położona jest w spokojnej części zabudowy jednorodzinnej, a jednocześnie w granicach miasta.To dobre rozwiązanie dla osób, które nie chcą rezygnować z wygody Zamościa, ale jednocześnie nie chcą mieszkać w zwartej zabudowie lub na niewielkiej działce.DLACZEGO WARTO ZOBACZYĆ TEN DOM?- 220 m² powierzchni użytkowej- duża 13-arowa działka- wolnostojący dom w Zamościu- garaż w bryle budynku- częściowe podpiwniczenie- przestrzeń dla większej rodziny- możliwość stopniowego unowocześnienia wnętrza- prywatny ogród i dużo miejsca wokół domu- spokojna zabudowa jednorodzinnaTO NIE JEST DOM DLA KAŻDEGO – I WŁAŚNIE W TYM TKWI JEGO POTENCJAŁJeżeli szukasz nowego domu w standardzie katalogowym, znajdziesz na rynku wiele takich ofert.Jeżeli natomiast zależy Ci na dużym, solidnym domu, dużej działce i lokalizacji w Zamościu, a jednocześnie chcesz mieć możliwość dostosowania wnętrza do własnych potrzeb, ta nieruchomość zasługuje na uwagę.Zapraszam na prezentację – najlepiej zobaczyć tę nieruchomość na żywo i samemu ocenić przestrzeń, działkę oraz możliwości, jakie daje ten dom.Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠  ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠  ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠  ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Tomasz JuszczakDoradca ds. nieruchomościtel. 504 288 990e-mail: [email protected]ółnoc Nieruchomości Zamość Data dodania ogłoszenia: 23.09.2026 PRZESTRONNY DOM 220 m² | 13 ARÓW | ZAMOŚĆ, UL. GÓRNA
Nowoczesny dom o powierzchni 176 m² z zadbaną działką | Hrubieszów Cena: 890000 PLN Prezentujemy Państwu zadbany, gotowy do zamieszkania dom wolnostojący z użytkowym poddaszem, położony w Hrubieszowie przy ul. W. Jagiełły, na osiedlu Jagiellońskim.Dom o powierzchni 176 m² posadowiono na dużej, ogrodzonej i zagospodarowanej działce o powierzchni 33 arów (3300 m²).Nieruchomość łączy komfort przestronnego domu, prywatność dużej posesji i bliskość miejskiej infrastruktury. To propozycja dla osób, które szukają przestronnego domu dla rodziny, cenią sobie dużą ilość zielonej przestrzeni i możliwość wypoczynku we własnym ogrodzie, a jednocześnie chcą zachować wygodny dostęp do miasta. Funkcjonalny układ dwóch kondygnacji pozwala na komfortowe oddzielenie części wspólnej od bardziej prywatnej. Dom może być również dobrym rozwiązaniem dla rodziny wielopokoleniowej lub osób potrzebujących dodatkowej przestrzeni do pracy, nauki czy przyjmowania gości.Dużym atutem jest funkcjonalny parter przystosowany dla osób z trudnościami z poruszaniem się – zastosowano tutaj bezprogową przestrzeń oraz drzwi o szerokości 90 cm, co ułatwia swobodne przemieszczanie się po tej kondygnacji.PARAMETRY DOMUbudynek wolnostojący, murowany, podpiwniczonypowierzchnia mieszkalna domu: 176 m² (parter + użytkowe poddasze),dodatkowo 56 m² piwnicy z pomieszczeniami gospodarczymi i kotłownią,stan: gotowy do zamieszkania,własne centralne ogrzewanie - piec zasypowy na ekogroszek,ogrzewanie podłogowe,monitoringokna PCV trzyszyboweelewacja ocieplona styropianem, na zewnątrz pokryta tynkiem strukturalnym; stropodach ocieplony wełną mineralną o podwyższonych parametrach instalacje elektryczna, hydrauliczna, grzewcza i piec pochodzą z 2017 rokuDom w obecnym kształcie powstał w 2017 roku w wyniku gruntownej przebudowy, kapitalnego remontu oraz rozbudowy istniejącego, niewielkiego domu murowanego. Z pierwotnego budynku zachowano jedynie część konstrukcji murowanej – fundamenty zostały odpowiednio zaizolowane, wykonano nowe wylewki, a całość została poddana kompleksowej modernizacji i rozbudowie. W ramach inwestycji dom został powiększony o znaczną część parteru, całe poddasze i taras, dzięki czemu uzyskał zupełnie nową bryłę, funkcjonalność i standard. Zastosowano nowoczesne rozwiązania budowlane i instalacyjne, a nieruchomość została wykończona z dbałością o estetykę i detale.W praktyce jest to dom o standardzie i charakterze współczesnego budynku, który od 2017 roku funkcjonuje w obecnej formie. Jest zadbany, gustownie wykończony i gotowy do zamieszkania bez konieczności przeprowadzania dodatkowych prac remontowych.UKŁAD DOMUDom posiada przestrzeń mieszkalną na dwóch kondygnacjach. Parter stanowią pomieszczenia z . Cała kondygnacja została przystosowana do potrzeb osób z trudnościami w poruszaniu się – bezprogowa przestrzeń oraz drzwi o szerokości 90 cm zapewniają wygodną komunikację.Na parterze znajdują się:3 pokoje, w tym jeden z wyjściem na balkon,kuchnia,korytarz,łazienka.Użytkowe poddasze stanowi dodatkową, niezależną strefę domu, którą można wykorzystać jako część prywatną, pokoje dla dzieci, gabinet lub przestrzeń dla gości. Na poddaszu znajdują się:3 pokoje,garderoba,łazienka,hol.Obie kondygnacje łączy gustowna klatka schodowa ze schodami wykończonymi naturalnym drewnem, stanowiąca elegancki element wnętrza.Przestrzeń do wypoczynkuBezpośrednio przy domu znajduje się wyjątkowy, 50 metrowy zadaszony taras, który tworzy naturalne przedłużenie przestrzeni mieszkalnej i pozwala komfortowo spędzać czas na świeżym powietrzu.Na terenie posesji znajduje się również:wybrukowane teren przygotowany pod wolnostojący basen,miejsce na ognisko lub grilla,plac zabaw – idealny dla dzieci,część rekreacyjna,liczne nasadzenia, krzewy ozdobne i drzewa owocowe.Całość otoczona jest zielenią i kwiatami, dzięki czemu posesja zapewnia przyjemną atmosferę, prywatność i możliwość wypoczynku w spokojnym otoczeniu.DZIAŁKA I MEDIApowierzchnia działki: 33 ary / 3300 m²działka jest ogrodzona i zagospodarowanana posesję prowadzi zautomatyzowana brama, furtka wyposażona jest w domofonpodjazd i ciągi piesze przy domu wyłożone są kostką brukową, podjazd i miejsca postojowe utwardzonedziałka jest monitorowana nowoczesnym systemem kamerenergia elektryczna: z sieciwoda: z sieci miejskiej oraz na potrzeby gospodarcze własna studniakanalizacja: szamboDuża powierzchnia działki daje wiele możliwości wykorzystania – od rodzinnego wypoczynku i rekreacji, przez ogród, aż po stworzenie własnej, prywatnej przestrzeni do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Dojrzała zieleń, drzewa owocowe, nasadzenia i ogrodzenie sprawiają, że posesja jest już zagospodarowana i nie wymaga tworzenia ogrodu od podstaw.LOKALIZACJADom położony jest przy ul. W. Jagiełły, na osiedlu Jagiellońskim w Hrubieszowie, na spokojnych obrzeżach miasta. Otoczenie zieleni i drzew pozwala cieszyć się spokojem oraz prywatnością. Jednocześnie, dojazd do centrum Hrubieszowa zajmuje kilka minut samochodem, dzięki czemu mieszkańcy mogą wygodnie korzystać ze sklepów, szkół, usług i pozostałych punktów infrastruktury miejskiej.Ta nieruchomość będzie odpowiednia dla rodziny lub osób szukających stworzenia własnego miejsca do pracy, z wykorzystaniem dostępnej przestrzeni zarówno domu jak i działki.Dom jest zadbany i nowoczesny, nie wymaga pilnych nakładów. Dużemy metraż pozwoli wygodnie mieszkać tu nawet większej rodzinie, oferując przestronne i funkcjonalne wnętrza. Co ważne, dom charakteryzuje się też niskimi kosztami utrzymania a własne ogrzewanie gwarantuje niezależność. To idealne miejsce dla osób ceniących spokój, przestrzeń i bliskość natury.Zapraszam na prezentację, to miejsce zasługuje by zobaczyć je na żywo.Justyna Łagoda 665 750 080Północ Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 322- 400 ZamośćPomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości.Nasz doradca kredytowy bezpłatnie pomoże Ci sprawdzić zdolność kredytową i przedstawi najkorzystniejszą ofertę z ponad 10 banków!Posiadasz podobną nieruchomość? Zadzwoń i skorzystaj z bezpłatnej konsultacji, gdzie odpowiem na pytania dotyczące Twojej nieruchomości, jej ceny oraz procesu sprzedaży.. Data dodania ogłoszenia: 18.09.2026 Nowoczesny dom o powierzchni 176 m²  z zadbaną działką | Hrubieszów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Tylko prawda. Treść komentarza: Jestes glupszy jak ustawa przewiduje . Czyja to wina ze paliwo takie drogie . Czy to jest wina tego rzadu i Tuska ? Wina jest tylko definitywnie czlowieka ktory rozpoczął wojne z Iranem i czlowiek ze snusem ktory wetuje na obniżkę ! Taka kochani jest prawda . Data dodania komentarza: 29.09.2026, 19:49 Źródło komentarza: Kampania cukrownicza w Werbkowicach wchodzi na pełne obroty. Jakość nadrabia stratę w tonażu Autor komentarza: AA Treść komentarza: A Ty masz od swojego herr paliwo za 5, 19. Uśmiechaj się - tamci przez 8 lat kradli a ci przez 3 już sie nażarli razem z tymi pslu Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:45 Źródło komentarza: Kampania cukrownicza w Werbkowicach wchodzi na pełne obroty. Jakość nadrabia stratę w tonażu Autor komentarza: BRONEK. Treść komentarza: Trzeba uciekać tam gdzie pieprz rośnie ! Data dodania komentarza: 29.09.2026, 16:28 Źródło komentarza: Co robić podczas ataku z powietrza? Jest instrukcja, MSWiA zaczyna ją rozpowszechniać Autor komentarza: Sekta . Treść komentarza: No i dobrze Józkowi z Hrubieszowa! Nie bedzie chlał gorzale a pozniej farmazony wciskał . Data dodania komentarza: 29.09.2026, 16:23 Źródło komentarza: Kampania cukrownicza w Werbkowicach wchodzi na pełne obroty. Jakość nadrabia stratę w tonażu Autor komentarza: Tepota . Treść komentarza: Tylko ze chory umysłowo czlowiek tego nie zrozumie i zachowuja sie jak sekta i dlatego tak sie zachowuje Haha . To widac po nim i samym nagłówku . Data dodania komentarza: 29.09.2026, 15:18 Źródło komentarza: Polskie myśliwce poderwane. Dron znów rozbił się przy granicy Autor komentarza: MATKA Treść komentarza: jakie będą wyroki ile chorych przez takie praktyki pogłębiło się w chorobie dalej nie chcę pisać Data dodania komentarza: 29.09.2026, 15:04 Źródło komentarza: 100 proc. leku znikało z apteki. Pacjent nie dostawał nic. GIF ujawnia skalę procederu
Reklama
Reklama
Reklama