Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 19:19
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Zamość: Nie podrzucajcie zwierząt! Zoo to nie azyl dla jeży i jerzyków

Małe sarenki i zające, ale też jeże i jerzyki, a nawet gołębie z zamojskiej starówki próbują „wcisnąć” do zamojskiego zoo miłośnicy zwierząt. Powiatowy lekarz weterynarii w Zamościu kolejny raz przypomina, że ogród zoologiczny to nie jest miejsce dla zwierząt dziko żyjących.
Dzikie zwierzęta powinny pozostawać w ich naturalnym środowisku.
Dzikie zwierzęta powinny pozostawać w ich naturalnym środowisku.

Liczba osób zgłaszających się do zamojskiego zoo ze zwierzętami dziko żyjącymi była na tyle duża, że dyrekcja Ogrodu Zoologicznego im. Stefana Milera w Zamościu zgłosiła ten problem powiatowemu lekarzowi weterynarii w Zamościu Jackowi Sakowi, a ten ostatni zwrócił się ze stosownym pismem do wójtów i burmistrzów z powiatu zamojskiego. Jacek Sak przypomina, że ogród zoologiczny, którego statutowym obowiązkiem jest ochrona gatunków zagrożonych, nie może przyjmować zwierząt o „nieznanym statusie epizootycznym”, czyli takich, które mogą być nosicielami chorób zakaźnych.

Zoo to nie azyl

– Ogrody zoologiczne to miejsca, w których na stosunkowo małej powierzchni znajduje się znaczna ilość często bardzo cennych zwierząt. W takich warunkach choroby zakaźne mogą się rozprzestrzeniać w sposób bardzo gwałtowny – wyjaśnia Jacek Sak.

Dodaje, że izolacja ogrodów zoologicznych jest niezbędna w celu zapewnienia bezpieczeństwa zwierząt w nich przebywających.

To samo słyszymy od Grzegorza Garbuza, dyrektora Ogrodu Zoologicznego im. Stefana Milera w Zamościu. 

– Współpracujemy z europejskimi ogrodami, możemy bezpiecznie wymieniać się między sobą zwierzętami bez konieczności ich kwarantanny, dlatego mamy całkowity zakaz przyjmowania zwierząt dziko żyjących – mówi dyrektor Garbuz. 

– Dzikie zwierzęta powinny pozostawać w ich naturalnym środowisku. Jeżeli rodzice wyrzucają z gniazda jedno czy dwoje młodych, to nie dlatego, że ich nie lubią, ale po to, żeby wykarmić pozostałe. Znaleziony podczas spaceru mały zajączek czy sarenka wcale nie muszą być opuszczone. Rodzice wiedzą, gdzie się znajdują, słyszą je i przyjdą, aby je nakarmić. Nie zabierajmy młodych do domu w głupim przekonaniu, że im pomagamy, bo tak naprawdę tylko pogarszamy ich byt. Zoo to nie azyl. Takie ośrodki funkcjonują w całym kraju i jeśli ktoś odczuwa potrzebę, to powinien jeża, jerzyka czy gołębia ze starówki tam dostarczyć.

Powiatowy lekarz weterynarii w Zamościu dodaje, aby w przypadku nielotów nie dotykać ich. – Pozostawiony na młodych ptakach nasz zapach może doprowadzić do porzucenia młodego ptaka przez rodziców – mówi Jacek Sak. – W taki sam sposób powinniśmy się zachować, gdy napotkamy młode sarny czy zające.

O boćku, co został na zimę

Wzorowo ze swoich obowiązków wywiązali się urzędnicy i mieszkańcy gm. Miączyn, u których zimował bocian. Przypomnijmy, że telefony do Urzędu Gminy Miączyn rozdzwoniły się w połowie października ub. roku. O bocianie, który siedzi na gnieździe w miejscowości Miączyn-Stacja, informowali mieszkańcy i kierowcy (miejscowość leży przy drodze krajowej nr 74 na trasie Zamość-Hrubieszów). 

„Bocian, który nie odleciał i przebywa na terenie naszej gminy, jest ptakiem zdrowym, w ciągu dnia poluje, żeruje na pobliskich łąkach w dolinie rzeki Siniochy. Na nocleg wraca do gniazda. Dlatego, urzędnicy nie internowali, gdyż bocian daje sobie dobrze radę sam i nie potrzebuje pomocy” – taka informacja pojawiła się na stronie internetowej gminy.

Urzędnicy skonsultowali się wcześniej z Kamilem Piwowarczykiem ze Stowarzyszenia „Szansa dla Bociana” oraz z ornitologami z Zamojskiego Towarzystwa Przyrodniczego. Dowiedzieli się, że w przypadku osobników zdrowych, niewykazujących oznak zranienia czy choroby nie ma konieczności interwencji (pomoc potrzebna jest ptakom, które np. złamały skrzydło i nie są w stanie latać lub cierpią z powodu innego poważnego urazu czy choroby). Jak nas poinformował Maciej Wasilewski z Urzędu Gminy Miączyn, bociek nie spędził całej zimy w Miączynie-Stacji, tylko przemieszczał się wzdłuż doliny rzeki Siniochy.

 – Był widziany na gnieździe w Kotlicach i Koniuchach-Kolonii i wszystko wskazuje na to, że przetrwał zimę – powiedział nam pan Maciej.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jam jest 20.06.2024 08:16
Ustanowić karę 5 000 zł za zabieranie dziko żyjących zwierząt, nakładać i się moment wtrącanie się w dziką przyrodę.

PO to zło 20.06.2024 10:42
typowo bolszewicki wpis - kara, kara, kara 5 tys. za wszystko

Brawo 20.06.2024 08:01
Kondonki nie POdrzucajcie ciapatych Polakom to nie jest miejsce i azyl dla dziko żyjących.

Normalny 20.06.2024 21:05
Po prostu zabierzcie socjal panu burakowi to się znajdą ludzie na śmieciarzy i inne niewymagające większej inteligencji zajęcia.

Brawo 23.06.2024 06:25
Zawsze LGBTQ ma najwięcej i mundrości do POwiedzenia tęczowe dyrdymały.

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mecenasTreść komentarza: Niedawno pan min Żurek takich co łamią przepisy nazywał bandytami drogowymi O jak groził !Data dodania komentarza: 3.02.2026, 14:57Źródło komentarza: Minister Żurek i… przejście dla pieszych. Będzie mandatAutor komentarza: Gostek.Treść komentarza: Co z tego widac to jestes sam wykolejony czlowieku.Data dodania komentarza: 3.02.2026, 14:43Źródło komentarza: Panowie jechali na podwójnym gazie. Weekendowy rekordzista z gm. Mircze ma 24 lataAutor komentarza: makTreść komentarza: Zależnie od sprawy czasem zamiatają pod dywan a czasem nie. Jak komendant główny policji Boroń w 2024 rozwalił służbowe bmw x5 dachując na autostradzie A1 to sprawa została umorzona w sądzie i nikt niby nie był winny, mieli ściągnąć sprzęt do zczytania prędkości z komputera w momencie wypadku, ale cudownie przed dokonaniem tego sprawę umorzyli. A podatnicy zapłacili za nowe BMW X5.Data dodania komentarza: 3.02.2026, 13:49Źródło komentarza: Minister Żurek i… przejście dla pieszych. Będzie mandatAutor komentarza: kmicicTreść komentarza: na tym filmiku widać i słychać, ze najpierw Pan Minister kwestionował swoje sprawstwo, pomimo, że na filmie widać wyraźnie, że kobieta była już na pasach w momencie jak on dojeżdżał do nich, widocznie PR-owcy zrobili swoje i Pan minister łaskawie zmienił zdanie... a tak w ogóle to powinni zakazać tego typu wywiadów, niezależnie kto kieruje samochodem powinien skoncentrować się na obserwacji jezdni i terenu koło niej a nie w tym czasie udzielać wywiaduData dodania komentarza: 3.02.2026, 13:10Źródło komentarza: Minister Żurek i… przejście dla pieszych. Będzie mandatAutor komentarza: BrawoTreść komentarza: Wraszcie mandat dla bandyty drogowego jak cytuje takich neo minister ŻurekData dodania komentarza: 3.02.2026, 12:29Źródło komentarza: Minister Żurek i… przejście dla pieszych. Będzie mandatAutor komentarza: BrawoTreść komentarza: Gwałtowny wzrost likwidacji POrodówek 18 w styczniu dla naszego dobra piekło kobiet gdzie marsz miliona serc rechot hiPOkryzji i zakłamaniaData dodania komentarza: 3.02.2026, 12:26Źródło komentarza: Sezon grypowy 2026. Jest już 550 zgonów. A szczyt dopiero przed nami
Reklama
Reklama
Reklama