Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 25 sierpnia 2026 20:26
Reklama
Reklama

Do 3 razy sztuka! Z podzamojskich Bortatycz dopłynął kajakiem do Warszawy

Łabuńką, Wieprzem i na koniec królową polskich rzek – Wisłą. Po pokonaniu ponad 400 km pan Janusz z Łabuniek Pierwszych dotarł kajakiem z Zamościa do Warszawy. Na mecie – na Plaży Romantycznej przy moście południowym – czekali na niego najbliżsi. Z dyplomem, który sami wymyślili.
Pan Janusz wyruszył w drogę 29 maja z Bortatycz. Płynął do Warszawy etapami – Łabuńką, Wieprzem, a na koniec Wisłą.
Pan Janusz wyruszył w drogę 29 maja z Bortatycz. Płynął do Warszawy etapami – Łabuńką, Wieprzem, a na koniec Wisłą.

W Warszawie zameldował się 8 lipca. – Przy moście południowym czekał już na mnie komitet powitalny – śmieje się pan Janusz z Łabuniek Pierwszych k. Zamościa, który za trzecim razem pokonał kajakiem wymyśloną przez siebie trasę z Zamościa do Warszawy.

To byli najbliżsi 67-latka, którzy dzielnemu kajakarzowi, gdy już wyszedł na brzeg, wręczyli dyplom za zajęcie – oczywista oczywistość – pierwszego miejsca.

Miejscem akcji była stołeczna Plaża Romantyczna.

Kajak po liftingu

O jego pasji pisaliśmy rok temu. Przypomnijmy, że używany kajak kupił ponad trzy dekady temu w Krasnobrodzie, bo ktoś likwidował wypożyczalnię. Przez te wszystkie lata kajak leżał i czekał na „wodowanie”. Gdy trzy lata temu nasz rozmówca przeszedł na emeryturę, zaczął go przerabiać. Po bokach – na całej długości – umieścił dwie rury PCV. Dzięki temu kajak jest stabilny na wodzie i nie przewróci się na przeszkodzie. Na wyposażeniu jest też koło od roweru, które w razie potrzeby można założyć, aby przetoczyć ważący prawie 80 kg kajak z miejsca na miejsce. Dodatkowo kajak ma dwa krzesła z oparciami i można doczepić do niego beczkę, w której mieszczą się namiot, śpiwory, kilka butelek wody i lekka kuchenka.

Do trzech razy sztuka

Pan Janusz pierwszy raz wybrał się w podróż dwa lata temu, ale do stolicy nie dopłynął. Meta była w Dęblinie. W zeszłym roku wyprawa zakończyła się w Kozienicach. W tym roku zacisnął zęby i 29 maja – z nurtem Łabuńki – wyruszył z Bortatycz przed siebie. – Dziennie mogę zrobić do 40 km, sporadycznie do 60 km, bo na tyle wystarcza sił – opowiada.

Dopłynął do Ruskich Piask, gdzie Łabuńka wpada do Wieprza, a następnie Wieprzem – do Izbicy. Później był Krasnystaw, Stężyca Nadwieprzańska i Borowica, za którą jest kanał Wieprz-Krzna. Kolejny przystanek to Jaszczów, za nim Kijany, Wólka Rokicka, Leszkowice, Jeziorzany i Kośmin, za którym Wieprz wpada do Wisły. Pierwszym większym miastem na Wiśle był Dęblin. Z Zamościa do Dęblina „zrobił” około 300 km.

W kierunku stolicy wypłynął z Dęblina 5 lipca. Do pokonania miał ponad 100 km. – Na progu spiętrzającym w Kozienicach jest bardzo niebezpiecznie i można stracić życie – opowiada pan Janusz. – Panowie z elektrowni pomogli mi przetransportować kajak poza przeszkodę, dzięki czemu udało mi się pokonać ten odcinek.

Do stolicy było coraz bliżej.

Sam sobie sterem

Przy niesprzyjającej pogodzie kajak zostawiał u poznanych ludzi, a sam busem albo pociągiem wracał do domu. Przy sprzyjających wiatrach rozbijał namiot nad brzegiem rzeki albo na „bezludnych wyspach” na Wiśle. – Odkąd jestem na emeryturze, nigdzie mi się nie spieszy, a poza tym, jak chyba każdy, lubię czasem pobyć sam – mówi. – Piękne są poranki nad wodą, śpiew słowików, unoszące się mgły. Poza tym fajnie jest mieć świadomość, że jest się skazanym tylko na siebie. Ta wyprawa była inna niż poprzednie, bo w przeciwieństwie do wcześniejszych, gdy na niektórych etapach towarzyszył mi ktoś z rodziny, prawie całą tegoroczną trasę pokonałem sam.

Stolica została zdobyta. To może za rok pan Janusz wyruszy z Warszawy na północ? Kierunek Gdańsk? – Na razie spełniłem swoje marzenie i nic nie planuję, ale zarzekać się nie będę – śmieje się kajakarz.

Na pewno przygotowany przez rodzinę dyplom słusznie mu się należał. Najbliżsi są dumni z wyczynu pana Janusza.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Aren 08.08.2023 13:46
Wspaniały człowiek. To jest prawdziwy gosc.

Były mieszkaniec Łęcznej z nad Wieprza. 03.08.2023 07:53
A przez Łęczną Pan Janusz nie płynął?

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Grzesko Treść komentarza: Zanim wprowadzi się nowy wzór tablic wypadałoby sprawdzić czy wszyscy dotychczasowi użytkownicy skróconych nr rej. powinni je mieć. A to dlatego, że spora część samochodów posiadających takie tablice ma miejsce na tablicę o normalnym rozmiarze, a tylko właściciel takiego auta podając we wniosku rej. "pochodzenie auta np. z USA" wymuszał wydanie małych tablic. Dlaczego? Bo wśród posiadaczy niektórych marek jest snobistycznie "dobrze widziane" posiadanie "małych tablic". Data dodania komentarza: 24.08.2026, 12:54 Źródło komentarza: Zmiana układu znaków na tablicach rejestracyjnych. Zaskakujący powód Autor komentarza: Kierowca zaw. Treść komentarza: Takich kierowcow bez wyobrazni na drodze trzeba koniecznie eliminowac zeby juz wiecej nigdy nie zasiedli za kierownica danego pojazdu . Mam styczność obserwować to na codzien!. Kochani to pomstwa do nieba jak jezdza bez wyobrazni mlodzi kierowcy za fajera ! Data dodania komentarza: 24.08.2026, 10:35 Źródło komentarza: BMW z impetem wbiło się w drzewo w Różańcu Pierwszym Autor komentarza: Emeryt. Treść komentarza: Takich typów bezszczelnych nie ma co żałować i eliminowac ze środowiska ! Glupie wytłumaczenie ze zrobil to dla żartów . To widac na codzien jak zachowuje sie to dranstwo . Ostatnio w Krakowie zamordowano młodego chłopaka ze był niby kibolem ! Data dodania komentarza: 24.08.2026, 09:30 Źródło komentarza: 23-latek z Tomaszowa Lubelskiego planował zamach na czołowych polityków [FILM] Autor komentarza: Z Treść komentarza: Mądry ten 42-latek. Data dodania komentarza: 24.08.2026, 08:53 Źródło komentarza: 11-latka za kierownicą quada! O krok od tragedii na Roztoczu Autor komentarza: Michał Treść komentarza: W tych gdeszynach to rzadko by nie wiało a jak już ma przyjść huragan to wtedy tragedia. Data dodania komentarza: 24.08.2026, 07:29 Źródło komentarza: Burza nad powiatem zamojskim. 31 interwencji strażaków Autor komentarza: Biłgorajka Treść komentarza: Tyle ginie młodych kierowców Data dodania komentarza: 23.08.2026, 22:17 Źródło komentarza: BMW z impetem wbiło się w drzewo w Różańcu Pierwszym
Reklama
Reklama
Reklama