Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 02:19
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Do 3 razy sztuka! Z podzamojskich Bortatycz dopłynął kajakiem do Warszawy

Łabuńką, Wieprzem i na koniec królową polskich rzek – Wisłą. Po pokonaniu ponad 400 km pan Janusz z Łabuniek Pierwszych dotarł kajakiem z Zamościa do Warszawy. Na mecie – na Plaży Romantycznej przy moście południowym – czekali na niego najbliżsi. Z dyplomem, który sami wymyślili.
Pan Janusz wyruszył w drogę 29 maja z Bortatycz. Płynął do Warszawy etapami – Łabuńką, Wieprzem, a na koniec Wisłą.
Pan Janusz wyruszył w drogę 29 maja z Bortatycz. Płynął do Warszawy etapami – Łabuńką, Wieprzem, a na koniec Wisłą.

W Warszawie zameldował się 8 lipca. – Przy moście południowym czekał już na mnie komitet powitalny – śmieje się pan Janusz z Łabuniek Pierwszych k. Zamościa, który za trzecim razem pokonał kajakiem wymyśloną przez siebie trasę z Zamościa do Warszawy.

To byli najbliżsi 67-latka, którzy dzielnemu kajakarzowi, gdy już wyszedł na brzeg, wręczyli dyplom za zajęcie – oczywista oczywistość – pierwszego miejsca.

Miejscem akcji była stołeczna Plaża Romantyczna.

Kajak po liftingu

O jego pasji pisaliśmy rok temu. Przypomnijmy, że używany kajak kupił ponad trzy dekady temu w Krasnobrodzie, bo ktoś likwidował wypożyczalnię. Przez te wszystkie lata kajak leżał i czekał na „wodowanie”. Gdy trzy lata temu nasz rozmówca przeszedł na emeryturę, zaczął go przerabiać. Po bokach – na całej długości – umieścił dwie rury PCV. Dzięki temu kajak jest stabilny na wodzie i nie przewróci się na przeszkodzie. Na wyposażeniu jest też koło od roweru, które w razie potrzeby można założyć, aby przetoczyć ważący prawie 80 kg kajak z miejsca na miejsce. Dodatkowo kajak ma dwa krzesła z oparciami i można doczepić do niego beczkę, w której mieszczą się namiot, śpiwory, kilka butelek wody i lekka kuchenka.

Do trzech razy sztuka

Pan Janusz pierwszy raz wybrał się w podróż dwa lata temu, ale do stolicy nie dopłynął. Meta była w Dęblinie. W zeszłym roku wyprawa zakończyła się w Kozienicach. W tym roku zacisnął zęby i 29 maja – z nurtem Łabuńki – wyruszył z Bortatycz przed siebie. – Dziennie mogę zrobić do 40 km, sporadycznie do 60 km, bo na tyle wystarcza sił – opowiada.

Dopłynął do Ruskich Piask, gdzie Łabuńka wpada do Wieprza, a następnie Wieprzem – do Izbicy. Później był Krasnystaw, Stężyca Nadwieprzańska i Borowica, za którą jest kanał Wieprz-Krzna. Kolejny przystanek to Jaszczów, za nim Kijany, Wólka Rokicka, Leszkowice, Jeziorzany i Kośmin, za którym Wieprz wpada do Wisły. Pierwszym większym miastem na Wiśle był Dęblin. Z Zamościa do Dęblina „zrobił” około 300 km.

W kierunku stolicy wypłynął z Dęblina 5 lipca. Do pokonania miał ponad 100 km. – Na progu spiętrzającym w Kozienicach jest bardzo niebezpiecznie i można stracić życie – opowiada pan Janusz. – Panowie z elektrowni pomogli mi przetransportować kajak poza przeszkodę, dzięki czemu udało mi się pokonać ten odcinek.

Do stolicy było coraz bliżej.

Sam sobie sterem

Przy niesprzyjającej pogodzie kajak zostawiał u poznanych ludzi, a sam busem albo pociągiem wracał do domu. Przy sprzyjających wiatrach rozbijał namiot nad brzegiem rzeki albo na „bezludnych wyspach” na Wiśle. – Odkąd jestem na emeryturze, nigdzie mi się nie spieszy, a poza tym, jak chyba każdy, lubię czasem pobyć sam – mówi. – Piękne są poranki nad wodą, śpiew słowików, unoszące się mgły. Poza tym fajnie jest mieć świadomość, że jest się skazanym tylko na siebie. Ta wyprawa była inna niż poprzednie, bo w przeciwieństwie do wcześniejszych, gdy na niektórych etapach towarzyszył mi ktoś z rodziny, prawie całą tegoroczną trasę pokonałem sam.

Stolica została zdobyta. To może za rok pan Janusz wyruszy z Warszawy na północ? Kierunek Gdańsk? – Na razie spełniłem swoje marzenie i nic nie planuję, ale zarzekać się nie będę – śmieje się kajakarz.

Na pewno przygotowany przez rodzinę dyplom słusznie mu się należał. Najbliżsi są dumni z wyczynu pana Janusza.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Aren 08.08.2023 13:46
Wspaniały człowiek. To jest prawdziwy gosc.

Były mieszkaniec Łęcznej z nad Wieprza. 03.08.2023 07:53
A przez Łęczną Pan Janusz nie płynął?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Dajcie sami dobry przykładTreść komentarza: Pójdźmy dalej z tym tematem, zabierzmy urzędnikom prywatne telefony w pracy, po co mają ich odrywać od obowiązków służbowych!! Chcecie coś zmieniać zacznijcie od siebie!!Data dodania komentarza: 22.03.2026, 11:38Źródło komentarza: Zamość decyduje się na radykalny krok. Telefony trafią do blokowanego etuiAutor komentarza: MIECZYSŁAWTreść komentarza: Jak przyjęcie weselneData dodania komentarza: 22.03.2026, 10:17Źródło komentarza: Szpital w Szczebrzeszynie w finansowym kryzysie. Rosną koszty, NFZ spóźnia się z płatnościamiAutor komentarza: MIECZYSŁAWTreść komentarza: Nawrocki okazuje się najgorszym prezydentem POLSKIData dodania komentarza: 22.03.2026, 09:55Źródło komentarza: Drżały domy w Kryłowie i Małkowie. Rosyjski atak na Nowowołyńsk, 5 km od polskiej granicyAutor komentarza: torresTreść komentarza: w bartoszu nie ucza hiszpanskiego, jezeli sie nie myleData dodania komentarza: 21.03.2026, 21:24Źródło komentarza: Tomaszów Lubelski: Oliwia Makuch w finale „Abanico Musical”. Talent, odwaga i pasja do muzyki zapewniły jej sukcesAutor komentarza: AATreść komentarza: Co się martwicie Słońce Peru z trygrskiem was obroni a i Ursula też bedzie broniła. Tylko na Wisłą. Jak mówił jednen z partii uśmiechu Ch..j z tą Polską Wschodnią. Ważne że benzyna za 5,19. Ważne, że lekarz dzwoni do pacjęta. Wazne, że Marszałek chodzi z tęczowa szmata po Sejmie!!! Uśmiechnij się brygado. Jedzmy prince polo jak mówił i zachęcał Prezydent 2 - godzinny.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 17:43Źródło komentarza: Drżały domy w Kryłowie i Małkowie. Rosyjski atak na Nowowołyńsk, 5 km od polskiej granicyAutor komentarza: TORGOTreść komentarza: Do puknijcie się Historii nie da się wymazać a myślenie ma wielką przyszłośćData dodania komentarza: 21.03.2026, 14:11Źródło komentarza: Grabowiec tablicą pamiątkową uczcił ofiary akcji Reinhardt
Reklama
Reklama
Reklama