Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 14 sierpnia 2026 02:28
Reklama
Reklama
Strefa komfortu: wróg czy sprzymierzeniec?

Minęły trzy miesiące. Ile zostało z Twoich postanowień?

Marzec to moment, w którym pierwsza fala noworocznego zapału dawno już opadła, a rzeczywistość zaczyna weryfikować nasze plany. To właśnie teraz najłatwiej zobaczyć, które postanowienia miały szansę przetrwać, a które były jedynie chwilowym impulsem. Koniec pierwszego kwartału roku to moment, w którym noworoczne deklaracje przestają być teorią, a zaczynają zderzać się z codziennością. Dla jednych to czas satysfakcji, dla innych – pierwszych rozczarowań. Coraz częściej w tym kontekście pojawia się popularne hasło „wychodzenia ze strefy komfortu”, które przez ostatnie lata zrobiło zawrotną karierę – zarówno w mediach społecznościowych, jak i w języku codziennym.
Zdjęcie poglądowe
Zdjęcie poglądowe

Źródło: wygenerowane przez AI

Marzec to dobry czas, by zweryfikować, jak wyglądają nasze postanowienia noworoczne. Często bywa tak, że umowna data 1 stycznia silnie motywuje nas do wprowadzenia zmian w życiu, jednak równie często działa odwrotnie – wywołuje presję i zniechęcenie. W ostatnich latach w sieci coraz częściej obserwujemy trend „wychodzenia z własnej strefy komfortu”. To właśnie to hasło szczególnie często pojawiało się przy okazji noworocznych deklaracji. Ale czym tak naprawdę jest to zjawisko i czy rzeczywiście może coś zmienić w naszym życiu? 

PRZECZYTAJ TEŻ: Aż 13 firm i konsorcjów chętnych na budowę obwodnicy Zamościa w ciągu S17

Dla wielu osób oznacza to powrót do starych nawyków – rezygnację z diety, porzucenie siłowni czy odkładanie planów „na później”. To moment, w którym motywacja przestaje być impulsem, a zaczyna wymagać konsekwencji.

Czym właściwie jest strefa komfortu?

- Z perspektywy psychologicznej „strefa komfortu” to zbiór znanych schematów zachowania, środowisk i doświadczeń, w których jednostka odczuwa względne bezpieczeństwo oraz przewidywalność. Funkcjonowanie w jej obrębie wiąże się z niskim poziomem lęku i umiarkowanym pobudzeniem emocjonalnym. Naturalna skłonność do pozostawania w tej strefie wynika z podstawowych mechanizmów adaptacyjnych – ludzki mózg preferuje oszczędzanie energii poznawczej oraz unikanie potencjalnego zagrożenia. Nowość i niepewność aktywują układ stresu, dlatego zachowania rutynowe są dla nas „tańsze” poznawczo i emocjonalnie - wyjaśnia nam dr Małgorzata Kostka-Szymańska z Instytutu Psychologii UMCS. 

Moda na wychodzenie ze strefy komfortu

Psycholożka przyznaje, że w ostatnich latach wychodzenie ze strefy komfortu stało się silnym trendem kulturowym, szczególnie w kontekście postanowień noworocznych i obserwacji zachowań innych ludzi. Wynika to z kilku czynników. 

- Po pierwsze, rosnąca popularność psychologii sprawia, że wiele osób czuje się bezpodstawnie ekspertami w tym zakresie, promowane jest przekonanie, że zmiana jest zawsze możliwa i pożądana. Po drugie, media społecznościowe pokazują selektywnie i w sposób uproszczony przykłady znanych osób, którzy dokonują rzeczy niezwykłych lub oryginalnych, co może tworzyć presję ciągłego przekraczania własnych granic. Po trzecie, symbolika „nowego początku” związanego z nowym rokiem sprzyja podejmowaniu ambitnych, często radykalnych celów, które mają być dowodem osobistej transformacji, ale często do tego finalnie nie dochodzi - wyjaśnia ekspertka.

Rozwój czy presja?

Marzec jest więc pierwszym realnym sprawdzianem: czy nasze cele były rzeczywiście nasze, czy raczej narzucone przez trendy. To jednak nie oznacza, że wychodzenie ze strefy komfortu nie ma sensu. Wręcz przeciwnie – odpowiednio rozumiane może przynosić wymierne efekty.

– Umiarkowane konfrontowanie się z nowymi wyzwaniami sprzyja rozwojowi kompetencji, zwiększa poczucie własnej skuteczności oraz wzmacnia sprawczość – podkreśla ekspertka.

Z punktu widzenia psychologii to właśnie doświadczenie radzenia sobie z trudnościami buduje odporność psychiczną i elastyczność. Co ważne, kluczem nie są jednak spektakularne decyzje.

PRZECZYTAJ: Zamość: Coraz więcej mężczyzn ofiarami przemocy domowej

– Z perspektywy psychologii uczenia się i motywacji, doświadczenie poradzenia sobie w trudnej sytuacji buduje odporność psychiczną i elastyczność adaptacyjną. Może to także prowadzić do większej satysfakcji z życia, ponieważ rozwój i osiąganie celów są istotnymi źródłami dobrostanu. Kluczowe jest jednak to, że największe korzyści pojawiają się nie przy skokowych, ekstremalnych zmianach, lecz przy stopniowym poszerzaniu granic własnych możliwości - podkreśla nasza ekspertka.

Gdzie jest granica?

Warto zwrócić jednak uwagę na pewne istotne rozróżnienie. Nie każde „wyjście ze strefy komfortu” jest zdrowe.

– Istotne jest również rozróżnienie między zdrowym wychodzeniem ze strefy komfortu a działaniami prowadzącymi do przeciążenia. Psychologia opisuje tu tzw. „strefę optymalnego pobudzenia” – obszar pomiędzy komfortem a paniką. To właśnie w niej zachodzi efektywne uczenie się. Zbyt małe wyzwanie prowadzi do stagnacji, natomiast zbyt duże – do paraliżującego lęku, spadku motywacji, a w dłuższej perspektywie do wypalenia. Granica ta jest indywidualna i zależy od zasobów jednostki, takich jak wsparcie społeczne, doświadczenie czy aktualny stan psychiczny - dodaje dr Kostka-Szymańska.

Jak wychodzić ze strefy komfortu z głową?

Jak więc podejść do zmiany rozsądnie?

– Bezpieczne wychodzenie ze strefy komfortu powinno opierać się na stopniowości, realistycznej ocenie własnych możliwości oraz uważności na sygnały przeciążenia, takie jak chroniczne napięcie, bezsenność czy spadek nastroju – radzi ekspertka.

Kluczowe jest też podejście do porażek.

– Pomocne jest formułowanie celów w sposób elastyczny oraz traktowanie niepowodzeń jako elementu procesu uczenia się, a nie dowodu porażki. W tym ujęciu rozwój nie polega na permanentnym przekraczaniu granic, lecz na ich świadomym i zrównoważonym poszerzaniu - dodaje specjalistka.

A to dobra wiadomość dla wszystkich, których marcowa rzeczywistość nieco zweryfikowała styczniowe ambicje. Czy więc wyznaczanie sobie celów i planowanie mają sens? Klasyczna odpowiedź brzmi: „to zależy”. W dużej mierze od nas samych – naszego podejścia, charakteru, konsekwencji, ale też od środowiska, w którym funkcjonujemy. Nie bez powodu mówi się, że nasze otoczenie ma ogromny wpływ na nasze ambicje, sposób myślenia i poziom aspiracji. Jeśli ludzie wokół nas mierzą wysoko, my również – świadomie lub nie – zaczynamy podnosić sobie poprzeczkę.

CZYTAJ TEŻ: Drżały domy w Kryłowie i Małkowie. Rosyjski atak na Nowowołyńsk, 5 km od polskiej granicy

Warto jednak pamiętać, że rozwój powinien iść w parze z autentycznością. Dążenie do zmiany ma sens tylko wtedy, gdy jest zgodne z nami samymi, a nie wynika wyłącznie z presji otoczenia czy chwilowej mody. Własne lęki i ograniczenia najlepiej pokonywać stopniowo – małymi krokami, we własnym tempie. A kiedy sytuacja tego wymaga, nie ma nic złego w sięgnięciu po wsparcie specjalisty, który pomoże uporządkować cele i bezpiecznie przejść przez proces zmiany.

I być może właśnie marzec – a nie styczeń – jest momentem, w którym zaczyna się prawdziwa weryfikacja naszych decyzji. Bo realna zmiana nie zaczyna się w kalendarzu, tylko w naszej gotowości do działania.

 

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Brawo 25.03.2026 09:40
To brzmi jak 100 bajerów dla frajerów

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Hutki – działki z potencjałem nad Wieprzem Cena: 299000 PLN Są takie miejsca, w których inwestycja spotyka się z naturą. Tutaj za działkami płynie Wieprz, wokół są lasy, kajaki, trasy rowerowe i wszystko, za czym tęsknimy, uciekając od miasta.Na sprzedaż dwie sąsiadujące działki położone w Hutkach, zaledwie 5 km od Krasnobrodu, w wyjątkowym miejscu łączącym walory przyrodnicze Roztocza z dużym potencjałem rekreacyjnym i inwestycyjnym.Nieruchomość obejmuje:-działka nr 222 – 0,17 ha (1 700 m²)-działka nr 223 – 0,19 ha (1 900 m²)-łącznie 3 600 m²Największym atutem nieruchomości jest rzeka Wieprz znajdująca się bezpośrednio za działkami, z możliwością dostępu do rzeki. To doskonała lokalizacja dla osób ceniących naturę, ciszę i aktywny wypoczynek.PRZEZNACZENIE – DUŻY POTENCJAŁOkoło 50% powierzchni działek znajduje się w strefie SJ – wielofunkcyjnej z zabudową mieszkaniową jednorodzinną, usługową oraz zabudową letniskową.To daje szerokie możliwości wykorzystania nieruchomości – zarówno dla osoby szukającej domu lub drugiego domu na Roztoczu, jak i dla inwestora zainteresowanego domkami letniskowymi, usługami czy działalnością związaną z turystyką i rekreacją, zgodnie z zapisami MPZP.NAJWAŻNIEJSZE ATUTY:-rzeka Wieprz – bezpośrednie sąsiedztwo i dostęp do rzeki-5 km od Krasnobrodu-droga asfaltowa od frontu-prąd, gaz w drodze-sąsiedztwo zabudowy mieszkaniowej i letniskowej-spływy kajakowe-trasy rowerowe-lasy, natura i atrakcje RoztoczaTo miejsce, w którym można stworzyć własny drugi dom, rodzinne miejsce wypoczynku albo inwestycję turystyczną.Położenie nad Wieprzem, bliskość Krasnobrodu i możliwość wykorzystania części terenu pod zabudowę mieszkaniową, usługową i letniskową sprawiają, że jest to oferta z dużym potencjałem zarówno prywatnym, jak i inwestycyjnym. Data dodania ogłoszenia: 03.08.2026 Hutki – działki z potencjałem nad Wieprzem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: A kiedy tablice o mordach dzieci kobiet starców mordowanych widłami siekierami na Wołyniu Data dodania komentarza: 13.08.2026, 17:17 Źródło komentarza: Co dalej z tablicą poświęconą szczebrzeszyńskim Żydom? Autor komentarza: Taka jest prawda . Treść komentarza: Do Franek - blaznie oszustow jak Krzywousty i uciekinierzy jak Ziobro i Romanowski nie macie wstydu za grosz ! Pluc Wam w oczy a powiecie ze deszcz pada . Data dodania komentarza: 13.08.2026, 16:37 Źródło komentarza: Gmina Telatyn. Rolnicy walczą z suszą, której państwo nie widzi Autor komentarza: Kamil 46 l. Treść komentarza: Jak za PiSuar patologi co kradli oszusci na kazdym kroku na niespotykana skale jak elektrownia Ostrołęka , na Covidzie maseczkach , respiratorach i wyborach kopertowych oraz wille + to dla nich bylo eldorado dla Pinokia i Czarnka oraz Obajtka . Ciludzie zachowywali sie jak gdyby to byl i folwark a tutejsza sekta im przyklaskiwala na festynach gdyż dali sie sprzedac za miskę ryzu. Data dodania komentarza: 13.08.2026, 16:21 Źródło komentarza: Gmina Telatyn. Rolnicy walczą z suszą, której państwo nie widzi Autor komentarza: FRANEK Treść komentarza: Państwo za Tuska to jak juz kiedyś powiedział min Sienkiewicz "ch .. dupa i kamieni kupa "Wycieki Przecieki Afery Zlodziej na złodzieju Łączy ich jedak koryto Nie odejda sami ! Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:33 Źródło komentarza: Gmina Telatyn. Rolnicy walczą z suszą, której państwo nie widzi Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Uczeń Idż ty do szkoły bo jestes głupiutki! Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:12 Źródło komentarza: Gmina Telatyn. Rolnicy walczą z suszą, której państwo nie widzi Autor komentarza: Elita z NFZ Treść komentarza: Co się martwicie, znajdzie się taki następny młody Kacprzyczek i ogarnie PO cztery albo PO sześć etatów w kilu szpitalach i przychodniach , tylko musi zarobić przynajmniej PO 26 tyś. zł. za Godzinę Pracy ! Bo Oni lekarze Pracują nie to co zwykli ludzie którzy tylko robią ! Oni są lepsi bo Pracują !!! Data dodania komentarza: 13.08.2026, 13:10 Źródło komentarza: Lekarze uciekają z małych miast. Nadciąga kadrowa katastrofa
Reklama
Reklama
Reklama