Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 lutego 2026 17:59
Przeczytaj!
Reklama Baner reklamowy firmy WODBET
Reklama

Niektórzy mogą się śmiać. Błękitni Obsza z 1 punktem w rundzie wiosennej

Błękitni Obsza zajęli w IV lidze ostatnie, dwudzieste miejsce. Byli najsłabszym zespołem w grupie spadkowej. W rundzie wiosennej zdobyli tylko jeden punkt.
Z degradacją drużyna Błękitnych Obsza pogodziła się już po kilku wiosennych meczach.
Z degradacją drużyna Błękitnych Obsza pogodziła się już po kilku wiosennych meczach.

Tylko rok trwała przygoda Błękitnych Obsza z IV ligą. Po słabej rundzie jesiennej i jeszcze gorszej wiośnie zespół prowadzony przez trenera Piotra Palucha powrócił do klasy okręgowej, którą wygrał dwanaście miesięcy temu. 

– To był dla nas pożyteczny sezon, choć zakończył się spadkiem. Nie żałujemy tego, że podjęliśmy czwartoligowe wyzwanie. Żałowalibyśmy, gdybyśmy stchórzyli. Nie baliśmy się, mimo że spodziewaliśmy się bardzo trudnych spotkań i wysokich wymagań. Wiosną przegrywaliśmy mecz za meczem, a jednak z honorem dokończyliśmy sezon. Nie rozpadliśmy się w trakcie rozgrywek, mimo licznych kłopotów kadrowych. Nikt nam nie może zarzucić braku ambicji. Ani jednego meczu nie oddaliśmy walkowerem. Niektórzy mogą się z nas śmiać, że osiągnęliśmy wstydliwe wyniki, ale za to mogliśmy się zapisać w historii IV ligi na Lubelszczyźnie. Dla takiej wioski, jak Obsza, to wielkie przeżycie – mówi trener Piotr Paluch.

Niedługo może się okazać, że dla niektórych piłkarzy Błękitnych – mimo zespołowego niepowodzenia – sezon był całkiem udany. 

– Zdobyliśmy sporo doświadczenia. W klasyfikacji Pro Junior System zapewne zajmiemy wysokie miejsce. Spora grupa młodych zawodników w rozgrywkach IV ligi pokazała się z dobrej strony. Kilku dostało od innych klubów propozycję pozostania na tym szczeblu rozgrywkowym – podkreśla trener Paluch.

Rundę jesienną Błękitni zakończyli na przedostatnim, dziewiątym miejscu w grupie II, z dorobkiem zaledwie dziesięciu punktów. Zdobyczy punktowej zespół z Obszy nie poprawił w trzech wiosennych kolejkach, kończących rozgrywki w pierwszej fazie sezonu. Natomiast w dziesięciu spotkaniach rundy finałowej w grupie spadkowej podopieczni trenera Palucha zdobyli tylko jeden punkt, remisując na zakończenie rozgrywek na własnym boisku 2:2 (1:0) z Orlętami Łuków. 

– Pod względem liczby zdobytych punktów runda jesienna w naszym wykonaniu była znacznie lepsza niż wiosenna. Zimą odeszło od nas kilku zawodników. Przyszli inni, ale zbyt duże rotacje w składzie, w trakcie wiosennych rozgrywek, nie pozwoliły nam ustabilizować formy – tłumaczy trener Paluch.

W trakcie zimowego okienka transferowego Oleksandr Kuzowliew wyjechał za granicę. Jakub Padiasek zrezygnował z gry ze względu na naukę. Konrad Karczmarczyk wrócił do LKS Brzyska Wola, a Piotr Jonak – do Victorii Łukowa. Po drugiej wiosennej kolejce Szymon Kiełbasa znów został piłkarzem Olendra Sól.

Przybyli: Mateusz Gałka (Orkan Bełżec), Nigeryjczyk Ugochukwu Precious Chikatara, Andrzej Goch (GKS Majdan Sieniawski), Łukasz Mazurek (powrócił z zagranicy), Sebastian Nisztuk (Roztocze Narol), Mateusz Późniak (Victoria Łukowa), Przemysław Krzyszycha (Grom Różaniec) i Mateusz Wróbel. Ten ostatni po rozegraniu trzech meczów w IV lidze zdecydował się na ponowne występy w BKS Bodaczów. 

– Pod koniec rundy Stelmach, Późniak, Chmura i Żybura wyjechali za granicę. Sytuacja personalna w naszym zespole zrobiła się tak trudna, że nawet ja musiałem zagrać w dwóch ostatnich meczach sezonu – mówi trener Paluch.

Z degradacją drużyna pogodziła się już po kilku wiosennych meczach. – W pierwszych dwóch kolejkach wiosną ponieśliśmy wysokie i bolesne porażki z Tomasovią i Startem Krasnystaw. Do Piotrowic jechaliśmy z nadzieją na pierwsze punkty wiosną. W pierwszej części sezonu zremisowaliśmy z POM Iskrą u siebie, więc liczyliśmy także na dobry wynik w rewanżu. Niestety, zostaliśmy sprowadzeni na ziemię. Przegraliśmy wysoko po raz trzeci i już nie mieliśmy złudzeń, że w przyszłym sezonie będziemy występowali w „okręgówce”. 

Dopiero wtedy zaczęliśmy lepiej grać, ale nadal przegrywaliśmy, bo traciliśmy gole po prostych błędach, niespotykanych na czwartoligowym poziomie. Na boisku zostawialiśmy serducho. Brakowało nam jednak umiejętności, a czasem także sił. Dwa ostatnie mecze sezonu, z Bugiem i Orlętami, były „na styku”. Byliśmy w stanie je wygrać. Jak zwykle o braku sukcesu zadecydowały błędy indywidualne. W większości meczów brakowało nam boiskowego cwaniactwa, którym cechowała się większość doświadczonych zawodników czwartoligowych – komentuje trener Paluch.

BŁĘKITNI OBSZA 2022/2023

W IV lidze grało 28 piłkarzy: Grzegorz Tadra 27 (26), Bartłomiej Łobejko 27 (24), Maciej Chmura 26 (26), Adrian Leszczyński 26 (24), Władysław Szukajło [Ukraina] 25 (23), Jan Klimczak 23 (11), Daniel Karczmarczyk 21 (20), Łukasz Stec 21 (9), Tomasz Stelmach 17 (15), Maciej Żybura 17 (2), Szymon Kiełbasa 16 (16), Adam Mazurek 16 (16), Mateusz Kwapisz 16 (4), Piotr Mazurek 15 (8), Mateusz Wróbel 5 (4), Anthony D'Elia [Włochy] 3 (0); tylko w rundzie jesiennej: Oleksandr Kuzowliew [Ukraina] 14 (11), Jakub Padiasek 10 (2), Konrad Karczmarczyk 9 (6), Piotr Jonak 8 (8); tylko w rundzie wiosennej: Mateusz Gałka 13 (12), Ugochukwu Precious Chikatara [Nigeria] 11 (10), Andrzej Goch 10 (10), Łukasz Mazurek 9 (8), Sebastian Nisztuk 9 (4), Mateusz Późniak 6 (5), Przemysław Krzyszycha 3 (3), Piotr Paluch 2 (1).

Strzelcy: 5 – Chmura, 3 – Chikatara, Stec, 2 – Gałka, D. Karczmarczyk, Kiełbasa, Leszczyński, 1 – Kuzowliew, Padiasek, Tadra.

Trener: Piotr Paluch 28.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Błękitny 06.07.2023 14:35
Ale tu trzeba się śmiać, awans po znajomości, spadek z hukiem, kasa płacona tylko za mecze( chore kwoty) zero treningów! Typowy klub dla gości, którzy w niedzielę jadą na wycieczkę i dostają po parę stówek. Dramat!!!!

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ZTreść komentarza: Nie dość, że sama strzela, to jeszcze sama się załadowuje. Albo bawili się chcąc sprawdzić, o co chodzi, albo ten który "zabezpieczał" materiał dowodowy, nie nie zgadł, że trzeba ją rozładować (o ile to broń samopowtarzalna) .Data dodania komentarza: 31.01.2026, 21:07Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: PytamTreść komentarza: To jak sama strzela czy coData dodania komentarza: 31.01.2026, 16:01Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: Z Lublina .Treść komentarza: Ostatnio w Niemcach byłem !Data dodania komentarza: 31.01.2026, 13:39Źródło komentarza: S17 w okolicach Tomaszowa płatna od 1 lutego. Więcej płatnych dróg w systemie e-TOLL [LISTA]Autor komentarza: mecenasTreść komentarza: Tylko tyle i jak głupio!co tu ma piernik do wiatraka? Uciekł na Węgry i słusznie !Dzisiaj w tym wymiarze ni esprawiedliwości siedziałby wiele miesiecy w areszcie bez wyroku i nawet aktu orkarzenai!Data dodania komentarza: 31.01.2026, 11:06Źródło komentarza: Stop bandytom drogowym. Nowe przepisy mają ich wyeliminować z ruchuAutor komentarza: pianaTreść komentarza: Boże, spuść nogę i kopnij w d..ę kolejno tych pieniaczy ,którzy mówią nie wiadomo w jakim języku.Data dodania komentarza: 31.01.2026, 10:25Źródło komentarza: Lubelska Policja w 2025 roku: 1. miejsce w kraju w wykrywalności bójek i kradzieży samochodówAutor komentarza: wyborcaTreść komentarza: ZOMO HAhaData dodania komentarza: 31.01.2026, 10:08Źródło komentarza: Rondziarze skutecznie polują na swoje ofiary i wyłudzają kasę
Reklama
Reklama
Reklama