Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 stycznia 2026 09:32
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Historia pewnej wycieczki do Lwowa

Nie ma polskiej wycieczki, która nie miałaby w programie zwiedzania Cmentarza Orląt Lwowskich. To obowiązek! Trzeba jednak pamiętać, że za czasów "słusznie minionej epoki" nekropolia na tyle zawadzała władzy sowieckiej, że postanowiono zrównać ją z ziemią. Dotarliśmy do unikalnych fotografii przedstawiających lwowski cmentarz w ruinie.
Historia pewnej wycieczki do Lwowa

W 1970 r. Edward Mikołowicz z Tomaszowa Lubelskiego miał 26 lat. – Dowiedziałem się, że dyrektor technikum budowlanego organizuje wycieczkę do Lwowa – wspomina pan Edward. – Znaliśmy się dobrze. Zapytałem, czy nie mógłbym z nimi pojechać, a on chętnie na to przystał. Najpierw trzeba było dostać paszport w Komendzie Powiatowej Milicji Obywatelskiej. – Każdy odwiedził wydział paszportów i wszyscy – poza kolegą Józefem Sapkowskim – otrzymali wymagane dokumenty. Nie wiem dlaczego jemu nie wydali paszportu.

Od słowa do słowa

Wycieczka trwała kilka dni, na pewno do Lwowa pojechali w maju. – Najpierw dotarliśmy do Przemyśla, a stamtąd pociągiem do Lwowa – wspomina mający dziś 73-lata mężczyzna. – Zakwaterowano nas w Hotelu Inturist. Do obiadu zwiedzaliśmy Lwów z przewodnikiem.

Oglądali zabytki, byli na Uniwersytecie Jana Kazimierza (obecnie Lwowski Uniwersytet Narodowy im. Iwana Franki) i w Parku Stryjskim. – Wywieźli nas też na Nowe Miasto, żeby pochwalić się np. lotniskiem i fabryką samochodów – wspomina Edward Mikołowicz.

Po południu wycieczkowicze mieli czas wolny. Pan Edward wraz z kolegą postanowili jak najlepiej go wykorzystać. Ciągnęło ich na Stare Miasto. – Pod wieczór wsiedliśmy do tramwaju albo trolejbusu – wspomina tomaszowianin.

Rozmawiali po polsku, co nie uszło uwadze sprzedającej bilety konduktorce, która też była Polką i po wojnie została we Lwowie. – Bardzo się ucieszyła z tego spotkania, pytała skąd jesteśmy i co chcemy zobaczyć – opowiada pan Edward. – Bardzo fajnie się nam rozmawiało. W pewnym momencie konduktorka zaproponowała, że zapozna nas z panią, która kiedyś występowała na scenie lwowskiego teatru.

Tak też się stało. Poszli do mieszkającej na Starym Mieście kobiety, która mogła mieć wtedy ok. 60 lat. Ona też była Polką. Mieszkała biednie. – Pamiętam, że pokazała nam taki duży, piękny album ze zdjęciami Cmentarza Orląt Lwowskich – przywołuje obrazy z pamięci pan Edward. – Powiedziała, że w tej chwili wszystko tam ulega zagładzie. Zapytała, czy mamy aparat fotograficzny, żeby narobić zdjęć i tym samym ocalić cmentarz od zapomnienia.

Jak pobojowisko

Ustalili, że na drugi dzień spotkają się z byłą aktorką w umówionym miejscu, a ta zaprowadzi ich na cmentarz. Tak też się stało. Mieli aparat. Ruszyli. Lwowianka co chwila przystawała, wyciągała lusterko i poprawiała włosy. Po co? Sprawdzała, czy nie mają za sobą "ogona". Bo sowiecka władza pilnowała porządku, dbając nie tylko o swoich obywateli, ale i przyjezdnych. Na ulicach nie brakowało "ucholi", a więc przyjemniaczków współpracujących z władzą ludową i donoszących jej kto, z kim i dlaczego. – Weszliśmy na Cmentarz Łyczakowski, a następnie przez jakąś dziurę w ogrodzeniu udało się nam przedostać na Cmentarz Orląt Lwowskich – kontynuuje wspomnienia Edward Mikołowicz. – W jednej jego części, przy katakumbach, znajdował się zakład betoniarski. To tam trafiały do "przemielenia" płyty chodnikowe, schody, a nawet granitowe płyty z pomników. W drugiej części cmentarza było duże wysypisko śmieci.

Po malunkach na kaplicy i pomnikach można było odgadnąć, że spotykają się tu wieczorami młodzi Ukraińcy, żeby wypić flaszkę albo poflirtować z dziewczynami. – Od poznanej kobiety dowiedzieliśmy się, że podczas ważnych dla Polaków uroczystości, np. 11 listopada, cmentarza pilnują milicjanci z psami, żeby nikt nie mógł tam złożyć kwiatów czy zapalić znicza.

Zrobili zdjęcia. Następnego razu nie było, bo tajemnicza aktorka bała się ponownie z nimi spotkać. – Przez kilka następnych lat utrzymywaliśmy znajomość z tą panią poprzez znajomego z Tomaszowa, który jeździł do Lwowa odwiedzać swoją matkę – mówi pan Edward. – Przez niego podawałem tej pani jakieś drobne upominki. Wiem, że miała w Rzeszowie rodzinę. Przez tego znajomego z Tomaszowa dowiadywałem się później o dalszej dewastacji cmentarza.

Powrót do przeszłości

Dla pana Edwarda była to szczególna wycieczka. Bardzo mu zależało na odwiedzeniu Lwowa, bo nigdy tam wcześniej nie był, a urodził się w 1944 r. w powiecie Rawa Ruska, który przed wojną administracyjnie należał do województwa lwowskiego. – Mój ojciec w latach 30. służył w 19. Pułku Piechoty we Lwowie.

Stanisław Mikołowicz, bo o nim mowa, brał później udział w kampanii wrześniowej. Walczył w Armii "Pomorze", którą dowodził gen. Władysław Bortnowski. W okolicach Warszawy dostał się do niewoli, z której jednak uciekł i nie bez trudu dotarł do rodzinnej Rawy Ruskiej. Pan Edward wychowywał się w domu z tradycjami patriotycznymi. To nie koniec. – W tomaszowskiej szkole podstawowej przy ul. Żwirki i Wigury, do której chodziłem w latach 50., nie brakowało nauczycieli z Kresów Południowo-Wschodnich – wspomina 73-latek. – Języka polskiego uczyła nas pani Sadowska, która czasem nam opowiadała o swoich studiach na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, a historii pani Czehak. Kierownikiem szkoły był pan Czechoński, sybirak, a po nim pan Nałęcz-Gorzeński, który uczył nas geografii. Dopiero kilka lat temu dowiedziałem się, że brał on udział w walkach polski-ukraińskich we Lwowie w 1918 r.

Więcej w e-wydaniu i papierowym wydaniu Kroniki Tygodnia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

TTT 15.04.2017 20:04
Cmentarz Obrońców Lwowa.

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Atrakcyjna działka na obrzeżach Werbkowic Cena: 249000 PLNOferujemy na sprzedaż wyjątkowo atrakcyjną działkę budowlaną o powierzchni 0,5645 ha, położoną w Werbkowicach, na południowych obrzeżach miejscowości. Nieruchomość znajduje się w cichej i spokojnej okolicy, w sąsiedztwie terenów zielonych oraz rzeki Huczwy.Działka położona jest przy bocznej drodze gminnej, w otoczeniu zabudowy jednorodzinnej oraz gospodarstw. Lokalizacja zapewnia wygodny i szybki dojazd do centrum miejscowości, a jednocześnie gwarantuje prywatność i spokój.Podstawowe informacje:Numer działki: 925Powierzchnia: 0,5645 haKształt: prostokątWymiary: ok. 60 m x 95 mUkształtowanie terenu: płaskaStan: działka nieogrodzona, obecnie w uprawie rolnejIstnieje możliwość podziału na mniejsze działkiPrzeznaczenie w MPZP:Teren zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej (przeznaczenie podstawowe). Dopuszczalna zabudowa: budynki mieszkalne jednorodzinne, gospodarcze i garaże, usługi oraz obiekty małej architektury.Media:prąd – słup na działcewodociąg – w drodzeświatłowód – w drodzeDziałka posiada pośredni dostęp do drogi publicznej asfaltowej oraz bezpośredni zjazd na drogę gminną. Natężenie ruchu jest niskie, ograniczone do ruchu lokalnego.Otoczenie i lokalizacja:Nieruchomość położona jest na obrzeżach Werbkowic, wśród niskiej zabudowy jednorodzinnej, pól uprawnych oraz lasów. W niedalekiej odległości przebiega linia kolejowa LHS oraz płynie rzeka Huczwa. Okolica sprzyja spacerom i aktywnemu wypoczynkowi.Atuty nieruchomości:duża powierzchnia i możliwość podziału działkispokojna, zielona okolicabliskość większej miejscowości z pełną infrastrukturą: sklepy, szkoła, przychodnie, Dom Kulturyrozwijająca się strefa podmiejska, atrakcyjna również inwestycyjnieregularny kształt i płaski teren ułatwiający zabudowędostęp do wszystkich mediów umożliwiający szybkie rozpoczęcie budowyTo idealne miejsce dla osób ceniących ciszę, przestrzeń i kontakt z naturą, a jednocześnie chcących pozostać w zasięgu pełnej infrastruktury.Nie czekaj – zadzwoń, umów się na prezentację i stwórz tu swój wymarzony dom.Zapraszam!Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty. Oferujemy również:•⁠  ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠  ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠  ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Justyna Łagoda Tel. 665 750 080Północ nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 322- 400 ZamośćData dodania ogłoszenia: 15.01.2026Atrakcyjna działka na obrzeżach Werbkowic
ReklamaBaner reklamowy firmy Replika
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: MarekTreść komentarza: Oj chłopski rozumie czy wiesz że podstawą globalnego ocieplenia będzie zniknięcie prądu zatokowego. Co oznacza w naszym rejonie zimy do czterdziestu kilku stopni mrozu przy jednoczesnym wzroście globalnej średniej temperatury. Kolejny po Dudzie co klimatu od pogody nie odróżnia.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 14:34Źródło komentarza: W Zamościu temperatura spadła do minus 24 stopni. Sprawdź, co nas czeka w kolejnych dniachAutor komentarza: HahaTreść komentarza: Jaki mróz teraz jest Bonżur merkosur jak mawiał Rafałek światowy a o tym KT milczyData dodania komentarza: 19.01.2026, 13:45Źródło komentarza: W Zamościu temperatura spadła do minus 24 stopni. Sprawdź, co nas czeka w kolejnych dniachAutor komentarza: świecidełko dla niegoTreść komentarza: No odkąd "pomarańczowy" rządzi w Ameryce to tam nie jest bezpiecznie, a Polaków na lotniskach trzepią tak jak przestępców. Prowadzą do dużej hali gdzie są setki migrantów takich jak Polacy i sprawdzają telefony, laptopy , dokumenty, traktują jak śmiecie. Mój "sen o Ameryce" prysł jak bańka mydlana.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 10:22Źródło komentarza: Kamizelka kuloodporna i hełm dla każdego PolakaAutor komentarza: HahaTreść komentarza: Do komunistycznego wypranego mózgu szczur Giertych za 90 mln uciekł do włoch ale cudownie go wyczyścili i jeszcze odszkodowanie dostał NEO praworządnieData dodania komentarza: 19.01.2026, 10:00Źródło komentarza: Byliśmy blisko blackoutu, cyberprzestępcy chcieli wyłączyć w Polsce prąd. Cyfrowe czołgi już tu sąAutor komentarza: HahaTreść komentarza: Wymienić rząd i będzie koniec kretynizmuData dodania komentarza: 19.01.2026, 09:51Źródło komentarza: 2026 rokiem kolejek. Dowody i prawa jazdy do wymianyAutor komentarza: BrawoTreść komentarza: Jaki to idiota zapewniał nas rok temu że planeta płonie RafałekData dodania komentarza: 19.01.2026, 09:50Źródło komentarza: W Zamościu temperatura spadła do minus 24 stopni. Sprawdź, co nas czeka w kolejnych dniach
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama