Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 lutego 2026 10:57
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Górecko Kościelne: Tam, gdzie szukano uzdrowień

W październiku 1648 r. Janowi Sosze z Górecka oraz niejakiemu Rusinowi Kluzowi objawił się sam święty Stanisław, biskup i męczennik. Polecił im wybudować dwie kaplice: nad rzeką oraz w miejscu, gdzie doszło do tego cudownego spotkania. Niebawem zaczęło w Górecku dochodzić do uzdrowień. Wieść o nich szybko rozeszła się po całej okolicy.
Górecko Kościelne: Tam, gdzie szukano uzdrowień
Dzwonnica i kościół w Górecku Kościelnym

Autor: Fot. Bogdan Nowak

Dotarła także do Zamościa. „Małżonka nawiedzając cudowne miejsce w Górecku poświęcone św. Stanisławowi, złożyła w ofierze kielich i patenę ze srebra pozłacanego o wadze dwóch grzywien i 6 łutów” – pisał w swoim dzienniku 8 maja 1660 r. Bazyli Rudomicz, profesor, a potem rektor Akademii Zamojskiej. On sam odwiedził Górecko cztery miesiące później, gdzie jak zanotował zjadł obiad „dosyć nierano”. A potem nocował w Obroczy. To był chyba jeden z pierwszych turystów w tej części Zamojszczyzny.

Na pielgrzymkę

W 1663 r. pojawiła się w zapiskach Rudomicza dosyć enigmatyczna informacja o jego wyjeździe do Górecka w celu zakupienia pieca od niejakiego Weremki. „Po obiedzie wyruszyliśmy do Tarnogrodu zostawiwszy naszego Kazimierza w gorączce wywołanej glistami, z których pięć wyszło dzisiaj z jego przewodu pokarmowego” – notował kronikarz 2 maja 1664 r. „Nocleg w Górecku u ks. (WalentegoSuskiego, przełożonego miejscowego, męża uprzejmego”.

Kazimierza, syna Bazylego Rudomicza, glisty prześladowały i rok później. Doszły do tego inne choroby. Trzeba było zatem szukać wsparcia w niebiosach. Najlepiej poprzez Górecko. „Nasz Kazimierz cierpi na glisty i na ospę wietrzną. Złożyłem ślub, że zabiorę go do miejsca poświęconego św. Stanisławowi w Górecku” – pisał 3 maja 1665 r.

Chciał wybrać się z nim na pielgrzymkę. Z planów nic nie wyszło. Rudomicz z żalem zanotował: „Byłem zajęty prowadzeniem rozpraw sądowych (...), stąd nie mogłem wziąć udziału w pielgrzymce do Górecka, wysłałem jednak Votum i obraz św. Stanisława”.

W 1668 r. ordynat Marcin Zamoyski ufundował w Górecku pierwszy okazały kościół oraz klasztor. Opiekowali się nim skromni franciszkanie konwentualni (z prowincji ruskiej, kustodii zamojskiej). Od tego czasu Górecko zaczęto nazywać kościelnym (z zapisków Rudomicza wynika, że zakonnicy przebywali w tej miejscowości przed oficjalną datą powstania miejscowego klasztoru).

Zawieruchy wojenne nie omijały tej zacnej miejscowości. Wiadomo, że kościół został spalony w XVII w. przez Szwedów. W 1768 r. wzniesiono w Górecku Kościelnym kolejną, okazałą świątynię z drzewa modrzewiowego. Ufundował ją ordynat Jan Jakub Zamoyski.

Boża łezka

Ten kościół był i nadal jest uważany za jeden z najcenniejszych w Polsce. Funkcjonuje tam sanktuarium poświęcone Stanisławowi Biskupowi. Zachowało się m.in. cenne rokokowe wyposażenie, obrazy św. Stanisława, Matki Boskiej Anielskiej oraz św. Antoniego. W świątyni przechowuje się relikwie. To niewielki fragment kości patrona sanktuarium (podarował go parafii w 1968 r. ks. Karol Wojtyła, ówczesny kardynał).  Drewniana świątynia w Górecku Kościelnym jest magiczna, jakby otoczona jakąś modlitewną aurą. Nie sposób się jej oprzeć.

Nad rzeką Szum od wieków stoi natomiast piękna, drewniana kapliczka na wodzie. Można w niej oglądać pochodzący z XVIII w. obraz św. Stanisława. Budowlę postawiono na palach oraz podmurowaniu. Dookoła wybudowano pomost z balustradami. Obok kaplicy bije źródełko nazywane „Bożą łezką”, które jest uważane za cudowne (woda z niego sprawdza się m.in. w leczeniu reumatyzmu). Między kościołem i tą kapliczką znajduje się natomiast przepiękna aleja starych, kilkusetletnich dębów (najstarsze mają podobno 900 lat). Można też zobaczyć ustawione w tej okolicy rzeźby przedstawiające różne postacie biblijne oraz inne kaplice i kapliczki.

Na cmentarzu parafialnym zachowało się ponad sto żeliwnych i kamiennych nagrobków sprzed 1945 r. Jedną z osobliwości są rzeźby patronów zmarłych ustawiane na niektórych grobach (np. św. Jana Nepomucena na grobie Jana Shopa czy św. Michała na grobie Michała Wolanina).

Kamienna ściana

Przez dziesiątki lat z Góreckiem Kościelnym związanych było wielu nietuzinkowych kapłanów. W latach 1929-1935 proboszczem był ks. Błażej Nowosad, potem zastąpił go ks. Jan Mróz (tę funkcję sprawował w latach 1935-1946) oraz ks. Ludomir Tutlis (1946-1961). Jednak duszpasterzem, który chyba szczególnie zapisał się w pamięci parafian był ks. Aleksander Siwek. Prowadził on miejscową parafię krótko (był jej administratorem), w latach 1961-1962, ale jego inżynierskie, racjonalizatorskie zainteresowania oraz umiejętność zorganizowania parafian przyniosły wymierne efekty.

Ks. Siwek przekonał wiernych o potrzebie zelektryfikowania parafii. Miało to się stać w czynie społecznym. Wraz ze swoimi "owieczkami" duszpasterz wybudował elektrownię wodną w Górecku Kościelnym! To było nie lada przedsięwzięcie. Kamień zbierano na polach i wydobywano w jednym z pobliskich kamieniołomów. Zwożono go całymi tonami, na furmankach. Dostarczano też mnóstwo drewna, które było potrzebne na szalunki, piasek itd. W efekcie, około kilometra od starej świątyni w Górecku Kościelnym powstała imponująca, bardzo gruba, kamienna ściana o wysokości ok. 20 metrów i długości ok. 50 m.

Budowlę wybudowano na rzece Szum. Teraz jest to zapora wodna. Dzięki tej inwestycji powstał w sąsiedztwie Górecka Kościelnego kilkuhektarowy, malowniczy zbiornik wodny. Wokół niego wytyczono szlak turystyczny, który jest jedną z miejscowych atrakcji. Warto się tam wybrać. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ZTreść komentarza: Nie dość, że sama strzela, to jeszcze sama się załadowuje. Albo bawili się chcąc sprawdzić, o co chodzi, albo ten który "zabezpieczał" materiał dowodowy, nie nie zgadł, że trzeba ją rozładować (o ile to broń samopowtarzalna) .Data dodania komentarza: 31.01.2026, 21:07Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: PytamTreść komentarza: To jak sama strzela czy coData dodania komentarza: 31.01.2026, 16:01Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: Z Lublina .Treść komentarza: Ostatnio w Niemcach byłem !Data dodania komentarza: 31.01.2026, 13:39Źródło komentarza: S17 w okolicach Tomaszowa płatna od 1 lutego. Więcej płatnych dróg w systemie e-TOLL [LISTA]Autor komentarza: mecenasTreść komentarza: Tylko tyle i jak głupio!co tu ma piernik do wiatraka? Uciekł na Węgry i słusznie !Dzisiaj w tym wymiarze ni esprawiedliwości siedziałby wiele miesiecy w areszcie bez wyroku i nawet aktu orkarzenai!Data dodania komentarza: 31.01.2026, 11:06Źródło komentarza: Stop bandytom drogowym. Nowe przepisy mają ich wyeliminować z ruchuAutor komentarza: pianaTreść komentarza: Boże, spuść nogę i kopnij w d..ę kolejno tych pieniaczy ,którzy mówią nie wiadomo w jakim języku.Data dodania komentarza: 31.01.2026, 10:25Źródło komentarza: Lubelska Policja w 2025 roku: 1. miejsce w kraju w wykrywalności bójek i kradzieży samochodówAutor komentarza: wyborcaTreść komentarza: ZOMO HAhaData dodania komentarza: 31.01.2026, 10:08Źródło komentarza: Rondziarze skutecznie polują na swoje ofiary i wyłudzają kasę
Reklama
Reklama
Reklama