Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 lutego 2026 11:07
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Kowal z karabinem maszynowym

Opowieść o kowalu, który w czasie II wojny światowej wykonał we własnej kuźni ręczny karabin maszynowy.
Kowal z karabinem maszynowym
Orkiestra uzdolnionych braci - "Teterycze" przed wojną znana była nie tylko w okolicy Rachodoszczy i Białowoli.

W Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie można zobaczyć niezwykły RKM zrobiony w czasie wojny przez Franciszka Teterycza, kowala z Rachodoszczy. Lufę ma z przedwojennego polskiego karabinu. Inne części ze złomu: motocykla rozbitego podczas kampanii wrześniowej i z niemieckiego pojazdu wojskowego. Powstawał nocami, w tajemnicy, a kowal posługiwał się tylko kowadłem, imadłem, pilnikiem, piłką do metalu i ręczną wiertarką.

Ojciec Franciszka Tererycza był rolnikiem. Nie przejął więc Franciszek po nim kuźni ani też nie na uczył się od niego kowalskiego fachu. Ale radził w nim sobie znakomicie. 

 – Ojciec już przed II wojną światową był wziętym kowalem. Do jego kuźni ustawiały się długie kolejki. Wprost nie mógł opędzić się od roboty. A był nie tylko kowalem i ślusarzem, jak trzeba było, sprawdzał się też znakomicie jako zdun. Zresztą nie było dla niego rzeczy niemożliwych do zrobienia. Tato był typem "złotej rączki", który samodzielnie potrafił zrobić wszystko – wspomina 69-letni Władysław Teterycz z Rachodoszczy.

 

Miały być cztery RKM-y 

W czasie II wojny światowej Franciszek Teterycz był żołnierzem Armii Krajowej, miał pseudonim Skobel. Ręczny karabin maszynowy (RKM – erkaem) skonstruował sam. Taka broń była lekka, łatwa do przenoszenia, a jednocześnie bardzo skuteczna w walkach partyzanckich. Zwłaszcza na początku okupacji zapotrzebowanie na nią było wyjątkowo duże. W późniejszych latach oddziały AK były zaopatrywane w broń automatyczną pochodzącą ze zrzutów lub zdobywały ją w walce z niemieckim okupantem. 

Karabin maszynowy Teterycza wzorowany był na przedwojennym erkaemie Browning wz. 28. Franciszek Teterycz pracował nad nim przez trzy miesiące jesienią 1942 r., głównie w nocy w swej kuźni. Pomagał mu Stanisław Szewczuk. 

Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ZTreść komentarza: Nie dość, że sama strzela, to jeszcze sama się załadowuje. Albo bawili się chcąc sprawdzić, o co chodzi, albo ten który "zabezpieczał" materiał dowodowy, nie nie zgadł, że trzeba ją rozładować (o ile to broń samopowtarzalna) .Data dodania komentarza: 31.01.2026, 21:07Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: PytamTreść komentarza: To jak sama strzela czy coData dodania komentarza: 31.01.2026, 16:01Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: Z Lublina .Treść komentarza: Ostatnio w Niemcach byłem !Data dodania komentarza: 31.01.2026, 13:39Źródło komentarza: S17 w okolicach Tomaszowa płatna od 1 lutego. Więcej płatnych dróg w systemie e-TOLL [LISTA]Autor komentarza: mecenasTreść komentarza: Tylko tyle i jak głupio!co tu ma piernik do wiatraka? Uciekł na Węgry i słusznie !Dzisiaj w tym wymiarze ni esprawiedliwości siedziałby wiele miesiecy w areszcie bez wyroku i nawet aktu orkarzenai!Data dodania komentarza: 31.01.2026, 11:06Źródło komentarza: Stop bandytom drogowym. Nowe przepisy mają ich wyeliminować z ruchuAutor komentarza: pianaTreść komentarza: Boże, spuść nogę i kopnij w d..ę kolejno tych pieniaczy ,którzy mówią nie wiadomo w jakim języku.Data dodania komentarza: 31.01.2026, 10:25Źródło komentarza: Lubelska Policja w 2025 roku: 1. miejsce w kraju w wykrywalności bójek i kradzieży samochodówAutor komentarza: wyborcaTreść komentarza: ZOMO HAhaData dodania komentarza: 31.01.2026, 10:08Źródło komentarza: Rondziarze skutecznie polują na swoje ofiary i wyłudzają kasę
Reklama
Reklama
Reklama