Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 lutego 2026 10:59
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Sto lat z dziarskimi skautami. Jubileusz ZHP w Zamościu

Harcerze przygotowują się do wielkiego święta. Niebawem będzie obchodzona z wielką pompą setna rocznica założenia tej organizacji w Zamościu. Wprawdzie główne uroczystości odbędą się w maju, jednak już pełną parą przygotowywane są gawędy, koncerty, wystawy, rajdy i przeróżne "wyczyny". Zbierane są też wspomnienia dawnych skautów. Bo jest się czym pochwalić!
Sto lat z dziarskimi skautami. Jubileusz ZHP w Zamościu

Autor: ze zbiorów Adama Gąsianowskiego.

– W naszym hufcu działa teraz ponad 350 harcerzy i zuchów. Młodzieży nie brakuje. Kłopot jest jednak z doświadczonymi instruktorami. Wielu, jakiś czas temu odeszło od harcerstwa. Chcemy namówić ich do powrotu – mówi harcmistrz Sława Bilska, zastępca komendanta Hufca ZHP Zamość im. Dzieci Zamojszczyzny. – Trzeba też przypomnieć o chlubnej historii zamojskiego harcerstwa. Okazją będzie obchodzona w tym roku setna rocznica założenia naszej, zamojskiej organizacji. Przygotowania już trwają. A to dopiero początek!  

Sympatyczna pani harcmistrz jest pełna energii i optymizmu. Nic dziwnego. To są przecież najważniejsze cechy dobrego skauta.
 "Harcerz jest zawsze pogodny. Nie zniechęca się, nie zraża, nie zna co to dąsy. Szczególnie w chwilach niepowodzenia obce są harcerzowi wybuchy prostactwa, nie klnie wtedy i nie przezywa: zmusza się raczej do milczenia i uśmiechu. Jasność bije z jego twarzy" – czytamy w wydanym w latach 30. ub. wieku popularnym "Drogowskazie harcerskim". "Harcerz zna swój cel życia i zdąża do niego wytrwale, zapatrzony w gwiazdę przewodnią swych ideałów".

Jak zapewniali autorzy przewodnika, każdy członek tej organizacji wiedział (a przynajmniej powinien wiedzieć!) co jest dobre, a co złe, bo ufał Opatrzności Bożej. Dzięki temu żadna trwoga i opresja nie były mu straszne. Niestety, nawet dziarskim harcerzom zdarzały się niepowodzenia. One jednak jeszcze bardziej hartowały ich wolę. Nauka z nich wypływająca pomagała zresztą w podejmowaniu życiowych decyzji oraz wzmagała ochotę do przestrzegania zasad.
"Gry hazardowe i w ogóle trwonienie czasu i majątku uważa się za grzech narodowy (...)" – przestrzegali autorzy "Drogowskazu". "Harcerz wie, że czas ma większą wartość od pieniądza i innych dóbr materjalnych, gdyż pieniądze stracone można odzyskać przez pracę i oszczędności, ale czasu straconego nikt nam nie zwróci (...). Kupuje harcerz wyroby polskie i u polskich kupców (...), chce czystości ciała i duszy, aby ją ofiarować dziewczynie, z którą kiedyś założy rodzinę (...), chce harcerz mieć dzieci zdrowe i godne nazwy Polaków".

Pokusy powinny być zatem traktowane, jak "kałuże błotniste", które należy ominąć lub przeskoczyć. Chodzi nie tylko o te, które miały naturę damsko-męską.

"Tytoń i alkohol pożerają corocznie takie sumy, że gdyby je obrócono na oświatę i kulturę, stanęlibyśmy w niedługim czasie, w pierwszym rzędzie narodów" – czytamy dalej w "Drogowskazie". "Alkohol zaciemnia umysł i stopniowo sprowadza człowieka na niziny moralne: wróg to straszny, bo ponętny i umiejący zdradliwie, jak wąż, krok po kroku pełznąć w życie człowieka, sączyć w nie swój zgubny jad. Tysiące rodzin rozbitych, tysiące dzieci i żon nieszczęśliwych, tysiące głuptaków, cherlaków – oto straszny dar alkoholu dla naszego Narodu".

Podobna przestroga znalazła się także w tekście "prawa i przyrzeczenia" dla harcerek. Tak czytamy w omówieniu znajdującego się tam punktu dziesiątego.
"Harcerka brzydzi się wszelkim brudem, unika złego towarzystwa, nie pozwala w swojej obecności nie tylko czynić, ale nawet mówić i dowcipkować nieprzystojnie. Harcerka stroni od trucizn, szkodzących ciału i duszy. Chce zachować zdrowie i siłę dla siebie i dobra ogółu: pragnie dawać dobry przykład drugim: przyczynić się do rozszerzenia zasad wstrzemięźliwości, a przez to do zmniejszenia spustoszenia, jakie złe nałogi sprawiają pośród szerokich warstw narodu".
Poważne zadania stawiano przed młodymi ludźmi w harcerskich mundurkach... 

Więcej na ten temat w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ZTreść komentarza: Nie dość, że sama strzela, to jeszcze sama się załadowuje. Albo bawili się chcąc sprawdzić, o co chodzi, albo ten który "zabezpieczał" materiał dowodowy, nie nie zgadł, że trzeba ją rozładować (o ile to broń samopowtarzalna) .Data dodania komentarza: 31.01.2026, 21:07Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: PytamTreść komentarza: To jak sama strzela czy coData dodania komentarza: 31.01.2026, 16:01Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: Z Lublina .Treść komentarza: Ostatnio w Niemcach byłem !Data dodania komentarza: 31.01.2026, 13:39Źródło komentarza: S17 w okolicach Tomaszowa płatna od 1 lutego. Więcej płatnych dróg w systemie e-TOLL [LISTA]Autor komentarza: mecenasTreść komentarza: Tylko tyle i jak głupio!co tu ma piernik do wiatraka? Uciekł na Węgry i słusznie !Dzisiaj w tym wymiarze ni esprawiedliwości siedziałby wiele miesiecy w areszcie bez wyroku i nawet aktu orkarzenai!Data dodania komentarza: 31.01.2026, 11:06Źródło komentarza: Stop bandytom drogowym. Nowe przepisy mają ich wyeliminować z ruchuAutor komentarza: pianaTreść komentarza: Boże, spuść nogę i kopnij w d..ę kolejno tych pieniaczy ,którzy mówią nie wiadomo w jakim języku.Data dodania komentarza: 31.01.2026, 10:25Źródło komentarza: Lubelska Policja w 2025 roku: 1. miejsce w kraju w wykrywalności bójek i kradzieży samochodówAutor komentarza: wyborcaTreść komentarza: ZOMO HAhaData dodania komentarza: 31.01.2026, 10:08Źródło komentarza: Rondziarze skutecznie polują na swoje ofiary i wyłudzają kasę
Reklama
Reklama
Reklama