Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 09:49
Przeczytaj!
Reklama
Reklama Baner A1 SMS Zamość

Zamojskie ulice: Bazyliańska. Na bazarze i w świątyni

Ulica Bazyliańska jest najdłuższa na Starym Mieście (ma ponad 420 metrów). Kiedyś kojarzyła się ona głównie z popularnym zielonym rynkiem, gdzie tętniło życie handlowe i towarzyskie. Przy ul. Bazyliańskiej stoi także stara synagoga, Dom Centralny oraz zabytkowy kościół pw. św. Mikołaja.
Zamojskie ulice: Bazyliańska. Na bazarze i w świątyni
Skrzyżowanie ulicy Bazyliańskiej i Staszica. Lata 30. ub. wieku.

Autor: Fot. ze zbiorów Adama Gąsianowskiego

Zielony rynek był w czasach PRL-u ważnym miejscem. Można było tam kupić mleko, śmietanę, jaja, owoce, płody rolne. Sprzedawano też starocie – wspomina Jerzy Cabaj, fotograf, wydawca i miłośnik przyrody z Zamościa. – Pracował tam także szewc. To miejsce miało charakterystyczny, jarmarczny charakter. Teraz jest ono zabudowywane (powstaje tam apartamentowiec – przyp. red.). Szkoda, bo dawne targowisko przywoływało wiele wspomnień.

Nie zawsze są one... estetyczne. Dlaczego? Na zielonym rynku i w jego sąsiedztwie można było kupić m.in. rąbankę (chodzi o mięso porąbane z kośćmi), kiełbasę czy inne wędliny. Warunki, w których je sprzedawano, pozostawiały wiele do życzenia. 

Szczęśliwy o higienie nie myśli 

– Pamiętam, że po tym mięsie maszerowały muchy... Klienci byli jednak zadowoleni i kupowali towar chętnie – wspomina Jerzy Cabaj. – Nabiał zresztą także sprzedawano w podobnych, prowizorycznych warunkach. A jednak nie słyszało się, żeby to komuś zaszkodziło, żeby ludzi atakowały bakterie salmonelli! Zamość był mały. Na pewno ludzie by o tym wiedzieli. Jak to jest zatem możliwe? 

Jerzy Cabaj ma pewną teorię na ten temat. – Bywało, że wędlinę trudno było w normalnych sklepach dostać. Jeśli ktoś kupił zatem kilogram lub więcej szynki, był z tego powodu szczęśliwy i nie myślał o higienie czy jakichś dolegliwościach – tłumaczy z uśmiechem. 

Bartłomiej Sęczawa, artysta-plastyk z Zamościa także z sympatią wspomina zamojski zielony rynek. – Tam, jeszcze w latach 80. można było kupić niemal wszystko – opowiada. – Na straganach oferowano zabawki, sadzonki, jakieś nasiona do ogródków, duże i małe kosze wiklinowe, wieńce na groby, a przed świętami Bożego Narodzenia także choinki. Obok były owoce, szkolne zeszyty, wszystko. Piękne to było, swojskie, takie po prostu ludzkie. Na rynku wszyscy mogli sobie jakoś dorobić do pierwszego i spotkać znajomych. To był zupełnie inny klimat niż w dzisiejszych marketach czy hipermarketach.

Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Guru33 23.06.2019 23:57
Jakość śmietany sprawdzało się ołówkiem chemicznym.Na ryneczku był też zakład naprawy telewizorów lampowych pana Cybenki

Swojak 20.06.2019 22:54
W latach 80 tych? Również już w XXI wieku zielony rynek sprawnie działał.

VALI 19.06.2019 23:50
ZAPOMNIELIŚTA ŻE PRZY BAZYLIAŃSKIEJ BYŁA PIEKARNIA ,,tz U TURKA "

Zawisza Ciemny 19.06.2019 05:58
Najbardziej ,,urocze'' były włosy w osełkach masła i śmietana pół na pół z mąką

Wkur... ony! 18.06.2019 21:36
A dlaczego nikt nie wspomni że to andrzej wnuk zniszczył to miejsce (celowo małą literą)!!!!!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Nauczyciel Treść komentarza: Takie obleśne zdjęcia nie powinny być w ogóle publicznie przedstawiane! Ludzie - gdzie wasz honor! Czy nie ma już w Zamościu ludzi z klasą? Data dodania komentarza: 12.06.2026, 14:17 Źródło komentarza: Prezydent Zamościa i „zakonnice”. Czy to obraża katolików? Awantura o zdjęcie z Rajdu Koguta Autor komentarza: Z Treść komentarza: A kto by chciał Ci bronić. Przeczytaj uważnie powyższą informację jeszcze raz, zwłaszcza dwa ostatnie zdania. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 13:56 Źródło komentarza: Koniec z anonimowym miodem. Nowe przepisy ujawnią kraj pochodzenia Autor komentarza: Z Treść komentarza: I tak dobrze, że nie wdrożyły pomysłu znanego polityka, i nie są przebrane za ciężarne zakonnice. A z drugiej strony ciekawe, jak na taki numer zareagowałby Jan "Sobiepan" Zamoyski, gdyby żył. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 12:37 Źródło komentarza: Prezydent Zamościa i „zakonnice”. Czy to obraża katolików? Awantura o zdjęcie z Rajdu Koguta Autor komentarza: osp Treść komentarza: Rada ma rację, że pierwszeństwo powinni mieć ci co od 40 lat czekają na drogę i jednocześnie od tych 40 lat składają się w podatkach dla gminy. Kolesie myśleli że po znajomości z wójtową załatwią szybko drogę. Tak jak słynny dyrektor szpitala z TL co wpadł za 137 km/h, dzwonił do starosty, on do zastępcy komendanta i myślał że jest u siebie i załatwią wszystko żeby nie było mandatu, ale niestety wpadł daleko od swojego powiatu żeby te lokalne macki działały. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:06 Źródło komentarza: Tomaszów Lubelski: Awantura o drogę. Przewodniczący rady gminy wyprosił wójt z sali Autor komentarza: daj, dolara daj Treść komentarza: To już nie na "wnuczka" ? Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:30 Źródło komentarza: Piknik u św. Józefa i zbiórka na remont zabytkowego kościoła w Dubie Autor komentarza: mniam Treść komentarza: A dlaczego ja nie będę mogła spróbować ukraińskiego miodu tylko polskie, mam przyjaciół w Ukrainie i chciałabym posmakować innych np. miodu tureckiego, ukraińskiego ,włoskiego a nawet dalekiego portugalskiego. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:29 Źródło komentarza: Koniec z anonimowym miodem. Nowe przepisy ujawnią kraj pochodzenia
Reklama
Reklama
Reklama