Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 3 sierpnia 2026 13:58
Reklama
Reklama

Zamojskie ulice: Bazyliańska. Na bazarze i w świątyni

Ulica Bazyliańska jest najdłuższa na Starym Mieście (ma ponad 420 metrów). Kiedyś kojarzyła się ona głównie z popularnym zielonym rynkiem, gdzie tętniło życie handlowe i towarzyskie. Przy ul. Bazyliańskiej stoi także stara synagoga, Dom Centralny oraz zabytkowy kościół pw. św. Mikołaja.
Zamojskie ulice: Bazyliańska. Na bazarze i w świątyni
Skrzyżowanie ulicy Bazyliańskiej i Staszica. Lata 30. ub. wieku.

Autor: Fot. ze zbiorów Adama Gąsianowskiego

Zielony rynek był w czasach PRL-u ważnym miejscem. Można było tam kupić mleko, śmietanę, jaja, owoce, płody rolne. Sprzedawano też starocie – wspomina Jerzy Cabaj, fotograf, wydawca i miłośnik przyrody z Zamościa. – Pracował tam także szewc. To miejsce miało charakterystyczny, jarmarczny charakter. Teraz jest ono zabudowywane (powstaje tam apartamentowiec – przyp. red.). Szkoda, bo dawne targowisko przywoływało wiele wspomnień.

Nie zawsze są one... estetyczne. Dlaczego? Na zielonym rynku i w jego sąsiedztwie można było kupić m.in. rąbankę (chodzi o mięso porąbane z kośćmi), kiełbasę czy inne wędliny. Warunki, w których je sprzedawano, pozostawiały wiele do życzenia. 

Szczęśliwy o higienie nie myśli 

– Pamiętam, że po tym mięsie maszerowały muchy... Klienci byli jednak zadowoleni i kupowali towar chętnie – wspomina Jerzy Cabaj. – Nabiał zresztą także sprzedawano w podobnych, prowizorycznych warunkach. A jednak nie słyszało się, żeby to komuś zaszkodziło, żeby ludzi atakowały bakterie salmonelli! Zamość był mały. Na pewno ludzie by o tym wiedzieli. Jak to jest zatem możliwe? 

Jerzy Cabaj ma pewną teorię na ten temat. – Bywało, że wędlinę trudno było w normalnych sklepach dostać. Jeśli ktoś kupił zatem kilogram lub więcej szynki, był z tego powodu szczęśliwy i nie myślał o higienie czy jakichś dolegliwościach – tłumaczy z uśmiechem. 

Bartłomiej Sęczawa, artysta-plastyk z Zamościa także z sympatią wspomina zamojski zielony rynek. – Tam, jeszcze w latach 80. można było kupić niemal wszystko – opowiada. – Na straganach oferowano zabawki, sadzonki, jakieś nasiona do ogródków, duże i małe kosze wiklinowe, wieńce na groby, a przed świętami Bożego Narodzenia także choinki. Obok były owoce, szkolne zeszyty, wszystko. Piękne to było, swojskie, takie po prostu ludzkie. Na rynku wszyscy mogli sobie jakoś dorobić do pierwszego i spotkać znajomych. To był zupełnie inny klimat niż w dzisiejszych marketach czy hipermarketach.

Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Guru33 23.06.2019 23:57
Jakość śmietany sprawdzało się ołówkiem chemicznym.Na ryneczku był też zakład naprawy telewizorów lampowych pana Cybenki

Swojak 20.06.2019 22:54
W latach 80 tych? Również już w XXI wieku zielony rynek sprawnie działał.

VALI 19.06.2019 23:50
ZAPOMNIELIŚTA ŻE PRZY BAZYLIAŃSKIEJ BYŁA PIEKARNIA ,,tz U TURKA "

Zawisza Ciemny 19.06.2019 05:58
Najbardziej ,,urocze'' były włosy w osełkach masła i śmietana pół na pół z mąką

Wkur... ony! 18.06.2019 21:36
A dlaczego nikt nie wspomni że to andrzej wnuk zniszczył to miejsce (celowo małą literą)!!!!!

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Leszcz Treść komentarza: Zróbcie tak jak sokół.. Kupcie całą drużynę 😂😂😂 Data dodania komentarza: 2.08.2026, 19:14 Źródło komentarza: Cosmos Józefów walczy o awans. Trener wskazuje największe problemy sezonu Autor komentarza: Zamoscianka Treść komentarza: Wplyw COVID ? !!! Po co to komu,?!!! Data dodania komentarza: 2.08.2026, 15:07 Źródło komentarza: Zamość: Stopień doktorski z wyróżnieniem. Beata Zams badała wpływ COVID-19 na serce Autor komentarza: ! Treść komentarza: Co wybuchło ?Rakieta ?Czy ładunek wybuchowy dużej mocy?Jak rakieta to gdzie te fragmenty?Gdzie odłamki? Data dodania komentarza: 2.08.2026, 08:41 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin Autor komentarza: Jurek Treść komentarza: Byliśmy z rodziną było pięknie i patriotycznie Data dodania komentarza: 1.08.2026, 20:21 Źródło komentarza: Zamość zaśpiewa 1 sierpnia. Patriotyczne wydarzenie na Rynku Wielkim Autor komentarza: kosmiczny oddział taktyczny Treść komentarza: Ktoś POliczyl już ile rakiet, dronów i balonów wleciało do polski za rządów KałOlicji ? Do statystyki dodać trzeba jeszcze białoruskie śmigłowce ! Patrzą , obserwują , analizują ale faktem jest że JEPŁO ! Takie mamy Wojsko zarządzane przez miernoty , to są DZIADY jak nasza reprezentacja Piłki Nożnej - tylko Gadamy , nie robimy !!! Data dodania komentarza: 1.08.2026, 16:02 Źródło komentarza: Alarm w Lubelskiem. Obiekt spadł pod Biłgorajem Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Wszystkie rozweselające specyfiki. Data dodania komentarza: 1.08.2026, 11:19 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin
Reklama
Reklama
Reklama