Niemal 400 km musi pokonać Padwa Zamość, aby dotrzeć do Płocka na mecz z Wisłą Orlenem II. To jednak stosunkowo niewielki problem. Znacznie trudniejsza przeszkoda będzie czekała na żółto-czerwonych już na parkiecie.
Rezerwy Orlenu Wisły Płock w przeciwieństwie do naszej drużyny nie grają już o nic poza satysfakcją z wygranej. Zespół Krzysztofa Kisiela zajmuje ósmą pozycję i bez względu na wynik konfrontacji z Padwą, to się nie zmieni. Co innego podopieczni Marcina Czerwonki, którzy w przypadku wygranej i korzystnego rozstrzygnięcia (porażka KSSPR Końskie w Legionowie) wskoczą na czwarte miejsce w tabeli. W pierwszej rundzie po ciężkim boju górą byli zamościanie, wygrywając 29:28. Nie tylko ten fakt wskazuje na to, że sforsować Wisłę nie będzie łatwo.
– Co tu dużo mówić, spodziewamy się trudnego meczu. To, że rywal nie gra o nic, paradoksalnie może przemawiać na jego korzyść, bo ten pojedynek może rozegrać się w głowach zawodników. Na pewno będziemy chcieli wygrać bardziej od rywali, ale w sporcie chęci to jedno, a wynik to drugie. Wisła ma bardzo szeroką kadrę i w meczach u siebie jest groźniejsza choćby z tego względu, że występują zawodnicy na co dzień trenujący z pierwszym zespołem. Przed nami więc prawdziwe wyzwanie – zapowiada trener Marcin Czerwonka. – Odnośnie składu, to zapowiada się, że nie zagra Grzesiek Mroczek, który podkręcił kolano. Reszta graczy jest gotowa i chcielibyśmy zakończyć sezon pozytywnym akcentem.
Zamościanie muszą na pewno uważać na Miłosza Ruppa, który w klasyfikacji strzelców zajmuje szóste miejsce – 121 bramek w 20 meczach. Ósmy w tym zestawieniu jest Mikołaj Czapliński – 112 trafień w 19 meczach. Dla porównania najskuteczniejszy w Padwie Tomasz Fugiel jest siódmym snajperem rozgrywek – 114 bramek w 17 meczach. Kapitanowi zamojskiej siódemki Szymonowi Fugielowi (13 miejsce) do przekroczenia setki brakuje natomiast tylko dwóch bramek, więc z pewnością będzie chciał złamać tę barierę.
Mecz Padwy w Płocku rozpoczyna się w sobotę o 16.00, natomiast dwie godziny będzie miał miejsce ligowy szlagier. W Tarnowie PWSZ zagra z Czuwajem i zwycięzca tej konfrontacji awansuje do baraży o Superligę. W pozostałych dwóch grupach I ligi najbliżej szczęścia są Nielba Wągrowiec (gr. A) i Olimpia Piekary Śląskie (gr. B).


Napisz komentarz
Komentarze