Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 17 czerwca 2026 12:13
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Jedną nogą był już w piekle

Ta historia krzepi. Potwierdza, że ludzki upór i determinacja są potężną bronią w walce z nieprzychylnym losem. Udowadnia, że człowiek jest istotą, którą stać na heroizm w wielu wymiarach. Trzy operacje, 862 dni wyczekiwania. Szmat czasu... Tyle zajął piłkarzowi Gryfa Gmina Zamość Piotrowi Bargiełowi powrót na boisko po koszmarnej kontuzji, której doznał 2 października 2014 roku w meczu z Olimpiakosem Tarnogród. Miał wówczas niespełna 21 lat.
Jedną nogą był już w piekle

Diagnoza była okrutna. Zerwane więzadła krzyżowe przednie i poboczne boczne (strzałkowe), częściowe zerwanie więzadła krzyżowego tylnego i pęknięta łąkotka. Tyle nieszczęść wystarczyłoby, żeby wykluczyć z gry czterech zawodników. Los obdarował nimi jednego.

 NIE PODDAĆ SIĘ

 – Przyznam się, że najtrudniejsze były początki po pierwszej operacji. Trzeba było cholernie uważać, a ja nie mogłem doczekać się rehabilitacji. Myślałem z utęsknieniem o tym, żeby móc na tej nodze podskoczyć albo wsiąść na rowerek. Zresztą pamiętam, że gdy już wszedłem na orbitrek, to z wrażenia ruszyłem do tyłu! Nauczyłem się jednak dzięki temu cierpliwości. Mówiłem sobie, że muszę przez to przejść, podciągałem rękawy, zaciskałem zęby i ... wykonywałem kolejne ćwiczenia – wspomina Piotr Bargieł.

Po trzeciej operacji, 16 lutego 2017 roku, zaczęła się kolejna żmudna rehabilitacja. Trzy razy w tygodniu, bo takie były początkowe ustalenia. Co półtora miesiąca wizyta u doktora Jacka Jaroszewskiego, który oceniał efekty i dawkował kolejne zabiegi. Lekarz postawił też piłkarzowi warunek, że jeżeli chce grać w piłkę, to musi przejść cykl treningów z trenerem przygotowania motorycznego i fizycznego. I tak bohater tego tekstu trafił pod skrzydła Jarosława Steca i Mateusza Oszusta. Poniedziałek, środa, piątek zajęcia już stricte piłkarskie, a wtorek i czwartek zwykła rehabilitacja. Do tego kilka razy w tygodniu siłownia. I co półtora miesiąca wizyta u doktora ze sprawozdaniem z dotychczasowych postępów.

 – Doktor Jaroszewski zapytał mnie po trzeciej operacji, czy na pewno chcę dalej grać w piłkę. Inni mówili mi wprost, że jestem głupi, bo powinienem cieszyć się, że mogę normalnie chodzić. Ja jednak obiecałem sobie, że wrócę na boisko. Może gdybym miał ułożone życie i więcej lat, patrzyłbym na to inaczej. Jestem młody i podporządkowałem wszystko temu, żeby móc jeszcze zagrać w piłkę. Wyszedłem z założenia, że jeżeli ma się coś zepsuć, to i tak nie będę miał na to wpływu – Piotr Bargieł zdradza kulisy powrotu do zdrowia.

 POTRZEBNY PSYCHOLOG

Łatwo jednak nie było, a w pewnym momencie pojawiła się nawet myśl o rezygnacji.

 – Gdy zacząłem treningi w Szkole Motoryki, zbyt pewnie podszedłem do jednej piłki. Poczułem ból w kolanie, wróciłem do mieszkania i zastanawiałem się, czy się nie spakować i wracać do domu. Z tyłu głowy coś cały czas siedziało. Tym bardziej, że umawialiśmy się z doktorem. Jeżeli poczuję jakikolwiek sygnał niepokojący, to jeszcze raz przekalkuluję decyzję. Postanowiłem spróbować współpracy z psychologiem i to była świetna decyzja. Zyskałem dzięki temu bardzo dużo pewności. Skupiliśmy się na przywołaniu najlepszych wspomnień. Miałem np. problem przy przeskokach przez płotki. O dziwo, uciekało mi prawe kolano, czyli to zdrowe. Pomogła mi wizualizacja i po tygodniu było już lepiej. Nie chciałem zawieść tych wszystkich, którzy mi pomogli – mówi nam Piotr Bargieł. – W ogóle chciałem pokazać, że człowiek jest silny. Nie lubię ludzi, którzy dużo gadają, a mało robią. Irytowało mnie też współczucie. Nie potrzebowałem tego. Robiłem swoje i wierzyłem, że dam radę.

 

Cały artykuł przeczytasz w wydaniu papierowym i e-wydaniu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Panteja Treść komentarza: Dziwne, że zdjęcie niesmaczne i prowokacyjne zaprowadziło Pana do wyrażania opinii o polityce PiS, 8 latach rządów, gdzie po rządach PO polska ruszyła do przodu, poprzez inwestycje zupełną zmianę polityki społecznej przywracającej godność rodzinom i a przede wszystkim włączyła nas do europejskiego postrzegania wartości pomocy społecznej dla rodzin. Zachowanie prezydenta oceniam jako niepoważne jeden prezydent niepoważny tańczący z mopem już został odwołany... może polityka wszędzie to jednak poczucie smaku.... Data dodania komentarza: 17.06.2026, 11:01 Źródło komentarza: Prezydent Zamościa i „zakonnice”. Czy to obraża katolików? Awantura o zdjęcie z Rajdu Koguta Autor komentarza: emerytka Treść komentarza: do mniam droga otwarta na ukrainę jedz i próbuj do woli Data dodania komentarza: 17.06.2026, 08:32 Źródło komentarza: Koniec z anonimowym miodem. Nowe przepisy ujawnią kraj pochodzenia Autor komentarza: HiPOkryzja Treść komentarza: ACHTUNG ACHTUNG oszuści w rządzie Data dodania komentarza: 17.06.2026, 06:20 Źródło komentarza: Zamość: Prokuratura ostrzega mieszkańców przed oszustami Autor komentarza: Haha Treść komentarza: Pinindzy jast za dużo szpitale zatrudniają NEO lekarzy WIDMA nikt ich nie widział a kasa leci Kacprzak PO 1 rok PORSCHE PANAMERA i kamienica w WAWie i mamy to, robimy nie gadamy, tłuste koty KOMUNY SB. Data dodania komentarza: 17.06.2026, 06:18 Źródło komentarza: Podwyżki są obowiązkowe, ale nie ma na nie pieniędzy. Szpitale apelują o pilną pomoc Autor komentarza: Perfidia czasu Treść komentarza: GestaPO niemieckie PObiło Polaków patriotów niosących krzyż a niemiecki rząd w POlsce milczy Data dodania komentarza: 17.06.2026, 06:10 Źródło komentarza: Biała Dacia, groźby, żądanie gotówki. Tak wyłudzają pieniądze od rolników Autor komentarza: Brawo Treść komentarza: Komuna pierze mózgowinę Data dodania komentarza: 17.06.2026, 04:36 Źródło komentarza: Koniec z anonimowym miodem. Nowe przepisy ujawnią kraj pochodzenia
Reklama
Reklama
Reklama