Wyższość beniaminka musiał uznać niżej notowany w tabeli Ruch Ryki. Gospodarze wygrali w Łukowej 3:1 (1:0).
– O naszym zwycięstwie w największym stopniu przesądziła determinacja. Bardzo chcieliśmy przełamać się na własnym stadionie. I to było widać w sobotę na boisku. Zależało nam na zwycięstwie nawet kosztem ładnej gry – mówi Jarosław Stępień, szkoleniowiec Victorii.
Trzeba jednak uczciwie przyznać, że styl gry Victorii nie ucierpiał na jakości. Zespół z Łukowej zaprezentował się z dobrej strony. Nadal był ofensywnie usposobiony, dążył do zdobycia kolejnych bramek.
PRZECZYTAJ TEŻ: Victoria Łukowa dzielnie walczyła, ale do półfinału Pucharu Polski awansował Hetman Zamość
– Pod względem skuteczności tym razem wypadliśmy dużo lepiej. W poprzednich meczach u siebie stwarzaliśmy bardzo dużo sytuacji podbramkowych, a strzelaliśmy co najwyżej jednego gola. Teraz mieliśmy także sporo okazji strzeleckich, ale te najdogodniejsze sytuacje wykorzystaliśmy wszystkie. Nie mamy zatem powodów, by narzekać na skuteczność – komentuje Jarosław Stępień.
Pod koniec pierwszej połowy meczu prowadzenie dla Victorii uzyskał Kacper Tracz. Wynik na korzyść zespołu z Łukowej podwyższył po przerwie najpierw Maciej Welman, a następnie – Artur Balicki. Ten ostatni wykonywał rzut karny, podyktowany za faul Bartłomieja Dondy na Bartoszu Kutrzepie. Były bramkarz Huczwy Tyszowce Igor Belka obronił strzał Balickiego z karnego, ale nie poradził sobie z dobitką.
Pod koniec meczu rozmiary porażki Ruchu zmniejszył Wojciech Żelazko. Dokonał tego ładnym strzałem zza pola karnego. Piłka wpadła w „okienko” bramki Victorii, po odbiciu się od słupka.
– Ruch miał kilka dobrych momentów w tym meczu. Ciężko było zapobiec tej sytuacji. Piłka poszła w „widły”. Statystycznie na dziesięć takich strzałów tylko jeden zakończyłby się trafieniem. Bramkarz Żukowski był bez szans – twierdzi Jarosław Stępień.
W trzynastu meczach Victoria wywalczyła osiemnaście punktów, ale to – zdaniem szkoleniowca tej drużyny – nie powinna być ostateczna zdobycz w rundzie jesiennej. Trener Stępień spodziewa się większego dorobku, chociaż przed jego podopiecznymi potyczki z dwoma największymi mocarzami czwartoligowej grupy lubelskiej – Lublinianką (mecz na Wieniawie) i Ładą 1945 Biłgoraj (w Łukowej).
– Na pewno nie znajdziemy się na straconej pozycji. Będziemy walczyli w tych meczach o pełną pulę. Mamy naprawdę bardzo dobry zespół, który będzie w stanie zdobyć w tych dwóch meczach sześć punktów – zapowiada Jarosław Stępień.
PRZECZYTAJ: Hetman się dziwił, że Gryf Gmina Zamość nie dominuje w „okręgówce”
Victoria Łukowa – Ruch Ryki 3:1 (1:0)
Gole: 1:0 Tracz 41, 2:0 Welman 67, 3:0 Balicki 77, 3:1 Żelazko 81.
Victoria: Żukowski – Marcin Ostrowski, Maciej Ostrowski, Giletycz – G. Nasalski (90 Stępak), Buczek (90 Iwanienko), M. Nasalski, Kutrzepa (82 Leżański) – Tracz (56 Malec), Balicki (82 Wadowski), Marzęda (56 Welman); trener Stępień.
Ruch: Belka – Donda, Piotrowski, Kuchnio (46 Rafeld), Gąska (64 Nastalski) – Gąsior (74 Piskorz), Żelazko, Koźlak (74 Ozygała), Woźniak, Kuta (64 Gałązka) – Bułhak (80 Bichta); trener Kosowski.
Żółte kartki: Balicki, Żukowski, Buczek (Victoria), Gąsior, Piotrowski, Nastalski (Ruch). Sędziował: Wuczko (Janów Lubelski).


Napisz komentarz
Komentarze