Skrzyżowanie u zbiegu ulic gen. Sikorskiego i ul. Armii „Kraków” w Biłgoraju to bez wątpienia jedno z najbardziej newralgicznych miejsc na mapie komunikacyjnej powiatu biłgorajskiego. Kierowcy mają tutaj spore kłopoty przy włączaniu się do ruchu, szczególnie w godzinach szczytu. To doprowadzało ich do frustracji, a kolejne kolizje regularnie zasilały policyjne statystyki.
Głosy mieszkańców Biłgoraja, wspierane m.in. przez radną powiatową Renatę Sochę, wreszcie przyniosły skutek. Od czasu, kiedy miasto i powiat zadeklarowały wspólne finansowanie inwestycji, urzędnicza aktywność nabrała tempa.
CZYTAJ TEŻ: 2 000 zł „na start” dla każdego nowo narodzonego Biłgorajanina? Spór o miejskie becikowe
Już została opracowana dokumentacja techniczna przebudowy tego skrzyżowania na rondo, a to otwiera drogę do ogłoszenia przetargów. Zakończona inwestycja ma przyczynić się do likwidacji punktu zapalnego, poprawy płynności ruchu i bezpieczeństwa pieszych w tym rejonie Biłgoraja. Rondo zostanie zaprojektowane tak, aby bez problemu radziło sobie także z transportem ciężarowym. Koszt całości przedsięwzięcia oszacowano na prawie 3,6 mln zł. To, co przez lata wydawało się niemożliwe, stało się faktem dzięki porozumieniu ponad podziałami. Zarówno władze miasta, jak i powiatu biłgorajskiego potwierdziły pełną gotowość do partycypowania w kosztach.
– Skrzyżowanie wymaga poprawy bezpieczeństwa i usprawnienia ruchu. Planowane rondo to odpowiedź na realne potrzeby mieszkańców i kierowców zawodowych – podkreślano podczas ostatnich rozmów.
Czy to koniec problemów z „krzyżówką grozy”? Wszystko wskazuje na to, że biłgorajscy kierowcy już wkrótce odetchną z ulgą.

Napisz komentarz
Komentarze