Werbkowice to jedna z najbardziej rolniczych gmin w całym województwie lubelskim. Tutejsze czarnoziemy, zazwyczaj rodzące bogate plony zbóż, buraków cukrowych czy kukurydzy, dziś przypominają spaloną słońcem pustynię. Miesiące bez kropli deszczu, rekordowe fale upałów i ekstremalnie niska wilgotność gleby doprowadziły do dramatycznej suszy rolniczej i hydrologicznej.
Pola zamieniają się w pustynię
Efekty afrykańskiego lata w powiecie hrubieszowskim to drastyczny spadek poziomu wód gruntowych i wysychanie lokalnych cieków wodnych. To zaś skutkuje całkowitym zamieraniem plantacji – rośliny przestają rosnąć, a zboża dojrzewają przedwcześnie, nie wykształcając ziaren. Dochodzi także do katastrofalnej degradacji gleby, która pęka pod wpływem ekstremalnego nasłonecznienia.
Liczby, które przerażają - straty rzędu 70-90 proc!
Z raportów spływających od lokalnych producentów rolnych wyłania się czarny scenariusz. W większości gospodarstw tegoroczne żniwa i zbiory będą jedynie smutną formalnością.
– Przewidywane straty w uprawach zbóż ozimych i jarych, kukurydzy, buraków cukrowych, rzepaku oraz warzyw przekroczą w wielu miejscach od 70 do nawet 90 procent! Zebrane plony nie pokryją nawet ułamka gigantycznych kosztów, jakie rolnicy ponieśli na zakup nawozów, paliwa, energii czy nasion – alarmują radni z Werbkowic.
CZYTAJ TEŻ: Wyścig z czasem w Prehoryłem. Strażacy uratowali auto z instalacją LPG
Cios w lokalną gospodarkę
Dla setek rodzinnych gospodarstw, budowanych często przez pokolenia, brak natychmiastowej reakcji rządu oznacza jedno: bankructwo. Rolnicy zostali bez środków do życia, za to z potężnymi zobowiązaniami finansowymi wobec banków, KRUS-u, dostawców paliw i sprzedawców środków ochrony roślin.
Kryzys uderzy rykoszetem w całą lokalną gospodarkę. Kłopoty rolników to natychmiastowe problemy dla lokalnych firm transportowych i usługowych, zakładów przetwórstwa rolno-spożywczego (w tym cukrowni), dystrybutorów maszyn rolniczych i punktów handlowych. W skrajnym scenariuszu zagrożone może być również bezpieczeństwo żywnościowe regionu, a drastyczny spadek podaży polskich produktów nieuchronnie wywoła kolejną falę drożyzny w sklepach.
CZYTAJ: Stawy Echo mogą wyschnąć! Rekordowy upał i susza w Roztoczańskim Parku Narodowym [ZDJĘCIA]
Dlaczego stan klęski jest konieczny?
W ocenie radnych Rady Gminy Werbkowice standardowe mechanizmy pomocowe i żmudne procedury szacowania strat kompletnie nie przystają do skali obecnego dramatu. Potrzebne są nadzwyczajne, natychmiastowe instrumenty prawne.
Co dałoby wprowadzenie stanu klęski żywiołowej? Błyskawiczne uruchomienie rządowej, kompleksowej pomocy finansowej, umorzenie lub odroczenie uciążliwych zobowiązań podatkowych i składek ubezpieczenia, a także wprowadzenie specjalnych preferencji i wakacji kredytowych dla rolników. Byłyby także środki na odbudowę zniszczonego potencjału produkcyjnego gospodarstw.
CZYTAJ: Kolekcjoner z Werbkowic w zegarmistrzowskiej elicie. Zachwycił unikatową kolekcją
Samorządowcy z Werbkowic nie mają wątpliwości: sytuacja już dojrzała do radykalnych kroków. Pod petycją do wojewody lubelskiego podpisali się radni gminy Werbkowice: przewodniczący Maciej Buczyński, wiceprzewodniczące Barbara Czarnecka -Sobczak i Маrzanna Bieńko oraz radni: Andrzej Skiba, Grzegorz Baran, Danuta Strycharczuk, Aneta Wołoszyn - Nieckarz, Marta Klepczuk, Bożena Hudoba, Ewa Długosz i Grzegorz Krasnodębski.
Obecnie piłka jest po stronie wojewody lubelskiego oraz rządu. Mieszkańcy powiatu hrubieszowskiego czekają na szybkie decyzje – każda doba zwłoki przybliża ten region Lubelszczyzny do gospodarczej katastrofy.

Napisz komentarz
Komentarze