Robiły rzeczy, których inni nie chcieli robić z wygody. Poświęcały swój wolny czas, a i tak znajdowali się tacy, którzy przyczepiali się do nich zamiast sami ruszyć z pomocą. Po pięciu latach miały dość i z końcem roku rozwiązały Stowarzyszenie Na Rzecz Zwierząt – Adopcje Tomaszów Lubelski.
„Po pięciu latach kończymy działalność Stowarzyszenia. Każda z nas dawała serce bezdomnym zwierzętom oraz ciepły kąt we własnych prywatnych domach” – napisały wolontariuszki w poruszającym podsumowaniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Zawsze pozostawały anonimowe i nie chcą tego zmieniać.
Setki zwierząt, tysiące godzin pomocy
Choć stowarzyszenie formalnie działało pięć lat, część wolontariuszek niosła pomoc znacznie wcześniej, jeszcze zanim organizacja została zarejestrowana. Ich priorytet był zawsze ten sam: prawdziwa pomoc, a nie rozgłos i zbieranie pochwał.
CZYTAJ TEŻ: Schronisko dla zwierząt pod lupą prokuratury. Były protesty, jest śledztwo
„Nie szukałyśmy sensacji. Ograniczałyśmy do minimum posty, które grałyby na emocjach oraz te z prośbą o wpłaty. Mnóstwo rzeczy robiłyśmy poza wzrokiem obserwujących i na końcu czasem pochwaliłyśmy się efektami pracy. Albo i nie, bo zabrakło czasu, bo pochłonęła nas kolejna sprawa...” – podkreślają.
Przez ten czas stowarzyszenie ewoluowało. Jego członkinie przyznają, że uczyły się na błędach, rozwijały się dla zwierząt i ludzi, którzy za nimi byli.
W ciągu pięciu lat wolontariuszki wykastrowały setki dzikich kotów w Tomaszowie i okolicach, rozwiązując w ten sposób problem niekontrolowanego rozmnażania się kotów. Dla wielu zwierząt była to jedyna szansa na życie bez cierpienia.
Każdy rok w liczbach
Same liczby robią ogromne wrażenie, ale każda z nich to osobna historia.
„Od 2023 roku ratowaliśmy, leczyliśmy, karmiliśmy, kastrowaliśmy i – co najważniejsze – szukaliśmy kochających domów”.
W ciągu 12 miesięcy zorganizowały 44 adopcje. Dzięki nim 20 psów i 24 koty znalazły swoje domy. 11 najbardziej potrzebujących kotów otrzymało wsparcie żywieniowe, kilkanaście dzikich kotów poddano sterylizacji. 13 kociaków nie udało się uratować. 8 z nich zdechło z powodu parwowirozy.
W kolejnym roku działalności aż 80 zwierząt zostało oddanych do adopcji. 17 psów otrzymało pomoc w leczeniu i powrocie do właścicieli, 2 koty po ciężkich wypadkach przeszły kosztowne operacje. Była też kontynuacja sterylizacji, szczepień i działań edukacyjnych.
PRZECZYTAJ: Bełżec: Wolontariuszki uratowały koty i zrobiły gminie przysługę, a gmina nie chce zapłacić za zabiegi
Ubiegły rok był jeszcze bardziej pracowity, bo pod opieką wolontariuszek było w sumie 107 kotów i 20 psów. Udało się przeprowadzić 90 adopcji, w tym 81 kotów i 9 psów, 26 kastracji i 74 szczepienia. Trzeba też odnotować pomoc w operacji suczki z guzem oraz wizyty edukacyjne w szkołach i przedszkolach.
Pomiędzy tym wszystkim bywały chwile bezsilności. Nieraz panie zastanawiały się, czy dadzą radę. A potem wszystko wynagradzała radość, gdy kociak mruczał na kolanach, gdy pies pierwszy raz wyszedł na spacer z właścicielem.
Każde uratowane życie było dla nich cudem, a każdy nowy dom spełnieniem marzeń.
„Robiłyśmy wszystko, co byłyśmy w stanie, a nawet ponad nasze możliwości, kiedy konto świeciło pustkami, ludzie od nas się odwracali przez pomówienia niektórych osób oraz wtedy, kiedy obrywały za naszą działalność nasze rodziny, małe dzieci i partnerzy” – przyznają panie ze Stowarzyszenia.
Są adopcje, o których mówią, że nigdy nie zapomną. Jedna z nich dotyczy Artura. To starszy pies, którego los długo nie oszczędzał.
„Z bagażem doświadczeń, których nie dało się wymazać. Taki, przy którym wiele osób zatrzymuje się tylko na chwilę… albo wcale. A jednak znalazł się ktoś, kto zobaczył w nim to, co najważniejsze” – opisują historię Artura.
Dziś Artur ma dom. Spokojny, kochający, pełen czułości. Dom, w którym starość nie jest problemem.
Gorzka cena pomagania
Kilkuletnia działalność na rzecz bezdomniaków niestety miała też swoją ciemną stronę. Pomówienia, hejt, pretensje, konflikty nie tylko w Internecie, ale i lokalnie.
„Przerosła nas skala kłamstw i oskarżeń. Doszłyśmy do etapu, że mamy dość udowadniania, że nie jesteśmy wielbłądami” – tłumaczą członkinie Adopcji Tomaszów Lubelski.
PRZECZYTAJ: Tomaszów Lubelski: Defibrylatory w przedszkolach, bibliotece, urzędach, żeby było bezpieczniej
To właśnie ten ciężar, a nie brak chęci do pomagania, zdecydował o zakończeniu działalności Stowarzyszenia Na Rzecz Zwierząt.
„Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami – wolontariuszom, domom tymczasowym, darczyńcom, lekarzom weterynarii i każdej osobie, która otworzyła serce na zwierzę w potrzebie. Razem zmieniliśmy życie setek zwierząt. I to zostanie z nami na zawsze” – podsumowują.
Misja zostaje

Choć finał historii Stowarzyszenia z Tomaszowa jest przytłaczający, zostawia promyczek nadziei – dwie wolontariuszki z Tomaszowa Lubelskiego dołączyły do Fundacji 4Paws – Wschodni Patrol dla Zwierząt jako Sekcja Tomaszów Lubelski.
A więc to nie jest koniec pomocy, lecz zupełnie nowy rozdział zaczynany w innym gronie, mniejszymi siłami. Może ktoś za jakiś czas zechce wesprzeć Tomaszowianki.
– Od teraz wspólnie kontynuujemy opiekę nad zwierzętami, prowadzimy adopcje, reagujemy na zgłoszenia, interweniujemy i walczymy tam, gdzie inni odwracają wzrok. Dziękujemy wszystkim, którzy byli, są i będą z nami. To dzięki Wam ta pomoc nie urwała się w połowie drogi – mówi jedna z wolontariuszek, która dalej chce ratować porzucone psy i koty w Tomaszowie Lubelskim.
Dodaje, że pod skrzydłami rozwiązanego stowarzyszenia pozostało jeszcze 9 kotów i 3 psy. Wszystkie trafiły pod opiekę Fundacji 4Paws.
PRZECZYTAJ: Nowa poradnia ortopedyczna w tomaszowskim szpitalu
Przekazały 4Paws także całość zgromadzonych przez siebie i ludzi, którzy je wspierali darów: transporterów, klatek kennelowych, klatek-łapek, kuwet, karmy, żwirku, drapaków.
W razie potrzeby z wolontariuszkami można się kontaktować przez wiadomości Messenger na profilu pod nazwą: Fundacja 4Paws – Wschodni Patrol dla Zwierząt / Sekcja Tomaszów Lubelski.

![Tomaszów Lubelski: W 70. rocznicę aresztowania Stefana Kobosa [ZDJĘCIA] Tomaszów Lubelski: W 70. rocznicę aresztowania Stefana Kobosa [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/22/sm-4x3-tomaszow-lubelski-w-70-rocznice-aresztowania-stefana-kobosa-zdjecia-1769078012-47.jpg)
![Na zalewie w Nieliszu strażacy ćwiczą akcję ratunkową na lodzie [ZDJECIA] Na zalewie w Nieliszu strażacy ćwiczą akcję ratunkową na lodzie [ZDJECIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/22/sm-4x3-na-zalewie-w-nieliszu-strazacy-cwicza-akcje-ratunkowa-na-lodzie-zdjecia-1769069930-1.jpg)
![Zadębce: To był prawdziwy kulig! Uczniowie podstawówek mieli frajdę [ZDJĘCIA] Zadębce: To był prawdziwy kulig! Uczniowie podstawówek mieli frajdę [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/22/sm-4x3-zadebce-to-byl-prawdziwy-kulig-uczniowie-podstawowek-mieli-frajde-zdjecia-1769065970-1.jpg)


![Gdy załamie się lód... Na zalewie w Nieliszu strażacy ćwiczą akcję ratunkową [ZDJECIA] Na zalewie w Nieliszu trwają ćwiczenia z ratownictwa na lodzie.](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/sm-4x3-gdy-zalamie-sie-lod-na-zalewie-w-nieliszu-strazacy-cwicza-akcje-ratunkowa-1769069566.jpg)
![Zadębce: To był prawdziwy kulig! Uczniowie podstawówek mieli frajdę [ZDJĘCIA] Na kuligu w Zadębcach uczniowie jeździli saniami zaprzężonymi w konie. Zdobyli też śnieżny szczyt na Górze Ślimaka](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/sm-4x3-zadebce-to-byl-prawdziwy-kulig-uczniowie-podstawowek-mieli-frajde-zdjecia-1769065980.jpg)





![Tomaszów Lubelski: Koncert kolęd w wykonaniu Cugowskich. Zbierano na remont kościoła [FILM, ZDJĘCIA] W kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Tomaszowie Lubelskim odbył się nastrojowy koncert kolęd w wykonaniu Wojtka Cugowskiego oraz jego żony Krystyny.](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/sm-4x3-tomaszow-lubelski-koncert-koled-w-wykonaniu-cugowskich-zbierano-na-remont-kosciola-film-zdjecia-1768821250.jpg)







Napisz komentarz
Komentarze