Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 5 czerwca 2026 21:28
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
W gminie Tyszowce nie każdy wie o jego istnieniu

Mieszkańcy Mikulina i Stowarzyszenie Arka-Tyszowce odsłonili cmentarz z 400-letnią historią [ZDJĘCIA]

Kilkoro mieszkańców Mikulina i członkowie Stowarzyszenia Arka Tyszowce własnymi rękoma odsłonili kawał miejscowej historii. Chodzi o przycerkiewny cmentarz z 1. połowy XVII wieku, przez lata schowany w gąszczu krzewów i drzew. Razem z nim odkryto poruszające losy pochowanych tam zmarłych, w tym 4-letniej Onisji, która zmarła w męczarniach.
Cmentarz w Mikulinie istnieje od ok. 400 lat. Więc nawet tam, gdzie dziś już nie ma krzyża, spoczywają zmarli.
Cmentarz w Mikulinie istnieje od ok. 400 lat. Więc nawet tam, gdzie dziś już nie ma krzyża, spoczywają zmarli.

Autor: Wioletta Dudek-Ruszel

Cmentarz przycerkiewny, początkowo grekokatolicki, pojawia się już w źródłach z pierwszej połowy XVII wieku. Po 1875 roku stał się cmentarzem prawosławnym, a ostatnie pochówki datowane są na lata 40. XX wieku. Zarządcą cmentarza jest parafia prawosławna pw. św. Mikołaja w Tomaszowie Lubelskim, której proboszczem jest ks. Dariusz Wasiluk.

Mało kto wiedział o istnieniu tego miejsca, tym bardziej że z drogi, nieopodal której się znajduje, cmentarz był niewidoczny. Skrywały go drzewa, krzewy bzu i inne chaszcze.

– Przypominał „Tajemniczy ogród” z powieści Frances Burnett. Pierwszy raz przedzieraliśmy się przez niego jak przez dżunglę – wspomina Ewa Nawrot, prezes Stowarzyszenia Arka-Tyszowce.

Mówi, że choć jest mieszkanką gminy Tyszowce od urodzenia i pochodzi z sąsiedniej wsi, nie miała pojęcia o istnieniu tego cmentarza. Rok temu o nim powiedział jej Robert Horbaczewski, regionalista i autor książek o Tyszowcach.

PRZECZYTAJ TEŻ: Gm. Lubycza Król.: Nagrobek księżnej Karoliny Woronieckiej częściowo odratowany. Co dalej z nim będzie?

– Po rozmowie z Robertem wspólnie napisaliśmy projekt, aby otrzymać grant umożliwiający nam posprzątanie cmentarza i poznanie jego historii. Zaciekawiły nas opowieści mieszkańców Mikulina, którzy jeszcze od czasu do czasu zaglądali na cmentarz i zapalali na niektórych grobach znicze – dodaje Ewa Nawrot.

Stowarzyszenie Arka-Tyszowce otrzymało ponad 9 tys. zł w ramach projektu „Pogranicze Pamięci – lokalne działania dla wspólnego dziedzictwa”, za które m.in. zakupiono narzędzia potrzebne do porządkowania. Sam sprzęt nie przyniósłby efektu bez rąk do pracy. Z pomocą przyszli członkowie stowarzyszenia oraz kilku mieszkańców Mikulina, m.in. członkowie Koła Gospodyń Wiejskich z Mikulina: rodzina Sołdaczuków, Adam Maj, Henryk Adamczuk, Jolanta Chmielewska i Bogumiła Piskorz.

Wiosną będzie wyjątkowo pięknie

– Rosły tam samosiejki drzew, czarnego bzu, akacjowców, dużo lilaka, kilka powalonych drzew tarasowało drogę, a wszystko było obrośnięte barwinkiem, pod którym kryło się wiele niespodzianek, m.in. w postaci nagrobków – wylicza prezes Arki-Tyszowce.

Wolontariusze poświęcili tydzień na sprzątanie. Odsłonili bramę cmentarza, skosili wysoką trawę i pokrzywy, wycięli krzaki i samosiejki, które w przyszłości mogłyby rozsadzić płyty nagrobne, oraz pocięli zmurszałe drzewa. Zostawili krzaki róż i bzu, które wiosną będą pięknie wyglądać. Już teraz wyobrażają sobie, jak barwinek się odbuduje i stworzy zielony dywan, jednocześnie powstrzymując wyrastanie chwastów.

– Cmentarz jest naprzeciwko mojego rodzinnego domu. Wychowaliśmy się na nim, bawiliśmy się tam w chowanego... – wspomina Mirosław Sołdaczuk, sołtys Mikulina i jeden z wolontariuszy.

PRZECZYTAJ: Wszystkich Świętych w Tyszowcach. Odwiedzający cmentarz zablokowali samochodami bramy OSP! [ZDJĘCIA]

Przetrwało osiem nagrobków

Jeśli pamięć go nie myli, w 1967 roku wokół cmentarza ustawiono ogrodzenie. Mirosław Sołdaczuk mówi, że kiedyś była tam też cerkiew. Robert Horbaczewski podaje, że zburzono ją w 1938 roku po wojnie podczas akcji rewindykacyjno-polonizacyjnej. Tych i innych historycznych ciekawostek regionalista przekazał mieszkańcom podczas spaceru po cmentarzu oraz prelekcji zorganizowanej w ramach części edukacyjnej projektu Stowarzyszenia Arka-Tyszowce. Wykonał też inwentaryzację i opisał istniejące do dziś nagrobki. Zachowało się ich niewiele – jedynie osiem. Wśród nich grób starosty cerkiewnego Iwana Grigoriewa Bardyki, zmarłego 31 sierpnia 1899 roku w wieku 52 lat.

– Kiedyś starosta cerkiewny był osobą bardzo poważaną we wsi. Był kimś znacznie ważniejszym od kościelnego – mówił podczas prelekcji Robert Horbaczewski.

Na innym, częściowo zachowanym nagrobku z motywem całunu i otwartej księgi wyryto inskrypcję: „Tu spoczywają prochy Andrieja Jakentiewa Biełoszewicza, zmarłego 18 maja 1903 r. w wieku 25 lat. Ten pomnik postawili rodzice Grigorij i Tatiana Biełoszewicz swemu ukochanemu synowi Andriejowi w 1904 r.” (w tłumaczeniu na polski).

PRZECZYTAJ: Tyszowce: Kwesta się udała. Wyremontują nagrobek ostatniego dziedzica Przewala

W Mikulinie spoczywa także Anton Grzegorzewicz Białoszewicz, który zmarł w wieku 19 lat, 28 maja 1900 roku. Pochowana jest tu również Kateryna Biegun Białoszewicz – żyła 38 lat, a zmarła 23 października 1900 r.

Na kolejnej ocalałej płycie nagrobnej po przetłumaczeniu można przeczytać: „Ten pomnik postawiła Anna Szyikowa swojej córce Katarzynie Moch, zmarłej w wieku 20 lat 23 maja 1897 r.” Bardzo zniszczona jest płyta nagrobna Julianny Sagan.

Zachował się też grób Andrzeja Griegorjewa Soroki, zmarłego w wieku 52 lat, 25 października 1897 r., ufundowany przez jego żonę Elenę Sorokę. Groby Jewfimi Kutas, zmarłej 22 czerwca 1902 roku w 10. roku życia, oraz nagrobek z krzyżem z tabliczką z nazwiskiem Jan Suprun również przetrwały do dziś.

Resztę artykułu przeczytasz pod zdjęciem.

Grób Onisji Suprun. Dziewczynka zmarła tragicznie w wieku 4 lat. Fot. W. Dudek-Ruszel

Straszna śmierć

– Przeważnie te dobrze zachowane groby stawiali bogaci ludzie. Kto był biedniejszy, stawiał tylko krzyż – mówi sołtys Mikulina.

– Drewnianych krzyży musiało być tam wiele, ale do dziś przetrwały tylko dwa – dodaje Ewa Nawrot.

Na żadnym z nich nie ma tabliczki. Jednak historię jednego z nich opisuje Elżbieta Sołdaczuk. Mówi, że postawiono go symbolicznie ku pamięci Aleksa Supruna, który zginął w obozie (nikt nie potrafił podać, w którym). Krzyż wbito w ziemię obok malutkiego grobu, którego historię przekazało wiele osób.

Pochowano tam urodzoną w 1936 roku Onisję Suprun, córeczkę Antoniny i Aleksa, która zmarła w 1940 roku.

– Onisja miała 4 latka. Była z bratem w domu, a jej mama i babcia były na obrządku. Weszła na zapiecek i jej ubranie zajęło się ogniem. Zanim dorośli dobiegli z podwórza do domu, ogień poparzył ciało dziecka. Od tych poparzeń dziewczynka zmarła. Taką historię opowiadał jej brat, który mieszkał na Ukrainie i ostatnio był tu 10, może 15 lat temu. Przyjechał pierwszy raz sam, a drugi z kuzynami. Tłumaczył, że jeśli będziemy zapalać znicz, to na nasze święta Wielkanocne – opowiada Elżbieta Sołdaczuk. – Odkąd pokazano nam ten nagrobek, zaczęliśmy się nim interesować i zapalamy tam znicze. Weszło nam to w nawyk. Nawet synowie, gdy wracają do domu, zaglądają tam – dodaje.

Mówi też, że do Mikulina regularnie przyjeżdża pan Władysław z Pruszkowa, dla którego Onisja była kuzynką, a Jan Suprun dziadkiem. Odwiedził te groby w ostatni długi weekend poprzedzający Święto Niepodległości. Podobno był zadowolony, że cmentarz się zmienił, jest przejrzysty i zadbany.

Resztę artykułu przeczytasz pod zdjęciem.

Na ogrodzonym do dziś terenie kiedyś była też cerkiew. Zburzono ją w 1938 r. Nie został po niej nawet jeden kamień. Fot. W. Dudek-Ruszel

PRZECZYTAJ: Tyszowce: Czy w bufecie u Kalmuka będzie muzeum? Historyczny budynek ma szansę na nowe życie

Mieszkańcy Mikulina podkreślają, że na cmentarzu chowani byli ludzie różnych wyznań: prawosławnego, grekokatolickiego i rzymskokatolickiego.

– Znamy trochę historii z opowieści rodziców, dziadków i starszych. Kiedyś było tu dużo Ukraińców, ale po wojnie wyjechali na Ukrainę, a do nas przywieziono Polaków, kilka rodzin repatriantów. Cmentarz pozostał i leżą na nim także Polacy, niektórzy to potomkowie obecnych mieszkańców – mówi pani Bogumiła, podając za przykład ród Białoszewiczów.

– Teścia rodzona siostra wyszła za mąż za jednego z Białoszewiczów. Ponieważ sami nie mieli dzieci, a rodzina teściów miała ich pięcioro, jednego syna, męża brata, oddali Białoszewiczom na wychowanie. Przed wojną musieli być bogatą rodziną – mieli tu sklep, który do dziś istnieje – opowiada pani Bogumiła. Wspomina, że przed pandemią na cmentarz przyjechała dalsza rodzina Białoszewiczów z Ukrainy. Matka kobiety, z którą rozmawiała pani Bogumiła, pochodziła właśnie z tego rodu.

Wolontariusze i członkowie Stowarzyszenia Arka-Tyszowce zachęcają do odwiedzania cmentarza, który teraz jest już widoczny z szosy. Są dumni z tego, co udało się osiągnąć.

– Dla kogoś to, co zrobiliśmy, może nic nie znaczyć, a dla nas to bardzo wiele, bo to nasza historia. Bez niej człowiek nie ma korzeni – podkreśla Michał Sołdaczuk, mąż pani Elżbiety i poprzedni sołtys Mikulina.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Rafal Treść komentarza: A już myślałem że burmistrz będzie robił lody Data dodania komentarza: 5.06.2026, 15:24 Źródło komentarza: Lody za czerwony pasek także w Szczebrzeszynie. Zapłaci burmistrz Autor komentarza: Hit Treść komentarza: On zrobił? No nie wydaje mi się że ze swojej kieszeni nie wyjął i nie zrobił, a przygotowało to wszystko KGW. Jaka dyrekcja GOKu taki dzień dziecka. My jako kolonia też się dolozylismy i co z tego jak większość było spoza wsi a nawet gminy. Obce dIeci latały, przywiezione. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 14:17 Źródło komentarza: Wojna o tablice adresowe w Zadębcach. Dlaczego inwestycja z Funduszu Sołeckiego obrasta kurzem? Autor komentarza: Dodo Treść komentarza: Wyjątkowo nieprzyjemna kreatura Data dodania komentarza: 5.06.2026, 13:26 Źródło komentarza: Biłgoraj: Dyrektor ZUS-u odwołany Autor komentarza: Taka prawda. Treść komentarza: Jaka jest różnica czlowieku ! Nie wiesz juz teraz ile bys jeden z drugim chciał na tym interesie zarobić! Co moze nie pryskasz przed chwastami bo Ci sie nie chce schylic i wyplenić ręcznie chwasty . Data dodania komentarza: 5.06.2026, 12:12 Źródło komentarza: Setki tysięcy martwych pszczół w gm. Tyszowce i Łaszczów. Pszczelarz podejrzewa opryski, policja bada zgłoszenia Autor komentarza: Mieszkaniec 46 L. Treść komentarza: PiSlamu atak w m. Zamosc . Patologia chce byc góra zażarcie . Ludzie bez ambicji w tych stronach ! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 11:31 Źródło komentarza: Zamość: Skandal w oświacie i dymisja wiceprezydenta miasta Marka Kudeli Autor komentarza: Zdrowa żywność . Treść komentarza: Nie maja kwiatów ale spojrz jak sie leje raz w tygodnie tego świństwa na porost i wydajność i tego na codzien wpierniczasz az Ci sie pozniej pieni w gebie ! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 10:51 Źródło komentarza: Setki tysięcy martwych pszczół w gm. Tyszowce i Łaszczów. Pszczelarz podejrzewa opryski, policja bada zgłoszenia
Reklama
Reklama
Reklama