Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 12:13
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
W gminie Tyszowce nie każdy wie o jego istnieniu

Mieszkańcy Mikulina i Stowarzyszenie Arka-Tyszowce odsłonili cmentarz z 400-letnią historią [ZDJĘCIA]

Kilkoro mieszkańców Mikulina i członkowie Stowarzyszenia Arka Tyszowce własnymi rękoma odsłonili kawał miejscowej historii. Chodzi o przycerkiewny cmentarz z 1. połowy XVII wieku, przez lata schowany w gąszczu krzewów i drzew. Razem z nim odkryto poruszające losy pochowanych tam zmarłych, w tym 4-letniej Onisji, która zmarła w męczarniach.
Cmentarz w Mikulinie istnieje od ok. 400 lat. Więc nawet tam, gdzie dziś już nie ma krzyża, spoczywają zmarli.
Cmentarz w Mikulinie istnieje od ok. 400 lat. Więc nawet tam, gdzie dziś już nie ma krzyża, spoczywają zmarli.

Autor: Wioletta Dudek-Ruszel

Cmentarz przycerkiewny, początkowo grekokatolicki, pojawia się już w źródłach z pierwszej połowy XVII wieku. Po 1875 roku stał się cmentarzem prawosławnym, a ostatnie pochówki datowane są na lata 40. XX wieku. Zarządcą cmentarza jest parafia prawosławna pw. św. Mikołaja w Tomaszowie Lubelskim, której proboszczem jest ks. Dariusz Wasiluk.

Mało kto wiedział o istnieniu tego miejsca, tym bardziej że z drogi, nieopodal której się znajduje, cmentarz był niewidoczny. Skrywały go drzewa, krzewy bzu i inne chaszcze.

– Przypominał „Tajemniczy ogród” z powieści Frances Burnett. Pierwszy raz przedzieraliśmy się przez niego jak przez dżunglę – wspomina Ewa Nawrot, prezes Stowarzyszenia Arka-Tyszowce.

Mówi, że choć jest mieszkanką gminy Tyszowce od urodzenia i pochodzi z sąsiedniej wsi, nie miała pojęcia o istnieniu tego cmentarza. Rok temu o nim powiedział jej Robert Horbaczewski, regionalista i autor książek o Tyszowcach.

PRZECZYTAJ TEŻ: Gm. Lubycza Król.: Nagrobek księżnej Karoliny Woronieckiej częściowo odratowany. Co dalej z nim będzie?

– Po rozmowie z Robertem wspólnie napisaliśmy projekt, aby otrzymać grant umożliwiający nam posprzątanie cmentarza i poznanie jego historii. Zaciekawiły nas opowieści mieszkańców Mikulina, którzy jeszcze od czasu do czasu zaglądali na cmentarz i zapalali na niektórych grobach znicze – dodaje Ewa Nawrot.

Stowarzyszenie Arka-Tyszowce otrzymało ponad 9 tys. zł w ramach projektu „Pogranicze Pamięci – lokalne działania dla wspólnego dziedzictwa”, za które m.in. zakupiono narzędzia potrzebne do porządkowania. Sam sprzęt nie przyniósłby efektu bez rąk do pracy. Z pomocą przyszli członkowie stowarzyszenia oraz kilku mieszkańców Mikulina, m.in. członkowie Koła Gospodyń Wiejskich z Mikulina: rodzina Sołdaczuków, Adam Maj, Henryk Adamczuk, Jolanta Chmielewska i Bogumiła Piskorz.

Wiosną będzie wyjątkowo pięknie

– Rosły tam samosiejki drzew, czarnego bzu, akacjowców, dużo lilaka, kilka powalonych drzew tarasowało drogę, a wszystko było obrośnięte barwinkiem, pod którym kryło się wiele niespodzianek, m.in. w postaci nagrobków – wylicza prezes Arki-Tyszowce.

Wolontariusze poświęcili tydzień na sprzątanie. Odsłonili bramę cmentarza, skosili wysoką trawę i pokrzywy, wycięli krzaki i samosiejki, które w przyszłości mogłyby rozsadzić płyty nagrobne, oraz pocięli zmurszałe drzewa. Zostawili krzaki róż i bzu, które wiosną będą pięknie wyglądać. Już teraz wyobrażają sobie, jak barwinek się odbuduje i stworzy zielony dywan, jednocześnie powstrzymując wyrastanie chwastów.

– Cmentarz jest naprzeciwko mojego rodzinnego domu. Wychowaliśmy się na nim, bawiliśmy się tam w chowanego... – wspomina Mirosław Sołdaczuk, sołtys Mikulina i jeden z wolontariuszy.

PRZECZYTAJ: Wszystkich Świętych w Tyszowcach. Odwiedzający cmentarz zablokowali samochodami bramy OSP! [ZDJĘCIA]

Przetrwało osiem nagrobków

Jeśli pamięć go nie myli, w 1967 roku wokół cmentarza ustawiono ogrodzenie. Mirosław Sołdaczuk mówi, że kiedyś była tam też cerkiew. Robert Horbaczewski podaje, że zburzono ją w 1938 roku po wojnie podczas akcji rewindykacyjno-polonizacyjnej. Tych i innych historycznych ciekawostek regionalista przekazał mieszkańcom podczas spaceru po cmentarzu oraz prelekcji zorganizowanej w ramach części edukacyjnej projektu Stowarzyszenia Arka-Tyszowce. Wykonał też inwentaryzację i opisał istniejące do dziś nagrobki. Zachowało się ich niewiele – jedynie osiem. Wśród nich grób starosty cerkiewnego Iwana Grigoriewa Bardyki, zmarłego 31 sierpnia 1899 roku w wieku 52 lat.

– Kiedyś starosta cerkiewny był osobą bardzo poważaną we wsi. Był kimś znacznie ważniejszym od kościelnego – mówił podczas prelekcji Robert Horbaczewski.

Na innym, częściowo zachowanym nagrobku z motywem całunu i otwartej księgi wyryto inskrypcję: „Tu spoczywają prochy Andrieja Jakentiewa Biełoszewicza, zmarłego 18 maja 1903 r. w wieku 25 lat. Ten pomnik postawili rodzice Grigorij i Tatiana Biełoszewicz swemu ukochanemu synowi Andriejowi w 1904 r.” (w tłumaczeniu na polski).

PRZECZYTAJ: Tyszowce: Kwesta się udała. Wyremontują nagrobek ostatniego dziedzica Przewala

W Mikulinie spoczywa także Anton Grzegorzewicz Białoszewicz, który zmarł w wieku 19 lat, 28 maja 1900 roku. Pochowana jest tu również Kateryna Biegun Białoszewicz – żyła 38 lat, a zmarła 23 października 1900 r.

Na kolejnej ocalałej płycie nagrobnej po przetłumaczeniu można przeczytać: „Ten pomnik postawiła Anna Szyikowa swojej córce Katarzynie Moch, zmarłej w wieku 20 lat 23 maja 1897 r.” Bardzo zniszczona jest płyta nagrobna Julianny Sagan.

Zachował się też grób Andrzeja Griegorjewa Soroki, zmarłego w wieku 52 lat, 25 października 1897 r., ufundowany przez jego żonę Elenę Sorokę. Groby Jewfimi Kutas, zmarłej 22 czerwca 1902 roku w 10. roku życia, oraz nagrobek z krzyżem z tabliczką z nazwiskiem Jan Suprun również przetrwały do dziś.

Resztę artykułu przeczytasz pod zdjęciem.

Grób Onisji Suprun. Dziewczynka zmarła tragicznie w wieku 4 lat. Fot. W. Dudek-Ruszel

Straszna śmierć

– Przeważnie te dobrze zachowane groby stawiali bogaci ludzie. Kto był biedniejszy, stawiał tylko krzyż – mówi sołtys Mikulina.

– Drewnianych krzyży musiało być tam wiele, ale do dziś przetrwały tylko dwa – dodaje Ewa Nawrot.

Na żadnym z nich nie ma tabliczki. Jednak historię jednego z nich opisuje Elżbieta Sołdaczuk. Mówi, że postawiono go symbolicznie ku pamięci Aleksa Supruna, który zginął w obozie (nikt nie potrafił podać, w którym). Krzyż wbito w ziemię obok malutkiego grobu, którego historię przekazało wiele osób.

Pochowano tam urodzoną w 1936 roku Onisję Suprun, córeczkę Antoniny i Aleksa, która zmarła w 1940 roku.

– Onisja miała 4 latka. Była z bratem w domu, a jej mama i babcia były na obrządku. Weszła na zapiecek i jej ubranie zajęło się ogniem. Zanim dorośli dobiegli z podwórza do domu, ogień poparzył ciało dziecka. Od tych poparzeń dziewczynka zmarła. Taką historię opowiadał jej brat, który mieszkał na Ukrainie i ostatnio był tu 10, może 15 lat temu. Przyjechał pierwszy raz sam, a drugi z kuzynami. Tłumaczył, że jeśli będziemy zapalać znicz, to na nasze święta Wielkanocne – opowiada Elżbieta Sołdaczuk. – Odkąd pokazano nam ten nagrobek, zaczęliśmy się nim interesować i zapalamy tam znicze. Weszło nam to w nawyk. Nawet synowie, gdy wracają do domu, zaglądają tam – dodaje.

Mówi też, że do Mikulina regularnie przyjeżdża pan Władysław z Pruszkowa, dla którego Onisja była kuzynką, a Jan Suprun dziadkiem. Odwiedził te groby w ostatni długi weekend poprzedzający Święto Niepodległości. Podobno był zadowolony, że cmentarz się zmienił, jest przejrzysty i zadbany.

Resztę artykułu przeczytasz pod zdjęciem.

Na ogrodzonym do dziś terenie kiedyś była też cerkiew. Zburzono ją w 1938 r. Nie został po niej nawet jeden kamień. Fot. W. Dudek-Ruszel

PRZECZYTAJ: Tyszowce: Czy w bufecie u Kalmuka będzie muzeum? Historyczny budynek ma szansę na nowe życie

Mieszkańcy Mikulina podkreślają, że na cmentarzu chowani byli ludzie różnych wyznań: prawosławnego, grekokatolickiego i rzymskokatolickiego.

– Znamy trochę historii z opowieści rodziców, dziadków i starszych. Kiedyś było tu dużo Ukraińców, ale po wojnie wyjechali na Ukrainę, a do nas przywieziono Polaków, kilka rodzin repatriantów. Cmentarz pozostał i leżą na nim także Polacy, niektórzy to potomkowie obecnych mieszkańców – mówi pani Bogumiła, podając za przykład ród Białoszewiczów.

– Teścia rodzona siostra wyszła za mąż za jednego z Białoszewiczów. Ponieważ sami nie mieli dzieci, a rodzina teściów miała ich pięcioro, jednego syna, męża brata, oddali Białoszewiczom na wychowanie. Przed wojną musieli być bogatą rodziną – mieli tu sklep, który do dziś istnieje – opowiada pani Bogumiła. Wspomina, że przed pandemią na cmentarz przyjechała dalsza rodzina Białoszewiczów z Ukrainy. Matka kobiety, z którą rozmawiała pani Bogumiła, pochodziła właśnie z tego rodu.

Wolontariusze i członkowie Stowarzyszenia Arka-Tyszowce zachęcają do odwiedzania cmentarza, który teraz jest już widoczny z szosy. Są dumni z tego, co udało się osiągnąć.

– Dla kogoś to, co zrobiliśmy, może nic nie znaczyć, a dla nas to bardzo wiele, bo to nasza historia. Bez niej człowiek nie ma korzeni – podkreśla Michał Sołdaczuk, mąż pani Elżbiety i poprzedni sołtys Mikulina.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 16000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 16.000,00 zł (słownie: szesnaście tysięcy złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 1.600,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 23 listopada 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 24 listopada 2026 r. o godzinie 1000 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 900 - 1500 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 30.10.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: do trolla z piątej kolumny Treść komentarza: odezwał się ten co śmierdzi banderowskim pampersem Data dodania komentarza: 30.10.2026, 11:39 Źródło komentarza: Krzysztof Bosak przyjedzie do Zamościa. Otwarte spotkanie z mieszkańcami już 8 listopada Autor komentarza: do trolla z piątej kolumny Treść komentarza: to nie jest koncert życzeń pampersie vel folksdojczu Data dodania komentarza: 30.10.2026, 11:37 Źródło komentarza: Krzysztof Bosak przyjedzie do Zamościa. Otwarte spotkanie z mieszkańcami już 8 listopada Autor komentarza: tak tak Treść komentarza: kosmita wskaż na mapie ich ziemie, tutaj było kiedyś państwo u. i królewięta polscy panoszyli się po tym terenie. banderowski czy hajdamacki kod kulturowy troszkę się różni od Polskiego. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 11:36 Źródło komentarza: Rada Miasta Zamość popiera zerwanie współpracy z obwodem lwowskim Autor komentarza: Z TL . Treść komentarza: No widac kim jestes zbuku i patologiczna gnido z pranym mózgiem i koszula zas..na w zębach . Data dodania komentarza: 30.10.2026, 10:59 Źródło komentarza: Starosta tomaszowski przyznał nagrody nauczycielom. Najniższe – 3 tys. zł, wyższe sięgają 8 tys. zł Autor komentarza: Moje zdanie . Treść komentarza: Gustlik - lepiej niech nie przyjeżdzają i obsadzają stanowisk na wiejskiej bo wszedzie bedzie śmierdzieć stęchlizną rosyjskiej onucy . A przelanej krwi jaka morderca z Moskwy testuje za nasza granica . A jezeli jednemu i drugiemu nie pasuje UE to niech wyjedzie do zbrodniczego przyjaciela w Rosji i poda mu brudna łapę do gustlik. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 10:28 Źródło komentarza: Krzysztof Bosak przyjedzie do Zamościa. Otwarte spotkanie z mieszkańcami już 8 listopada Autor komentarza: Miejscowy. Treść komentarza: Czy zgłosiłeś ta sytuacje do cudotwórcy mlaskacza z Żoliborza on Cie grzecznie wysłucha z różańcem w ręku w asyście Rydzyka i przybędzie woda a w niej ryby . Nie panikuj bełkocie zadżumiony od Czarnka . Data dodania komentarza: 30.10.2026, 09:53 Źródło komentarza: Stawy Echo wyschły. O sytuacji w RPN rozmawiamy z dyrektorem Tadeuszem Grabowskim
Reklama
Reklama
Reklama