Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 1 lipca 2026 01:30
Przeczytaj!
Reklama
Reklama baner reklamowy
Rakieta, dron czy „niezidentyfikowany obiekt latający”?

Co naprawdę spadło na dom w Wyrykach?

Podczas gdy polskie i sojusznicze lotnictwo odpierało bezprecedensowy nocny atak rosyjskich dronów, w miejscowości Wyryki-Wola (powiat włodawski) doszło do dramatycznego incydentu – obiekt lecący z ogromną prędkością przebił dach jednego z domów. Początkowo uznano, że były to szczątki rosyjskiego drona, jednak coraz więcej wskazuje na to, że w rzeczywistości mogło to być coś zupełnie innego.
„Niezidentyfikowany obiekt latający” przebił dach domu w Wyrykach-Woli podczas nocnego ataku rosyjskich dronów.
„Niezidentyfikowany obiekt latający” przebił dach domu w Wyrykach-Woli podczas nocnego ataku rosyjskich dronów.

Źródło: pomagam.pl

Jak ustaliła "Rzeczpospolita", obiekt, który w minionym tygodniu uderzył w dom w Wyrykach-Woli, nie był rosyjskim dronem, lecz pociskiem rakietowym wystrzelonym przez polski myśliwiec F-16. Dziennik, powołując się na źródła w najważniejszych strukturach państwa odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, podał, że rakieta miała ulec awarii układu naprowadzania i nie uzbroiła się dzięki działaniu zabezpieczeń zapalnika.

Według nieoficjalnych informacji, do których dotarła nasza redakcja, był to jednak pocisk należący do naszych sojuszników z Holandii.

Żadne z tych doniesień nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone. Prokuratura Okręgowa w Lublinie, która prowadzi śledztwo w sprawie wlotu na terytorium Polski kilkunastu bezzałogowych statków powietrznych, konsekwentnie unika jednoznacznych stwierdzeń na temat charakteru obiektu, który uderzył w dom w Wyrykach-Woli. W jej komunikatach nadal figuruje on jako „niezidentyfikowany obiekt latający”. Śledczy podkreślają, że wszelkie ustalenia zostaną przedstawione opinii publicznej dopiero po zakończeniu postępowania i kompleksowej analizie zebranych dowodów.

CZYTAJ TEŻ: Atak dronów na Ukrainę. Wojsko Polskie zakończyło działania [AKTUALIZACJA]

Wątpliwości wokół tajemniczego obiektu

Noc z 9 na 10 września przejdzie do historii jako moment, w którym rosyjskie drony po raz pierwszy na masową skalę wtargnęły w przestrzeń powietrzną państwa NATO. Polska była zmuszona poderwać własne samoloty bojowe oraz maszyny sojusznicze, by neutralizować nadciągające z kierunku Ukrainy i Białorusi obiekty. Według danych MSWiA i policji, na terenie naszego kraju spadło co najmniej 17 dronów, z czego aż 10 w województwie lubelskim – m.in. w Czosnówce i Zabłociu-Kolonii (powiat bialski), Krzywowierzbie-Kolonii i Wyhalewie (powiat parczewski), Wohyniu (powiat radzyński) oraz Cześnikach (powiat zamojski) i Przymiarkach (powiat  biłgorajski). 

PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Już 16 dronów znalezionych w kilku województwach. Prokuratura w Lublinie o szczegółach obiektów

Wśród tego chaosu doszło do najpoważniejszego zdarzenia: w Wyrykach-Woli, 15 km od granicy z Białorusią, obiekt przebił dach domu mieszkalnego. Początkowo uznano, że to szczątki rosyjskiego drona, lecz już w kolejnych dniach narastały wątpliwości, czy lekkie maszyny typu Gerbera – budowane ze sklejki, plastiku i styropianu – byłyby w stanie spowodować tak duże zniszczenia.

„Niezidentyfikowany obiekt latający” spadł na dom w miejscowości Wyryki-Wola w powiecie włodawskim; źródło: MIASTOtyszowce (fb)

Wczoraj "Rzeczpospolita" ujawniła, że według ustaleń „w najważniejszych strukturach państwa zajmujących się bezpieczeństwem”, w dom uderzyła rakieta wystrzelona przez polski F-16, która miała awarię układu naprowadzania. Ustalenia naszej redakcji są podobne. Według naszych źródeł była to rakieta wystrzelona przez samolot  należący do Królewskich Holenderskich Sił Powietrznych. 

– To było w zasadzie pewne. Wojskowi musieli mieć wiedzę, że mają do czynienia z rakietą – ocenił w TVN24 senator Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Schetyna

– Nie wydaje mi się, żeby to było możliwe, by się nie zorientowali. Tak, musieli mieć tę wiedzę – dodał. Schetyna wskazywał, że incydent obnażył braki w systemie komunikacji państwa. – Nie mamy doświadczenia. Chodzi o to, żeby wyciągnąć wnioski i żeby wiedzieć, jak komunikować to między instytucjami państwowymi i opinią publiczną – mówił. – Oczekiwałbym skutecznej informacji, którą minister obrony narodowej otrzymuje na biurko natychmiast, błyskawicznie – podkreślał.

Polityczna burza

Informacje o możliwej pomyłce polskich pilotów wywołały polityczne trzęsienie ziemi. – Cała odpowiedzialność za uszkodzenia domu w Wyrykach spada na autorów dronowej prowokacji, czyli Rosję – oświadczył premier Donald Tusk, zapewniając, że „o wszystkich okolicznościach incydentu odpowiednie służby poinformują opinię publiczną, rząd i prezydenta po zakończeniu postępowania”. Rzecznik rządu Adam Szłapka wtórował: – Pełną odpowiedzialność ponosi Rosja.

PRZECZYTAJ: Niebo nad wschodnią Polską zamknięte dla cywilnych dronów [MAPY]

Prezydent Karol Nawrocki zażądał natychmiastowych wyjaśnień. „Nie ma zgody na zatajanie informacji. W obliczu dezinformacji i wojny hybrydowej komunikaty przekazywane Polakom muszą być sprawdzone i potwierdzone” – oświadczyło Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.

Prokuratura Okręgowa w Lublinie wszczęła śledztwo dotyczące całej serii naruszeń przestrzeni powietrznej i zabezpieczania szczątków. – Zakresem śledztwa objęte zostały wszystkie zdarzenia związane z nielegalnym przekroczeniem granicy przez niezidentyfikowane obiekty latające – poinformowała prok. Jolanta Dębiec, zaznaczając, że chodzi o działanie w „okolicznościach szczególnie niebezpiecznych”.

Jeden z dronów, który naruszył przestrzeń powietrzną Polski, spadł na pole w Czosnówce pod Białą Podlaską. Maszyna podobnego typu miała zniszczyć dach domu w gminie Wyryki

Próbują wrócić do normalności

Tymczasem w Wyrykach-Woli życie powoli wracało do codziennego rytmu. Poszkodowana rodzina została przeniesiona do lokalu zastępczego, a na platformie pomagam.pl ruszyła zbiórka na odbudowę zniszczonego domu. Budynek – jak podkreślał starosta włodawski Mariusz Zańko – ma poważnie uszkodzony dach i strop, ale najważniejsze, że nikt nie ucierpiał.

Mimo emocji wokół sprawy, lokalne władze apelowały o zachowanie spokoju. – Ten kryzys powinien pokazać jedność i siłę w narodzie. Lepiej, żebyśmy teraz nie doszukiwali się podziałów. Za naszą granicą mamy wojnę i jeżeli będziemy się dzielić, to tylko będziemy dawać pożywkę dla rosyjskich trolli – mówił w rozmowie z Onetem wójt gminy Wyryki Bernard Błaszczuk, dodając, że służby zareagowały natychmiast i profesjonalnie.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Polak 18.09.2025 10:44
Inteligentni inaczej z rządu nie chcą przyznać że to była rakieta z F16 bo musieli by zapłacić za zniszczony dom !!! A jak wiemy " Pinindzy nie ma i nie będzie " ! Skąd wezmą jak sami nie mają już co ukraść ?

Z 18.09.2025 20:21
Spokojnie, MON zapowiada, że dom zostanie odbudowany na koszt państwa. Pieniądze się znajdą, bo na szczęście inteligenci z poprzedniego rządu nie zdążyli wszystkiego rozkraść.

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Brawo Treść komentarza: Same przypadki wybuchają szyny płoną hotele, lasy, POciągi a zamachowcy legalnie przez TfuSSka przybywają z rosji i białorusi autobusami Data dodania komentarza: 30.06.2026, 10:48 Źródło komentarza: Pożar pociągu z Hrubieszowa do Krakowa. Ewakuowano 250 pasażerów Autor komentarza: TwuSSk Treść komentarza: Nowe fakty w tym południowym szpitalu sprzedawano skórki Chabowski z zaprzyjaźnionym zakładem POgrzebowym stare wraca jak TwuSSK u władzy Data dodania komentarza: 30.06.2026, 10:43 Źródło komentarza: VIP SOR, śledztwa, audyty i pytania o to, kto zawiódł. Afera w szpitalu trwa Autor komentarza: If Treść komentarza: Wagony były użytkowane w Holandii, ale wyprodukowane w Düsseldorfie w Niemczech (Düsseldorf to stolica landu Nadrenia Północna Westfalia) Data dodania komentarza: 30.06.2026, 10:25 Źródło komentarza: Piekło na szynach w okolicach Zamościa! W pociągu było 37°C Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: A w rankingu finansowym samorządów miasto Hrubieszów na ostatnim 236 miejscu. Ranking organizowany m.in. przez Związek Miast Polskich, do którego należy Hrubieszów z burmistrz M. Majewską. Tym na swoich stronach władze miejskie nie chwalą się, a tylko milczą Data dodania komentarza: 30.06.2026, 10:07 Źródło komentarza: Burmistrz Hrubieszowa Marta Majewska otrzymała zielone światło od rady miejskiej Autor komentarza: Mieszkanka Treść komentarza: Za PiS to normalnie można było podróżować do Wrocławia bezpośrednio z Hrubieszowa. Obecnie nawet pożary starych pociągów na trasie Kraków nie wyleczą niektórych z "miłości" do KO, PSL Data dodania komentarza: 30.06.2026, 10:01 Źródło komentarza: Pożar pociągu z Hrubieszowa do Krakowa. Ewakuowano 250 pasażerów Autor komentarza: jaro Treść komentarza: Może zlikwidować etat dyrektora Data dodania komentarza: 30.06.2026, 09:28 Źródło komentarza: Były dyrektor proponuje rozważyć likwidację porodówki. Położne z Tomaszowa protestują
Reklama
Reklama
Reklama