Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 28 marca 2026 03:32
Przeczytaj!
Reklama Baner reklamowy firmy WODBET
Reklama 1

Podrasowane samochody i 300 km/h na liczniku. Czas na traktowanie przeróbek „z pełną surowością”

Choć producenci montują ograniczenia, to te są skutecznie obchodzone. Dlatego na polskich drogach są samochody jeżdżące ze śmiertelną prędkością. W pełni legalnie i nie ma na to kary, dopóki nie dojdzie do wypadku.
Eksperci proponują np. żeby każde podrasowane auto przechodziło dodatkowe badania techniczne.
Eksperci proponują np. żeby każde podrasowane auto przechodziło dodatkowe badania techniczne.

Autor: Canva

Zgodnie z ustaleniami prokuratury Sebastian M., który ma być sprawcą koszmarnego i śmiertelnego wypadku, jechał 315 km na godzinę. W tym zdarzeniu we wrześniu 2023 r. na autostradzie A1 zginęła 3-osobowa rodzina.

Pojazd Sebastiana M. to podrasowane BMW. Podobne przeróbki miało BMW kierowcy, który w 2019 r. w Warszawie zabił na pasach mężczyznę. Co jakiś czas słyszy się o pędzących po polskich drogach samochodach i motocyklach, rozwijających prędkość do 300 km/h i wyższą.

Jak to możliwe, skoro producenci w fabrycznych samochodach nie dają im takiej mocy?

PRZECZYTAJ: Ekościema pod pręgierzem UOKiK-u. Długa lista zarzutów

Przeróbka to nic trudnego

Właściciele takich aut poddają je przeróbkom. Zwiększają moc, „dokładają” koni mechanicznych. I tak z samochodu, który może się rozpędzić maksymalnie do 180 km/h, powstaje drogowa rakieta.

– Skala może nie jest wielka, jednak skutki szaleńczej jazdy z taką prędkością i to, że poruszający się nimi udostępniają nagrania w internecie pewni swojej bezkarności – to jest porażające – mówi „Rzeczpospolitej” Janusz Popiel, prezes fundacji Alter Ego, działającej na rzecz ofiar wypadków.

Problem w tym, że przeróbki są legalne i trudno takie auto zatrzymać, usunąć z drogi, dopóki nie dojdzie do tragedii.

PRZECZYTAJ: Zamość: Zagrożenie radiacyjne z Ukrainy? Przy Urzędzie Wojewódzkim roi się od służb, ale... to tylko ćwiczenia [ZDJĘCIA]

Nikt tego nie sprawdza

– Zwiększenie mocy silnika jest prawnie dopuszczalne. Przepisy zakazują wprost tylko zmiany nadwozia oraz – poza pewnymi wyjątkami – zmian konstrukcyjnych. Nie wymieniają przy tym mocy silnika. A co nie jest wprost zakazane, jest dozwolone – mówi Mikołaj Krupiński, rzecznik Instytutu Transportu Samochodowego.

A prawo dopuszcza przeróbki, jeżeli użyte nowe elementy są homologowane, czyli dopuszczone do użytku.

Wyłapywaniem takich aut nie zajmują się też diagności samochodowi na corocznych, obowiązkowych przeglądach. Interesuje ich stan techniczny pojazdu – czy auto hamuje, czy światła się świecą.

Pora reagować

Dlatego eksperci nalegają teraz na zmiany w prawie. Proponują np. żeby każde podrasowane auto przechodziło dodatkowe badania techniczne. Inni mówią o zaostrzeniu kar w razie wypadku. Jeżeli sprawca poruszałby się zmodyfikowanym pojazdem, musiałby się liczyć z poważniejszymi konsekwencje.

– Jeśli samochód ma radykalne modyfikacje, to automatycznie powinien być uznawany, że nie nadawał się do poruszania w ruchu drogowym. To są przeróbki umyślne, więc może warto, żeby zaczęło być to traktowane z pełną surowością – uważa Janusz Popiel.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: J KRONTreść komentarza: Za ceny paliw odpowiadają Tramp i Izrael zdradziecko napadli na IRANData dodania komentarza: 27.03.2026, 15:11Źródło komentarza: CPN, czyli tańsze paliwo. Ma być tańsze jeszcze przed WielkanocąAutor komentarza: bohaterzeTreść komentarza: Zgłoś to pilnie na policję ,bo chyba nie ukrywasz tego.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 15:01Źródło komentarza: Oddajesz głos w konkursie SuperDzielnicowy 2026? Oto lista dzielnicowych z powiatu tomaszowskiegoAutor komentarza: To sport, zabawaTreść komentarza: Wczoraj zwykły obywatel widział jak wetomat przyjechał limuzyną na Stadion Narodowy z synkiem, nabąbany jak stary, rozwydrzony bachor.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 14:59Źródło komentarza: CPN, czyli tańsze paliwo. Ma być tańsze jeszcze przed WielkanocąAutor komentarza: POlacy nic się nie stałoTreść komentarza: Wczoraj dziennikarz republiki przyłapał niedorzecznika Szłapkę jak z synem rządową limuzyną przyjeczał na stadion narodowy odPOwiadał butą i arogancją Patologia ObywatelakaData dodania komentarza: 27.03.2026, 12:08Źródło komentarza: CPN, czyli tańsze paliwo. Ma być tańsze jeszcze przed WielkanocąAutor komentarza: HiPOkryzjaTreść komentarza: NEOPOKOMUNA zadłuża nas 1 miliard dziennieData dodania komentarza: 27.03.2026, 11:49Źródło komentarza: Miliardy złotych długu. Seniorzy zadłużają się, żeby pomóc bliskimAutor komentarza: HiPOkryzjaTreść komentarza: Wszyscy znają Obajtka co karał nas paliwem PO 5.20 a co z NEO nowym prezesem który sobie i zarządowi o 100% POdniósł zarobki kominowe a teraz POdnosi o 100% paliwo to logiczne. Prezes POdniusł 1 marca o 2 zł akcyze na litrze dla naszego dobra i TfuSSk dobry wujek teraz obniży o 1,20 to debilizm ale frajery łykną tę fałszywą dobroć jak nazywa się ten skur....nData dodania komentarza: 27.03.2026, 11:47Źródło komentarza: CPN, czyli tańsze paliwo. Ma być tańsze jeszcze przed Wielkanocą
Reklama
Reklama
Reklama