Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 22 marca 2026 20:54
Przeczytaj!
Reklama Baner reklamowy firmy WODBET
Reklama

Gm. Tarnawatka: Mógł tej walki nie przeżyć. Uratowali go dobrzy ludzie

Bielik znaleziony na terenie leśnictwa Pańków miał dużo szczęścia, że dostrzegli go ludzie i zaalarmowali odpowiednie osoby. Ptak, który nie mógł latać, został natychmiast przewieziony do ośrodka w Skrzynicach Drugich. Okazało się, że był ciężko ranny po walce z innym bielikiem, ale z ludzką pomocą wyjdzie z tego.
Bielik z leśnictwa Pańków został bezpiecznie przetransportowany do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Skrzynicach Drugich. Ma się coraz lepiej. Fot. Daria Łata
Bielik z leśnictwa Pańków został bezpiecznie przetransportowany do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Skrzynicach Drugich. Ma się coraz lepiej. Fot. Daria Łata

W poprzednią niedzielę (6 kwietnia) spacerowicze zauważyli w lesie leśnictwa Pańków dużego ptaka, który zachowywał się nienaturalnie spokojnie i nie uciekał na ich widok. Zaniepokojeni poinformowali leśnictwo. Reakcja była natychmiastowa.

Ludzie uratowali drapieżnika

Na miejsce udali się specjalistka Służby Leśnej ds. ochrony przyrody Daria Łata oraz zastępca nadleśniczego Marek Słotwiński.

Tajemniczym „ptaszyskiem” okazał się dorodny bielik (Haliaeetus albicilla) – największy ptak drapieżny w Polsce. Niestety, jego stan nie pozwalał mu na samodzielny lot. Istniały obawy, że mógł paść ofiarą nielegalnego podkładania zatrutej padliny, co w tym okresie roku bywa częstym zagrożeniem dla ptaków drapieżnych. W ubiegłym miesiącu pisaliśmy o procederze wykładania zatrutej padliny, przez co w gminie Ulhówek zatruł się bielik (artykuł pt. Gm. Ulhówek: Ktoś wyłożył zatrutą padlinę, bo chciał się pozbyć lisa. Otruł się też bielik.

Bielik został tego samego dnia przetransportowany do Stowarzyszenia Leśne Przytulisko – Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Skrzynicach Drugich. O całej sytuacji poinformowano również Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Lublinie.

Ptakiem zajęli się specjaliści, którzy każdego dnia ratują dzikie zwierzęta. Okazało się, że bielik z trucizną się nie zetknął. Był w tak złym stanie po walce z innym bielikiem. W tym okresie ptaki toczą walki, by ustalić swoje terytorium. Jak opowiada Lena Grusiecka z Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Skrzynicach Drugich, bieliki atakują się w powietrzu, sczepiają się szponami w locie i z góry uderzają o ziemię. Bywa, że nawet przez kilka godzin nie odpuszczają i trzymają się zawzięcie. Słabsze ptaki umierają w takich walkach.

PRZECZYTAJ: Zwierzyniec: Roztoczański Park Narodowy o wilkach i rysiach. Nowa monografia

Wraca do sił

– Przy przyziemieniu siła uderzenia jest ogromna. Stąd biorą się urazy. Szpony w locie trafiają też czasem w głowę czy skrzydło. W tym przypadku musiały trafić w skrzydło, bo bielik, który do nas trafił, ma potężnego krwiaka na skrzydle i ranę. Dlatego nie mógł latać. Był też osłabiony i wycieńczony. Osłabienie występuje szybko, pogoda też ma na to wpływ – mówi Lena Grusiecka.

W piątek (11 kwietnia) ptak miał przyjąć ostatnią dawkę leku. Jak nas poinformowano w środę, 9 kwietnia, czuł się znacznie lepiej. Bez problemu przyjmował pokarm.

– Myślę, że jeszcze z tydzień u nas zostanie. Czekamy, aż rana się zagoi. Przeniesiemy go do woliery, gdzie będzie mógł poćwiczyć latanie. Gdy będzie sprawny, przewieziemy go w miejsce, w którym bytował, i wypuścimy na wolność. Chcemy to zrobić jak najszybciej, ponieważ prawdopodobnie jest to osobnik z pary lęgowej. Więc ta druga połówka będzie go potrzebowała – dodaje Lena Grusiecka.

Przed wypuszczeniem bielik zostanie zaobrączkowany.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Dajcie sami dobry przykładTreść komentarza: Pójdźmy dalej z tym tematem, zabierzmy urzędnikom prywatne telefony w pracy, po co mają ich odrywać od obowiązków służbowych!! Chcecie coś zmieniać zacznijcie od siebie!!Data dodania komentarza: 22.03.2026, 11:38Źródło komentarza: Zamość decyduje się na radykalny krok. Telefony trafią do blokowanego etuiAutor komentarza: MIECZYSŁAWTreść komentarza: Jak przyjęcie weselneData dodania komentarza: 22.03.2026, 10:17Źródło komentarza: Szpital w Szczebrzeszynie w finansowym kryzysie. Rosną koszty, NFZ spóźnia się z płatnościamiAutor komentarza: MIECZYSŁAWTreść komentarza: Nawrocki okazuje się najgorszym prezydentem POLSKIData dodania komentarza: 22.03.2026, 09:55Źródło komentarza: Drżały domy w Kryłowie i Małkowie. Rosyjski atak na Nowowołyńsk, 5 km od polskiej granicyAutor komentarza: torresTreść komentarza: w bartoszu nie ucza hiszpanskiego, jezeli sie nie myleData dodania komentarza: 21.03.2026, 21:24Źródło komentarza: Tomaszów Lubelski: Oliwia Makuch w finale „Abanico Musical”. Talent, odwaga i pasja do muzyki zapewniły jej sukcesAutor komentarza: AATreść komentarza: Co się martwicie Słońce Peru z trygrskiem was obroni a i Ursula też bedzie broniła. Tylko na Wisłą. Jak mówił jednen z partii uśmiechu Ch..j z tą Polską Wschodnią. Ważne że benzyna za 5,19. Ważne, że lekarz dzwoni do pacjęta. Wazne, że Marszałek chodzi z tęczowa szmata po Sejmie!!! Uśmiechnij się brygado. Jedzmy prince polo jak mówił i zachęcał Prezydent 2 - godzinny.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 17:43Źródło komentarza: Drżały domy w Kryłowie i Małkowie. Rosyjski atak na Nowowołyńsk, 5 km od polskiej granicyAutor komentarza: TORGOTreść komentarza: Do puknijcie się Historii nie da się wymazać a myślenie ma wielką przyszłośćData dodania komentarza: 21.03.2026, 14:11Źródło komentarza: Grabowiec tablicą pamiątkową uczcił ofiary akcji Reinhardt
Reklama
Reklama
Reklama