Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 lutego 2026 19:01
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Gm. Tarnawatka: Mógł tej walki nie przeżyć. Uratowali go dobrzy ludzie

Bielik znaleziony na terenie leśnictwa Pańków miał dużo szczęścia, że dostrzegli go ludzie i zaalarmowali odpowiednie osoby. Ptak, który nie mógł latać, został natychmiast przewieziony do ośrodka w Skrzynicach Drugich. Okazało się, że był ciężko ranny po walce z innym bielikiem, ale z ludzką pomocą wyjdzie z tego.
Bielik z leśnictwa Pańków został bezpiecznie przetransportowany do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Skrzynicach Drugich. Ma się coraz lepiej. Fot. Daria Łata
Bielik z leśnictwa Pańków został bezpiecznie przetransportowany do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Skrzynicach Drugich. Ma się coraz lepiej. Fot. Daria Łata

W poprzednią niedzielę (6 kwietnia) spacerowicze zauważyli w lesie leśnictwa Pańków dużego ptaka, który zachowywał się nienaturalnie spokojnie i nie uciekał na ich widok. Zaniepokojeni poinformowali leśnictwo. Reakcja była natychmiastowa.

Ludzie uratowali drapieżnika

Na miejsce udali się specjalistka Służby Leśnej ds. ochrony przyrody Daria Łata oraz zastępca nadleśniczego Marek Słotwiński.

Tajemniczym „ptaszyskiem” okazał się dorodny bielik (Haliaeetus albicilla) – największy ptak drapieżny w Polsce. Niestety, jego stan nie pozwalał mu na samodzielny lot. Istniały obawy, że mógł paść ofiarą nielegalnego podkładania zatrutej padliny, co w tym okresie roku bywa częstym zagrożeniem dla ptaków drapieżnych. W ubiegłym miesiącu pisaliśmy o procederze wykładania zatrutej padliny, przez co w gminie Ulhówek zatruł się bielik (artykuł pt. Gm. Ulhówek: Ktoś wyłożył zatrutą padlinę, bo chciał się pozbyć lisa. Otruł się też bielik.

Bielik został tego samego dnia przetransportowany do Stowarzyszenia Leśne Przytulisko – Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Skrzynicach Drugich. O całej sytuacji poinformowano również Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Lublinie.

Ptakiem zajęli się specjaliści, którzy każdego dnia ratują dzikie zwierzęta. Okazało się, że bielik z trucizną się nie zetknął. Był w tak złym stanie po walce z innym bielikiem. W tym okresie ptaki toczą walki, by ustalić swoje terytorium. Jak opowiada Lena Grusiecka z Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Skrzynicach Drugich, bieliki atakują się w powietrzu, sczepiają się szponami w locie i z góry uderzają o ziemię. Bywa, że nawet przez kilka godzin nie odpuszczają i trzymają się zawzięcie. Słabsze ptaki umierają w takich walkach.

PRZECZYTAJ: Zwierzyniec: Roztoczański Park Narodowy o wilkach i rysiach. Nowa monografia

Wraca do sił

– Przy przyziemieniu siła uderzenia jest ogromna. Stąd biorą się urazy. Szpony w locie trafiają też czasem w głowę czy skrzydło. W tym przypadku musiały trafić w skrzydło, bo bielik, który do nas trafił, ma potężnego krwiaka na skrzydle i ranę. Dlatego nie mógł latać. Był też osłabiony i wycieńczony. Osłabienie występuje szybko, pogoda też ma na to wpływ – mówi Lena Grusiecka.

W piątek (11 kwietnia) ptak miał przyjąć ostatnią dawkę leku. Jak nas poinformowano w środę, 9 kwietnia, czuł się znacznie lepiej. Bez problemu przyjmował pokarm.

– Myślę, że jeszcze z tydzień u nas zostanie. Czekamy, aż rana się zagoi. Przeniesiemy go do woliery, gdzie będzie mógł poćwiczyć latanie. Gdy będzie sprawny, przewieziemy go w miejsce, w którym bytował, i wypuścimy na wolność. Chcemy to zrobić jak najszybciej, ponieważ prawdopodobnie jest to osobnik z pary lęgowej. Więc ta druga połówka będzie go potrzebowała – dodaje Lena Grusiecka.

Przed wypuszczeniem bielik zostanie zaobrączkowany.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: kubikTreść komentarza: Często jeżdżę od kilkudziesięciu lat pociągami i ani razu nie spotkałam się z ze strefą niedostępną dla dzieci, natomiast widziałam w Zamościu tablice z "strefa wolna od LGBT" ale to było chyba 3 lata temu.Data dodania komentarza: 4.02.2026, 14:54Źródło komentarza: Polacy podzieleni w sprawie stref bez dzieci w pociągachAutor komentarza: WojciechTreść komentarza: Tak dworzec trzeba poprawić budowa plus ochrona mam ludzi więc działajcieData dodania komentarza: 4.02.2026, 13:22Źródło komentarza: Głośna sprawa prywatyzacji PKS-u w Tomaszowie Lubelskim. Biznesmen z wyrokiemAutor komentarza: ZTreść komentarza: Zaraz, zaraz..., ci policjanci nie wiedzą, że zakaz dożywotni to nic nowego? A dotychczasowi kolekcjonerzy dożywotnich zakazów to tak "bez żadnego trybu" te zakazy dostawali?Data dodania komentarza: 4.02.2026, 13:09Źródło komentarza: Dożywotni zakaz prowadzenia. Ten przepis już działa. Jest pierwsza „ofiara”Autor komentarza: AntoniTreść komentarza: Skąd macie informacje, ze przyczepa stała w odosobnionym miejscu? Otóż nie, owa przyczepa stoi na terenie prywatnego zakładu, właściciel dokładnie wiedział co sie tam dzieje i w jakich warunkach Ci ludzie bytują. Okoliczni mieszkańcy również to wiedzieli. Dobrze, ze ktos zareagowałData dodania komentarza: 4.02.2026, 11:45Źródło komentarza: Powiat hrubieszowski: Troje uratowanych przed zamarznięciem. Na suficie przyczepy był lód [ZDJĘCIA]Autor komentarza: tak takTreść komentarza: lokalny kałowiec się odezwałData dodania komentarza: 4.02.2026, 11:41Źródło komentarza: Minister Żurek i… przejście dla pieszych. Będzie mandatAutor komentarza: dygresjaTreść komentarza: pójdźmy dalej dla LPG też osobne wagony zróbcie. a najlepiej tych co przeszkadzają to usypiać przed podróżą i problem z głowy, cisza spokójData dodania komentarza: 4.02.2026, 11:38Źródło komentarza: Polacy podzieleni w sprawie stref bez dzieci w pociągach
Reklama
Reklama
Reklama