Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 21 marca 2026 23:10
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Dub/Kotlice: Ta zbrodnia czeka na dokładne zbadanie

W Dubie i Kotlicach uczczono 85. rocznicę męczeńskiej śmierci ks. proboszcza Wiktora Możejki, dwóch kleryków salezjańskich, organisty i sołtysa. W Dubie odsłonięto tablicę informacyjną i złożono wieńce na grobie męczenników, w Kotlicach odprawiona została msza święta w intencji Polaków pomordowanych podczas II wojny światowej i czasach komunizmu.
Ciała pomordowanych zostały złożone w zbiorowej mogile na dubieńskim cmentarzu. Fot. Parafia w Dubie
Ciała pomordowanych zostały złożone w zbiorowej mogile na dubieńskim cmentarzu. Fot. Parafia w Dubie

Uroczystości rozpoczęły się 15 września od odsłonięcia tablicy informacyjnej w Ogrodzie św. Józefa przy kościele parafialnym w Dubie (gm. Komarów-Osada). Widnieją na niej słowa: „Życie swoje dali za Boga i Ojczyznę. Dubieńscy Męczennicy”.

Kolejnym punktem programu było złożenie wieńców i zapalenie zniczy na grobie męczenników oraz na mogiłach żołnierzy i partyzantów spoczywających na miejscowym cmentarzu.

Na koniec uczestnicy udali się do kaplicy w Kotlicach (gm. Miączyn), gdzie powitał ich ks. Witold Mikulski, proboszcz parafii w Dubie. Mszy świętej sprawowanej w intencji wszystkich poległych i pomordowanych podczas II wojny światowej i w czasach komunizmu przewodniczył ks. prof Sylwester Jędrzejewski. Relacje świadków zbrodni odczytały parafianki: Paulina Dec, Emilia Łagowska i Aneta Szpinda. O oprawę muzyczną nabożeństwa zadbał reprezentujący OSP w Mienianach zespół wokalny Na Jeden Raz.

Męczennicy z Duba

Najpierw Hitler, a 17 września 1939 r. Stalin wkroczył na ziemie polskie. Sowietów – jak wynika z przekazów historycznych – entuzjastycznie witali ukraińscy komuniści, którzy wkrótce pozakładali sobie na lewe ręce czerwone opaski i i pomagali czerwonoarmistom wyłapywać „polskich ciemiężców”. Kilku takich „opaskowców” z okolic Duba wtargnęło 25 września 1939 r. na plebanię, a następnie, za zgodą i przy wsparciu sowieckich żołdaków, wyprowadziło proboszcza i dwóch kleryków na dwór. 42-letni ks. Wiktor Możejko został proboszczem parafii w Dubie dopiero od 2 września 1939 r., a uciekający przed Niemcami z klasztoru w Oświęcimiu klerycy salezjańscy pojawili się na plebani po 17 września. To byli 27-letni Stefan Fabiański i o rok młodszy Mikołaj Kapuściński. Do proboszcza i kleryków – przy krzykach i wyzwiskach – bandyci dołączyli 54-letniego organistę Władysława Wentlandta oraz 49-letniego kowala i sołtysa Duba Bolesława Piotrowskiego. Wszystkich popędzono – przez Tomaszówkę i Berestki – do cześnickiego lasu, zwanego Burki.

CZYTAJ TEŻ: Historia: Na Uciekinierce. Poruszająca opowieść Emilii Bardegi ze Szczepiatyna

Jak wynika z relacji świadków, jeden z sowieckich żołnierzy jechał na koniu z czerwoną chorągwią. Jego kamraci prowadzili pięciu pojmanych Polaków, a towarzyszący im Ukraińcy bili ich pałami przez całą, liczącą ok. 7 km, drogę. Słychać było przeraźliwe jęki i wołanie o pomoc. Po dotarciu na miejsce i brutalnych torturach, zabito męczenników strzałem w tył głowy, a ich ciała wrzucono do rowu i przysypano kartofliniami.

Ciała zamordowanych zostały odnalezione dopiero po 7 tygodniach poszukiwań. Ofiary – jak czytamy w okolicznościowym folderze – miały „wydłubane oczy, poobcinane uszy, wyrwane języki, wtłoczone w ciało ziarnka gryki, powiązane drutem kolczastym i połamane ręce”.

16 listopada 1939 r. odbył się ich pogrzeb. Ciała pomordowanych zostały złożone w zbiorowej mogile na dubieńskim cmentarzu.

Za Boga i ojczyznę

Ani proboszcz, który spędził w dubieńskiej parafii zaledwie trzy tygodnie, ani przebywający tu jeszcze krócej klerycy nie mogli komukolwiek zajść za skórę. Wszystko wskazuje na to, że zostali zamordowani tylko dlatego, że byli Polakami i duchownymi. Organista był polskim patriotą, za co mógł być znienawidzony przez niektórych ukraińskich „opaskowców”, a Bolesław Piotrowski był polskim sołtysem. I to wystarczyło.

Niewiele informacji na temat mordu można znaleźć w dostępnych opracowaniach, przy czym Ukraińcom przypisywane jest nie jego współsprawstwo, ale sprawstwo. Na pewno ta zbrodnia czeka na dokładne zbadanie.

NIE PRZEGAP: Nowe wydanie "Kroniki Tygodnia" gotowe! Sprawdź, o czym piszemy

Warto wspomnieć, że w niedalekim Gdeszynie (gm. Miączyn) w 1943 r. Niemcy zabili ks. Zygmunta Pisarskiego, bo nie chciał wydać miejscowego Ukraińca, który na początku wojny zabrał mu klucze do kościoła. W Nabrożu (gm. Łaszczów) bojówka ukraińska zamordowała 30 maja 1943 r. ks. Władysława Jacniackiego. Z rąk ukraińskich nacjonalistów na naszym terenie zginęli też m.in. księża Błażej Nowosad (Potok Górny) i Jakub Jachuła (Chodywańce) oraz s. Longina (Wanda Trudzińska) wraz z 7 wychowankami domu dziecka w Turkowicach. Do tej ostatniej zbrodni doszło 16 maja 1944 r. pod Sahryniem (gm. Werbkowice).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: kto czyta, nie błądziTreść komentarza: to raczej beznapletkowce... poznaj historię, i się przekonasz kto był sponsorem takich działańData dodania komentarza: 20.03.2026, 20:35Źródło komentarza: Przegląd wiadomości, 19 marca 2026. Zamość, Tomaszów Lubelski, Hrubieszów, BiłgorajAutor komentarza: styropian zamiast mózgu ?Treść komentarza: chcesz być żyrantem ***? skończ pier,dolić kocopały!Data dodania komentarza: 20.03.2026, 20:26Źródło komentarza: Drżały domy w Kryłowie i Małkowie. Rosyjski atak na Nowowołyńsk, 5 km od polskiej granicyAutor komentarza: BrawoTreść komentarza: Wywalić wszystkichData dodania komentarza: 20.03.2026, 20:21Źródło komentarza: Zmiany w rządzie jeszcze przed wakacjami. Na celowniku są te nazwiskaAutor komentarza: MonikaTreść komentarza: To nie byli biłgorajscy artyści... Gwoli wyjaśnienia.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 20:04Źródło komentarza: Diamenty Kultury w Łukowej. Przed widownią wystąpiła śmietanka biłgorajskich artystówAutor komentarza: sadaTreść komentarza: Opel jak Opel, pokażcie mi lepszego. Stan bliski fabrycznemu. Dzielnicowy niech się czepi. W ogóle to Łaszczów, więc o co ten raban? Nic się nie dzieje. Te strony lepszego Opla dotąd nie widziały.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 18:01Źródło komentarza: Gm. Łaszczów: Opel jak po wypadku. Za kierownicą 20-latek na sądowym zakazieAutor komentarza: NxjznTreść komentarza: Ja akurat nie stamtąd. Wykpiwałem tych, co we wrześniu sugerowali prowokację i inne pochodzenie dronów. Snusa nie zażywam i mam na niego alergię.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 17:59Źródło komentarza: Drżały domy w Kryłowie i Małkowie. Rosyjski atak na Nowowołyńsk, 5 km od polskiej granicy
Reklama
Reklama
Reklama