Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 16:21
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Większość polskich polityków uznała wypowiedź ukraińskiego dyplomaty za haniebną! Tu jest Polska!

Szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba porównał przesiedlenia przeprowadzone w czasie Akcji „Wisła” do ludobójstwa Polaków na Wołyniu. Stwierdził ponadto, że Podkarpacie, część Lubelszczyzny i Małopolski to etnicznie ukraińskie ziemie. Ta wypowiedź wzbudziła wzburzenie opinii publicznej, polityków, a także przedstawicieli niektórych samorządów.
Domostawa na Podkarpaciu. W lipcu odsłonięto tu Pomnik "Rzeź Wołyńska", poświęcony Polakom pomordowanym przez ukraińskich nacjonalistów. fot. Leszek Wójtowicz
Domostawa na Podkarpaciu. W lipcu odsłonięto tu Pomnik "Rzeź Wołyńska", poświęcony Polakom pomordowanym przez ukraińskich nacjonalistów.

Autor: Leszek Wójtowicz

28 sierpnia podczas wydarzenia Campus Polska Przyszłości w Olsztynie Dmytro Kułeba został zapytany przez jedną z uczestniczek, kiedy Ukraina planuje przeprowadzić ekshumację ofiar zbrodni wołyńskiej z czasów II wojny światowej.

Z "terytoriów ukraińskich"

Pytanie wywołało znaczne poruszenie. Jeszcze większe emocje wzbudziła odpowiedź szefa ukraińskiej dyplomacji. – Czy zdaje sobie pani sprawę z operacji „Wisła” oraz roli Olsztyna? Wie pani, że ci wszyscy Ukraińcy zostali przymusowo wygnani z terytoriów ukraińskich, żeby zamieszkać tutaj, m. in. w Olsztynie? Gdybyśmy dzisiaj zaczęli grzebać w historii, to jakość rozmowy byłaby zupełnie inna i moglibyśmy pójść bardzo głęboko, wypominać sobie złe rzeczy, które Polacy uczynili Ukraińcom i Ukraińcy Polakom.

PRZECZYTAJ TEŻ: Ponad 10 tysięcy osób na odsłonięciu pomnika Rzeź Wołyńska. "Nigdy więcej ludobójstwa"

Na pytanie o ekshumacje minister Dmytro Kułeba zaczął stawiać warunki. – Nie mamy problemu z kontynuacją ekshumacji. Mamy tylko wniosek do rządu w Polsce, żeby też upamiętniać Ukraińców. Chcemy, żeby to było dwustronne. Jeżeli nasza relacja zostałaby zdominowana przez emocje, to znaleźlibyśmy się w takim miejscu, w którym Rosja wygrywa – wskazał ukraiński minister.

Mówił też, że historia stała się elementem rosyjskich prowokacji. – Są prowokacje właśnie w obszarze historii, które są organizowane przez Rosję. Tak więc myślę, że zostawmy historię historykom, a przyszłość budujmy razem” – ocenił Kułeba.

Haniebne słowa

Słowa ukraińskiego ministra spraw zagranicznych wywołały w Polsce burzę. Według przewodniczącego zamojskiego Stowarzyszenia Upamiętniania Polków Pomordowanych na Wołyniu Janusza Bernacha porównanie przesiedleń ludności ukraińskiej w czasie Akcji „Wisła” do ludobójstwa Polaków na Wołyniu jest haniebne.

Była premier Beata Szydło z Prawa i Sprawiedliwości stwierdziła, że „Polska jest traktowana z pogardą i bezczelnością przez ukraińskie władze”.

Jeszcze bardziej kategorycznie wypowiedział się jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen, według którego „Ukraińcy są coraz bardziej bezczelni”.

Krytycznie na wypowiedzi Kułeby zareagował prezydent Chełma Jakub Banaszek. Według niego ukraiński minister „zbagatelizował ból pomordowanych na Wołyniu”.

PRZECZYTAJ: HISTORIA: Zapiski Zofii Szwal – Kronika Stowarzyszenia Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu

„Dla mnie, jako Prezydenta Chełma, czyli miasta, w którym powstaje Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej, wypowiedź szefa MSZ Ukrainy stanowi jasny sygnał, że prawdziwego pojednania na linii Ukraina-Polska, po prostu nie będzie (…)” – napisał w mediach społecznościowych.

Wypowiedź skrytykował radny województwa lubelskiego Michał Mulawa. „Biorąc pod uwagę postawę Polaków i polskiego rządu po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, otwarcie serc i domów, potraktowanie po bratersku milionów ludzi szukających pomocy w naszym kraju, dla których staliśmy się bezpiecznym domem taką wypowiedź należy uznać za wyjątkowo bezczelną, która nigdy nie powinna paść” – napisał b. wicemarszałek województwa lubelskiego.

A dalej można przeczytać: „My stoimy z Ukrainą ramię w ramię, kiedy jest w potrzebie. Pomagamy obywatelom Ukrainy, wspieramy sprzętem wojskowym, robimy naprawdę wszystko co przyjaciel powinien w takiej sytuacji robić. W zamian mamy prawo oczekiwać prawdy i szacunku wobec historii i pomordowanych Polaków, a nie lekceważenia, zakłamywania i bezczelnych pouczeń”.

Niemal wszyscy wskazują na brak reakcji na przywoływanie słowa przez uczestniczącego szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego.

Jest różnica

Akcja „Wisła” została przeprowadzona w okresie od kwietnia do końca lipca 1947 r. przez władze komunistyczne. Jej formalnym celem była likwidacja Ukraińskiej Powstańczej Armii i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów na terenach południowo-wschodniej powojennej Polski, głównie na dzisiejszym Podkarpaciu oraz części województw lubelskiego i małopolskiego. Różnica między Akcją „Wisła” a ludobójstwem dokonanym na Kresach Południowo-Wschodnich przez banderowców na Polakach jest taka, że na tzw. ziemie odzyskane wysiedlono w ramach akcji ok. 140 tys. Ukraińców, Bojków i Łemków, natomiast co najmniej tyle samo Polaków, w tym dzieci, kobiety i starcy, zostało okrutnie zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów.

PRZECZYTAJ: "Z rzezią wołyńską będzie podobnie jak z pamięcią o Katyniu w czasach PRL-u"

Być może mówiąc o „terytoriach ukraińskich” Dmytro Kułeba miał na myśli Zakerzonie, a więc obszar na zachód od linii Curzona, pozostający – jak uważa część ukraińskich historyków i publicystów – „ukraińskim terytorium etnicznym”. To właśnie na tym obszarze doszło do wysiedleń w ramach Akcji „Wisła”. Na naszym terenie to powiaty: biłgorajski, hrubieszowski, tomaszowski, zamojski, bialski, chełmski i włodawski.

MSZ w Kijowie zapewniło, że minister Kułeba nigdy nie wyrażał roszczeń terytorialnych wobec Polski. „Żałujemy, że niektóre siły, które nie są zainteresowane przyjaznymi stosunkami ukraińsko-polskimi, próbują umieścić słowa ministra w kontekście rzekomych roszczeń terytorialnych, których ukraiński minister spraw zagranicznych nigdy nie wyrażał i nie mógł wyrazić” – oświadczono w komunikacie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Alarm 05.09.2024 08:11
Obeccni tam zebrani i Radosław Sikorski bili Kułebie gorace brawa!Kto teraz rządzi Polską?Zobacz np jakie pochodzenie ma min spr BodranPiS wpuścił do Polski setki tys Ukrańców i dał im wielkie pieniądze a PO rozdaje obywatelstwaNiedługo będziemy mięli coraz wiecej nowych obywateli którzy pójdą do urn i będą urządzać Polske po swojemu!

POLKA 04.09.2024 08:35
Mamy wroga u granic zachodu i wschodu TAK przez 8lat PIS prowadziło politykę z Ukrainą SKANDAL

Polak 04.09.2024 10:40
durniem jesteś bolszewiku

wyborca 03.09.2024 19:54
HAŃBA RZĄDU DBA BARDZIEJ O UKRAINĘ

Zamościanin 03.09.2024 14:38
Rosyjski walec toczy się powoli, ale się dotoczy do Bugu i ci wszyści neonażisici SS Galizien, probanderowcy spod czarno-czerwonej flagi trafią tam gdzie jest ich miejsce czyli na sybir.

prącisław 03.09.2024 12:10
Więcej pchajcie w ukrainę! za moło, za mało!

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
ReklamaBaner reklamowy firmy Replika
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mecenasTreść komentarza: Niedawno pan min Żurek takich co łamią przepisy nazywał bandytami drogowymi O jak groził !Data dodania komentarza: 3.02.2026, 14:57Źródło komentarza: Minister Żurek i… przejście dla pieszych. Będzie mandatAutor komentarza: Gostek.Treść komentarza: Co z tego widac to jestes sam wykolejony czlowieku.Data dodania komentarza: 3.02.2026, 14:43Źródło komentarza: Panowie jechali na podwójnym gazie. Weekendowy rekordzista z gm. Mircze ma 24 lataAutor komentarza: makTreść komentarza: Zależnie od sprawy czasem zamiatają pod dywan a czasem nie. Jak komendant główny policji Boroń w 2024 rozwalił służbowe bmw x5 dachując na autostradzie A1 to sprawa została umorzona w sądzie i nikt niby nie był winny, mieli ściągnąć sprzęt do zczytania prędkości z komputera w momencie wypadku, ale cudownie przed dokonaniem tego sprawę umorzyli. A podatnicy zapłacili za nowe BMW X5.Data dodania komentarza: 3.02.2026, 13:49Źródło komentarza: Minister Żurek i… przejście dla pieszych. Będzie mandatAutor komentarza: kmicicTreść komentarza: na tym filmiku widać i słychać, ze najpierw Pan Minister kwestionował swoje sprawstwo, pomimo, że na filmie widać wyraźnie, że kobieta była już na pasach w momencie jak on dojeżdżał do nich, widocznie PR-owcy zrobili swoje i Pan minister łaskawie zmienił zdanie... a tak w ogóle to powinni zakazać tego typu wywiadów, niezależnie kto kieruje samochodem powinien skoncentrować się na obserwacji jezdni i terenu koło niej a nie w tym czasie udzielać wywiaduData dodania komentarza: 3.02.2026, 13:10Źródło komentarza: Minister Żurek i… przejście dla pieszych. Będzie mandatAutor komentarza: BrawoTreść komentarza: Wraszcie mandat dla bandyty drogowego jak cytuje takich neo minister ŻurekData dodania komentarza: 3.02.2026, 12:29Źródło komentarza: Minister Żurek i… przejście dla pieszych. Będzie mandatAutor komentarza: BrawoTreść komentarza: Gwałtowny wzrost likwidacji POrodówek 18 w styczniu dla naszego dobra piekło kobiet gdzie marsz miliona serc rechot hiPOkryzji i zakłamaniaData dodania komentarza: 3.02.2026, 12:26Źródło komentarza: Sezon grypowy 2026. Jest już 550 zgonów. A szczyt dopiero przed nami
Reklama
Reklama
Reklama