– Z opinii psychiatryczno-psychologicznej wynika, że wobec stwierdzonej choroby psychicznej podejrzany nie może karnie odpowiadać za popełnione czyny – informuje Jarosław Rosołek, wiceszef Prokuratury Rejonowej w Zamościu, która 20 stycznia skierowała do sądu wniosek o umorzenie postępowania i zastosowanie wobec Adriana W. środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia go w szpitalu psychiatrycznym.
Za krokiem krok
Pod koniec sierpnia ub. roku w mediach społecznościowych pojawiła się informacja o mężczyźnie, który chodzi za kobietami i zaczepia je w miejscach publicznych. Z lawiny komentarzy, które pojawiły się pod zamieszczonym postem, można się było dowiedzieć, że mężczyzna aktywny jest na os. Nowe Miasto, m.in. przy ul. Hrubieszowskiej, Lwowskiej, Krasnobrodzkiej i Młyńskiej, ale pojawia się również w galeriach handlowych.
O sprawie robiło się coraz głośniej. O „grasującym po ulicach Zamościa psychopacie” jeden z internautów powiadomił policję, straż miejską i prezydenta Zamościa, prosząc o ostrzeżenie mieszańców. W sieci pojawiły się apele, aby poszkodowane kobiety zgłaszały się na komendę.
Na zawiadomienie policji zdecydowała się 28-latka, wobec której opisywany mężczyzna miał dopuścić się „innej czynności seksualnej” (przycisnąwszy kobietę do furtki, sprawca dotykał miejsc intymnych pokrzywdzonej – przyp. red.), a mundurowi na terenie jednego z centrów handlowych zatrzymali opisywanego mężczyznę, którym okazał się 35-letni mieszkaniec Zamościa.
Decyzją sądu, Adrian W. został tymczasowo aresztowany pod zarzutem dokonania „innej czynności seksualnej” wobec 28-latki oraz uporczywego nękania poprzez wielokrotne śledzenie i zaczepianie zarówno tej pokrzywdzonej, jak i 39-letniej mieszkanki Zamościa. Grozi za to do 8 lat pozbawienia wolności.
Przesłuchiwany w charakterze podejrzanego 35-latek nie przyznał się do zarzutów i złożył krótkie wyjaśnienia stwierdzając, że to były przypadkowe spotkania i nie miały natarczywego charakteru.
Śledczy powołali biegłych psychiatrów i psychologa w celu wydania opinii co do stanu zdrowia psychicznego podejrzanego, który kilka lat wcześniej dopuścił się zbrodni.
Bo nie brał leków?
W 2013 r. mężczyzna zabił swoją matkę. Choć przyznał się do winy, to nie było z nim logicznego kontaktu. Wyjaśnił, że „głosy” kazały mu zabić matkę. Podczas obserwacji psychiatrycznej biegli psychiatrzy uznali, że cierpi na zespół paranoidalny, a w chwili popełnienia zarzucanego czynu miał całkowicie zniesioną zdolność rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem. Adrian W. trafił do szpitala psychiatrycznego. Leczony był w Łukowie, Gostyninie i Jarosławiu. Raz na pół roku psychiatrzy sporządzali opinię na temat stanu jego zdrowia (na jej podstawie sąd może postanowić o zakończeniu lub przedłożeniu pobytu w szpitalu psychiatrycznym – przyp. red.).
W połowie 2017 r. Sąd Okręgowy w Zamościu uchylił wobec niego środek zabezpieczający. Zadecydowała o tym opinia sądowo-psychiatryczna i psychologiczna, z której wynikało, że stan zdrowia mężczyzny poprawił się na tyle, że nie będzie on stanowić zagrożenia dla społeczeństwa. Z przywołanej opinii wynikało, że mężczyzna wymaga jednak systematycznego leczenia specjalistycznego w warunkach ambulatoryjnych. Po 4,5 roku Adrian W. opuścił szpital.
Jak się nam udało dowiedzieć, przez pierwsze kilka lat przyjmował systematycznie leki, ale później mógł zaprzestać ich przyjmowania i nastąpił nawrót choroby.
– Co z tego, że tacy pacjenci deklarują, że zażywają leki i zachowują się poprawnie, skoro nie ma nad tym kontroli i później się okazuje, że zamiast leków zażywali alkohol albo narkotyki? – zauważa dr Filip Kościuszko, psychiatra z Centrum Zdrowia Psychicznego w Zamościu. – Powinien być poprawiony system wykonywania leczniczych środków zabezpieczających.
Czy Adrian W. znowu trafi na leczenie do „psychiatryka”? Wniosek śledczych czeka na rozpatrzenie przez Sąd Rejonowy w Zamościu.
Sprawa Czesława G.
24 czerwca ub. roku w Rejowcu 61-letni Czesław G. zabił młotkiem swoją 88-letnią matkę. Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Opisał przebieg zajścia, ale nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego zabił matkę. Został tymczasowo aresztowany.
Za zabójstwo groziło mu nawet dożywocie, ale Prokuratura Okręgowa w Zamościu skierowała do sądu wniosek o umorzenie postępowania i zastosowanie wobec 61-latka środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia go w szpitalu psychiatrycznym, gdyż z wywołanej opinii biegłych wynika, że z uwagi na chorobę psychiczną podejrzany miał zniesioną zdolność do rozpoznania znaczenia zarzucanego mu czynu i pokierowania swoim postępowaniem.
Sąd Okręgowy w Zamościu ma 2 lutego rozpatrzyć wniosek i wydać orzeczenie.

![Gm. Mircze: Tego nie da się nazwać budą! 16 psów w dramatycznych warunkach [ZDJĘCIA] Gm. Mircze: Tego nie da się nazwać budą! 16 psów w dramatycznych warunkach [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/30/sm-4x3-gm-mircze-tego-nie-da-sie-nazwac-buda-16-psow-w-dramatycznych-warunkach-zdjecia-1769767796-1.jpg)
![„Call center” było wabikiem, handlowali ludźmi i narkotyki [ZDJĘCIA] „Call center” było wabikiem, handlowali ludźmi i narkotyki [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/29/sm-4x3-call-center-bylo-wabikiem-handlowali-ludzmi-i-narkotyki-policje-powiadomil-mezczyzna-ktoremu-ud-1769669722-0.jpg)









![S17 w okolicach Tomaszowa płatna od 1 lutego. Więcej płatnych dróg w systemie e-TOLL [LISTA] Od 1 lutego 2026 r. będzie więcej dróg płatnych w Polsce. Zmieni się też wysokość stawek opłaty elektronicznej w systemie e-TOLL.](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/sm-4x3-s17-w-okolicach-tomaszowa-platna-od-1-lutego-wiecej-platnych-drog-w-systemie-e-toll-lista-1769677676.jpg)






Napisz komentarz
Komentarze