Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 18 marca 2026 15:19
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Matkobójca, którego bały się zamościanki, uniknie więzienia. Musi się leczyć

35-letni mieszkaniec Zamościa trafił do aresztu pod zarzutem dopuszczenia się „innej czynności seksualnej” oraz uporczywego nękania wobec dwóch pokrzywdzonych. Ale uniknie więzienia, bo w czasie popełnienia zarzucanych mu czynów był niepoczytalny. Adrian W. po raz drugi zostanie umieszczony w zakładzie psychiatrycznym. Za pierwszym razem trafił tam po zabójstwie matki, ale po 4,5 roku wyszedł na wolność.
Matkobójca, którego bały się zamościanki, uniknie więzienia. Musi się leczyć
Zatrzymany przez policję 35-latek z Zamościa zaczepiał kobiety w galeriach handlowych i na ulicy, a niektóre śledził.

Autor: KMP Zamość

– Z opinii psychiatryczno-psychologicznej wynika, że wobec stwierdzonej choroby psychicznej podejrzany nie może karnie odpowiadać za popełnione czyny – informuje Jarosław Rosołek, wiceszef Prokuratury Rejonowej w Zamościu, która 20 stycznia skierowała do sądu wniosek o umorzenie postępowania i zastosowanie wobec Adriana W. środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia go w szpitalu psychiatrycznym.

Za krokiem krok

Pod koniec sierpnia ub. roku w mediach społecznościowych pojawiła się informacja o mężczyźnie, który chodzi za kobietami i zaczepia je w miejscach publicznych. Z lawiny komentarzy, które pojawiły się pod zamieszczonym postem, można się było dowiedzieć, że mężczyzna aktywny jest na os. Nowe Miasto, m.in. przy ul. Hrubieszowskiej, Lwowskiej, Krasnobrodzkiej i Młyńskiej, ale pojawia się również w galeriach handlowych.

O sprawie robiło się coraz głośniej. O „grasującym po ulicach Zamościa psychopacie” jeden z internautów powiadomił policję, straż miejską i prezydenta Zamościa, prosząc o ostrzeżenie mieszańców. W sieci pojawiły się apele, aby poszkodowane kobiety zgłaszały się na komendę.

Na zawiadomienie policji zdecydowała się 28-latka, wobec której opisywany mężczyzna miał dopuścić się „innej czynności seksualnej” (przycisnąwszy kobietę do furtki, sprawca dotykał miejsc intymnych pokrzywdzonej – przyp. red.), a mundurowi na terenie jednego z centrów handlowych zatrzymali opisywanego mężczyznę, którym okazał się 35-letni mieszkaniec Zamościa. 

Decyzją sądu, Adrian W. został tymczasowo aresztowany pod zarzutem dokonania „innej czynności seksualnej” wobec 28-latki oraz uporczywego nękania poprzez wielokrotne śledzenie i zaczepianie zarówno tej pokrzywdzonej, jak i 39-letniej mieszkanki Zamościa. Grozi za to do 8 lat pozbawienia wolności.

Przesłuchiwany w charakterze podejrzanego 35-latek nie przyznał się do zarzutów i złożył krótkie wyjaśnienia stwierdzając, że to były przypadkowe spotkania i nie miały natarczywego charakteru.

Śledczy powołali biegłych psychiatrów i psychologa w celu wydania opinii co do stanu zdrowia psychicznego podejrzanego, który kilka lat wcześniej dopuścił się zbrodni.

Bo nie brał leków?

W 2013 r. mężczyzna zabił swoją matkę. Choć przyznał się do winy, to nie było z nim logicznego kontaktu. Wyjaśnił, że „głosy” kazały mu zabić matkę. Podczas obserwacji psychiatrycznej biegli psychiatrzy uznali, że cierpi na zespół paranoidalny, a w chwili popełnienia zarzucanego czynu miał całkowicie zniesioną zdolność rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem. Adrian W. trafił do szpitala psychiatrycznego. Leczony był w Łukowie, Gostyninie i Jarosławiu. Raz na pół roku psychiatrzy sporządzali opinię na temat stanu jego zdrowia (na jej podstawie sąd może postanowić o zakończeniu lub przedłożeniu pobytu w szpitalu psychiatrycznym – przyp. red.).

W połowie 2017 r. Sąd Okręgowy w Zamościu uchylił wobec niego środek zabezpieczający. Zadecydowała o tym opinia sądowo-psychiatryczna i psychologiczna, z której wynikało, że stan zdrowia mężczyzny poprawił się na tyle, że nie będzie on stanowić zagrożenia dla społeczeństwa. Z przywołanej opinii wynikało, że mężczyzna wymaga jednak systematycznego leczenia specjalistycznego w warunkach ambulatoryjnych. Po 4,5 roku Adrian W. opuścił szpital.

Jak się nam udało dowiedzieć, przez pierwsze kilka lat przyjmował systematycznie leki, ale później mógł zaprzestać ich przyjmowania i nastąpił nawrót choroby. 

– Co z tego, że tacy pacjenci deklarują, że zażywają leki i zachowują się poprawnie, skoro nie ma nad tym kontroli i później się okazuje, że zamiast leków zażywali alkohol albo narkotyki? – zauważa dr Filip Kościuszko, psychiatra z Centrum Zdrowia Psychicznego w Zamościu. – Powinien być poprawiony system wykonywania leczniczych środków zabezpieczających.

Czy Adrian W. znowu trafi na leczenie do „psychiatryka”? Wniosek śledczych czeka na rozpatrzenie przez Sąd Rejonowy w Zamościu.

Sprawa Czesława G.

24 czerwca ub. roku w Rejowcu 61-letni Czesław G. zabił młotkiem swoją 88-letnią matkę. Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Opisał przebieg zajścia, ale nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego zabił matkę. Został tymczasowo aresztowany. 

Za zabójstwo groziło mu nawet dożywocie, ale Prokuratura Okręgowa w Zamościu skierowała do sądu wniosek o umorzenie postępowania i zastosowanie wobec 61-latka środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia go w szpitalu psychiatrycznym, gdyż z wywołanej opinii biegłych wynika, że z uwagi na chorobę psychiczną podejrzany miał zniesioną zdolność do rozpoznania znaczenia zarzucanego mu czynu i pokierowania swoim postępowaniem. 

Sąd Okręgowy w Zamościu ma 2 lutego rozpatrzyć wniosek i wydać orzeczenie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Leszek 25.01.2023 15:19
Ciekawi mnie jak to jest z tymi chorobami psychicznymi. Gość do 20 któregoś roku życia chodzi normalnie po ulicach miasta, kończy jakąś podstawówkę, gimnazjum, szkołę średnią i nikt u niego choroby nie widzi. Zrobi coś złego to od razu chory. Za zabójstwo matki dostałby pewnie minimum 25 lat, a tymczasem po kilku latach jest już na wolności, bo zdaniem lekarzy i Sądu wyzdrowiał. Znowu chodzi po ulicach, straszy kobiety i lekarze, że znowu chory. Nie wiem jak nie szpital psychiatryczny to może chociaż jakiś DPS jest odpowiedni dla tego typu osób, nie orientuje się...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: puknijcie sięTreść komentarza: Widzę po komentarzach ,że wszyscy tu są znawcami, historykami, specjalistami, ekspertami w każdej dziedzinie, nawet jeśli ich nie było na świecie jeszcze to już wszystko wiedzą najlepiej.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 10:40Źródło komentarza: Grabowiec tablicą pamiątkową uczcił ofiary akcji ReinhardtAutor komentarza: Miejscowy .Treść komentarza: Ciemnoto klasy O .Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:56Źródło komentarza: Pani wójt na medal. Monika Podolak doceniona przez Wojewodę LubelskiegoAutor komentarza: Emeryt.Treść komentarza: Ciemnoto propagandy widac po Tobie kto Cie zrobil nieuku z pod ciemnej gwiazdy . BRAWO- nieudaczniku.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:54Źródło komentarza: Coraz mniejsze braki kadrowe w policji. Rośnie zainteresowanie służbąAutor komentarza: Lublin.Treść komentarza: Dziurę nieuku zrobili Twoi mafiozi ktorzy rzadzili blaznie przez 8- lat i nie moga pogodzić sie teraz tym gdyż brakuje im wypasionego koryta . Ale widac po Tobie ze jestes ofiara sekty i piszesz trzy po trzy . Sieroto!Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:44Źródło komentarza: Kto zrobi najpiękniejsze palmy w powiecie tomaszowskim? Bełżec ogłasza konkursAutor komentarza: Emerytka.Treść komentarza: Śmieszny jest Ten czlowiek na tym zdjęciu .Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:18Źródło komentarza: Były prezydent Zamościa Andrzej Wnuk komentuje kontrolę NIK i sprawę zaginionej teczkiAutor komentarza: Klaudiusz 35.Treść komentarza: Frajerem idioto jestes Ty z pod budki z piwem ochlaptusie PiSuaru.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:13Źródło komentarza: Znaleziono fragmenty niezidentyfikowanego obiektu. Sprawą zajmuje się Żandarmeria Wojskowa
Reklama
Reklama
Reklama