Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 lutego 2026 11:38
Przeczytaj!
Reklama Baner reklamowy firmy WODBET
Reklama

Dziesięciokrotny Ironman nie dla Karasia. Polak zszedł z trasy

Robert Karaś dzielnie walczył na zawodach w Szwajcarii. Jednak sportowego wojownika, pokonała… infekcja.
Dziesięciokrotny Ironman nie dla Karasia. Polak zszedł z trasy

Autor: Robert Karaś / Instagram

Dla prawdziwych twardzieli

Trwa rywalizacja w Swiss Ultra Triathlonie. A ten nie rozpieszcza startujących. Zawodnicy muszą przepłynąć łącznie 38 kilometrów (na 50-metrowym basenie), 1800 przejechać rowerem (w pętlach na trasie liczącej 9 kilometrów), a 422 przebiec (po trasie liczącej 1,2 kilometra). I to wszystko w maksymalnie dwa tygodnie. Jednym ze sportowych mocarzy rywalizujących nie tylko ze współzawodnikami, ale przede wszystkim swoim organizmem, był Robert Karaś.

Nieoczekiwana decyzja

Niestety utytułowany Polak – mimo bardzo dużych nadziei, które w nim pokładano – musiał wycofać się z zawodów rozgrywanych na dystansie 10-krotnego Iromana. Powody swojej decyzji przedstawił za pośrednictwem mediów społecznościowych. Mają one związek z zabiegiem urologicznym, któremu niedawno poddał się w Hiszpanii.

„Guz w czasie jazdy rowerem cały czas się powiększał, a w trakcie biegu rana pooperacyjna się rozerwała, zaczęła z niej lecieć ropa. Wezwaliśmy więc karetkę, żeby jakoś to zatamować, może zrobić szybki zabieg i wrócić na trasę. Lekarz wtedy stwierdził, że to niemożliwe, trzeba zrobić operację, bo robi się tam infekcja. Jedyną opcją były zastrzyki, ale jak wiadomo były one zakazane, więc nie przeszedłbym potem testów antydopingowych” – tłumaczył Karaś. „Samopoczucie było dobre, psychiczne i fizyczne. Ale wystarczyło pięć minut zrobić przerwy na biegu i jak wstałem, to czułem, że już nie ruszę”.

Trzymajmy kciuki 

Mimo że Robert Karaś musiał wycofać się z zawodów, myślami ciągle jest na trasie. Prosi o to, by dopingować pozostałych uczestników – trzymać za nich kciuki.

Jak informuje TVP Sport, Robert Karaś to m.in. mistrz świata na dystansie podwójnego, potrójnego i pięciokrotnego Ironmana.

Wśród polskich gladiatorów – oprócz Roberta Karasia – znaleźli się Adrian Kostera i Tomasz Lus.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ZTreść komentarza: Nie dość, że sama strzela, to jeszcze sama się załadowuje. Albo bawili się chcąc sprawdzić, o co chodzi, albo ten który "zabezpieczał" materiał dowodowy, nie nie zgadł, że trzeba ją rozładować (o ile to broń samopowtarzalna) .Data dodania komentarza: 31.01.2026, 21:07Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: PytamTreść komentarza: To jak sama strzela czy coData dodania komentarza: 31.01.2026, 16:01Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: Z Lublina .Treść komentarza: Ostatnio w Niemcach byłem !Data dodania komentarza: 31.01.2026, 13:39Źródło komentarza: S17 w okolicach Tomaszowa płatna od 1 lutego. Więcej płatnych dróg w systemie e-TOLL [LISTA]Autor komentarza: mecenasTreść komentarza: Tylko tyle i jak głupio!co tu ma piernik do wiatraka? Uciekł na Węgry i słusznie !Dzisiaj w tym wymiarze ni esprawiedliwości siedziałby wiele miesiecy w areszcie bez wyroku i nawet aktu orkarzenai!Data dodania komentarza: 31.01.2026, 11:06Źródło komentarza: Stop bandytom drogowym. Nowe przepisy mają ich wyeliminować z ruchuAutor komentarza: pianaTreść komentarza: Boże, spuść nogę i kopnij w d..ę kolejno tych pieniaczy ,którzy mówią nie wiadomo w jakim języku.Data dodania komentarza: 31.01.2026, 10:25Źródło komentarza: Lubelska Policja w 2025 roku: 1. miejsce w kraju w wykrywalności bójek i kradzieży samochodówAutor komentarza: wyborcaTreść komentarza: ZOMO HAhaData dodania komentarza: 31.01.2026, 10:08Źródło komentarza: Rondziarze skutecznie polują na swoje ofiary i wyłudzają kasę
Reklama
Reklama
Reklama