Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 3 maja 2026 01:04
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Wojna w Ukrainie. Tylko nie pytaj o tatę

– Wrócimy – mówi 14-letnia dziewczynka. Niemal wszyscy chcą wrócić i tylko czekają, aż Rosja przegra. Jak długo? Na tom pytanie nie ma odpowiedzi. Na razie.
Wojna w Ukrainie. Tylko nie pytaj o tatę

Autor: Miasto Lublin

Większość uchodźców jednak jedzie dalej. Na zachód Polski lub Europy. I dobrze, bo gdyby wszyscy chcieli tu zostać, to w ciągu trzech dni zapchałby się lubelski hub. Do czwartkowego poranka granicę w województwie lubelskim przekroczyło 286 tysięcy osób. W Lublinie, w miejscach zorganizowanych przez samorząd zamieszkało 500 osób. Miejsc jest na 700, ale miasto właśnie podwoiło tę liczbę. Deklaruje, że jest w stanie przyjąć 10 tys. uchodźców. Lada moment rzeczywistość może powiedzieć: Sprawdzam!

To oczywiście miejsca zorganizowane przez miasto. Ile osób mieszka w prywatnych domach i mieszkaniach? Trudno oszacować.

Adresy pobytu Ukraińców są tajne. Wiadomo jednak, że niektórzy zatrzymują się na chwilę, żeby odpocząć i pojechać dalej. Inni zostają tu na dłużej. Głównie kobiety i dzieci. Mężczyzn jest znacznie mniej, ale też przechodzą przez granicę. To obywatele innych państw, którzy uciekają z Ukrainy. Syrii, Afganistany, krajach afrykańskich.

Wszyscy próbują uciec do Polski.

Arsen

Ma 13 lat. Wśród dzieci wygląda na wodza. Jest najwyższy, najmężniejszy. Ktoś może pomyśleć, że Arsen jest na tyle duży, żeby trzymać karabin. Ale wystarczy z nim porozmawiać, żeby zobaczyć, że do broni nie dorósł.

Chojrak, który właśnie bawi się z innymi małymi uchodźcami podczas specjalnych zajęć dla dzieci. Widać, że go to trochę nudzi. – Kazali nam jechać w piątek – mówi, wspominając dzień po rosyjskim ataku. To, gdzie mieszkał, niech zostanie tajemnicą. – Obudzili nas rano i kazali się pakować. Wsiedliśmy z mamą w samochód i jechaliśmy – dodaje.

Po drodze było mnóstwo stacji benzynowych i w końcu granica. To znaczy, widać było granicę, bo znajdowała się jakieś 30 km od miejsca, gdzie utknął samochód rodziny Arsena.

Skodę trzeba było zostawić. Jechało się nią w korku kilometr na godzinę. Szybciej było pieszo. – Mama wzięła dwie walizki. Ja tę największą i małą siostry. Mała szła sama – wspomina chłopak. Widać, że jest dumny, że miał tule siły, że ciągnął bagaże.

Na granicy okazał się mężczyzną, bo – oprócz ukraińskiego – znał też angielski. Czasami tłumaczył mamie rozmowy. Stanął na wysokości zadania.

Pytam o ojca.

Chłopak, który przed chwilą był bohaterem, zupełnie się rozkleja. Oczy zachodzą łzami.

Wolontariuszka, która jest z nami, uczula: – Tylko nie pytaj o tatę.

Za późno.

Tusz

Interes nie szedł ani dobrze, ani źle. Ale życie jakoś starczyło. Marika, 29 lat, pomagała mężowi w punkcie naprawy AGD. Serwisowali sprzęt zachodnich marek. Dało się przeżyć.

– Wyjechałam, jak tylko Rosjanie wjechali. Taką z mężem mieliśmy umowę. Że zabieram dolary i jadę do znajomych w Polsce. To koledzy męża. Kilka lat temu grał w piłkę i nawiązał kontakty. Potem sprowadzał z Polski AGD, sprzęt komputerowy, a wysyłał słodycze. Umówiliśmy się, że pojadę, a on zostanie – opowiada kobieta.

Nie było zagrożenia. Na początku nic nie wskazywało, że Rosjanie idą na Kijów, gdzie mieszkali. Marika sądziła, że Putin sięgnie po Donbas i tyle. Ale ma większy apetyt. Jeszcze wtedy mąż Mariki mógł wyjechać, ale sądzili, że atak potrwa dwa dni i tyle.

– To co się dzieje, jest straszne. Od lat żyjemy w cieniu wojny, a teraz przyszła. Ale zawsze była daleko. Jak dziś oglądam to w internecie, to płaczę – mówi Marika.

Mieszka u obcych ludzi. Nie wie, jak długo. Nie wie, na co może sobie pozwolić. Stara się być cieniem w domu. Nie rzucać się w oczy. Dla młodej kobiety, która lubiła być w centrum uwagi, to trudne.

Długo zbiera się na szczerość, żeby przyznać, czego jej brakuje. – Kosmetyków. Szminek. Tuszów – wypala w końcu.

Skarpety

To miejsce – cel. Tam trzeba dojechać. Dworzec w Lublinie jest tylko przystankiem, który trzeba przeżyć. Jest czysto, ale szaro. I jest noc. Pociąg będzie za kilka godzin. Marzeniem Niki (tak się przedstawia) są dziś skarpety. Nie jest sama, bo ma ze sobą trzy siostry. Nika ma 21 lat i jest najstarsza.

– Kurtka, spodnie, buty i skarpety przemokły, kiedy szłyśmy do granicy. Jakieś 20 km pieszo. W punkcie odbioru po polskiej stronie, a potem w pociągu wyschło wszystko oprócz skarpet – opowiada dziewczyna.

W Krakowie ma być sucho. Tam mieszkają znajomi rodziców. Matka nie mogła jechać. Jest przykuta do łóżka. Ojciec został przy niej. Dziewczyny podróżują z miasteczka koło Kijowa. – Huk był straszny. Taki głuchy, jakby przez watę, albo poduszkę, ale głośny. Rekiety były wysoko, ledwo je było widać, ale słychać było dobrze – mówi Nika.

Już wie, że chce zostać w Polsce. Nie chce wracać. Może tylko na chwilę, po rodziców. – Mogę robić cokolwiek. Pójdę do szkoły, nauczę się, zarobię, kupię mieszkanie – wylicza szybko.

Syreny

Irina uciekła ze Lwowa z 8-letnią siostrzenicą, a na ręku ma miesięczną córką. Na granicę dowiózł je mąż Iriny. Z małym dzieckiem było ciężko. Kiedy zaczynały wyć syreny alarmowe, trzeba było szybko opatulić córkę i biec do schronu, którego nie było w naszym budynku. Córka płakała – mówi kobieta.

Na przejściu granicznym w Dorohusku jest też Swietlana z Kowla. Zabrała do Polski 6-letnią wnuczkę Żenię i adoptowanego nastoletniego syna Saszę. Wierzysz, że wrócisz do taty? - zapytała Żenię. Na twarzy kobiety kwitł uśmiech z rodzaju takich wstydliwych. Takich pod tytułem: No powiedz, przecież znasz odpowiedź.

W końcu dziecko wypala: – Tak.

Ale jakoś tak bez przekonania.

Nie chce do związku

Swietłana pracowała w firmie budowlanej. Wie, że Rosja ma potężną armię. Wie, że będzie trudno wygrać. Nie wiem, czego chcą. Nie jesteśmy bogatym krajem. Nie mamy wielkich pieniędzy. Nie jesteśmy Rosji potrzebni. Niech dadzą nam spokój. Żyłam w Związku Radzieckim. Już nie nie chcę – i zaczyna płakać.

Kobieta ma kłopot. Mieszka u dalekiej rodziny. Kamienica w centrum Lublina nie jest stara. Zbudowano ją po wojnie, a mieszkania są małe. Swietłana jest dziewiąta. Dziewiąta na 38 metrach kwadratowych. Jakoś muszą się pomieścić z dziećmi. Może by i zamieszkali w przygotowanym ośrodku, ale tam są sami obcy.

Kiedy ostatni raz widziałaś swoją polską rodzinę? pytamy.

Nigdy. To będzie pierwszy raz. Ale zawsze to swoi odpowiada.

Wrócimy

Nic o Związku Radzieckim nie wie Yana. Ma 14 lat. Lubi YouTuba, smartfony i skakanie po łóżkach polowych. To ostatnie odkryła w Polsce.

Przyjechała z mamą i siostrami z wioski Zorja. Na drugi dzień wojny obudził ją ojciec i kazał się pakować. Miały jechać do babci. Potem plan się zmienił. Trzeba było jechać na granicę. - Wrócimy, jak to się skończy. Zaraz się skończy – mówi dziewczyna.

Chwila zapomnienia i pada pytanie: – Gdzie teraz jest twój tata?

Dziewczyna płacze. Bo o tatę się nie pyta.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Przytulne mieszkanie | Wożuczyn -Cukrownia | 51m2 Cena: 160000 PLNSzukasz gotowego do zamieszkania lokum w spokojnej okolicy, które łączy nowoczesny styl z domowym ciepłem? To mieszkanie w miejscowości Wożuczyn-Cukrownia czeka właśnie na Ciebie!Kluczowe informacje:Powierzchnia: 51,33 m²Piętro: 1. piętroCena: 160 000 zł do negocjacjiUkład pomieszczeń:Mieszkanie zostało zaprojektowane z myślą o maksymalnej funkcjonalności i przestrzeni:Kuchnia z jadalnią: Serce domu, idealne na wspólne posiłki.Salon: Przestronny i jasny, idealny do odpoczynku.Pokój: Ustawna sypialnia lub pokój dla dziecka.Duża łazienka: Komfortowa przestrzeń, która pomieści wszystko, czego potrzebujesz.Przedpokój: Komunikacja łącząca pomieszczenia.Standard wykończenia:Mieszkanie po remoncie, dzięki czemu prezentuje się bardzo świeżo i nowocześnie:Sufity: Efektowne, nowoczesne sufity podwieszane, które nadają wnętrzu charakteru.Podłogi: Praktyczne połączenie paneli (w pokojach) oraz płytek (w kuchni i łazience).Okna: Nowoczesne okna PCV (plastikowe), zapewniające dobrą izolację cieplną.Ogrzewanie: Dwa niezależne źródła ciepła – wydajny piec na ekogroszek oraz klimatyczny kominek, który stworzy wyjątkowy nastrój w zimowe wieczory.Media i udogodnienia:Mieszkanie jest w pełni uzbrojone i gotowe do eksploatacji:Wodociąg miejskiKanalizacjaInstalacja elektrycznaDlaczego warto?Miejscowość Wożuczyn-Cukrownia to lokalizacja dla osób ceniących spokój, a jednocześnie wymagających pełnej infrastruktury technicznej. Niskie piętro (1.) jest ogromnym atutem dla rodzin z dziećmi oraz osób starszych. Mieszkanie nie wymaga nakładów finansowych na start – wchodzisz i mieszkasz!Cena: 160 000 zł do negocjacjiZapraszam do kontaktu i na prezentację mieszkania!Monika Hart723 771 [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 3Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Data dodania ogłoszenia: 29.04.2026Przytulne mieszkanie | Wożuczyn -Cukrownia | 51m2
Dom z 7 oddzielnymi apartamentami wysokiej klasy Cena: 2600000 PLNGotowy biznes inwestycyjny w sercu Roztocza – KrasnobródCena - 2 600 000 zł brutto (w tym 23% Vat)Na sprzedaż dochodowa nieruchomość położona w atrakcyjnej turystycznie miejscowości Krasnobród, w regionie Roztocze. To idealna propozycja dla inwestora szukającego gotowego biznesu pod wynajem krótkoterminowy.Najważniejsze atuty nieruchomości:dom w konstrukcji szkieletowej, wybudowany przez właściciela – specjalistę w tej dziedziniewykonanie w wysokim standardzie, z dbałością o detale i trwałośćbudynek zaprojektowany od początku jako obiekt pod wynajem (odkurzacz centralny, oddzielna pralnia)7 niezależnych apartamentów o zróżnicowanej powierzchnikażdy apartament wyposażony w aneks kuchenny i prywatną łazienkęsprzedaż obejmuje pełne, wysokiej klasy wyposażenienieruchomość gotowa do generowania dochodu od pierwszego dniaUdogodnienia dla gości:przestronna, zadbana działkaaltana wypoczynkowaboisko do siatkówkistoły i ławki zewnętrzneklimatyczny leśny zakątekhamaki i strefy relaksuDodatkowy potencjał inwestycyjny:możliwość dokupienia ok. 20 arów działki budowlanejopcja rozbudowy (np. dodatkowe domki pod wynajem) lub powiększenia części rekreacyjnejInformacje formalne:sprzedaż jako gotowy biznesfaktura VAT 23%To nieruchomość, która łączy świetną lokalizację, przemyślany projekt i realny potencjał dochodowy — idealna inwestycja w rozwijającym się regionie turystycznym.Działka i budynek posiadają wszystkie media.Zainteresowany? Zapraszam na prezentację, w trakcie której można zobaczyć potencjałnieruchomości.Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakupnieruchomości.Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepszeoferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytaniadotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:• Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości• Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej• Rzetelne oceny wartości nieruchomości• Uzyskanie świadectwa energetycznegoNie zwlekaj – zadzwoń już dziś!Paweł WyszyńskiDoradca ds. nieruchomościtel. 781 812 827e-mail: [email protected]ółnoc Nieruchomości ZamośćData dodania ogłoszenia: 24.04.2026Dom z 7 oddzielnymi apartamentami wysokiej klasy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JaTreść komentarza: Białoruski reżim ?W Polsce reżim Tuska!!!Data dodania komentarza: 30.04.2026, 21:00Źródło komentarza: Białoruski reżim wypuszcza Andrzeja PoczobutaAutor komentarza: Regionalny kibicTreść komentarza: No to są jaja! Sezon się kończy a kluby będą potrzebować punktów więc Pan Jacek zapewne będzie skóry do rozmów i posypią się karteczki i karneData dodania komentarza: 30.04.2026, 20:30Źródło komentarza: W III lidze występował w trzech zespołach. Dziś jest szkoleniowcem Orkana BełżecAutor komentarza: AMBER GOLDTreść komentarza: Wy tępe lemingi na prawdę myślicie że ten sopocki POdawacz płaszczów coś w sprawie pana Poczobuta zrobił ?! Tacy jesteście naiwni ??? Przecież to oszust ! Jego ten polak tyle obchodzi co oszukani ludzie w Amber Gold !!!Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:26Źródło komentarza: Białoruski reżim wypuszcza Andrzeja PoczobutaAutor komentarza: Z Hrubieszowa.Treść komentarza: Ciebie za to co napisales powinni Cie zgwałcić pała po d.pie zeby Ci mozg zboczeńcu z pranym mózgiem zebys zapamiętał do konca zycia . Oczywiscie za obrażanie stróżów prawa ! Ciemnoto PiSlamu.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:03Źródło komentarza: Hrubieszowska drogówka odbiera prawa jazdy jedno po drugim!Autor komentarza: Z Laszczowa.Treść komentarza: Typowy stary przydupas ludzi patologi ktora kradła gdzie tylko sie dało któremu zrobiono pranie mozgu i dał sie sprzedac za miskę ryzu . Ślepy z nienawisci i nic nie widzi jak teraz oszuści uciekli za granice na Węgry . Pochodze z tych stron i wstyd mi za Ciebie ze jestes taki naiwny .Data dodania komentarza: 30.04.2026, 18:32Źródło komentarza: Białoruski reżim wypuszcza Andrzeja PoczobutaAutor komentarza: mięso armatnieTreść komentarza: kto na koszarach nie może znaleźć miejsca parkingowego? mieszkańcy czy pracownicy wojska? wszystkie osiedla dookoła jednostki są zastawiane przez samochody pracowników wojska. wojsko to zakład pracy chronionej ? spora część pracowników ma ewidentny problem ze wzrokiem? nie widzi znaków drogowych, czy jednak ma problem ze zrozumieniem ich? badania lekarskie jakim cudem przechodzą? przecież tu ewidentnie albo wzrok albo głowa chora jest.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 18:28Źródło komentarza: Co najbardziej irytuje kierowców w Zamościu? Lista, jaką stworzyli czytelnicy, jest długa
Reklama
Reklama
Reklama