Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 marca 2026 06:56
Przeczytaj!
Reklama
Reklama Baner A1 SMS Zamość

Skarbonka, kieszonkowe, karta. Jak nauczyć dzieci oszczędzania

Wyznaczenie celu, gospodarowanie finansami, odkładanie. Początek roku szkolnego to dobry moment, aby wpoić dzieciom zasady oszczędzania pieniędzy. Jak robić to skutecznie i kiedy założyć im konto?
Skarbonka, kieszonkowe, karta. Jak nauczyć dzieci oszczędzania

Autor: iStock

O pieniądzach uczą się już przedszkolaki. Podczas zajęć poznają monety i banknoty, odwiedzają na wycieczkach małe sklepy, liczą bilon i szacują, ile powinny na zakupach otrzymać reszty. Kiedy dziecko idzie do szkoły, jest to dobry czas, aby i w domu nasilić edukację ekonomiczną. W szkołach są sklepiki, dziecko może mieć ze sobą drobne, aby tam coś kupić. Starsze pociechy mogą robić drobne zakupy domowe przed lekcjami lub po nich. Mogą także pomagać rodzicom podczas wyjścia do sklepu. Do tego wszystkiego jednak potrzebne są pieniądze, a dziecko może mieć własne, uzbierane.

Sztuka oszczędzania

Jak nauczyć dziecka gromadzenia oszczędności? Trzeba zacząć od wyjaśnienia mu, skąd się biorą pieniądze. Powiedzieć, że otrzymują je rodzice za swoją pracę i w taki sam sposób mogą działać młodsi. Dobrym sposobem jest wypłacanie dziecku kieszonkowego. „Inni oferują im zapłatę za dodatkowe prace domowe, dostosowane do ich wieku. Pamiętajmy jednak, by wybierać takie zajęcia, które na co dzień nie są obowiązkiem naszego syna czy córki, czyli np. odrabianie lekcji czy sprzątanie swojego pokoju. Warto zacząć od wypłacania mniejszych kwot tygodniowo. Jeśli dziecko wyda wszystko w ciągu kilku dni, będzie musiało czekać do kolejnej ‘wypłaty’ na zaspokojenie swoich zachcianek.” – radzi jedna ze znanych firm finansowych i dodaje, że zasady wydatków należy dokładni ustalić i określić, najlepiej spisać, co jest priorytetem, a co zachcianką.

Daj przykład

Fachowcy radzą także, żeby sami rodzice dawali dobry przykład, oszczędzali i tłumaczyli, po co i jak to robią. Wówczas dziecko uzna takie zachowanie za normalne. Dobrze jest także wskazać najlepszą metodę gromadzenia środków. A ta najprostsza, to podzielenie kieszonkowego na trzy części. Jedna jest na obowiązkowe wydatki, kolejna na zachcianki, a ostatnia powinna być odkładana. Trzeba wiedzieć, że nauczenie tego nie przyjdzie szybko. „W latach 60. przeprowadzono słynny eksperyment, zwany ‘testem pianki’. Przedszkolakom przedstawiono propozycję: mogą zjeść jedną słodką piankę teraz albo poczekać i dostać dwie. Dzieci, które potrafiły odczekać 15 minut, by zjeść dwie pianki, 20 lat później osiągały wyższe wyniki w nauce i lepiej radziły sobie ze stresem. Doświadczenie to podpowiada, jak nauczyć dziecko oszczędzania – należy pracować nad jego umiejętnością odraczania przyjemności.” – radzi Narodowy Bank Polski.

Cel i czas

Naturalne jest, że gdy dziecko otrzyma pieniądze, zechce je od razu wydać. NBP radzi, żeby w takiej sytuacji wprowadzić zasadę 48 lub 72 godzin. Tyle musi upłynąć, aby pociecha mogła zdecydować, co zrobi z finansami. Da to jej czas na przemyślenie zakupów, żeby nie były kompulsywne. Można też uzgodnić cel oszczędzania. Może to być nowa zabawka albo wycieczka szkolna. Trzeba wówczas określić czas, w jakim najmłodszy uzbiera potrzebną sumę i wskazać, ile musi odłożyć w ciągu tygodnia lub miesiąca. Jeżeli np. lalka kosztuje 100 zł, a dziecko co tydzień otrzymuje 20 zł, to zabawkę zdobędzie w pięć tygodni. Ale wówczas nie może wydawać środków. Jeżeli zdecyduje się odkładać połowę kieszonkowego, tu upragnioną rzecz kupi za 10 tygodni. To wszystko należy dziecku wyjaśnić.

Skarbonka

Fachowcy radzą, aby pozwolić dzieciom gromadzić środki, odładając pieniądze do skarbonki. To nie rodzice powinni pilnować tych finansów. Pociecha musi sama nauczyć się dbania o własne środki. „Typowa świnka przyniesie jeszcze lepszy efekt, jeśli będzie przezroczysta. Rosnąca górka monet widocznych w środku motywuje do dalszego oszczędzania, zwłaszcza jeśli pieniądze te mają być przeznaczone na konkretny, atrakcyjny dla dziecka cel. To też dobry sposób na przyswojenie lekcji o tym, że na przyjemności często trzeba przez pewien czas odkładać.” – podaje jeden z finansowych poradników.

Karta i konto

W pewnym momencie przychodzi czas, kiedy wygodniej jest dziecku założyć konto i wręczyć mu kartę płatniczą. Polskie przepisy regulują tę kwestię i można zostać posiadaczem konta w wieku 13 lat. Trzeba jednak pamiętać, aby nauczyć nastolatka obchodzenia się z kartą. Wyjaśnić jak działa, kiedy trzeba użyć numeru PIN i jak zachować się przy zgubieniu lub kradzieży tego środka płatniczego. Rodzic powinien mieć podgląd na wydatki i określić dzienny lub tygodniowy limit transakcji. Wiele banków obecnie oferuje jeszcze inne rozwiązanie i kartę mogą mieć już młodsze dzieci. Wówczas rodzic zakłada subkonto (dołączone do swojego), na które przelewa środki, a dysponuje nimi podopieczny. Opiekun ma cały czas kontrolę nad wydatkami.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ReklamaBaner reklamowy firmy Replika
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: BrawoTreść komentarza: Zaślepiona KOMUNA zaciekle atakuje atakuje zatankujcie za 5.19 TfuSSka obietnice 100 bajerów dla Lemingów i frajerów.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 19:16Źródło komentarza: Z czego rezygnują emeryci, żeby dociągnąć do pierwszego?Autor komentarza: RiotTreść komentarza: Różę Pamiętamy!Data dodania komentarza: 6.03.2026, 18:12Źródło komentarza: IPN ostrzega przed "neokomunizmem" w Zamościu. Padły mocne słowa o "działaniu na rzecz Kremla"Autor komentarza: zapamietajTreść komentarza: Szanowni internauci do koryta to się pchaja i mocno trzymaja PSL owcyData dodania komentarza: 6.03.2026, 15:52Źródło komentarza: Premier z Chełma? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiSAutor komentarza: TOLEKTreść komentarza: Polaku mały włącz myślenie myślenie nie boli każdy może pisać gdzie mu się podobaData dodania komentarza: 6.03.2026, 15:43Źródło komentarza: Hetman Zamość rozbił bank, a kibice postawili na Padwę. Za nami pierwszy Bal Mistrzów Sportu Zamojszczyzny [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Miejscowy,Treść komentarza: Wlasnie naPISales o sobie dziadu kalwaryjski . Jestes pachołkiem PiSlamu. Widocznie zrozumiałeś !Data dodania komentarza: 6.03.2026, 13:46Źródło komentarza: Zamość: Konferencja poświęcona Róży Luksemburg w 155. rocznicę jej urodzin [ZDJĘCIA]Autor komentarza: ha ha haTreść komentarza: W ulotkach wyborczych Rafała Zwolaka pojawiło się dziesięć punktów (oraz mnóstwo podpunktów), które mają zdefiniować przyszłą prezydenturę. Brzmią tak: „Zamość stawia na mieszkańców – dialog jest siłą”, „Zamość miastem przemyślanych inwestycji – czas na osiedla”, „Zamość stać na rozwój gospodarczy – 1000 nowych miejsc pracy (możemy tam przeczytać o planowanej redukcji długu miasta, który obecnie wynosi 254 mln zł. oraz „tworzeniu warunków, które przyciągną kapitał, inwestorów oraz zachęcą do ulokowania w Zamościu centrów logistycznych korporacji, urzędów centralnych i regionalnych), „Zamość będzie bezpieczny – jest sporo do poprawy”, „Zazieleniamy Zamość – razem posadzimy 10 tys. drzew i krzewów” oraz m.in. „Zamość zadba o seniorów – godna i pogodna jesień życia” i „Zamość przejrzystym miastem – nie mamy nic do ukrycia”. Jak ma wyglądać realizacja tego ostatniego punktu? „Wprowadzimy pełną jawność pracy Urzędu Miasta oraz jednostek podległych, zapewnimy przejrzystość działań administracji publicznej, przywrócimy urzędnikom godność” – czytamy w zapowiedziach wyborczych Rafała Zwolaka. „Poprawimy funkcjonowanie miejskich spółek poprzez zmniejszenie kosztów utrzymania zarządów i rad nadzorczych. Dziś ich członkowie łącznie zarabiają ponad 1,5 mln zł. rocznie. Rozważamy konsolidację spółek komunalnych”.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 13:15Źródło komentarza: 42-latek z Zamościa trafił przed sąd. 4 miesiące więzienia, dożywotni zakaz kierowania i 10 tys. zł do zapłaty
Reklama
Reklama
Reklama