Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 22 marca 2026 07:29
Przeczytaj!
Reklama Baner reklamowy firmy WODBET
Reklama

Życzeniom stało się zadość!

Choć Azoty-Puławy II wyszły na mecz z Padwą nafaszerowane graczami z PGNiG Superligi jak świąteczna babka rodzynkami, to pełną kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami mieli żółto-czerwoni, wygrywając w meczu kończącym 15 kolejkę I ligi (gr. C) 33:26 (18:11).
Życzeniom stało się zadość!
Radość szczypiornistów Padwy po wygranej w Puławach.

Autor: Fot. Padwa Zamość

 

 

Przed pierwszym gwizdkiem trener Marcin Czerwonka wyraził życzenie, że chciałby, aby puławianie zagrali w najmocniejszym zestawieniu. Szkoleniowiec zamościan mógł wówczas być spokojnym  o mobilizację swego zespołu, bo o jakość  sportową swoich podopiecznych się nie martwił. Jego słowom stało się zadość. Piotr Dropek skorzystał z usług Pawła Grzelaka , Michała Skierawskiego, Wojciecha Boruckiego, Kacpra Machwarba i Kacpra Adamczuka, co było solidnym wzmocnieniem. Gracze Azotów pokazywali spore umiejętności indywidualne, ale piłka ręczna to gra drużynowa. A w tym aspekcie dominowali przyjezdni. Zamościanie spokojnie przeprowadzali akcje, w odpowiednim momencie przyśpieszając i gubiąc defensywę gospodarzy. Bezbłędny na prawym skrzydle był Łukasz Szymański, a świetne asysty zaliczał Szymon Fugiel, co rusz obsługując kolegów efektownymi podaniami. Do tego potężne bomby na bramkę rywala z drugiej linii posyłał Tomasz Sałach. Po przeciwnej stronie szalał natomiast Patryk Plaszczak (45% skuteczności - 9 obron z 20), chwilami sprawiając wrażenie, że  byłby w stanie powstrzymać nawet rozwój… koronawirusa. Żółto-czerwoni prowadzili więc 5:2 (9 min.), 16:10 (20 min.), a na przerwę schodzili przy wyniku 18:11.

Po zmianie stron niebiesko-biało-czerwoni próbowali odrobić straty. W 37 min. doprowadzili do stanu 15:19, ale to było wszystko, na co Padwa rywalom pozwoliła.  Zamościanie cierpliwie i konsekwentnie przeprowadzali kolejne akcje, utrzymując bezpieczny dystans. Większe emocje skończyły się już na kwadrans przed końcem  przy prowadzeniu żółto-czerwonych 26:19. Ostatecznie zamościanie wygrali 33:26 (18:11).    

    Po meczu spotkaliśmy takich, którzy zarzekają się, że spod butów Łukasza Szymańskiego sypały się iskry. Inni słyszeli charakterystyczny odgłos przekraczania bariery dźwięku w czasie akcji kończonych przez Łukasza Orlicha. Do tego głosy wiarygodnych świadków potwierdzające, że wzrok legendarnego Bazyliszka przy wyrazie twarzy Bartosza Skiby to dziecięca igraszka małego smoczka.  W takich niezwykłych okolicznościach żółto-czerwoni zgarnęli komplet punktów, ponownie wskakując na trzecie miejsce w tabeli.

- W pierwszej połowie na pewno utrzymywał nas w grze Patryk Plaszczak, pokazując się z jak najlepszej strony. Grał na bardzo wysokim procencie, a proszę mi wierzyć, że ma jeszcze spore rezerwy – komplementował swojego bramkarza trener Marcin Czerwonka. – Po gospodarzach widać było, że ten nieudany turniej mistrzostw Polski siedzi im w głowach. Do tego gracze z Superligi nie pociągnęli gry, tak jak można było tego od nich oczekiwać. My natomiast pokazaliśmy dojrzałość. Nawet w tych momentach, gdy Azoty zmniejszały przewagę, zachowywaliśmy spokój i pewność siebie.  Gdybyśmy zachowali koncentrację przez 60 minut, wynik byłby pewnie bardziej okazały, ale i taki cieszy – dodał szkoleniowiec Padwy.

Przypominamy, że kolejne emocje już w najbliższą sobotę o 18.00. W kotle… czarodziejów Padwa spróbuje ugotować AZS UW Warszawa. Naprawdę warto być tego świadkiem!

AZOTY-PUŁAWY II – PADWA ZAMOŚĆ 26:33  (11:18)

Padwa: Plaszczak, Proć  – Szymański 8, Puszkarski 7, Orlich 5, Sałach 5, Skiba 4, Sz. Fugiel 2, Pomiankiewicz 2, Obydź, Gałaszkiewicz, Adamczuk, Misalski, Kłoda, Teterycz.

Sędziowali: Cezary Figarski i Dariusz Żak z Radomia.

Kary: 10 minut – 10 minut

Karne: 6/3  3/3

Widzów: 220.

 

TKINMW


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: kto czyta, nie błądziTreść komentarza: to raczej beznapletkowce... poznaj historię, i się przekonasz kto był sponsorem takich działańData dodania komentarza: 20.03.2026, 20:35Źródło komentarza: Przegląd wiadomości, 19 marca 2026. Zamość, Tomaszów Lubelski, Hrubieszów, BiłgorajAutor komentarza: styropian zamiast mózgu ?Treść komentarza: chcesz być żyrantem ***? skończ pier,dolić kocopały!Data dodania komentarza: 20.03.2026, 20:26Źródło komentarza: Drżały domy w Kryłowie i Małkowie. Rosyjski atak na Nowowołyńsk, 5 km od polskiej granicyAutor komentarza: BrawoTreść komentarza: Wywalić wszystkichData dodania komentarza: 20.03.2026, 20:21Źródło komentarza: Zmiany w rządzie jeszcze przed wakacjami. Na celowniku są te nazwiskaAutor komentarza: MonikaTreść komentarza: To nie byli biłgorajscy artyści... Gwoli wyjaśnienia.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 20:04Źródło komentarza: Diamenty Kultury w Łukowej. Przed widownią wystąpiła śmietanka biłgorajskich artystówAutor komentarza: sadaTreść komentarza: Opel jak Opel, pokażcie mi lepszego. Stan bliski fabrycznemu. Dzielnicowy niech się czepi. W ogóle to Łaszczów, więc o co ten raban? Nic się nie dzieje. Te strony lepszego Opla dotąd nie widziały.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 18:01Źródło komentarza: Gm. Łaszczów: Opel jak po wypadku. Za kierownicą 20-latek na sądowym zakazieAutor komentarza: NxjznTreść komentarza: Ja akurat nie stamtąd. Wykpiwałem tych, co we wrześniu sugerowali prowokację i inne pochodzenie dronów. Snusa nie zażywam i mam na niego alergię.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 17:59Źródło komentarza: Drżały domy w Kryłowie i Małkowie. Rosyjski atak na Nowowołyńsk, 5 km od polskiej granicy
Reklama
Reklama
Reklama