O wypadku druha z OSP w Dołhobyczowie pisaliśmy w poprzednim numerze "Kroniki Tygodnia". Podczas usuwania skutków ulewy w Liskach strażak wpadł do betonowej studni, niewidocznej, bo zakryło ją lustro deszczówki wymieszanej z błotem.
Sylwester Pysz relacjonuje:
– Nasza jednostka OSP została wezwana do miejscowości Liski. Tam usuwaliśmy skutki ulewy. Razem z kolegami szliśmy w kierunku obory, którą zalewała woda. Przechodziłem przez środek podwórza. Nie wiedziałem, że jest tam studnia. Nie było jej widać. Wezbrana woda przesunęła gdzieś najwyższy betonowy krąg, a ten pod nim był niewidoczny. Gdy poczułem, że pod nogami kończy mi się ziemia, runąłem w dół. Upadając, automatycznie rozłożyłem ręce. Nie wpadłem pod powierzchnię błotnistej mazi. Zatrzymałem się na betonowym kręgu schowanym tuż pod powierzchnią wody. Uderzyłem w niego nogą. Bolało. Przede wszystkim jednak trzeba było się ratować – opowiada Sylwester Pysz.
Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia.

![Morsy spod Młyna morsowali dla WOŚP [ZDJĘCIA] Morsy spod Młyna morsowali dla WOŚP [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/19/sm-4x3-morsy-spod-mlyna-morsowali-dla-wosp-zdjecia-1768830220-47.jpg)
![128. zatrzymanych w dwa dni. Policyjna akcja w woj. lubelskim [ZDJĘCIA] 128. zatrzymanych w dwa dni. Policyjna akcja w woj. lubelskim [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/19/sm-4x3-128-zatrzymanych-w-dwa-dni-policyjna-akcja-w-woj-lubelskim-zdjecia-1768819124-4.jpg)



















Napisz komentarz
Komentarze