Spaliła się kapliczka św. Romana w Lipsku Polesie. To było podpalenie?

  • 19.07.2017, 11:00 (aktualizacja 19.07.2017 11:01)
  • ak
Spaliła się kapliczka św. Romana w Lipsku Polesie. To było podpalenie? Facebook/Parafia św. Jana Chciciela w Lipsku
Wstępne ustalenia wskazują, że to była "nieostrożność obchodzenia się z ogniem przez osoby dorosłe". Kto tak naprawdę zawinił? Przez kogo doszczętnie spaliła się kapliczka św. Romana w Lipsku Polesie? Odpowiedzi na te pytania szuka policja.

Do pożaru doszło we wtorek (18 lipca) przed godz. 14. – Skierowano tam natychmiast dwa zastępy, jeden z Zamościa, drugi z OSP Białowola. Dojazd leśną drogą był utrudniony. Gdy strażacy dotarli na miejsce, właściwie nie było już czego ratować, ale oczywiście podjęli akcję gaśniczą - relacjonuje Andrzej Szozda, rzecznik KM PSP w Zamościu.

Dodaje, że materialne straty zostały wstępnie oszacowane na ok. 50 tys. zł. Jako hipotetyczną przyczynę pożaru wskazano "nieostrożne obchodzenie się z ogniem przez osoby dorosłe". Co tak naprawdę stało się w lesie w Lipsku Polesie? To wyjaśnić ma dochodzenie, które prowadzi policja.

Tymczasem pożar kapliczki św. Romana to wielka strata dla mieszkańców okolic i parafii św. Jana Chrzciciela w Lipsku. Dla wielu było to miejsce szczególne.

"Wśród wielu turystycznych szlaków Roztocza, jednym z najpopularniejszych był ten, który wiódł do kapliczki św. Romana w Lipsku Polesiu. W dniu 18 lipca br. siła ognia zniszczyła doszczętnie kaplicę. Najprawdopodobniej przyczyną pożaru było podpalenie. Mimo to, kult św. Romana w tym miejscu będzie trwał nadal" – czytamy na stronie parafii.

Mała, drewniana kapliczka, dzisiaj już zabytkowa, została postawiona w Lipsku Polesie w 1906 r. na źródełku u stóp wzgórza zwanego Łysa Górą. Woda tam płynąca, według miejscowych podań, ma właściwości uzdrawiające. Miejsce, gdzie stała kaplica św. Romana w Lipsku Polesiu, dawniej nazywane było Zjawieniem lub Miasteczkiem. Ze źródła bijącego w tym miejscu bierze początek strumyk, który przepływa przez okoliczne łąki i wpada do rzeki Topornicy.

Parafia przypomina też, że wśród miejscowej ludności zachowało się kilka legend związanych z tym miejscem. Najpopularniejsza opowiada o tym, jak chorego pasterza pańskich stad zastąpiła w obowiązkach jego córka. Na pasące się stado owiec napadły wilki i pożarły zwierzęta. Zrozpaczona i przestraszona dziewczynka bardzo płakała, wtedy ukazał się jej starzec. Pocieszając ją, wskazał miejsce istnienia cudownego źródła pod wzgórzem, z którego woda będzie pomocna cierpiącym. Przekazał jej polecenie, aby opowiadała o tej leczniczej wodzie wszystkim chorym.

Ówczesnymi właścicielami Lipska byli Sajkowscy. Gdy zachorowało ich dziecko, matka chciała je obmyć w cudownej wodzie, czemu sprzeciwiał się jej mąż. Pobożna kobieta pod jego nieobecność udała się z dzieckiem do źródła i chorujące na nieuleczalne wrzody dziecko ozdrowiało. Wydarzyło się to 9 sierpnia, w dzień św. Romana - żołnierza i męczennika. Fakt ten sprawił, że dziedzic nawrócił się przekonany, że cud nastąpił za pośrednictwem św. Romana. W dowód wdzięczności ustawił przy źródle dębowy krzyż.

"Tegoroczne uroczystości odpustowe ku czci św. Romana będą naznaczone smutkiem z powodu zniszczenia kapliczki, ale będą pełne nadziei, bo przecież czciciele św. Romana będą tu przybywać, a kaplica ku jego czci zostanie odbudowana" - zapowiada na swoim facebookowym profilu parafia Jana Chrzciciela w Lipsku.

I do wszystkich apeluje o pomoc w odbudowaniu kaplicy. Wpłat można dokonywać na kontr: Parafia p.w. Świętego Jana Chrzciciela, Lipsko 259, 22-400 Zamość, z dopiskiem NA ODBUDOWĘ KAPLICY ŚW. ROMANA, Bank Zachodni WBK 88 1500 1807 1218 0004 4617 0000.

ak

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Oli
Oli 19.07.2017, 15:43
Pan wszelkie zło w sposob nadprzyrodzony zamienia w dobro, "dzięki" tej informacji po raz pierwszy uslyszalam o sw. Romanie, ufam, ze nie ja jedna. Chwala Panu!!!

Pozostałe