Trzeba naprawdę mieć się na baczności. Bo oszuści znajdują coraz to nowe sposoby na wzbogacenie. Ktoś na konto 32-latka zaciągnął 17 tys. zł kredytu. Udawał bankowca.
1600 złotych stracił 42-latka, która udostępniła kod BLIK do wypłaty ze swojego konta. Była przekonana, że pożycza pieniądze bratu, a w rzeczywistości padła ofiarą oszusta.
Dwie mieszkanki powiatu zamojskiego powiadomiły o włamaniu na ich konta społecznościowe i rozesłaniu do znajomych próśb o pożyczkę. Tym razem działającym w sieci oszustom nie udało się wyłudzić pieniędzy. Znajomi właścicielek kont właściwie zareagowali. Przed przekazaniem kodu BLIK upewnili się, czy rzeczywiście to ich koleżanki potrzebują materialnego wsparcia. Próba oszustwa szybko wyszła na jaw i dzięki temu nikt nie stracił pieniędzy.
Znajomy poprosił o pomoc. 34-latek z Zamościa tę prośbę spełnił. Niepotrzebnie. Teraz jest uboższy o 6,5 tys. zł. Bo padł ofiarą oszustów.
62-letni mieszkaniec Biłgoraja jest kolejną osobą oszukaną podczas internetowych zakupów.
Brak przesyłki zakupionego towaru bądź otrzymanie innego przedmiotu niż zamówiony, a przy tym brak możliwości skontaktowania się z kontrahentem to najczęstsze przypadki oszustw internetowych. Ponadto oszustwa „na BLIK-a” to coraz bardziej popularna metoda działania przestępców, którzy wyłudzają pieniądze. W ciągu ostatnich dni, biłgorajscy policjanci przyjęli zawiadomienia o dwóch takich czynach.
Zamojska policja apeluje o rozwagę i ostrożność podczas internetowych zakupów czy kontaktów. W tym tygodniu znowu kilka osób zgłosiło, że zostało oszukany na transakcjach w sieci.
Oszustwo „na BLIK-a” to co raz bardziej popularna metoda działania przestępców, którzy wyłudzają pieniądze. Większość tego typu przestępstw zaczyna się od przejęcia czyjegoś konta na portalu społecznościowym. Przekonał się o tym wczoraj kolejny mieszkaniec Biłgoraja.
Nie podawajcie nikomu kodów BLIK. Sprawdźcie sami, czy to rzeczywiście znajomy do was napisał. Inaczej możecie stracić pieniądze – takie ostrzeżenia ze strony policji to w ostatnim czasie niemal codzienność. A mimo tego, nie ma dnia, by ktoś nie padł ofiarą oszusta.
20-latka z Biłgoraja zgłosiła policji, że padła ofiarą oszustwa. Ktoś z jej konta na portalu społecznościowym prosił jej znajomych o pożyczki. Jedna z tych osób straciłą pieniądze.
Interes się kręcił. Ludzie płacili za ekspresy do kawy, a oszustki wysyłały im... śmieci. Ale dwie młode mieszkanki Podkarpacia już nic w ten sposób nie zarobią, bo namierzyli je policjanci z Zamościa.
Czasem to jest kilkaset złotych, ale bywa, że dużo więcej tracą osoby, które dają się oszukać i ratują swoich "znajomych" wysyłając kod BLIK. Zamojska policja przyjęła ostatnio kilka takich zgłoszeń.
Dwie kobiety, mieszkanka gminy Biłgoraj i zamościanka zostały oszukane. Oszuści uzyskali dostęp do kont na portalu społecznościowym i poprosili o kody BLIK umożliwiające wypłatę pieniędzy. Sprawami zajmuje się już policja.
Podczas internetowych transakcji należy być ostrożnym. I to bez względu na to czy się coś kupuje, czy też sprzedaje. Bo można się "przejechać". Tak jak 28-latka z Zamościa, która postanowiła spieniężyć dziecięcy kombinezon.
Kolejny w tym roku przypadek takiego oszustwa w pow. hrubieszowskim.