Rywalizację rozstrzygnął były piłkarz Gryfa Dawid Gierała, który w ostatniej piątej serii karnych posłał piłkę nad poprzeczką bramki Pędzicha. Jednego z karnych dla zespołu z gminy Zamość nie wykorzystał Mateusz Cieśliński, który swego czasu był zawodnikiem Tomasovii.
– Chcielibyśmy jak najdalej zajść w Pucharze Polski, by podtrzymać swoją klubową tradycję. Zagraliśmy solidne spotkanie. Bardzo dobrze wypadliśmy w starciu z czwartoligowcem. Tomasovia rzutem na taśmę doprowadziła do remisu i rzutów karnych. Ten mecz mógł się podobać kibicom. Oba zespoły zagrały ofensywnie. Strzeliły po cztery gole, a miały jeszcze sporo okazji do zmiany wyniku. W nagrodę za zwycięstwo zagramy w półfinale z Hetmanem. W naszych szeregach znajduje się liczne grono zawodników, grających wcześniej w zespole z Zamościa, co tylko dodaje smaczku nieźle zapowiadającej się rywalizacji – mówi trener Gryfa Sebastian Luterek.
Tomasovia uratowała remis i doprowadziła do karnych ostatnim w meczu kopnięciem piłki.
W trzeciej minucie czasu doliczonego do drugiej połowy gola na 4:4 z rzutu karnego strzelił Przemysław Orzechowski. „Jedenastka” był konsekwencją dotknięcia piłki ręką przez Jakuba Zawadzkiego po zagraniu Wyzdryka. Po tym karnym sędzia Paweł Tucki zakończył zawody i zarządził konkurs „jedenastek”.
CZYTAJ TEŻ: Porażka w Końskowoli. Kibice domagają się zmiany trenera Tomasovii Tomaszów Lubelski
– To był mecz z kategorii szalonych. Rywalizacja miała różne oblicza, była pełna zwrotów akcji. Dla kibiców było to fajne, natomiast dla trenera – niekoniecznie. Mecz pokazał, że przed nami bardzo dużo pracy, zwłaszcza w grze defensywnej. Uważam, że jeśli zespół strzeli w meczu wyjazdowym cztery gole, to nie powinien przegrać, a nawet zremisować – mówi tymczasowy trener Tomasovii Artur Jaremko.
Gryf Gmina Zamość – Tomasovia Tomaszów Lubelski 4:4 (3:2), w karnych 3:2
Gole: 0:1 Smoła 15, 1:1 Wistowski 21, 2:1 Wistowski 30, 3:1 Kuszcz-Wasyliszyn 40, 3:2 Leszczyński 45, 3:3 M. Szuta 59, 4:3 Grzęda 66, 4:4 Orzechowski 90 (z karnego).
Karne: 1:0 Sałamacha, 1:1 Karasiuk, Posikata (strzał w poprzeczkę), Wyzdryk (strzał obroniony), Cieśliński (strzał obroniony), 1:2 Orzechowski, 2:2 Kuszcz-Wasyliszyn, Kalinin (strzał obroniony), 3:2 Zieliński, Gierała (strzał nad poprzeczką).
Gryf: Pędzich – Sałamacha, Zieliński, Posikata, Denkiewicz (90 Poździk) – Sienkiewicz (60 Wołoch), Kierepka, Pupeć (64 Zawadzki), Grzęda (70 Mamełka), Wistowski (72 Cieśliński) – Kuszcz-Wasyliszyn; trener Luterek.
Tomasovia: Szpakiwski – Todys (46 Bażunaiszwili), Wyzdryk, Sawczuk, Orzechowski – Smoła (28 Kalinin), Karasiuk, Pentelejczuk – Leszczyński (63 Gierała), M. Szuta (80 I. Czuryło), Dziura; trener Jaremko.
Sędziował: Tucki (Żdanów).


Napisz komentarz
Komentarze