Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 19 lipca 2026 04:30
Przeczytaj!
Reklama baner reklamowy
Reklama
Uważają to za wielką niesprawiedliwość

"Hańba dla rządzących". Sztandar 4. Pułku Strzelców Podhalańskich bez dotacji ministra kultury

„Hańba dla rządzących” – tak starosta tomaszowski Henryk Karwan nazywa decyzję minister kultury o odmowie dofinansowania renowacji sztandaru 4. Pułku Strzelców Podhalańskich, odnalezionego po 86 latach w lasach pod Tomaszowem Lubelskim. "Skandal" – wtóruje mu poseł Tomasz Zieliński. Robert Czyż, dyrektor Muzeum Regionalnego, które od miesięcy zabiega o środki, mówi o poczuciu niesprawiedliwości. Nie zostawią tak tego. Zapowiadają osobistą interwencję u minister Marty Cienkowskiej.
Poseł Tomasz Zieliński (z prawej), starosta tomaszowski Henryk Karwan (z lewej) oraz dyrektor Muzeum Regionalnego w Tomaszowie Robert Czyż w pracowni restauratorskiej w Milanówku, gdzie przechowywany jest sztandar 4. Pułku Strzelców Podhalańskich oraz proporzec mistrzowski 21. Dywizji Piechoty Górsk
Poseł Tomasz Zieliński (z prawej), starosta tomaszowski Henryk Karwan (z lewej) oraz dyrektor Muzeum Regionalnego w Tomaszowie Robert Czyż w pracowni restauratorskiej w Milanówku, gdzie przechowywany jest sztandar 4. Pułku Strzelców Podhalańskich oraz proporzec mistrzowski 21. Dywizji Piechoty Górskiej.

Źródło: Poseł Tomasz Zieliński/Fb

O odnalezieniu sztandaru 4. Pułku Strzelców Podhalańskich i proporca mistrzowskiego 21. Dywizji Piechoty Górskiej pisaliśmy w „Kronice Tygodnia” jako pierwsi. To odkrycie na skalę Polski, a może i Europy. Historyczne artefakty, ukryte przez polskich żołnierzy we wrześniu 1939 roku w lasach pod Tomaszowem Lubelskim, przeleżały pod ziemią 86 lat. Aby ich nie stracić, należy poddać je specjalistycznym pracom, które są kosztowne. I tu pojawia się problem – Muzeum Regionalne w Tomaszowie Lubelskim nie otrzymało środków na ich renowację.

Znalezisko, jakiego nie ma w Polsce

To Maciej Podgórski, właściciel prywatnego Muzeum 3. Dywizji Piechoty Legionów w Zamościu, oraz Piotr Szynala natrafili w maju 2025 roku w rejonie gajówki Zielone na tak cenny skarb. Pierwszego dnia znaleźli proporzec i kawałek szarfy od sztandaru. Nazajutrz wrócili, by kontynuować poszukiwania, i wtedy odkryli sztandar 4. Pułku Strzelców Podhalańskich z Cieszyna.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ: 

– Jak to zobaczyłem, zalałem się łzami radości. Myślę, że niewiele osób doznało takiego szczęścia – relacjonował wzruszony Maciej Podgórski.

Proporzec i sztandar znajdowały się w pokrowcu brezentowym. Sztandar był w tornistrze i zachował się niemal w doskonałym stanie.

– To niesamowite wydarzenie dla mieszkańców ziemi cieszyńskiej. Kilka pokoleń żołnierzy i rodzin w Cieszynie czekało na tę chwilę i wierzyło, że ten sztandar gdzieś istnieje. Sztandar był poszukiwany od lat 50. XX wieku – potwierdzał znaczenie odkrycia Krzysztof Neścior, dyrektor Muzeum 4. Pułku Strzelców Podhalańskich w Cieszynie.

Artefakty zostały ukryte prawdopodobnie w nocy z 20 na 21 września 1939 roku, po ciężkich walkach pod Tomaszowem Lubelskim, przez żołnierzy pułku dowodzonych przez płatnika, kapitana Władysława Kronholda. Polscy żołnierze, będąc w trudnej sytuacji, zdecydowali się zakopać sztandar – największą świętość każdej jednostki – by nie trafił w ręce Niemców.

Maleńkie muzeum załatwia wszystko

Podgórski szacuje, że to znalezisko jest „na skalę europejską”. W Polsce żadna instytucja muzealna nie posiada tak dobrze zachowanego wojennego sztandaru. Tematem zainteresowały się już ogólnopolskie media, a nawet zagraniczny „National Geographic”.

Znalazcy wiedzieli, że ich obowiązkiem jest zadbać o dobro narodowe, które mogły zniszczyć powietrze i wysoka temperatura. Dlatego niezwłocznie skontaktowali się ze znajomymi pasjonatami historii, muzealnikami i konserwatorem zabytków, aby jak najszybciej, choćby wstępnie, zabezpieczyć sztandar.

PRZECZYTAJ TEŻ: 

Muzeum Regionalne w Tomaszowie Lubelskim zaczęło gorączkowo szukać pomocy. W sprawę zaangażowali się starosta tomaszowski Henryk Karwan oraz poseł Tomasz Zieliński. Jak przyznali, reakcja dużych instytucji muzealnych była rozczarowująca, jednak oni sami nie mają sobie nic do zarzucenia.

– W nocy przewieźliśmy sztandar i proporzec do prywatnej podwarszawskiej pracowni konserwatorskiej, która zgodziła się przyjąć ten unikat. Jest bezpieczny – mówił Robert Czyż, historyk i dyrektor tomaszowskiego Muzeum Regionalnego.

Powiat tomaszowski, jako organizator Muzeum Regionalnego, wyłożył 35 tys. zł na zabezpieczenie artefaktów. To jednak dopiero początek kosztów. Cała konserwacja i restauracja sztandaru, jak wyliczono, ma kosztować 169 tys. zł. Muzeum złożyło więc jesienią ubiegłego roku wniosek do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o dofinansowanie 80 proc. kosztów, resztę zabezpieczył powiat tomaszowski.

W grudniu podano listę beneficjentów programu "Wspieranie działań muzealnych". Tomaszów nie otrzymał żadnych środków. Wnioskodawcy nie tracili jednak nadziei.

– Procedura jest taka, że minister kultury dysponuje pewną pulą środków na działania z własnej inicjatywy i może dofinansować około 10–15 projektów. Prosiliśmy, aby pochylić się nad tym problemem. Niestety w marcu ukazało się ogłoszenie o przyznaniu środków z tej puli i znów nic nie przyznano na nasz sztandar – mówi zawiedziony Robert Czyż.

Policzek dla tomaszowskiego muzeum

Dodaje, że w ubiegłorocznym naborze były dwa wnioski na konserwację sztandaru. Jeden z Tomaszowa Lubelskiego (wniosek obejmował sztandar oraz proporzec i opiewał łącznie na kwotę 147 tys. zł), a drugi z Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą na 68. Wrzesińskiego Pułku Piechoty. Mówi o tym, ponieważ Sochaczew w końcu doczekał się środków.

PRZECZYTAJ: Dziedzictwo doktora Petera za murem. "Jest to absurdalne", uważa jego krewna dr Karolina Grodziska

– Tamten sztandar był w dużo gorszym stanie niż nasz i również nie otrzymał dofinansowania ani w grudniu, ani w marcu. Tymczasem kilka tygodni temu na Facebooku ukazała się informacja, że pani minister ni stąd, ni zowąd znalazła dla Sochaczewa 250 tys. zł, czyli więcej niż oczekiwali! A my zostaliśmy z niczym – denerwuje się Robert Czyż.

Dyrektor Muzeum Regionalnego podkreśla, że z historycznego punktu widzenia sztandary podhalańczyków są o wiele cenniejsze ze względu na stan zachowania.

– Sztandar z Sochaczewa to już tylko nazwa. Zostanie zrekonstruowany, ale oryginalnego materiału będzie w nim może 15–20 procent. Nasz sztandar to prawie 80 proc. oryginalnego materiału! Tym bardziej decyzja pani minister jest dla nas niezrozumiała – zauważa Czyż.

Virtuti Militari czeka

To nie wszystko, co dyrektor ma do powiedzenia.

– Pikanterii sprawie dodaje fakt, że rząd emigracyjny w 1966 roku w Londynie nadał 4. Pułkowi Strzelców Podhalańskich order wojenny Virtuti Militari za udział w kampanii wrześniowej. Ten order nie mógł być przypięty na sztandar, ponieważ fizycznie sztandaru nie było. Skoro jednak w ubiegłym roku sztandar został odnaleziony, po zakonserwowaniu musi zostać odznaczony tym wojennym krzyżem. Odznaczenia mogą dokonać dwie instytucje. Pierwszą jest kolegium, które przyznało krzyż, ale jego członkowie już nie żyją. W takim wypadku odznaczenie przechodzi na zwierzchnika Sił Zbrojnych w Polsce, czyli prezydenta Rzeczypospolitej Karola Nawrockiego – mówi dyrektor Czyż. Dodaje, że drugorzędne będzie miejsce, w którym prezydent dokona odznaczenia – czy w Tomaszowie, gdzie sztandar będzie eksponowany, czy w Cieszynie na Śląsku, skąd pochodzi i gdzie został ufundowany, czy może w kancelarii.

Chce pokazać, że sam ten fakt jeszcze bardziej podkreśla rangę sztandaru i zdaniem historyka uzasadnia, że należą się na niego pieniądze od państwa.

„Hańba dla rządzących”

Decyzja Ministerstwa Kultury wywołała ogromne emocje zarówno na Śląsku, jak i w Tomaszowie Lubelskim. Oburzenia nie kryje starosta tomaszowski Henryk Karwan.

– Żołnierze 4. Pułku Strzelców Podhalańskich ginęli w obronie ojczyzny, w bitwie pod Tomaszowem Lubelskim, gdzie w sytuacji bez wyjścia zakopali sztandar pułku. Teraz państwo polskie nie jest w stanie uhonorować ich wysiłku, ofiar i przelanej krwi. To hańba dla rządzących. Pieniądze są dla przysłowiowego Jasia Kapeli, który nie reprezentuje ani kultury, ani historii, a dla takich symboli ich brakuje – kwituje Henryk Karwan.

Poseł PiS z Tomaszowa Lubelskiego, Tomasz Zieliński, uważa decyzję MKiDN za skandaliczną. Skierował w tej sprawie oficjalny apel do minister kultury Marty Cienkowskiej.

CZYTAJ TEŻ: Tomaszów Lubelski: „Mogliśmy powiedzieć stop, ale co z pacjentami?”. Etyczny i finansowy problem nadwykonań

„Apeluję o potraktowanie renowacji sztandaru 4. Pułku Strzelców Podhalańskich i proporca mistrzowskiego 21. Dywizji Piechoty Górskiej jako sprawy priorytetowej. Oba znaleziska są materialnym świadectwem historii i nośnikiem pamięci o tych, którzy walczyli o wolność Polski” – napisał parlamentarzysta.

W swoim piśmie przypomina także, że powiat tomaszowski dołożył wszelkich starań o uratowanie artefaktów, wyłożył już pierwsze środki, a kolejne ma zabezpieczone.

Starosta i poseł są umówieni na 25 maja na spotkanie z Martą Cienkowską. Czy uda im się wywalczyć pieniądze na słuszną sprawę? Do tematu wrócimy.

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Miejscowy . 23.05.2026 12:10
Ta bandę juz dawno powinni wywiesc na zbity leb od wypasionego koryta!

Miejscowy . 21.05.2026 09:44
Tych ludzi perfidnych tutaj juz dawno powinni wywiesc na taczkach pozostałość po oszustach . Tylko panie KGW nie miałyby miec zajęcia przy wypiekach i nie byłoby komu przyklaskiwać na imprezach na ktorych sie wszedzie afiszują .

qwerty 20.05.2026 11:08
Proponuję obciąć premie w starostwie i będą pieniądze na sztandar. I jeszcze zostanie.

RODZIC 20.05.2026 09:03
Hąńba

GSi 19.05.2026 23:08
Oczywiście od razu argumenty polityczne i żałosny pseudopatriotyczny ton! I do tego "nasz sztandar jest lepszy niż wasz" - jak dzieci. Bardzo nieładnie w stosunku do znaleziska spod Sochaczewa. Zamiast bić polityczną pianę, ruszcie zady i uzbierajcie tę relatywnie niewielką kwotę wśród firm prywatnych. A może niewiele kto chce gadać z pieniaczami z PiS?

Pracislaw 19.05.2026 22:45
Na kilometrówki mają, bo im się należą a na sztandar już nie bo po co?

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TwuSSk Treść komentarza: Skończyła się farsa lecimy na MARSA kosmiczne jaja 101 bajerów dla frajerów, czekamy na RUDY 102 budujemy bajkonura Data dodania komentarza: 16.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Hrubieszów: Rekordowe mandaty i 31 punktów karnych! Trzech kierowców straciło prawo jazdy Autor komentarza: Z Treść komentarza: Masz, Poeto, rację. Data dodania komentarza: 15.07.2026, 14:40 Źródło komentarza: Niewybuchy w powiecie zamojskim. Amunicję wykopano na posesji, pocisk znaleziono przy ulicy Autor komentarza: daj dolara daj daj daj Treść komentarza: Ale na wschodzie kraju twierdzą ,że NIE MA ZMIANY KLIMATU !!!! To jak trwoga to do Pana Boga. Data dodania komentarza: 15.07.2026, 10:29 Źródło komentarza: Gmina Zamość: Rolniku, zgłoś szkody po upałach Autor komentarza: asd Treść komentarza: I takich jest wielu. I spotkania takich codziennie się obawiam. A nie tylko Ukraińców i Ukraińców... Data dodania komentarza: 15.07.2026, 10:16 Źródło komentarza: Pijany, bez prawka, pasów i badań technicznych auta, do tego za szybko jechał przez Justynówkę Autor komentarza: Kondolencje Treść komentarza: Komuny rządu to nieinteresuje teraz wszyscy do więzienia Data dodania komentarza: 15.07.2026, 09:08 Źródło komentarza: Tomaszów Lub.: Radni o suszy. Apelują o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej i pomoc dla rolników Autor komentarza: WON Treść komentarza: A będzie znak " Pieszy z palcem w Nosie " ? Proponuję żeby ten znak był wielkości człowieka , od samej ziemi , przy przejściu !!! Przedstawiający pieszego o wyglądzie ministra Gilojada ??? Wincej , albo jeszcze Wincej znaków przy drogach bo stanowczo jest ich za mało tak jak reklam , kierowca się nudzi jazdą bo nie ma co oglądać PO za drogą !!! A swoją droga , ciekawe który to leming zarobi na produkcji i sprzedaży tych znaków ?! Data dodania komentarza: 15.07.2026, 09:07 Źródło komentarza: Patrzysz w telefon na przejściu? Wkrótce może tam stanąć nowy znak
Reklama
Reklama
Reklama