Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 30 września 2026 01:07
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Rozmowa z laureatką Nagrody im. Oskara Kolberga

"Wiem, skąd mi nogi wyrosły". Franciszka Ogonowska, poeta z Dobużka, w rozmowie o życiu i pisaniu

To rozmowa o życiu, o tym, jak wyrasta miłość do ziemi ojczystej i powstaje poezja z serca. To przyczynek do biografii twórczyni z Dobużka – Franciszki Ogonowskiej – pełnej ciepła, radości i pokory poetki i pisarki, która w tym roku została za swój dorobek nagrodzona najwyższymi laurami. Sięgnęła po Nagrodę Oskara Kolberga i Lubelski Laur Dziedzictwa Kulturowego.
W tym roku po raz kolejny przyznano „Lubelskie Laury Dziedzictwa Kulturowego” osobom wyróżniającym się w dziedzinie twórczości artystycznej, działalności kulturalnej oraz ochrony dóbr kultury i dziedzictwa narodowego województwa lubelskiego. Laureatką została Franciszka Ogonowska z Dobużka.
W tym roku po raz kolejny przyznano „Lubelskie Laury Dziedzictwa Kulturowego” osobom wyróżniającym się w dziedzinie twórczości artystycznej, działalności kulturalnej oraz ochrony dóbr kultury i dziedzictwa narodowego województwa lubelskiego. Laureatką została Franciszka Ogonowska z Dobużka (na zdjęciu w środku).

Autor: Maciej Kozłowski (WBP Lublin)

Rozbrajająco szczerze, z uśmiechem na ustach mówi, że sama zastanawia się, za co dostała nagrody.

PRZECZYTAJ TEŻ: Lubelski Laur Dziedzictwa Kulturowego dla Franciszki Ogonowskiej z gm. Łaszczów

– Bo ja pisałam wszystko, co czułam i co widziałam – przyznaje Franciszka Ogonowska. – Wiele razy doprowadziłam swoimi wierszami ludzi do łez. I to, to jest moja nagroda – dodaje po chwili.

Pytam o początek. Odpowiada, że zaczynała od pisania pamiętników do popularnych gazet. Wymienia „Przyjaciółkę”, choć dodaje, że niektórzy uważają to za mało ważny epizod. Jej samej chyba jednak dodał skrzydeł, bo powtarza, że na 1400 osób to jej praca zajęła miejsce w drugiej dziesiątce. To było na 20-lecie „Przyjaciółki”.

Pamiętniki były o wszystkim, co się dookoła działo.

– Bo przecież każdy człowiek żyje w jakimś miejscu, w jakimś czasie. Chyba wszystkie były wydawane pod pseudonimem Karolina Teterycz. To było imię i nazwisko panieńskie mojej babci. No bo wiadomo, jeżeli pisze się o wszystkim, co się dookoła dzieje, to wiadomo... – mówi.

– Potem, w osiemdziesiątym czwartym roku (1984 r.) wzięłam udział w konkursie „Łączy nas ziemia” ogłoszonym przez „Gromadę”, no i wyróżnienie, wręczenie nagród w Polskiej Akademii Nauk z rąk profesora Jana Szczepańskiego. Od tego się zaczęło. A wiersze? Wiersze zaczęłam tak naprawdę pisać, jak już byłam przyjęta do Stowarzyszenia Twórców Ludowych, a więc dużo później, a wcześniej pisałam jakieś rymowanki okazjonalne, ale to nie były jeszcze poezje... – wspomina.

Matka, ojciec, wujek

– Dopiero teraz skończyłam osiemdziesiąt lat, zaczynam następną dziewiątkę i odbieram laury. Mam stos dyplomów, stos podziękowań. No tak, taka byłam aktywna. Ale ja nie uważam, że coś zrobiłam. Ale jeżeli ktoś to docenia, to się cieszę – mówi.

– Zawsze miałam łatwość pisania, jeszcze w szkole. Miałam takiego sąsiada-wujka – nazywał się Antoni Kiełbasa, który przynosił do nas do domu w Dobużku książki, a ja urodziłam się w czterdziestym piątym roku. Wtedy, po wojnie, o książki było trudno. U nas w domu była tak jakby czytelnia – moja mama Genowefa i ten sąsiad głośno czytali jeszcze przy lampie naftowej, bo niektórzy sąsiedzi w ogóle nie umieli czytać. Zanim nauczyłam się czytać, znałam już wszystkie dzieła Sienkiewicza – opowiada pani Franciszka. – Więc to było we mnie – kwituje.

PRZECZYTAJ TEŻ: Rusza Festiwal Kultury i Sztuki „Zacznij od Bacha” 2026. Finał odbędzie się w Łaszczowie

A czytać, mówi, umiała już w wieku 5 lat, bo nauczył ją tata Kazimierz Wojciechowski.

– Tylko ja miałam i mam brzydki charakter pisma – przyznaje.

W szkole nauczycielka zawsze o pół stopnia zaniżała jej ocenę za kaligrafię.

– Wie pani co? Jestem totalną bałaganiarą. To mogę powiedzieć. Ja sprzątam na przykład jeden dzień, a w godzinę potrafię taki armagedon zrobić... – śmieje się.

Po chwili wraca do ojca i opowiada, jak skończył trzy klasy w jednym roku.

– Bo jego z kolei czytać nauczył w domu wujek, który uczył się na księdza. Kiedy poszedł do szkoły w dwudziestym pierwszym roku, mówił, że byli już tacy chłopcy, co mieli naście lat. A ojciec już umiał dobrze czytać i przeszkadzał jak dziecko. Nauczycielka, a była jedna na trzy klasy, przesadziła go po prostu do drugiej klasy. Ale ponieważ pierwsza i druga klasa były łączone, więc małe Wojciechowskie było znowu przemądre. I przesadziła go do trzeciej klasy, bo trzecia już osobno się uczyła. No i więcej klas tam nie było – rozwija opowieść o ojcu.

Pani Franciszka dodaje, że sąsiad Antoni był kościelnym i miał dostęp do biblioteki u księdza. Lubił klasykę i często przynosił książki tego gatunku do domu Wojciechowskich. Można było tam też usłyszeć przegląd prasy. To sąsiadowi Antoniemu pani Frania zadedykowała tegoroczną Nagrodę im. Oskara Kolberga, bo – jak mówi – miał na jej twórczość największy wpływ.

Mówi o sobie „chłopka”

– Skończyłam sześć klas podstawówki, bo potem zostawili mnie na gospodarstwie, a dopiero później kończyłam szkołę zaocznie. Miałam już ponad trzydzieści lat, gdy zdobyłam świadectwo technikum – mówi, po czym dodaje, że jest absolwentką Technikum Rolniczego w Lubyczy Królewskiej.

– Ja jestem chłopka z chłopów [śmiech], z wykształcenia rolniczka i z zawodu także byłam rolnikiem. Kilkanaście hektarów ziemi obsianej pszenicą, obsadzonej burakami i fasolą. Wtedy mówiło się, że najlepsza maszyna to Kaśka i Maryna [śmiech], widły i motyka – opowiada poetka.

Jej pierwszy mąż, Stanisław Paluch, zmarł 10 lat po ślubie. Została z trójką dzieci. Później wyszła za mąż drugi raz za Józefa Ogonowskiego.

– Z drugim mężem przeżyłam czterdzieści siedem lat. I teraz COVID-19 go zabrał – mówi.

Rodzina, choć duża, jest rozrzucona po Europie.

– A pani nie chciała nigdy wyjechać z Dobużka? – pytam.

– Byłam dwa lata temu u syna pięć miesięcy, ale strasznie tęsknię. Tu jest moje. Ja mówię, jak jestem tutaj, wychodzę z mieszkania, to od ziemi aż do nieba jest moje. Póki jeszcze chodzę i trochę widzę – zamyśla się.

Poezja nie powstaje na zamówienie

– To coś jest w środku. I na przykład: pisałam, ręka nie nadążała za myśleniem, ale jeżeli już mi się to skończyło, co w głowie, to nie było siły, żeby coś tam próbować nakłaniać, bo to już nie miało wartości. Nie lubiłam, gdy ktoś mnie prosił o napisanie wiersza. Jak nie mam przekonania, to nic mi nie wyjdzie. Nie ma co się męczyć – stwierdza.

– Chyba dwa razy napisałam takie wiersze na prośbę. Jeden o pani Kazimierze Wiśniewskiej z Hrubieszowa. Pan Donat Niewiadomski mnie poprosił i ja odmówiłam, bo ona wydawała mi się jak święta i że jeżeli coś napiszę, to będzie świętokradztwo. Ale potem, jak przeczytałam jej biografię i wiersze, napisałam bardzo dobry wiersz. Drugi był o wprowadzeniu obrazu Matki Boskiej Szkaplerznej z Tyszowiec do sanktuarium w Nabrożu. Na prośbę księdza też początkowo odmówiłam, ale później napisałam – dopowiada.

Czy ma ulubiony wiersz?

– Nie mogę powiedzieć, że ulubione, bo moje wiersze to tak jak moje dzieci, a nie można wyróżniać – stwierdza. I zaczyna opowiadać:

– Kiedyś na spotkaniu poetów w Dzierążni rozmawialiśmy, że taki był rok, że czerwone maki kwitły wszędzie. Po spotkaniu, chyba czekałam na sklep objazdowy, łagodne słońce świeciło, a maki rosły przy drodze. Ułożyłam wiersz, za który dostałam później od księdza wieczne pióro. Czy potrafię go teraz powtórzyć? – waha się chwilę. „Na ołtarzu zakwitły maki” – zaczyna spokojnie. „Monstrancja słońce rozsiewa blask. Skowronki, dzwonki do mszy dzwonią. Z pól kadzidłami bije tak. Przymykam oczy i jest mi błogo. Tu zapominam, co żal, co ból. Dzięki Ci, Boże za cud ołtarza, który stworzyłeś pośród pól” – recytuje z pamięci.

PRZECZYTAJ TEŻ: Do Zagrody Mniszek zjechali miłośnicy poezji. To tam odbył się festiwal Spod Strzechy Cichych Poetów

– Czasami to jest chwila. Kiedyś rozładowywaliśmy zboże z przyczepy. W południe słońce przeświecało. Usiedliśmy na chwilę odpocząć. Lubiłam wkładać dłonie w ziarno zboża. Pszenica była dorodna. I tak ziarna posypały mi się po ręce. Pomyślałam: Boże! Bajka? Nie bajka? Później napisałam: „Latem zanurzam dłonie w złocie ziaren pszenicy i czuję, jak tysiące maleńkich serc bije na nowe życie”. Przecież to ziarno jest żywe i ma w środku maleńkie serduszko! I poczułam, że one mówiły do mnie „Zasiej nas. Damy nowe życie”. To jest taka poezja. W duszy. No i tak. Czasami chwila jakaś.

„Wiem, skąd mi nogi wyrosły”

– Rodziły się dzieci, chodziły do szkoły, żeniły się, komunia, chrzciny. Pisałam po nocach, kiedy nie mogłam spać. Nieraz spałam tylko godzinę na dobę. Zasypiałam w powietrzu [śmiech], ale... jakoś dałam radę – zastanawia się, jak na wszystko wystarczały jej siły.

Gospodarstwo ze zwierzętami: sześć krów, świnie, ptactwo. Do tego angażowała się w życie społeczne szkoły, pomagała przy organizacji choinek, dni dziecka i innych wydarzeń. Prawie przez 30 lat chodziła na wywiadówki, bo między jej dziećmi jest duża różnica wiekowa. Gdy na wsi odbywały się kursy gotowania, pieczenia czy masarskie – nigdy bez niej. Jeździła też na zebrania w Gminnej Spółdzielni, należała do miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich i kółka różańcowego. Zawsze pomagała przy dożynkach, współpracowała z gminą i domem kultury, śpiewała w zespole Dobużanki, choć śmieje się, że fałszowała.

– Moje pisanie nie było wysiłkiem ani przymusem. To była moja ucieczka od ciężkich chwil w życiu. Może dlatego – myśli, po czym dodaje: – Woda sodowa nigdy mi nie uderzyła do głowy. Wiem, skąd mi nogi wyrosły. Jestem prostą wiejską kobietą – podsumowuje i mówi:

– Przebiłam się przez Warszawę do Stowarzyszenia Twórców Ludowych. I widzi pani, jak jestem na ekranie, to jestem pani. A jak mieszkam wśród pól – baba.

– Rodzinna ziemia dla mnie jest wszystkim. Wszystkim. Te opisy ziemi są piękne, ale jedna zwrotka doprowadza ludzi do łez: „Tylko czasem łza zalśni się w oku. I tak serce zaboli, mój Panie, że gdy przyjdzie pora stąd odejść, nikt tu z moich już nie zostanie” – mówi Franciszka Ogonowska.

– W mojej rodzinie taki był patriotyzm i ja to też pisałam, że możemy chodzić w połatanych butach, połatanych spodniach, ale mieć swój honor i nie dać się bić po twarzy – ani tym ze Wschodu, ani tym z Zachodu. Kiedyś ktoś powiedział mi, że jestem naiwna, bo wierzę w dobro i ludzi, chociaż różne przygody miałam i różni ludzie są... Mój ojciec mówił, że kto nie ma własnej ojczyzny, wiecznym sierotą zostanie. Przeżył pierwszą wojnę jako dziecko, drugą jako żołnierz frontowy. W rodzinie były takie treści patriotyczne, takich wierszyków mnie uczył.

Co lubi robić teraz, gdy wolnego czasu jest więcej?

– Oj, ja to jestem wariatka! Ja, ja jestem pracoholik! Ja robię przetwory do słoików, kompoty. Nie wiem na co, bo stoi tego tyle jeszcze sprzed kilku lat. Najgorsze są noce, jak nie mogę spać. No i nie mogę pisać. No to już wystarczy mi tego wolnego czasu. Wracam nawet do tych lat, co miałam trzy lata. Coś mi się przypomina – mówi.

Franciszka Ogonowska (z domu Wojciechowska) urodziła się 29 września 1945 roku w Dobużku w gminie Łaszczów (powiat tomaszowski) i mieszka tam do dziś. Od dzieciństwa pracowała na roli, skończyła Technikum Rolnicze w Lubyczy Królewskiej. Jej pierwsze publikacje pojawiały się od 1984 roku, pod pseudonimem Karolina Teterycz. Ogonowska pisze wiersze, anegdoty, opowiadania, legendy, podania i teksty publicystyczne dokumentujące codzienność i obrzędowość regionu. Kocha naturę, interesuje się historią, jest osobą aktywną lokalnie. Od 1997 roku należy do Stowarzyszenia Twórców Ludowych. Drukowała w pismach ludowych, wydała dwa tomiki wierszy, ale wiele jej utworów jest też w antologiach. Była wielokrotnie nagradzana i wyróżniona za swoją twórczość. W 2025 r. została laureatką Nagrody im. Oskara Kolberga w kategorii Pisarze i poeci ludowi. W dowód uznania również w 2025 r. otrzymała prestiżowe wyróżnienie, jakim jest Lubelski Laur Dziedzictwa Kulturowego.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 22000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 22.000,00 zł (słownie: dwadzieścia dwa tysiące złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 2.200,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 21 października 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 22 października 2026 r. o godzinie 13.00 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 9.00 - 15.00 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 29.09.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
PRZESTRONNY DOM 220 m² | 13 ARÓW | ZAMOŚĆ, UL. GÓRNA Cena: 1290000 PLN Szukasz przestronnego domu w Zamościu, z dużą działką i miejscem dla całej rodziny? Ta nieruchomość daje znacznie więcej przestrzeni niż typowy dom miejski.Na sprzedaż wolnostojący dom o powierzchni użytkowej ok. 220 m², położony na dużej, 13-arowej działce przy ul. Górnej w Zamościu.To propozycja dla osób, które chcą mieszkać w mieście, ale jednocześnie mieć własny ogród, prywatność i przestrzeń, której trudno szukać przy współczesnej zabudowie jednorodzinnej.DOM DLA RODZINY – I NA LATAPowierzchnia około 220 mkw daje możliwość wygodnego zamieszkania większej rodzinie i zapewnia przestrzeń, której często brakuje w nowych, kompaktowych domach.Duża liczba pomieszczeń pozwala wydzielić strefę dzienną, sypialnie, gabinet czy dodatkowe pomieszczenia gospodarcze, zależnie od potrzeb przyszłych mieszkańców.Dom został wybudowany w 2002 roku i wykończony w 2003 roku. Wnętrze jest w bardzo dobrym stanie i nadaje się do użytkowania.13 ARÓW DZIAŁKI – PRAWDZIWA PRZESTRZEŃJednym z największych atutów tej nieruchomości jest działka o powierzchni 1300 m².To przestrzeń, która daje znacznie więcej możliwości niż typowa działka przy domu w mieście.Możesz stworzyć tutaj:- prywatny ogród,- miejsce do wypoczynku,- bezpieczną przestrzeń dla dzieci,- strefę rekreacyjną i miejsce na spotkania z rodziną,- ogród warzywny lub sad,- a nawet rozbudować istniejące zagospodarowanie – zgodnie z obowiązującymi przepisami.13 arów w granicach Zamościa to jeden z tych atutów, które docenia się szczególnie po zamieszkaniu.GARAŻ Dom posiada garaż w bryle budynku, co zapewnia wygodę codziennego użytkowania, szczególnie zimą.LOKALIZACJA – ZAMOŚĆ, UL. GÓRNANieruchomość położona jest w spokojnej części zabudowy jednorodzinnej, a jednocześnie w granicach miasta.To dobre rozwiązanie dla osób, które nie chcą rezygnować z wygody Zamościa, ale jednocześnie nie chcą mieszkać w zwartej zabudowie lub na niewielkiej działce.DLACZEGO WARTO ZOBACZYĆ TEN DOM?- 220 m² powierzchni użytkowej- duża 13-arowa działka- wolnostojący dom w Zamościu- garaż w bryle budynku- częściowe podpiwniczenie- przestrzeń dla większej rodziny- możliwość stopniowego unowocześnienia wnętrza- prywatny ogród i dużo miejsca wokół domu- spokojna zabudowa jednorodzinnaTO NIE JEST DOM DLA KAŻDEGO – I WŁAŚNIE W TYM TKWI JEGO POTENCJAŁJeżeli szukasz nowego domu w standardzie katalogowym, znajdziesz na rynku wiele takich ofert.Jeżeli natomiast zależy Ci na dużym, solidnym domu, dużej działce i lokalizacji w Zamościu, a jednocześnie chcesz mieć możliwość dostosowania wnętrza do własnych potrzeb, ta nieruchomość zasługuje na uwagę.Zapraszam na prezentację – najlepiej zobaczyć tę nieruchomość na żywo i samemu ocenić przestrzeń, działkę oraz możliwości, jakie daje ten dom.Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠  ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠  ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠  ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Tomasz JuszczakDoradca ds. nieruchomościtel. 504 288 990e-mail: [email protected]ółnoc Nieruchomości Zamość Data dodania ogłoszenia: 23.09.2026 PRZESTRONNY DOM 220 m² | 13 ARÓW | ZAMOŚĆ, UL. GÓRNA
Nowoczesny dom o powierzchni 176 m² z zadbaną działką | Hrubieszów Cena: 890000 PLN Prezentujemy Państwu zadbany, gotowy do zamieszkania dom wolnostojący z użytkowym poddaszem, położony w Hrubieszowie przy ul. W. Jagiełły, na osiedlu Jagiellońskim.Dom o powierzchni 176 m² posadowiono na dużej, ogrodzonej i zagospodarowanej działce o powierzchni 33 arów (3300 m²).Nieruchomość łączy komfort przestronnego domu, prywatność dużej posesji i bliskość miejskiej infrastruktury. To propozycja dla osób, które szukają przestronnego domu dla rodziny, cenią sobie dużą ilość zielonej przestrzeni i możliwość wypoczynku we własnym ogrodzie, a jednocześnie chcą zachować wygodny dostęp do miasta. Funkcjonalny układ dwóch kondygnacji pozwala na komfortowe oddzielenie części wspólnej od bardziej prywatnej. Dom może być również dobrym rozwiązaniem dla rodziny wielopokoleniowej lub osób potrzebujących dodatkowej przestrzeni do pracy, nauki czy przyjmowania gości.Dużym atutem jest funkcjonalny parter przystosowany dla osób z trudnościami z poruszaniem się – zastosowano tutaj bezprogową przestrzeń oraz drzwi o szerokości 90 cm, co ułatwia swobodne przemieszczanie się po tej kondygnacji.PARAMETRY DOMUbudynek wolnostojący, murowany, podpiwniczonypowierzchnia mieszkalna domu: 176 m² (parter + użytkowe poddasze),dodatkowo 56 m² piwnicy z pomieszczeniami gospodarczymi i kotłownią,stan: gotowy do zamieszkania,własne centralne ogrzewanie - piec zasypowy na ekogroszek,ogrzewanie podłogowe,monitoringokna PCV trzyszyboweelewacja ocieplona styropianem, na zewnątrz pokryta tynkiem strukturalnym; stropodach ocieplony wełną mineralną o podwyższonych parametrach instalacje elektryczna, hydrauliczna, grzewcza i piec pochodzą z 2017 rokuDom w obecnym kształcie powstał w 2017 roku w wyniku gruntownej przebudowy, kapitalnego remontu oraz rozbudowy istniejącego, niewielkiego domu murowanego. Z pierwotnego budynku zachowano jedynie część konstrukcji murowanej – fundamenty zostały odpowiednio zaizolowane, wykonano nowe wylewki, a całość została poddana kompleksowej modernizacji i rozbudowie. W ramach inwestycji dom został powiększony o znaczną część parteru, całe poddasze i taras, dzięki czemu uzyskał zupełnie nową bryłę, funkcjonalność i standard. Zastosowano nowoczesne rozwiązania budowlane i instalacyjne, a nieruchomość została wykończona z dbałością o estetykę i detale.W praktyce jest to dom o standardzie i charakterze współczesnego budynku, który od 2017 roku funkcjonuje w obecnej formie. Jest zadbany, gustownie wykończony i gotowy do zamieszkania bez konieczności przeprowadzania dodatkowych prac remontowych.UKŁAD DOMUDom posiada przestrzeń mieszkalną na dwóch kondygnacjach. Parter stanowią pomieszczenia z . Cała kondygnacja została przystosowana do potrzeb osób z trudnościami w poruszaniu się – bezprogowa przestrzeń oraz drzwi o szerokości 90 cm zapewniają wygodną komunikację.Na parterze znajdują się:3 pokoje, w tym jeden z wyjściem na balkon,kuchnia,korytarz,łazienka.Użytkowe poddasze stanowi dodatkową, niezależną strefę domu, którą można wykorzystać jako część prywatną, pokoje dla dzieci, gabinet lub przestrzeń dla gości. Na poddaszu znajdują się:3 pokoje,garderoba,łazienka,hol.Obie kondygnacje łączy gustowna klatka schodowa ze schodami wykończonymi naturalnym drewnem, stanowiąca elegancki element wnętrza.Przestrzeń do wypoczynkuBezpośrednio przy domu znajduje się wyjątkowy, 50 metrowy zadaszony taras, który tworzy naturalne przedłużenie przestrzeni mieszkalnej i pozwala komfortowo spędzać czas na świeżym powietrzu.Na terenie posesji znajduje się również:wybrukowane teren przygotowany pod wolnostojący basen,miejsce na ognisko lub grilla,plac zabaw – idealny dla dzieci,część rekreacyjna,liczne nasadzenia, krzewy ozdobne i drzewa owocowe.Całość otoczona jest zielenią i kwiatami, dzięki czemu posesja zapewnia przyjemną atmosferę, prywatność i możliwość wypoczynku w spokojnym otoczeniu.DZIAŁKA I MEDIApowierzchnia działki: 33 ary / 3300 m²działka jest ogrodzona i zagospodarowanana posesję prowadzi zautomatyzowana brama, furtka wyposażona jest w domofonpodjazd i ciągi piesze przy domu wyłożone są kostką brukową, podjazd i miejsca postojowe utwardzonedziałka jest monitorowana nowoczesnym systemem kamerenergia elektryczna: z sieciwoda: z sieci miejskiej oraz na potrzeby gospodarcze własna studniakanalizacja: szamboDuża powierzchnia działki daje wiele możliwości wykorzystania – od rodzinnego wypoczynku i rekreacji, przez ogród, aż po stworzenie własnej, prywatnej przestrzeni do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Dojrzała zieleń, drzewa owocowe, nasadzenia i ogrodzenie sprawiają, że posesja jest już zagospodarowana i nie wymaga tworzenia ogrodu od podstaw.LOKALIZACJADom położony jest przy ul. W. Jagiełły, na osiedlu Jagiellońskim w Hrubieszowie, na spokojnych obrzeżach miasta. Otoczenie zieleni i drzew pozwala cieszyć się spokojem oraz prywatnością. Jednocześnie, dojazd do centrum Hrubieszowa zajmuje kilka minut samochodem, dzięki czemu mieszkańcy mogą wygodnie korzystać ze sklepów, szkół, usług i pozostałych punktów infrastruktury miejskiej.Ta nieruchomość będzie odpowiednia dla rodziny lub osób szukających stworzenia własnego miejsca do pracy, z wykorzystaniem dostępnej przestrzeni zarówno domu jak i działki.Dom jest zadbany i nowoczesny, nie wymaga pilnych nakładów. Dużemy metraż pozwoli wygodnie mieszkać tu nawet większej rodzinie, oferując przestronne i funkcjonalne wnętrza. Co ważne, dom charakteryzuje się też niskimi kosztami utrzymania a własne ogrzewanie gwarantuje niezależność. To idealne miejsce dla osób ceniących spokój, przestrzeń i bliskość natury.Zapraszam na prezentację, to miejsce zasługuje by zobaczyć je na żywo.Justyna Łagoda 665 750 080Północ Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 322- 400 ZamośćPomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości.Nasz doradca kredytowy bezpłatnie pomoże Ci sprawdzić zdolność kredytową i przedstawi najkorzystniejszą ofertę z ponad 10 banków!Posiadasz podobną nieruchomość? Zadzwoń i skorzystaj z bezpłatnej konsultacji, gdzie odpowiem na pytania dotyczące Twojej nieruchomości, jej ceny oraz procesu sprzedaży.. Data dodania ogłoszenia: 18.09.2026 Nowoczesny dom o powierzchni 176 m²  z zadbaną działką | Hrubieszów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Tylko prawda. Treść komentarza: Jestes glupszy jak ustawa przewiduje . Czyja to wina ze paliwo takie drogie . Czy to jest wina tego rzadu i Tuska ? Wina jest tylko definitywnie czlowieka ktory rozpoczął wojne z Iranem i czlowiek ze snusem ktory wetuje na obniżkę ! Taka kochani jest prawda . Data dodania komentarza: 29.09.2026, 19:49 Źródło komentarza: Kampania cukrownicza w Werbkowicach wchodzi na pełne obroty. Jakość nadrabia stratę w tonażu Autor komentarza: AA Treść komentarza: A Ty masz od swojego herr paliwo za 5, 19. Uśmiechaj się - tamci przez 8 lat kradli a ci przez 3 już sie nażarli razem z tymi pslu Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:45 Źródło komentarza: Kampania cukrownicza w Werbkowicach wchodzi na pełne obroty. Jakość nadrabia stratę w tonażu Autor komentarza: BRONEK. Treść komentarza: Trzeba uciekać tam gdzie pieprz rośnie ! Data dodania komentarza: 29.09.2026, 16:28 Źródło komentarza: Co robić podczas ataku z powietrza? Jest instrukcja, MSWiA zaczyna ją rozpowszechniać Autor komentarza: Sekta . Treść komentarza: No i dobrze Józkowi z Hrubieszowa! Nie bedzie chlał gorzale a pozniej farmazony wciskał . Data dodania komentarza: 29.09.2026, 16:23 Źródło komentarza: Kampania cukrownicza w Werbkowicach wchodzi na pełne obroty. Jakość nadrabia stratę w tonażu Autor komentarza: Tepota . Treść komentarza: Tylko ze chory umysłowo czlowiek tego nie zrozumie i zachowuja sie jak sekta i dlatego tak sie zachowuje Haha . To widac po nim i samym nagłówku . Data dodania komentarza: 29.09.2026, 15:18 Źródło komentarza: Polskie myśliwce poderwane. Dron znów rozbił się przy granicy Autor komentarza: MATKA Treść komentarza: jakie będą wyroki ile chorych przez takie praktyki pogłębiło się w chorobie dalej nie chcę pisać Data dodania komentarza: 29.09.2026, 15:04 Źródło komentarza: 100 proc. leku znikało z apteki. Pacjent nie dostawał nic. GIF ujawnia skalę procederu
Reklama
Reklama
Reklama