Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 10 lutego 2026 01:53
Przeczytaj!
Reklama Baner reklamowy firmy WODBET
Reklama
Wywiad z Radosławem Łygasem

Zamościanin mistrzem Va banque. Kiedyś za wygraną w miesiąc zwiedził 14 krajów

Tylko w "Kronice Tygodnia" rozmowa z Radosławem Łygasem, zamościaninem mieszkającym w Warszawie, który nie miał sobie równych w telewizyjnym teleturnieju „Va banque”.
Radosław Łygas ma 42 lata i jest z wykształcenia prawnikiem. Wychował się na zamojskim Nowym Mieście. Uczęszczał do SP nr 2, a następnie do II LO im. Marii Konopnickiej. Po ukończeniu prawa na Uniwersytecie Warszawskim, ukończył aplikację adwokacką w Lublinie i wrócił do Warszawy, gdzie mieszka.
Radosław Łygas ma 42 lata i jest z wykształcenia prawnikiem. Wychował się na zamojskim Nowym Mieście. Uczęszczał do SP nr 2, a następnie do II LO im. Marii Konopnickiej. Po ukończeniu prawa na Uniwersytecie Warszawskim, ukończył aplikację adwokacką w Lublinie i wrócił do Warszawy, gdzie mieszka. Nie wyklucza powrotu w rodzinne strony. Fot. FB Va banque.

Źródło: TVP

Wystąpił Pan w pięciu kolejnych odcinkach teleturnieju „Va banque”, wygrywając za każdym razem. Jaką wiedzą musiał się Pan wykazać?

– W programie nie ma określonych dziedzin nauki, z których można spodziewać się pytań, i nie dostajemy też przed nagraniem żadnych wskazówek. Jako wierny widz tego programu wiedziałem jednak, że najwięcej pytań jest zwykle z geografii, historii, chemii, pytań kulinarnych, a do tego pytania z różnych dziedzin sztuki, więc pod tym kątem starałem się przygotować najbardziej. 

Na szczęście jako osoba ciekawa świata i lubiąca uczyć się nowych rzeczy nie było to dla mnie zbyt męczące, choć przyznam, że nie lubię uczyć się rzeczy z dziedzin, które mnie kompletnie nie interesują, typu fantastyka naukowa czy gry komputerowe, a takie pytania w „Va banque” zdarzają się dość często.

Formuła teleturnieju jest specyficzna. Czy zadawanie pytań do wyświetlanych odpowiedzi jest trudne?

– Odpowiadanie pytaniem na pytanie nie jest dla mnie ani trudne, ani też nie stresuję się na planie nagrań, i myślę, że właśnie dlatego udało mi się osiągnąć tak dobry wynik. 

Nie boję się też obstawiać dużych sum, dlatego że choć nigdy nie grałem w kasynie, to gromadzone w czasie odcinka pieniądze za udzielenie poprawnych odpowiedzi traktuję jak żetony w kasynie, które nie są nic warte, póki się ich nie wymieni na prawdziwe pieniądze. Z tą różnicą, że w kasynie można powiedzieć „pas” i odejść od stolika w każdej chwili, a w „Va banque” trzeba grać do końca tymi wirtualnymi pieniędzmi, które się ma, i tylko jedna osoba może potem zabrać wygraną ze sobą.

PRZECZYTAJ TEŻ: 17-latka z Zamościa wystąpiła w „Szansie na sukces”. Nie wygrała, ale włączyła się w akcję charytatywną

To ile udało się Panu zgarnąć tych prawdziwych pieniędzy?

– Łącznie w pięciu odcinkach (chodzi o odcinki od 1001 do 1005 – przyp. red.) wygrałem 76 500 zł, co jest drugim wynikiem w historii „Va banque”, przy czym w ostatnim odcinku udało mi się wygrać 30 tys. zł, co jest z kolei rekordem wygranej w jednym odcinku.

Kto najbardziej trzymał za Pana kciuki?

– Najbardziej kibicowała mi jak zwykle mama, która lubi oglądać teleturnieje nie tylko wtedy, kiedy ja w nich występuję. Ale kciuki trzyma za mnie też reszta rodziny, no i znajomi oraz – myślę – że także część mieszkańców Zamościa, bo choć od czasów studiów nie mieszkam już w Zamościu, to zawsze przedstawiam się jako mieszkaniec Zamościa.

Skąd u Pana zamiłowanie do wiedzy? Czy brał Pan udział w innych konkursach, a jeśli tak, to w jakich i z jakim skutkiem?

– Pierwszy raz wystąpiłem w teleturnieju „Jeden z dziesięciu” w 2002 r. Byłem wtedy w klasie maturalnej, a do teleturnieju zgłosiłem się chwilę po 18. urodzinach. Udało mi się wtedy wygrać odcinek i dostać się do Wielkiego Finału, którego jednak nie wygrałem. Ale za wygraną odcinka pojechałem w czasie wakacji w podróż pociągiem dookoła Europy. 

Odwiedziłem 14 krajów w ciągu jednego miesiąca, co tym bardziej spotęgowało moją ciekawość świata. Następny mój występ w teleturnieju miał miejsce dopiero w 2019 r., kiedy znowu wygrałem odcinek „Jednego z dziesięciu” i ponownie byłem w Wielkim Finale. 

Choć grałem w finałowej trójce, to nie udało mi się wtedy wygrać. W „Va banque” wystąpiłem pierwszy raz w 2022 r. Wygrałem wtedy dwa odcinki i 15 tys. zł. W 2023 r. również wygrałem dwa odcinki i 22,9 tys. zł. Startując teraz w tym teleturnieju po raz trzeci, chciałem poprawić swój wynik, tym bardziej że chyba każdy, kto coś robi z zaangażowaniem, chce to robić coraz lepiej i iść do przodu, a nie się cofać.

PRZECZYTAJ: Tomaszów Lubelski: Finał Konkursu Recytatorskiego Poezji Patriotycznej. Oto laureaci

Plany na przyszłość?

– Przede mną Wielki Finał Mistrzów „Va banque”, który odbędzie się prawdopodobnie po wakacjach, i gra będzie się toczyć wtedy o 100 tys. zł dla zwycięzcy. Zdaję sobie sprawę, że o wygraną będzie bardzo trudno, więc nie nastawiam się na to jakoś specjalnie i potraktuję to bardziej jako dobrą zabawę i możliwość poznania innych graczy, ale oczywiście postaram się też dobrze przygotować, żeby nie odpaść już w pierwszym odcinku. 

Chciałbym też jeszcze raz wygrać odcinek w teleturnieju „Jeden z dziesięciu”, a potem w końcu wygrać Wielki Finał. Jak to się mówi: do trzech razy sztuka. Ale póki co czekam na zaproszenie do eliminacji. Na koniec mojej przygody z teleturniejami chciałbym też zagrać w „Milionerach”, ale jeszcze się tam nie zgłosiłem z tej racji, że – z tego, co wiem – można tam zagrać tylko raz w życiu. Ja chciałbym tam wystąpić, kiedy będę w szczytowej formie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
ReklamaBaner reklamowy firmy Replika
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Z Lublina.Treść komentarza: Widac jak rządzi hucwa PiSuaru . To widac do czego Ci ludzie sa zdolni . To sa ludzie hańby i wstydu .Data dodania komentarza: 9.02.2026, 15:40Źródło komentarza: Miliony na inwestycje i rosnące długi. Chełm liderem wydatków, Zamość ostrożny, Biała Podlaska pośrodkuAutor komentarza: HETMAN MAŁYTreść komentarza: Mafijny układ w ratuszu i lokalne firmy temat znany od wielu lat. Szukajcie z CBA i NIK i tak wszystko w mieście ludzie wiedzą że ręka rękę myję . Stadion to mały pikuś ,remont Starówki to dopiero żyła złota dla Budmatu firmy znanej z układów nie do końca jasnych .Drogi toteż wał powszechnie znany . Powiązania ratusza z biznesem jasne nie są ,ale i tak wszystko zostanie po staremu ,zamiecione po murawę itd ...Data dodania komentarza: 9.02.2026, 12:48Źródło komentarza: CBA i NIK w zamojskim Ratuszu. Stadion miejski i inwestycje drogowe pod kontroląAutor komentarza: DemoTreść komentarza: Precz z mocodawcami z ZACHODU niosą demokrację nalotamiData dodania komentarza: 9.02.2026, 12:25Źródło komentarza: USA zrywają kontakty z Czarzastym. Poszło o Pokojową Nagrodę NoblaAutor komentarza: Emeryt.Treść komentarza: Zeby nie UE to bys nie miał czym w pole wyjechać .Data dodania komentarza: 9.02.2026, 10:42Źródło komentarza: USA zrywają kontakty z Czarzastym. Poszło o Pokojową Nagrodę NoblaAutor komentarza: Z Zamościa.Treść komentarza: Słusznie i prawidłowo powiedział Ośle niePISmienny i typie propagandy z wypranym mózgiem. Oczywiscie do błazna nauczyciel.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 10:39Źródło komentarza: USA zrywają kontakty z Czarzastym. Poszło o Pokojową Nagrodę NoblaAutor komentarza: Brak slow.Treść komentarza: Nie ma zadnych przeprosin. Bandyta drogowy za ten czy powinien ponieść bardzo surowa kare za ten haniebny czyn. Nie ma zadnych tłumaczeń i przeprosin! Tacy bandyci powinni zostać izolowani od środowiska . Nie to ze pijany to jeszcze taka szybkością sie poruszał.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 10:23Źródło komentarza: „Nie mam żalu do Szymona” – kolejne zeznania w procesie po wypadku, w którym zginęli nastolatkowie
Reklama
Reklama
Reklama