Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 stycznia 2026 09:03
Przeczytaj!
Reklama Baner reklamowy firmy WODBET
Reklama
Polska szykuje akcje protestacyjne

Rolnicy: Działania rządu to "pudrowanie trupa". Lubelszczyzna jednak podzielona w sprawie protestu

Środowiska rolnicze z różnych regionów Polski zapowiadają akcje protestacyjne. Pragną, aby ich głos znów został usłyszany. Chcą się spotkać m.in. 11 listopada w Warszawie. Czy rolnicy z Lubelszczyzny do nich dołączą? Okazuje się, że zdania na temat takiej formy protestu są podzielone.
Rolnicy zrzeszeni w Stowarzyszeniu Polski Rolnik wybierają się 11 listopada na protest.
Rolnicy zrzeszeni w Stowarzyszeniu Polski Rolnik wybierają się 11 listopada na protest.

Źródło: archiwum

- Nasze postulaty są ogólnie znane. Drażliwe kwestie to umowa z Mercosur, umowa handlowa z Ukrainą, która która została teraz wprowadzona, kwestia cen skupu, które są dużo poniżej kosztów opłacalności, gdzie wielu rolników musi zniszczyć swoje uprawy, przeorać, przetalerzować, bo zbiór się nie opłaca, bądź ogłasza samozbiory. 

Ceny w sklepach są wysokie, bo pośrednicy je windują, czego tak naprawdę konsumenci nie są świadomi, bo medialnie jest to przedstawiane w ten sposób, że to rolnicy sobie ceny windują nie wiadomo jakie, chociaż rolnicy tak naprawdę nie mają na nie żadnego wpływu – mówi Piotr Kisiel, lider Stowarzyszenia Polski Rolnik i zrzeszenia Ruch Młodych Farmerów.

Niskie ceny produktów rolnych

Lider podkreśla, że rolnicy mierzą się dziś z wieloma problemami. Jednym z nich są niskie ceny zbóż. 

– Są to ceny sprzed 20 lat, można tak powiedzieć. Jeżeli owies w tej chwili jest po niecałe 450 zł za tonę, no to te ceny są po prostu śmieszne, gdzie ceny środków ochrony roślin, nawozów, paliwa, energii elektrycznej i i różnych innych składowych, które składają się na produkcję rolną, są jak najbardziej aktualne i bardzo, bardzo wysokie. Koszt wyprodukowania tony owsa w tej chwili przekracza cenę, jaka jest w skupie – żali się Piotr Kisiel. 

I tak samo jest z warzywami typu cebula, ziemniaki. Ta sytuacja jest nie do przyjęcia dla środowiska rolniczego. 

PRZECZYTAJ TEŻ: Sąd zdecydował. 13-latek z gminy Borki trafi do schroniska dla nieletnich

– Ze względu na to, że wielu rolników bardzo dużo zainwestowało w swoje gospodarstwa, wzięło kredyty na rozwój. Niestety, my te kredyty musimy spłacać. Nam bank zobowiązania nie podaruje. Już dochodzi do dużej liczby upadłości, jeżeli chodzi o rodzinne gospodarstwa rolne. Poza tym są nam wytykane są nowe ciągniki, nowe maszyny, które są de facto naszym narzędziem pracy, a nie narzędziem szpanowania po wsiach. 

Rolnik wciąż jest postrzegany jako prosty chłop w gumowcach, w waciaku, który jeździ trzydziestką bądź sześćdziesiątką, ma kilka hektarów i tak dalej. A prawda jest taka, że dziś rolnik wykonuje kilkanaście zawodów połączonych, bo tutaj wchodzi wiedza agrotechniczna, wiedza chemiczna, księgowość, mechanika, a jeżeli są to posiadacze zwierząt to jeszcze dochodzi zootechnika. Musimy połączyć wiele zawodów w całość – wyjaśnia lider Stowarzyszenia Polski Rolnik.

Feralna umowa z Ukrainą i krajami Mercosur

Piotr Kisiel zauważa, że polski rolnik nie jest dziś chroniony przez państwo. 

- Nam się ciągle zatyka usta jakimiś tam dopłatami, kredytami obrotowymi, rekompensatami, czyli próbuje się leczyć skutki w dosyć nieudolny sposób, ale nikt nie próbuje poznać przyczyny, dlaczego my, rolnicy, mamy problemy, bo nikt nie kontroluje handlu z Ukrainą. Podobnie jak podpisanie umowy Mercosur –  mówi się nam, że to przecież nie wpłynie na polskiego rolnika, nie wpłynie na polskiego konsumenta. A to jedna wielka bzdura! Wmawia się nam, że ta żywność, po pierwsze, jest dobrej jakości, a po drugie jest tania. 

Ani jedno, ani drugie nie ma nic wspólnego z prawdą. Jeżeli chodzi o żywność, w krajach Mercosur czy w Ukrainie używane są środki ochrony roślin, zakazane u nas 30 lat temu. Po drugie, do produkcji zwierzęcej używa się sterydów i hormonów wzrostu. I teraz zapewnia nas się, że ta żywność będzie tania. Na początku, na pewno, ale jeżeli polskie rolnictwo upadnie, my stracimy swoją niezależność żywieniową, ceny tej sprowadzanej żywności poszybują w górę. My już mieliśmy takie przykłady. 

Mogę podać przykład prosiąt, które były potem sprowadzane z Danii. Rolnicy na początku zastosowali ceny dumpingowe, wykańczając polskie hodowle prosiąt. Jak już polskie hodowle się skończyły, to podnieśli ceny. Z kolei teraz słyszymy też głosy, że dobrze, bo przecież to zdrowe argentyńskie. Tylko, proszę zwrócić uwagę na to, że nasza wołowina jest eksportowana na cały świat. I jako jedna z najlepszych na świecie. 

Spełniamy naprawdę ogromne wymogi i nasza wołowina jest ceniona na rynkach światowych, na rynkach europejskich, tak samo nasza wieprzowina.

 Dlaczego? Bo my nie stosujemy właśnie tych wszystkich ulepszaczy. Nasz byk rośnie dwa lata, a nie rok. 

Nasza świnia rośnie pół roku, a nie trzy miesiące. I teraz nam się to odbiera. Jeżeli nam się zabierze niezależność żywieniową, to wtedy jesteśmy tak prości do sterowania i tak prości, jako społeczeństwo, do zniszczenia. Jesteśmy wtedy uzależnieni od zewnątrz – tłumaczy Piotr Kisiel.

Podzielone społeczeństwo

Lider Stowarzyszenia Polski Rolnik zaznacza, że dziś zaufanie społeczne do rolników jest niskie.

PRZECZYTAJ TEŻ: Co dzieje się pod Rynkiem Wielkim w Zamościu? Dlaczego powstało tajemnicze zapadlisko

 – 3/4 społeczeństwa nie potrafi docenić tego, co polski rolnik wnosi, bo każdy widzi tylko dopłaty, słyszymy głosy, że nas trzeba utrzymywać. Taka nagonka medialna, która w tej chwili jest stosowana, jest to typowy zabieg po to, żeby społeczeństwo skłócić, nastawić inne grupy społeczne przeciwko rolnikom. Tutaj wchodzi zasada „dziel i rządź”. Starsi ludzie dokładnie pamiętają, na czym polega ta zasada, a dobrze wiemy, że jeśli przychodzi jakikolwiek kryzys, to wieś się utrzyma. Wieś da sobie radę. Natomiast miasto może mieć z tym ogromny problem – mówi Piotr Kisiel. 

Zaznacza, że niezależność żywieniowa to jest podstawa, to jest  filar każdego państwa. 

– A rolnicy bardzo się zawiedli na obecnym rządzie. Zresztą na poprzednim tak samo. Za rządów Prawa i Sprawiedliwości ministrowie nas uspokajali, że przecież nie należy sprzedawać zboża, bo ono będzie dobre. Potem się okazało, że niestety nie było. Tak samo rząd koalicji PO -PSL się nie popisał i rolnicy mają ogromny żal. Także do ministra Sikorskiego, który tylko zapraszał nas na rozmowę, ale z tych rozmów nic nie wychodziło. 

Dostaliśmy zapewnienia, że umowa Mercosur będzie blokowana i nie będzie podpisana. No niestety. Mimo to rolnicy z Lubelszczyzny wiążemy nadzieję z nową wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Barbarą Gromadzką. Na pewno my jako stowarzyszenie będziemy chcieli się z nią spotkać i będziemy chcieli z nią porozmawiać, przybliżyć nasze nasze problemy – zapewnia rolnik.

Pikiety pod biurami poselskimi

Czy do protestujących rolników z powiatów: bialskiego, radzyńskiego parczewskiego i łukowskiego dołączą gospodarze z pozostałej części Lubelszczyzny? I tak, i nie.

PRZECZYTAJ: Zapłacił zadatek, ale ursus nie dojechał. Mieszkaniec powiatu zamojskiego został oszukany

Wiesław Sokołowski, przewodniczący Rady Powiatowej Lubelskiej Izby Rolniczej Powiatu Hrubieszowskiego, Wiesław Sokołowski twierdzi, że udział rolników w proteście jest zasadny, ale nie w proteście, który odbędzie się 11 listopada w Warszawie. – Ten protest, moim zdaniem, nic nie da, bo to jest święto niepodległości, marsz niepodległości, także nie tylko rolnicy będą brali w nim udział i tak się zastanawiam, kto to będzie słyszał nasz głos? - pyta rolnik. 
 

Rolnicy mają inny pomysł na zwrócenie na zwrócenie na siebie uwagi. 

– Mamy zamiar protestować pod biurami poselskimi, ewentualnie pod mieszkaniami posłów. Będzie to protest pokojowy. Spotkamy się 13 listopada w miastach. Chcemy rozliczyć posłów z tego, jak głosowali, poinformować społeczeństwo o naszej trudnej sytuacji. Chodzi np. o zakaz hodowli norek w naszym kraju. Rynek nie zna próżni. Właściciele ferm już się przygotowali, już mają zapłacone miejsca, może już mają nawet firmy na Ukrainie. Także państwo zapłaci im za likwidację ferm w Polsce z naszych pieniędzy. Właściciele zlikwidują fermy, przyniosą produkcję na Ukrainę – opowiada Wiesław Sokołowski.

Zwraca też uwagę na to, że głównym powodem niezadowolenia rolników jest jeszcze coś. 

– Kiedy się rozmawia ministrem czy z osobami z ministerstwa, to oni to doskonale rozumieją, że to hipokryzja, że nam się zabiera środki do produkcji, stara się, żebyśmy naprawdę produkowali w takich warunkach w prawie proekologicznych, bo tak UE nam każe. A z kolei produkty sprowadza się z obu Ameryk, Ukrainy. Po co nam masło ze Stanów Zjednoczonych, skoro mamy swoje. 

A na wschodzie kraju są najlepsze warunki do uprawy hodowli, z tego co wiem. Dlatego 13 listopada chcemy powiedzieć ludziom, że jesteśmy dla nich. My walczymy o zdrowie wszystkich naszych dzieci, które żyją w mieście. Walczymy o to, żeby mieszkańcy miast jedli zdrową europejską żywność, a nie żywność spoza Europy – zaznacza Waldemar Sokołowski i dodaje, że rolnicy z Lubelszczyzny spróbują ruszyć nie tylko do miast Lubelszczyzny, ale również innych części kraju.

Priorytetem są przygotowania do wojny

Wiesław Gryn, wiceprezes Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego, przewodniczący "Porozumienia Rolników", a także lider ruchu "Oszukana Wieś" mówi, że rolnicy z Zamojszczyzny prawdopodobnie nie wezmą udziału w proteście 11 listopada. 

– Na pewno się solidaryzujemy, ale widzimy jaka jest sytuacja i że dużo nie damy rady zmienić. 30 października jedziemy spotkać się z ministrem. Będziemy postulowali, aby tworzyć jakieś dopłaty do eksportu, bo jedyną drogą polskich rolników jest szybsze wyeksportowanie nadwyżki produktów rolnych. Nasza cena, ta z dopłatą ,byłaby konkurencyjna na rynkach światowych – wyjaśnia.

Rolnicy zrzeszeni w "Oszukanej wsi" prawdopodobnie nie wezmą udziału w proteście 11 listopada w Warszawie. fot. archiwum


 Dodaje, że jesteśmy w okresie przedwojennym i w związku z tym są inne priorytety. 

– Chcielibyśmy, aby rolnictwo zostało włączone do obronności. Czy chcemy, czy nie, wojna się zbliża i lepiej się przygotować, niż nic nie robić, bo samo to, że dostaniemy instrukcję jak spakować plecak, to jest za mało – mówi Wiesław Gryn. 

Twierdzi, że po ewentualnym wybuchu wojny, rolnicy zostaną u siebie, będą dbać o swoje gospodarstwa. 

– I musimy być lepiej na ten okres zaopatrzeni i cały czas powtarzam, oby do tego nie doszło, ale „umiesz liczyć, licz na siebie”. Dlatego powinniśmy zacząć tworzyć inwestycje o podwójnym przeznaczeniu. Na czas pokoju użytkujemy sprzęt rolniczy, budynki, a na czas wojny przekazujemy lub udostępniamy je wojsku. Proszę zauważyć, że np. budowle typu wiaty, budynki z podpiwniczeniem, ważne są ujęcia wody niepołączone z siecią. Przykładem inwestycji o podwójnym znaczeniu może być stacja paliw znajdująca się na terenie gospodarstwa.  

Dlaczego wojsko nie mogłoby postawić w gospodarstwie zbiorników na paliwo? W ciągu roku byłbym zobowiązany, żeby to paliwo obrócić, aby było świeże. No bo paliwo ma okres przydatności i się starzeje i wymiana paliwa to olbrzymie koszty. A ja bym to paliwo w gospodarstwie obrócił w ciągu roku i ono by było cały czas świeże. Gdyby była dywersyfikacja, to takie stacje byłyby przecież „porozrzucane po wsiach” i wrogowi trudniej byłoby je zniszczyć – mówi mężczyzna. 
 

PRZECZYTAJ TEŻ: Tarnawatka: Rolnicy mówią "NIE" Zielonemu Ładowi, umowie Mercosur i piątce dla zwierząt

Trzeba wyciągać wnioski

- Teraz wojna wygląd inaczej niż kiedyś. Zrzucane są drony i na taką wojnę trzeba się zacząć przygotowywać i my musimy się uodpornić. I dzisiaj, moim zdaniem, to jest ważniejsze niż krótkotrwałe efekty polityczne. Dlatego wolimy zająć się tym, bo można robić protesty, ale jeśli się coś robi, to trzeba żeby to było skuteczne. Tym razem nie widzę tu większej skuteczności. Poza tym protesty nie mogą być cykliczne, bo tracimy zaufanie społeczeństwa. Kilka lat temu mieliśmy 70 proc. zaufania społecznego. Dzisiaj wskaźnik spadł, a jak będziemy nagminnie protestować, to nasze protesty spowszednieją i nie osiągniemy zamierzonego efektu – zaznacza rolnik.

Wiesław Gryn chce rozmów z rządem, a protestów w ostateczności. Podkreśla, że to był dobry rok, jeśli chodzi o plony, a nadwyżkę produktów łatwopsujących nie da się w prosty sposób wyeksportować, bo rynek europejski jest nasycony. 

– To dobry rok na to, żeby się obie strony nauczyły i rolnicy, i przetwórcy, że robi się kontrakty. Nie można produkować w próżnię. Musimy liczyć się z tym, że w takim wypadku mamy limit, ten limit produkujemy, nadwyżkę sprzedajemy po cenach bardzo niskich. No ale wiemy, że jaki mamy limit z hektara i tego się trzymamy – opowiada.

Poseł Dariusz Stefaniuk (PiS) twierdzi, że rolnicy mają pełne prawo do protestu. 

– Ich głos musi być usłyszany, bo dziś to oni ponoszą największe koszty błędnej polityki rządu Donalda Tuska i ministra Czesława Siekierskiego. Ceny w skupach są dramatycznie niskie, a rynek został zalany importowanymi produktami, które nie spełniają tych samych standardów co polska żywność. To sytuacja nie do zaakceptowania. Zamiast chronić polskie gospodarstwa, rząd biernie przygląda się, jak upadają kolejne rodzinne firmy rolne. Dlatego rozumiem determinację rolników i solidaryzuję się z nimi. Polska wieś zasługuje na szacunek i realne wsparcie, a nie puste obietnice i propagandę sukcesu – zauważa poseł.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Z Zamojskiego. 06.11.2025 23:10
Nie słuchajcie tego czlowieka jakim jest ten czlowiek Piotr Kisiel to dranstwo tylko bez przerwy narzeka pacholek PiSuaru ! Gdyby nie UNIA to by nie kupił i jeździł niemieckim kombajnem typu Class a tylko starym zdezolowanym Bizonem oraz traktorkiem z 30-letnim z Ursusa . Jestem młodym rolnikiem i nie mam zamiaru jechac na zbiegowisko zadymiarzy do Warszawy .

Kiwi 03.11.2025 17:39
Bez Unii i dopłat żywność wielokrotnie zdrożeje,

Bogdan 48L. Miejscowy 03.11.2025 15:23
Zabrac tym ludziom ściany wschodniej wszelkich dotacji z UE niech w dalszym ciagu ufaja patologi oszustow i złodziei pod wodza Dyktatora z Żoliborza . Ci ludzie zachowuja sie jak sekta z namowa ludzi ktorzy zachowywali sie jak mafia nawet teraz na przykładzie afer na gruntach rolnych dla kolesi i o celowym przedłużeniu im rządzenia o 2- tygodnie . To dranstwo bylo bezszczelne nie maja wstydu i honoru za grosz przy wypasionym korycie , a teraz uciekają za granice przed odpowiedzialnością .

szok 03.11.2025 10:40
Zagrożeniem dla polskiego rolnictwa jest niestety PSL który tak mocno wspiera rządy Tuska

Stary rolnik 03.11.2025 07:18
Będzie koniec unii i koniec dopłat a rolnictwo zacznie normalnie funkcjonować

wyborca 02.11.2025 09:11
zabrać dopłaty ruszt tania produkcja rolna i hodowlana

eutanazja powinna być legalna 02.11.2025 15:32
czyj wyborca?? wybitny specjalista od rolnictwa?. ile jest dopłaty do hektara? wiesz? czy tylko słyszałeś o dopłatach?! powiedz co można hodować legalnie dla siebie? co to jest tania produkcja rolna? co jest tańszego w życiu rolnika? jak dla mnie jesteś zwykłym bezmózgiem który coś usłyszy, powtarza to jak mantre, a w życiu nie pracował na roli, czy w gospodarstwie.

Adam 51L. 04.11.2025 23:45
Bezszczelne rozumowanie i narzekanie . Gdyby nie UE jezdzilbys do tej pory jeszcze ciągnikiem Ciapkiem. Dzieki UNI jeździsz niemieckim ciągnikiem Classem za milion złoty , a przeciez mowisz jeden z drugim co niemieckie to zle . Puknij sie w wyprany mozg ktory Ci głosi patologia oszustow 8- letniej mafii .

Rolnik38L. 06.11.2025 16:31
Jestem młodym rolnikiem i gospodaruje w tych stronach i popieram Ciebie Adam . Gdyby nie UE i ich pomoc w dotacjach duzo mi to pomaga w gospodarstwie jaki prowadzę. Ci ludzie w tych stronach tylko sluchaja ludzi ktorzy kradli ja PiS i robia zadymę za ich namowa tacy jak Kisiel ktory popiera poprzednia mafie .

dlaczego nie odpowiesz na pytania? 04.11.2025 15:56
gówno jesz i gówno wiesz, nie umiesz odpowiedzieć na proste pytania. jedyna lekarstwo na twoje dolegliwości to maść na ból dupy

Z Ciemnogrodu. 05.11.2025 09:22
Glupie myślenie i glupie pytania ściany wschodniej to widze na codzien obracając sie w tych rejonach. Gdyby nie oglądali propagande głoszona w tv. Republika to mieliby inne zdanie nie popierali by bezwstydne złodziejstwo patologi poprzedniej mafii gdzie kradli na kazdym kroku dorabiając sie na koniec milionowych korzysci tak jak Obajtki na drogim paliwie i inni a teraz im sie smieja w żywe oczy w bezszczelny i bezwstydny sposób.

Haha 01.11.2025 08:16
KOMUNA totalnie morduje rolnictwo

brawo wy 02.11.2025 14:04
To prawda , u was jest komuna i dlatego popieracie komuchów z PISu.

bajeranci 31.10.2025 10:24
Dla mnie rolnicy to tylko "Z Podlasia" a reszta to cwaniaki.

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Atrakcyjna działka na obrzeżach Werbkowic Cena: 249000 PLNOferujemy na sprzedaż wyjątkowo atrakcyjną działkę budowlaną o powierzchni 0,5645 ha, położoną w Werbkowicach, na południowych obrzeżach miejscowości. Nieruchomość znajduje się w cichej i spokojnej okolicy, w sąsiedztwie terenów zielonych oraz rzeki Huczwy.Działka położona jest przy bocznej drodze gminnej, w otoczeniu zabudowy jednorodzinnej oraz gospodarstw. Lokalizacja zapewnia wygodny i szybki dojazd do centrum miejscowości, a jednocześnie gwarantuje prywatność i spokój.Podstawowe informacje:Numer działki: 925Powierzchnia: 0,5645 haKształt: prostokątWymiary: ok. 60 m x 95 mUkształtowanie terenu: płaskaStan: działka nieogrodzona, obecnie w uprawie rolnejIstnieje możliwość podziału na mniejsze działkiPrzeznaczenie w MPZP:Teren zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej (przeznaczenie podstawowe). Dopuszczalna zabudowa: budynki mieszkalne jednorodzinne, gospodarcze i garaże, usługi oraz obiekty małej architektury.Media:prąd – słup na działcewodociąg – w drodzeświatłowód – w drodzeDziałka posiada pośredni dostęp do drogi publicznej asfaltowej oraz bezpośredni zjazd na drogę gminną. Natężenie ruchu jest niskie, ograniczone do ruchu lokalnego.Otoczenie i lokalizacja:Nieruchomość położona jest na obrzeżach Werbkowic, wśród niskiej zabudowy jednorodzinnej, pól uprawnych oraz lasów. W niedalekiej odległości przebiega linia kolejowa LHS oraz płynie rzeka Huczwa. Okolica sprzyja spacerom i aktywnemu wypoczynkowi.Atuty nieruchomości:duża powierzchnia i możliwość podziału działkispokojna, zielona okolicabliskość większej miejscowości z pełną infrastrukturą: sklepy, szkoła, przychodnie, Dom Kulturyrozwijająca się strefa podmiejska, atrakcyjna również inwestycyjnieregularny kształt i płaski teren ułatwiający zabudowędostęp do wszystkich mediów umożliwiający szybkie rozpoczęcie budowyTo idealne miejsce dla osób ceniących ciszę, przestrzeń i kontakt z naturą, a jednocześnie chcących pozostać w zasięgu pełnej infrastruktury.Nie czekaj – zadzwoń, umów się na prezentację i stwórz tu swój wymarzony dom.Zapraszam!Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty. Oferujemy również:•⁠  ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠  ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠  ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Justyna Łagoda Tel. 665 750 080Północ nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 322- 400 ZamośćData dodania ogłoszenia: 15.01.2026Atrakcyjna działka na obrzeżach Werbkowic
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: MarekTreść komentarza: Oj chłopski rozumie czy wiesz że podstawą globalnego ocieplenia będzie zniknięcie prądu zatokowego. Co oznacza w naszym rejonie zimy do czterdziestu kilku stopni mrozu przy jednoczesnym wzroście globalnej średniej temperatury. Kolejny po Dudzie co klimatu od pogody nie odróżnia.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 14:34Źródło komentarza: W Zamościu temperatura spadła do minus 24 stopni. Sprawdź, co nas czeka w kolejnych dniachAutor komentarza: HahaTreść komentarza: Jaki mróz teraz jest Bonżur merkosur jak mawiał Rafałek światowy a o tym KT milczyData dodania komentarza: 19.01.2026, 13:45Źródło komentarza: W Zamościu temperatura spadła do minus 24 stopni. Sprawdź, co nas czeka w kolejnych dniachAutor komentarza: świecidełko dla niegoTreść komentarza: No odkąd "pomarańczowy" rządzi w Ameryce to tam nie jest bezpiecznie, a Polaków na lotniskach trzepią tak jak przestępców. Prowadzą do dużej hali gdzie są setki migrantów takich jak Polacy i sprawdzają telefony, laptopy , dokumenty, traktują jak śmiecie. Mój "sen o Ameryce" prysł jak bańka mydlana.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 10:22Źródło komentarza: Kamizelka kuloodporna i hełm dla każdego PolakaAutor komentarza: HahaTreść komentarza: Do komunistycznego wypranego mózgu szczur Giertych za 90 mln uciekł do włoch ale cudownie go wyczyścili i jeszcze odszkodowanie dostał NEO praworządnieData dodania komentarza: 19.01.2026, 10:00Źródło komentarza: Byliśmy blisko blackoutu, cyberprzestępcy chcieli wyłączyć w Polsce prąd. Cyfrowe czołgi już tu sąAutor komentarza: HahaTreść komentarza: Wymienić rząd i będzie koniec kretynizmuData dodania komentarza: 19.01.2026, 09:51Źródło komentarza: 2026 rokiem kolejek. Dowody i prawa jazdy do wymianyAutor komentarza: BrawoTreść komentarza: Jaki to idiota zapewniał nas rok temu że planeta płonie RafałekData dodania komentarza: 19.01.2026, 09:50Źródło komentarza: W Zamościu temperatura spadła do minus 24 stopni. Sprawdź, co nas czeka w kolejnych dniach
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama