Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 lutego 2026 23:29
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Alkotubki wracają po roku. Prezes obwinia konkurencję

Mija rok, kiedy Polska żyła sprawą alkotubek. – Zostaliśmy z magazynem pełnym towaru – żali się szef firmy. Alkotubki wróciły do sklepów. Ale już nie w Polsce.
Mija rok, kiedy Polska żyła sprawą alkotubek. – Zostaliśmy z magazynem pełnym towaru – żali się szef firmy. Alkotubki wróciły do sklepów.
Mija rok, kiedy Polska żyła sprawą alkotubek. – Zostaliśmy z magazynem pełnym towaru – żali się szef firmy. Alkotubki wróciły do sklepów.

Autor: Canva

Jesienią 2024 r. polskie serwisy zdominował jeden temat: alkotubki. Tym, którzy już zapomnieli, co to jest, przypominamy, że chodzi o kolorowe saszetki z alkoholem. Bardzo podobne do musów owocowych dla dzieci.

Producentem saszetek z alkoholem była firma Real SA, która – jak przypomina Portal Spożywczy – produkuje popularne musy owocowe. 

Sprzedajemy, gdzie się da

Alkotubki trafiły wtedy na salony polityczne. Alarm w ich sprawie podniosły Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Edukacji. A głos zabrali m.in. marszałek Sejmu Szymon Hołownia i premier Donald Tusk. 

Ta presja spowodowała, że producent wycofał alkotubki ze sklepów i wydał oświadczenie, w którym przeprosił za to zamieszanie. Portalowi Spożywczemu opowiedział, jak ocenia te wydarzenia z perspektywy roku, który minął od wybuchu sprawy alkotubek.

Zostaliśmy z pełnym magazynem wyprodukowanego towaru. Co mam z tym zrobić? Sprzedajemy, gdzie się da – opowiada Andrzej Gajowniczek, prezes zarządu firmy Real SA.

I dodaje: – Ten produkt jest znany i sprzedawany na całym świecie. W USA 30 proc. rynku stanowią już saszetki z alkoholem. 

PRZECZYTAJ TEŻ: Alkohol ma zniknąć z sanatoriów. Żeby kuracjusze skupili się na leczeniu

I nie tylko tam. Można go kupić w wielu krajach, m.in. Czechach, na Słowacji, w Niemczech czy w Turcji, gdzie cieszą się sporym zainteresowaniem.

­Tylko u nas okazały się nielegalne – żali się szef producenta alkotubek.

Efekt? – Straciliśmy kilkadziesiąt milionów, gigantyczne pieniądze. Zbudowaliśmy cały zakład, zatrudniliśmy ponad 50 osób, które zostały potem zwolnione. Mieliśmy wszystkie potrzebne zezwolenia, działaliśmy w stu procentach zgodnie z prawem – podkreśla prezes. 

Drinki w puszkach nikomu nie przeszkadzają

Za zamieszanie, jakie spowodowały alkotubki na sklepowych półkach, Andrzej Gajowniczek obwinia konkurencję, która bała się, że jego produkt zdominuje rynek. 

– Dlatego uruchomiono całą kampanię skierowaną do polityków. W pewnym momencie jednego dnia mieliśmy osiem kontroli w zakładzie (...) Żadna nie wykazała jakichkolwiek nieprawidłowości – opowiada.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Alkotubki znikają ze sklepów. Producent bije się w piersi

I podkreśla, że produkt był wyraźnie oznaczony i opisany, że to jest alkohol, a na każdym opakowaniu był znak akcyzowy. 

– Nasze produkty sprzedawane były wyłącznie na stoiskach z alkoholem. Mimo tego nie możemy sprzedawać naszego produktu w Polsce, choć na półkach sklepowych są drinki i inne alkohole w puszkach, które stoją tuż obok napojów bezalkoholowych – mówi w rozmowie z Portalem Spożywczym. 

I gorzko puentuje: – To już nikomu nie przeszkadza, to nie jest zagrożeniem dla dzieci. 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
ReklamaBaner reklamowy firmy Replika
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszowianinTreść komentarza: Nie napinaj się, szkoda nerw 😮‍💨 Idiota nie czyta ze zrozumieniem to nie pojmie tego co mu wyłuszczasz 🤣Data dodania komentarza: 5.02.2026, 15:03Źródło komentarza: Głośna sprawa prywatyzacji PKS-u w Tomaszowie Lubelskim. Biznesmen z wyrokiemAutor komentarza: TomaszowianinTreść komentarza: Co 3ci komentujący jest tak ograniczony, że nie potrafi czytać ze zrozumieniem i wyśmiewa autorkę że plac stoi pusty, a na placu po bazie PKS o którym mowa w artykule stoi Lidl, pusty plac jest po dworcu PKS I co się dziwić że golą baranów jak ciemnogród nawet nie rozumie co czytaData dodania komentarza: 5.02.2026, 14:58Źródło komentarza: Głośna sprawa prywatyzacji PKS-u w Tomaszowie Lubelskim. Biznesmen z wyrokiemAutor komentarza: TomaszowianinTreść komentarza: Paniusi kto jest pusty to sprawa dyskusyjna, jedno jest pewne że czytać ze zrozumieniem to Ty nie potrafisz, na placu bazy PKS o której mowa w artykule stoi Lidl, to taki duży kioseczek spożywczy jak byś nie wiedzialaData dodania komentarza: 5.02.2026, 14:53Źródło komentarza: Głośna sprawa prywatyzacji PKS-u w Tomaszowie Lubelskim. Biznesmen z wyrokiemAutor komentarza: TomaszowianinTreść komentarza: Pusto to masz w głowie Nawet czytać ze zrozumieniem nie umiesz, dla twojej wiedzy w miejscu bazy PKS stoi lidl. To taki większy kiosk spożywczy -wyjaśniam na wszelki wypadek jak byś nie widziałData dodania komentarza: 5.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Głośna sprawa prywatyzacji PKS-u w Tomaszowie Lubelskim. Biznesmen z wyrokiemAutor komentarza: antyAITreść komentarza: Co to za zgadywanka pisana przez AI ? A - B = C albo C + A = B czy jakoś takData dodania komentarza: 5.02.2026, 14:47Źródło komentarza: Lekkoatletyka: Joanna Fus w dobrej formieAutor komentarza: RiotTreść komentarza: Zgadzam się ze Stefanem. Do tego przy wszystkich błędach i patologiach PRL-u jednak poczucie zabezpieczenia socjalnego ułatwiało podjęcie decyzji o posiadaniu dziecka. A ile zakładów pracy powstawało, teraz w Zamościu to się prawie nic z tego nie ostało.Data dodania komentarza: 5.02.2026, 14:26Źródło komentarza: Trzy miasta, jeden problem. Demografia Chełma, Zamościa i Białej Podlaskiej w 2025 roku
Reklama
Reklama
Reklama