Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 28 marca 2026 17:44
Przeczytaj!
Reklama
Reklama 1

Kamila i Michał: Nie musieliśmy pilnować tego, co jemy

To wszystko przez wypadek, który ich unieruchomił. Gdyby nie to, ona nie ważyłaby 112, on – 154. Oboje byli nie tylko wysportowani, ale sport uprawiali na co dzień.
To wszystko przez wypadek, który ich unieruchomił. Gdyby nie to, ona nie ważyłaby 112, on – 154. Oboje byli nie tylko wysportowani, ale sport uprawiali na co dzień.
To wszystko przez wypadek, który ich unieruchomił. Gdyby nie to, ona nie ważyłaby 112, on – 154. Oboje byli nie tylko wysportowani, ale sport uprawiali na co dzień.

Autor: Zdjęcie jest ilustracją do tekstu

A dziś… Waga ich przygniata. Na szczęście pojawił się lekarz, który powiedział: pomogę wam schudnąć, ale jest warunek.

Historię Kamili i Michała opowiedział Medonet. Nie są żadnym wyjątkiem, bo W Polsce na otyłość choruje ponad 9 milionów dorosłych. 

Pewnego dnia wydarzył wypadek i wszystko zmienił

Ona – ratowniczka Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego – uczennica klasy sportowej. 

On – bez sportu nie potrafił żyć. Gdy dorósł, wstąpił do ochotniczej straży pożarnej.

Oboje – prowadzili zdrowy, aktywny tryb życia.

Kamila od dziecka trenowała pływanie, należała do najlepszych uczennic klasy sportowej.

Michał nie wyobrażał sobie dnia bez ćwiczeń — dwa treningi dziennie były normą.

– Nie musieliśmy pilnować tego, co jemy – wspomina Kamila w rozmowie z Medonetem. 

Rutynowe spalanie kalorii i sportowe nawyki wystarczały, żeby unikać problemów z wagą i utrzymywać ją w normie.

Aż pewnego dnia wydarzył wypadek i przerwał ich dotychczasowe, poukładane życie. Wypadek samochodowy zmienił wszystko, bo okazał się katastrofalny w skutkach.

 Bez ruchu masa ciała szybko rośnie

Obrażenia uniemożliwiły im powrót do dawnego poziomu aktywności. Michał, który zmagał się z poważnym złamaniem kości udowej, spędził blisko dwa lata na zwolnieniu lekarskim. Kamila, borykająca się z urazem kręgosłupa szyjnego, również była zmuszona do długiej rehabilitacji. 

PRZECZYTAJ: Gm. Komarów: Na rowery… marsz! Będzie Gminne Święto Roweru

– Jedliśmy tyle, co wcześniej, ale bez ruchu masa ciała szybko rośnie– opowiada Medonetowi Kamila.

Sytuacja stawała się coraz trudniejsza z jeszcze jednego powodu. Kamila zaszła w ciążę , potem w drugą, wreszcie w trzecią. Zaczęła borykać się z problemami hormonalnymi i chorobą tarczycy, co dodatkowo utrudniało kontrolę wagi. 

Przed ciążami ważyła około 60-65 kg, ale w najgorszym momencie jej waga przekroczyła 112 kg. 

Z kolei Michał, który wcześniej 93 kg przy wzroście 190 cm, osiągnął najwyższą wagę – 154 kg. 

– Budziłem respekt wśród ludzi, ale wcale się z tym dobrze nie czułem – wspomina Michał. Zaczął sobie uświadamiać, jak bardzo otyłość wpływa na jego życie. 

Nie ma miejsca na półśrodki

Kamila i Michał podjęli decyzję o leczeniu po spotkaniu znajomej, która przeszła operację bariatryczną. Tak ich zainspirowała, że zwrócili się do specjalisty w dziedzinie leczenia otyłości – profesora ze Szpitala Czerniakowskiego w Warszawie.

– Nie ma miejsca na półśrodki – miał powiedzieć lekarz, nakreślając warunki programu KOS-BAR, kompleksowej opieki nad pacjentami z otyłością olbrzymią.

Program wymagał pełnej współpracy: wizyt u lekarzy różnych specjalizacji, przestrzegania zaleceń dietetycznych i uczestnictwa w konsultacjach z fizjoterapeutami. Wszystko to dopiero poprzedzało zabieg. 

PRZECZYTAJ TEŻ: Będzie druga waloryzacja? Znamy odpowiedź rządu

Kamila zdecydowała się na operację jako pierwsza. 

– Czułam się fatalnie, ale wiedziałam, że moje zdrowie jest tego warte — opowiada. 

Michał, który miał zabieg dwa tygodnie później, również przyznaje, że operacja była momentem trudnym, ale niezbędnym. 

– Nie jest łatwo, ale w głowie ciągle toczy się walka — robisz to dla swojego życia – dodaje.

Możemy się najeść, ale jedząc minimalne porcje

Pierwsze dni po zabiegu były dużym wyzwaniem, bo dieta składała się głównie z płynów. Z czasem Kamila i Michał nauczyli się od nowa czerpać radość z jedzenia, traktując je jako element zdrowego stylu życia, a nie źródło przyjemności. Konsultacje z dietetykiem stały się dla nich kluczowe. 

– To pozwala nam lepiej funkcjonować i radzić sobie w codziennych sytuacjach. Nawet w restauracji możemy się najeść, jedząc minimalne porcje – mówi Kamila. 

Kamila i Michał zdecydowali się aktywnie wspierać innych w walce z otyłością poprzez działalność w Fundacji na rzecz Leczenia Otyłości (FLO). 

PRZECZYTAJ: Najbogatszy Polak jest tajemniczy. Dorobił się na sklepach [LISTA NAJBOGATSZYCH POLAKÓW]

– Otyłość to choroba, którą należy leczyć, a nie oceniać i odchudzać — podkreślają. 

Marzą, by program KOS-BAR stał się dostępny dla każdego potrzebującego, jako świadczenie gwarantowane. 

– Nie ma się co zastanawiać, trzeba szukać pomocy. Zmiana nawyków, leczenie farmakologiczne czy nawet operacja, to wszystko to jest szansą na zdrowsze życie – dziś Michał nie ma co tego wątpliwości.

– Każdy dzień zwłoki w rozpoznaniu i leczeniu otyłości może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia. Leczenie może diametralnie poprawić jakość życia – zachęca w rozmowie z Medonetem dr hab. n. med. Mariusz Wyleżoł, ekspert w dziedzinie bariatrii.

30 proc. dorosłej populacji Polaków cierpi na otyłość

Według danych NFZ i Najwyższej Izby Kontroli (NIK), otyłość jest poważnym problemem zdrowotnym w Polsce. Szacuje się, że w 2022 roku liczba dorosłych Polaków z otyłością wyniosła 9185 tys. (około 29,8 proc. dorosłej populacji).

Otyłość dotyczy coraz większego odsetka społeczeństwa i prowadzi do rozwoju innych chorób, takich jak cukrzyca, choroby sercowo-naczyniowe czy nowotwory. 

Zgodnie z danymi NFZ, nadwagę ma już trzech na pięciu dorosłych Polaków, a co czwarty jest otyły. NIK podaje, że w latach 2020-2022 z powodu otyłości i jej powikłań w Polsce leczonych było blisko 800 tys. pacjentów, którym udzielono łącznie 2,2 mln świadczeń. 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: J KRONTreść komentarza: Za ceny paliw odpowiadają Tramp i Izrael zdradziecko napadli na IRANData dodania komentarza: 27.03.2026, 15:11Źródło komentarza: CPN, czyli tańsze paliwo. Ma być tańsze jeszcze przed WielkanocąAutor komentarza: bohaterzeTreść komentarza: Zgłoś to pilnie na policję ,bo chyba nie ukrywasz tego.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 15:01Źródło komentarza: Oddajesz głos w konkursie SuperDzielnicowy 2026? Oto lista dzielnicowych z powiatu tomaszowskiegoAutor komentarza: To sport, zabawaTreść komentarza: Wczoraj zwykły obywatel widział jak wetomat przyjechał limuzyną na Stadion Narodowy z synkiem, nabąbany jak stary, rozwydrzony bachor.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 14:59Źródło komentarza: CPN, czyli tańsze paliwo. Ma być tańsze jeszcze przed WielkanocąAutor komentarza: POlacy nic się nie stałoTreść komentarza: Wczoraj dziennikarz republiki przyłapał niedorzecznika Szłapkę jak z synem rządową limuzyną przyjeczał na stadion narodowy odPOwiadał butą i arogancją Patologia ObywatelakaData dodania komentarza: 27.03.2026, 12:08Źródło komentarza: CPN, czyli tańsze paliwo. Ma być tańsze jeszcze przed WielkanocąAutor komentarza: HiPOkryzjaTreść komentarza: NEOPOKOMUNA zadłuża nas 1 miliard dziennieData dodania komentarza: 27.03.2026, 11:49Źródło komentarza: Miliardy złotych długu. Seniorzy zadłużają się, żeby pomóc bliskimAutor komentarza: HiPOkryzjaTreść komentarza: Wszyscy znają Obajtka co karał nas paliwem PO 5.20 a co z NEO nowym prezesem który sobie i zarządowi o 100% POdniósł zarobki kominowe a teraz POdnosi o 100% paliwo to logiczne. Prezes POdniusł 1 marca o 2 zł akcyze na litrze dla naszego dobra i TfuSSk dobry wujek teraz obniży o 1,20 to debilizm ale frajery łykną tę fałszywą dobroć jak nazywa się ten skur....nData dodania komentarza: 27.03.2026, 11:47Źródło komentarza: CPN, czyli tańsze paliwo. Ma być tańsze jeszcze przed Wielkanocą
Reklama
Reklama
Reklama