Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 14 sierpnia 2026 04:42
Reklama
Reklama
Od skromnych początków po święto miasta

Dotknąć kultury w najprawdziwszy sposób. Rozmowa z Rafałem Zwolakiem, prezydentem Miasta Zamość

O Jarmarku Hetmańskim w kontekście tożsamości miasta i jego dziedzictwa kulturowego rozmawiamy z Rafałem Zwolakiem, prezydentem Miasta Zamość.
Rafał Zwolak, prezydent Miasta Zamość
Rafał Zwolak, prezydent Miasta Zamość

Panie Prezydencie, tegoroczny Jarmark Hetmański to już trzydziesta pierwsza edycja. Jak zmieniało się to wydarzenie na przestrzeni lat i jakie znaczenie ma dziś dla Zamościa?

– To prawda, trzydzieści jeden edycji Jarmarku Hetmańskiego to piękna historia, z której jesteśmy bardzo dumni. Od skromnych początków, kiedy był to głównie lokalny kiermasz rzemiosła i produktów regionalnych, jarmark ewoluował w prawdziwe święto miasta – wydarzenie, które łączy historię, kulturę i współczesną energię Zamościa. Na przestrzeni lat rozszerzyła się nie tylko skala imprezy, ale i jej charakter. Dziś to nie tylko stoiska z rękodziełem i regionalnymi smakołykami, ale również koncerty, rekonstrukcje historyczne, warsztaty, wystawy i atrakcje dla całych rodzin. Staramy się, by co roku pojawiały się nowe elementy – i tradycyjne, i nowoczesne – by jarmark przyciągał zarówno mieszkańców, jak i turystów z całej Polski i z zagranicy.

Co symbolizuje Jarmark Hetmański w kontekście tożsamości miasta i jego dziedzictwa kulturowego?

– Jarmark Hetmański symbolizuje w kontekście tożsamości Zamościa coś znacznie więcej niż tylko doroczne wydarzenie – jest żywym wyrazem dziedzictwa kulturowego, historycznego i obywatelskiego miasta. Zamość przez wieki był miastem otwartym na wymianę – to tu krzyżowały się szlaki handlowe, tu rozwijało się rzemiosło i wielokulturowa społeczność. Jarmark Hetmański, pełen stoisk z rękodziełem, regionalnymi produktami i lokalną sztuką, kontynuuje tę tradycję. Jarmark Hetmański to symbol ciągłości, pamięci i otwartości. Jest sercem miejskiego kalendarza, ale też sercem samego Zamościa – miasta z przeszłością, która nadal inspiruje.

Hasło „Smaki Zamościa i Roztocza” sugeruje, że festiwal to nie tylko uczta dla ucha i oka, ale i dla podniebienia. Jakie znaczenie ma promocja lokalnych produktów i kuchni regionalnej?

– Hasło „Smaki Zamościa i Roztocza” trafnie podkreśla, że festiwal to wielozmysłowe doświadczenie. Kuchnia to żywa część kultury – przekazywana z pokolenia na pokolenie. Prezentowanie tradycyjnych potraw i lokalnych receptur, takich jak pieróg biłgorajski, krupniaki czy miody z Roztocza, pozwala ocalić od zapomnienia kulinarne dziedzictwo regionu. Festiwal jest okazją do promocji produktów regionalnych – od serów, przez miody, po wędliny i nalewki. Daje to bezpośrednie wsparcie lokalnym wytwórcom, wzmacniając gospodarkę opartą na rzemiośle i małych gospodarstwach.

ZOBACZ: 

Konkurs potraw to jeden z kulminacyjnych punktów programu. Czy możemy liczyć na jakieś wyjątkowe przysmaki w tym roku? A może Pan Prezydent ma swój ulubiony regionalny smak?

– Każdego roku pojawiają się nowe produkty, bazujące na tożsamości kulinarnej Zamościa i Roztocza. Na pewno tak będzie i tym razem. Ja osobiście lubię nasz żurek czy różne wersje pierogów.

Program Jarmarku jest niezwykle bogaty. Które z wydarzeń, Pana zdaniem, są szczególnie warte uwagi i dlaczego?

– Zdecydowanie strefa „Smaki Zamościa i Roztocza” – czyli lokalna kuchnia i produkty regionalne. To nie tylko uczta dla podniebienia, ale także forma promocji tego, co mamy najlepsze. Można tu spróbować autentycznych smaków Roztocza i porozmawiać bezpośrednio z ich twórcami. Ale nie można pominąć Kiermaszu rzemiosła i sztuki ludowej – niezwykle cenię to, że możemy pokazać prace naszych lokalnych twórców. To wydarzenie, które pozwala dotknąć kultury w najprawdziwszy sposób – poprzez rzemiosło, tradycję i piękno rzeczy tworzonych z pasją.

W tym roku w programie pojawiły się również zespoły z Ukrainy, m.in. Studio Artystyczne „Svitlitsa” ze Lwowa. Jakie znaczenie ma dla Pana ten międzynarodowy wymiar wydarzenia?

– Międzynarodowy charakter Jarmarku Hetmańskiego ma dla mnie szczególne znaczenie – zarówno symboliczne, jak i praktyczne. Zamość od zawsze był miastem otwartym na świat. Już w czasach hetmana Zamoyskiego przybywali tu kupcy, uczeni i artyści z różnych stron Europy. Dzisiejszy jarmark jest kontynuacją tej tradycji – w nowoczesnej odsłonie. To, że do Zamościa przyjeżdżają wystawcy, artyści i goście z zagranicy, potwierdza naszą pozycję na mapie ważnych wydarzeń kulturalnych, ale też buduje mosty międzykulturowe. Możemy wymieniać się doświadczeniami, prezentować dziedzictwo naszego regionu, ale i uczyć się od innych. Ten międzynarodowy wymiar to również konkretne korzyści: większy ruch turystyczny, promocja miasta poza granicami kraju, a także szansa dla lokalnych producentów i artystów, by pokazać się szerszemu gronu odbiorców. Osobiście cieszę się, że Zamość – jako miasto wpisane na listę UNESCO – przyciąga ludzi z różnych stron świata. Jarmark Hetmański pokazuje, że jesteśmy nie tylko strażnikami tradycji, ale także otwartym, nowoczesnym i gościnnym miastem europejskim.

ZOBACZ: 

Czy organizacja Jarmarku to duże wyzwanie logistyczne dla miasta i jego służb? Jak wygląda proces przygotowań od kuchni?

– Ogromne, ale warte każdego wysiłku. Prace rozpoczynają się wiele miesięcy wcześniej. Koordynujemy działania służb, instytucji kultury, wystawców. Dbamy o bezpieczeństwo, estetykę, komunikację. To wielki zbiorowy wysiłek, który – kiedy widzimy tłumy zadowolonych ludzi – przynosi ogromną satysfakcję.

Jarmark obejmuje kilka przestrzeni: Rynek Wielki, Wodny, Solny oraz dziedziniec Zamojskiej Akademii Kultury. Dlaczego zdecydowano się na taką formułę i co dzięki niej zyskują odwiedzający?

– Rozszerzenie przestrzeni to większy komfort dla uczestników, ale też możliwość ukazania różnorodności programu. Każda z tych lokalizacji ma swój charakter – od reprezentacyjnego Rynku Wielkiego po bardziej kameralny dziedziniec. Dzięki temu każdy może odkryć coś wyjątkowego.

Współpraca z lokalnymi artystami, zespołami i twórcami rzemiosła to również element wzmacniania lokalnej wspólnoty. Jakie reakcje i zaangażowanie mieszkańców obserwuje Pan jako gospodarz miasta?

– Ogromne – i bardzo budujące. Mieszkańcy chętnie włączają się w organizację, występują, prezentują swoje prace. Jarmark to moment, kiedy Zamość naprawdę żyje pełnią – i to dzięki ludziom, którzy tworzą jego klimat.

Jarmark Hetmański to także wydarzenie rodzinne. Co przygotowano w tym roku z myślą o dzieciach i najmłodszych uczestnikach festiwalu?

– Będą warsztaty plastyczne, gry terenowe, spotkania z animatorami i specjalna strefa zabaw. Chcemy, by dzieci uczyły się przez zabawę i mogły spędzić czas kreatywnie, bezpiecznie i radośnie. Zadowolone dzieci to szczęśliwi rodzice – i odwrotnie!

Potańcówka z Orkiestrą czy występ Freeborn Brothers – to zupełnie różne muzyczne światy. Czy taka różnorodność programowa jest dziś kluczem do sukcesu imprez plenerowych?

– Zdecydowanie tak. Chcemy, by Jarmark był otwarty na różne gusta – od folkloru, przez jazz, po muzykę alternatywną. Taka różnorodność buduje mosty między pokoleniami i pozwala każdemu znaleźć swój ulubiony moment.

ZOBACZ: 

Jarmark to nie tylko folklor i tradycja, ale też współczesna kultura miejska. Jak pogodzić te dwa światy i sprawić, by wzajemnie się uzupełniały?

– Trzeba je traktować nie jako przeciwieństwa, lecz jako części tej samej opowieści. Tradycja daje nam fundament, współczesność – nowe formy wyrazu. Naszym zadaniem jest pokazać, że mogą współistnieć i wzajemnie się inspirować.

Co roku przyjeżdżają do Zamościa turyści z całej Polski. Czy Jarmark Hetmański przekłada się również na konkretne korzyści dla lokalnej gospodarki i przedsiębiorców?

– Jak najbardziej. Zwiększony ruch turystyczny to większe obroty w gastronomii, hotelarstwie, usługach. To także promocja dla lokalnych marek. Jarmark to inwestycja, która przynosi realne, mierzalne efekty.

Wydarzenie objęte jest Pańskim patronatem. Co dla Pana osobiście oznacza możliwość wspierania takiego święta kultury i tradycji?

– To zaszczyt i osobista radość. Jarmark to wydarzenie, które łączy ludzi i pokazuje Zamość w najlepszym świetle. Cieszę się, że jako prezydent mogę być jego częścią i wspierać rozwój tej pięknej tradycji.

I na koniec: gdyby miał Pan zaprosić kogoś, kto jeszcze nigdy nie był na Jarmarku Hetmańskim – jak by Pan to zrobił? Jaką jedną scenę, zapach lub dźwięk opisałby Pan, by zachęcić do przyjazdu do Zamościa?

– Wyobraźcie sobie letni wieczór na Rynku Wielkim. W powietrzu unosi się zapach pieczonych podpłomyków, w tle gra kapela, a dzieci biegają między stoiskami z drewnianymi zabawkami. Nad głowami migoczą girlandy świateł, a Zamość – perła renesansu – rozświetlona jak scenografia filmowa. Tego się nie opowiada. To trzeba przeżyć.

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Hutki – działki z potencjałem nad Wieprzem Cena: 299000 PLN Są takie miejsca, w których inwestycja spotyka się z naturą. Tutaj za działkami płynie Wieprz, wokół są lasy, kajaki, trasy rowerowe i wszystko, za czym tęsknimy, uciekając od miasta.Na sprzedaż dwie sąsiadujące działki położone w Hutkach, zaledwie 5 km od Krasnobrodu, w wyjątkowym miejscu łączącym walory przyrodnicze Roztocza z dużym potencjałem rekreacyjnym i inwestycyjnym.Nieruchomość obejmuje:-działka nr 222 – 0,17 ha (1 700 m²)-działka nr 223 – 0,19 ha (1 900 m²)-łącznie 3 600 m²Największym atutem nieruchomości jest rzeka Wieprz znajdująca się bezpośrednio za działkami, z możliwością dostępu do rzeki. To doskonała lokalizacja dla osób ceniących naturę, ciszę i aktywny wypoczynek.PRZEZNACZENIE – DUŻY POTENCJAŁOkoło 50% powierzchni działek znajduje się w strefie SJ – wielofunkcyjnej z zabudową mieszkaniową jednorodzinną, usługową oraz zabudową letniskową.To daje szerokie możliwości wykorzystania nieruchomości – zarówno dla osoby szukającej domu lub drugiego domu na Roztoczu, jak i dla inwestora zainteresowanego domkami letniskowymi, usługami czy działalnością związaną z turystyką i rekreacją, zgodnie z zapisami MPZP.NAJWAŻNIEJSZE ATUTY:-rzeka Wieprz – bezpośrednie sąsiedztwo i dostęp do rzeki-5 km od Krasnobrodu-droga asfaltowa od frontu-prąd, gaz w drodze-sąsiedztwo zabudowy mieszkaniowej i letniskowej-spływy kajakowe-trasy rowerowe-lasy, natura i atrakcje RoztoczaTo miejsce, w którym można stworzyć własny drugi dom, rodzinne miejsce wypoczynku albo inwestycję turystyczną.Położenie nad Wieprzem, bliskość Krasnobrodu i możliwość wykorzystania części terenu pod zabudowę mieszkaniową, usługową i letniskową sprawiają, że jest to oferta z dużym potencjałem zarówno prywatnym, jak i inwestycyjnym. Data dodania ogłoszenia: 03.08.2026 Hutki – działki z potencjałem nad Wieprzem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: A kiedy tablice o mordach dzieci kobiet starców mordowanych widłami siekierami na Wołyniu Data dodania komentarza: 13.08.2026, 17:17 Źródło komentarza: Co dalej z tablicą poświęconą szczebrzeszyńskim Żydom? Autor komentarza: Taka jest prawda . Treść komentarza: Do Franek - blaznie oszustow jak Krzywousty i uciekinierzy jak Ziobro i Romanowski nie macie wstydu za grosz ! Pluc Wam w oczy a powiecie ze deszcz pada . Data dodania komentarza: 13.08.2026, 16:37 Źródło komentarza: Gmina Telatyn. Rolnicy walczą z suszą, której państwo nie widzi Autor komentarza: Kamil 46 l. Treść komentarza: Jak za PiSuar patologi co kradli oszusci na kazdym kroku na niespotykana skale jak elektrownia Ostrołęka , na Covidzie maseczkach , respiratorach i wyborach kopertowych oraz wille + to dla nich bylo eldorado dla Pinokia i Czarnka oraz Obajtka . Ciludzie zachowywali sie jak gdyby to byl i folwark a tutejsza sekta im przyklaskiwala na festynach gdyż dali sie sprzedac za miskę ryzu. Data dodania komentarza: 13.08.2026, 16:21 Źródło komentarza: Gmina Telatyn. Rolnicy walczą z suszą, której państwo nie widzi Autor komentarza: FRANEK Treść komentarza: Państwo za Tuska to jak juz kiedyś powiedział min Sienkiewicz "ch .. dupa i kamieni kupa "Wycieki Przecieki Afery Zlodziej na złodzieju Łączy ich jedak koryto Nie odejda sami ! Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:33 Źródło komentarza: Gmina Telatyn. Rolnicy walczą z suszą, której państwo nie widzi Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Uczeń Idż ty do szkoły bo jestes głupiutki! Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:12 Źródło komentarza: Gmina Telatyn. Rolnicy walczą z suszą, której państwo nie widzi Autor komentarza: Elita z NFZ Treść komentarza: Co się martwicie, znajdzie się taki następny młody Kacprzyczek i ogarnie PO cztery albo PO sześć etatów w kilu szpitalach i przychodniach , tylko musi zarobić przynajmniej PO 26 tyś. zł. za Godzinę Pracy ! Bo Oni lekarze Pracują nie to co zwykli ludzie którzy tylko robią ! Oni są lepsi bo Pracują !!! Data dodania komentarza: 13.08.2026, 13:10 Źródło komentarza: Lekarze uciekają z małych miast. Nadciąga kadrowa katastrofa
Reklama
Reklama
Reklama