Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 30 lipca 2026 11:23
Przeczytaj!
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Rozmowa z Mariuszem Ostrowskim

Przepisy konta piraci

Statystyki zdarzeń z polskich dróg nie napawają optymizmem - podobnie jak wciąż lekceważące podejście do przestrzegania prawa przez część kierowców, zwłaszcza z najkrótszym stażem za kółkiem. Rząd zaostrza restrykcje, żeby zredukować liczbę kolizji i wypadków, ale pojawia się pytanie, czy rozwiąże to problem, który wynika z brawury i braku wyobraźni. Na ten temat rozmawialiśmy z Mariuszem Ostrowskim, dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Chełmie.
Przepisy konta piraci

Marcin Petruk: Niepokojące dane z naszych dróg powodują, że wkrótce możemy spodziewać się kolejnych rewolucji w prawie, skierowanych oczywiście w piratów. Jakie zmiany planuje rząd?

Mariusz Ostrowski: Jedna z nich dotyczy zaostrzenia kar za jazdę pod wpływem alkoholu, ale trudno się dziwić, ponieważ niestety kierowców, którzy się tego dopuszczają wciąż mamy bardzo dużo. Bywają weekendy, kiedy na drogach w kraju zatrzymuje się ich 300 czy 400, a podczas długich weekendów jeszcze więcej. Wedle wstępnych założeń, po zmianie prawa takiego kierowcę może czekać mandat nawet w wysokości 7000 zł, a do tego zatrzymanie uprawnień na co najmniej dziesięć lat. Następnym zagadnieniem, które pogarsza statystyki, jest przekraczanie prędkości i niestosowanie się do ograniczeń zarówno w terenie zabudowanym, jak i poza nim. Kiedy zmiany wejdą w życie, za jazdę od 10 do 20 km/h za szybko mandat wyniesie 300 zł, między 20 a 30 km/h 500 zł, natomiast za więcej niż 50 km/h już 5000 zł. Wyższe będą ponadto kary za wjazd na czerwonym świetle, bo mają wynieść aż 2000 zł, a kwota będzie jeszcze wyższa, jeśli tym manewrem kierowca spowoduje dodatkowe zagrożenie. Warto też dodać, że rząd planuje zwiększyć liczbę patroli na drogach, a także ilość fotoradarów. Z radośniejszych kwestii powiem też, że do 100 zł obniżona zostanie kwota mandatu za niewłaściwe parkowanie. Poza tym, osoba popełniająca niektóre wykroczenia będzie mogła odpracować sankcję, jeżeli znajdzie się w sytuacji finansowej utrudniającej jej regulację kary. My jako Wojewódzkim Ośrodek Ruchu Drogowego, niebawem będzie dokładali następną cegiełkę do poprawy danych z dróg, a przede wszystkim z okolic przejść dla pieszych. Wprowadzenie pierwszeństwa przełożyło się też niestety na drastycznie wejścia samych pieszych na pasy, często wpatrzonych w telefonu, i powodujące, że kierowcy muszą gwałtownie hamować. Dlatego chcemy zorganizować akcję pod hasłem "Odłóż telefon i żyj", które będziemy malować przed samym przejściem. Wszystko po to, aby osoba chcąca wejść na pasy przypominała sobie, że należy się rozejrzeć i przez nieuwagę naraża na niebezpieczeństwo i siebie i innych użytkowników ruchu.

MP: Zatrzymajmy się przy kwestii telefonu. Jeszcze niedawno prędkość i promile były głównymi przyczynami wypadków - są nimi nadal, ale coraz częściej mówi się, że doprowadzają do nich właśnie kierowcy używający komórki podczas jazdy. To, że niektórym ciężko rozstać się z telefonem potwierdza też fakt, że rośnie liczba młodych osób, którzy nie starają się o prawo jazdy i wybierają środki transportu publicznego, właśnie dlatego, żeby nie odrywać się od ekranu. Czy ten trend się nad utrzymuje?

MO: Niestety, muszę to wszystko potwierdzić, że telefon stał się niezbędnym elementem funkcjonowania, co ma różne skutki. Ale trzeba też zaznaczyć, że w dużych miastach komunikacja jest albo bezpłatna, albo tańsza niż cykliczne tankowanie samochodu. I właśnie w niej z komórką można się zwyczajnie nie rozstawać. Można powiedzieć, że posiadanie prawa jazdy traci na wartości i przyjmuje się, że około 30 proc. młodzieży uprawnień po prostu nie robi, bądź też planuje robić w przyszłości. Niestety, im jest się starszym, tym jest to trudniejsze, ponieważ obniża się czas reakcji, ale również przyswajanie wiedzy.

MP: Skoro jesteśmy przy wątku młodych kierowców, to warto zwrócić uwagę na drugą stronę medalu, a właściwie na tę grupa, która jednak decyduje się na staranie o prawo jazdy. Kiedy mówi się o statystykach zdarzeń, to na pierwszym miejscu są właśnie zmotoryzowani z najkrótszym stażem za kółkiem. Przykładów daleko nie trzeba szukać, wystarczy przywołać tragiczny wypadek z ulicy Ogrodowej, kiedy samochodem jechało dziesięć osób, a dwie zginęły. Jak nazwać takie zachowanie? Czy to tylko brawura?

MO: Jednym z powodów, przed którego dochodzi do takich tragedii jest na pewno brak doświadczenie, co potwierdza również akcja, którą wspólnie z policją przeprowadziliśmy w szkołach. Prezentowaliśmy uczniom drastyczny film pokazujący skutki niebezpiecznej jazdy, pokazujący również, że później cierpią nie tylko uczestnicy zdarzenia, ale również ich bliscy. To, czy każdy bierze to sobie do serca, to już inna sprawa, ponieważ niedługo później słychać w mediach, że np. 23-latka driftuje swoich samochodem na rondzie. Wracając zaś do wypadku, o którym pan wspominał, to mnie zastanawia przede wszystkim to, dlaczego wśród tych dziesięciu osób nie znalazła się jedna, która nie zareagowała, widząc, że kierowca jest pijany i naraża pozostałych na poważne zagrożenia. Nie jest to jednak odosobniony przypadek, ponieważ słyszy się nieraz o sytuacjach, kiedy chociażby nietrzeźwy mężczyzna czy kobieta wsiada za kółko z pasażerami, który dobrze wiedzą o jego ich stanie. Praktyka czyni mistrza, nie tylko w sposobie prowadzenia samochodu, ale też, albo przede wszystkim, w stosowaniu praktyk przekładających się wymiernie na bezpieczeństwo. Każdy kierowca popełnia błędy, zwróćmy uwagę na to, czy sami zawsze przygotowujemy auto do jazdy zanim uruchomimy silnik, czy sprawdzamy ustawienie fotela i lusterek, albo czy zbyt głośna muzyka nie zaburza nam koncentracji. Wydaje się, że są to niuanse, ale wszystko ma znaczenie i przekłada się na statystyki.

MP: Wiosna w pełni, a to niestety czas, kiedy wypadków jest coraz więcej, także dlatego, że na drogach jest coraz więcej motocyklistów, rowerzystów, użytkowników hulajnóg i pieszych. Właśnie, jak dane wyglądają w tym zakresie, jeżeli chodzi o te grupy uczestników ruchu?

MO: To Pocieszający jest fakt, że liczba poszkodowanych wśród motocyklistów spada, ale z kolei obserwujemy tendencję zwyżkową pośród rowerzystów. Moim zdaniem, wynika to z tego, że egzamin na prawo jazdy w kategorii motocyklowej jest bardzo trudny i już samo pomyślne ukończenie placu manewrowego wymaga dużej precyzji. Tym samym, kiedy taka osoba uzyska już uprawnienia, jest bardziej wyszkolona, a tym samym świadoma zagrożeń podczas ruchu drogowego.

MP: Wobec tego przenieśmy się jeszcze na plac manewrowy i może coś nieco bardziej pozytywnego, czyli statystyki zdawalności. Jak to wygląda w ostatnich miesiącach w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Chełmie?

MO: Jeżeli chodzi o kategorię A, to na razie zdawana jest głównie teoria. Natomiast w kategorii B mamy 36 proc. zdawalności, w kategorii C 70 proc., zaś w C+E 50 proc. W przypadku autobusów jest to 80 proc., zaś ciągników 50 proc. Średnio co trzeci egzamin kończy się na placu przede wszystkim z dwukrotnie nieprawidłowo wykonanego zadania lub najechania na linię czy pachołek. Jeśli już kandydat na kierowcę wyjedzie na ulicę to niestety najczęstszym powodem przerwania egzaminu jest wymuszenie pierwszeństwa przejazdu. Wspomnę jeszcze o zmotoryzowanych, którzy trafiają do nas po tym, jak prawo jazdy zostało im zatrzymane. W pierwszym kwartale tego roku przeprowadziliśmy 90 egzaminów dla osób, które straciły uprawnienia za punkty karne. Znacznie więcej mieliśmy natomiast kierowców, którym prawo jazdy odebrana za prowadzenie pod wpływem alkoholu - przez pierwsze trzy miesiące było ich aż 400...

Czytaj również:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkanka Treść komentarza: Dramat nie da się skomentować Data dodania komentarza: 27.07.2026, 23:18 Źródło komentarza: Cena urzędniczego błędu w Zamościu. Skandal w oświacie kosztuje budżet miasta i dymisję wiceprezydenta Autor komentarza: Polak mały Treść komentarza: Diety radnych / pensje urzędnicze idące w tysiące złotych to za mało żeby sumiennie wykonywać swoje obowiązki ?????!!!!!!!!!!!???????? I ci ludzie dzie mówią nam jak żyć ?!!? Data dodania komentarza: 27.07.2026, 15:32 Źródło komentarza: Cena urzędniczego błędu w Zamościu. Skandal w oświacie kosztuje budżet miasta i dymisję wiceprezydenta Autor komentarza: trw Treść komentarza: Ale w styczniu-lutym, jak nawaliło śniegu po kolana i zmroziło do minus 25, to ile było śmieszkowania w pisowskim regionie ze słynnego już tekstu Trzaskowskiego "planeta płonie"! I co? Data dodania komentarza: 27.07.2026, 11:20 Źródło komentarza: Ziemia pęka, plony giną! Dramatyczny apel z Werbkowic: Żądamy stanu klęski żywiołowej! Autor komentarza: Eh Treść komentarza: Co to radziecka szkoła szachowa? Data dodania komentarza: 26.07.2026, 23:25 Źródło komentarza: Tomaszów Lubelski: Emilia Sprzęczka wśród najlepszych młodych szachistek Europy Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Nas Kosmitów bardzo cieszy taka sytuacja a już szczególnie, gdy bez wysiłku i nakładów finansowych przejmujemy kolejne rejony WSZECHŚWIATÓW. Uważamy, że należy zwiększać wycinkę drzewostanów oraz betonowanie wszelkich niskich zieloności, łącznie z przeganianiem i wybijaniem BOBRAKÓW oraz temu podobnych naturalnych inżynierów. Gdy powszechna BETONOZA już będzie od TATER do BAŁTYKU i do ODRY do BUGU, to puści się automatyczne odkurzalniki, co by powstałą PŁASKOŚĆ dokumentnie odpyliły. Musicie Ludziaki wiedzieć, że nasze BOLIDY MIĘDZYGALAKTYCZNE są bardzo duże i bardzo sterylne, więc nas to cieszy. Uwielbiamy SŁONKO i bezchmurne NIEBIESIA oraz temperatury w granicach 50-100 stopni. Data dodania komentarza: 26.07.2026, 12:10 Źródło komentarza: Ziemia pęka, plony giną! Dramatyczny apel z Werbkowic: Żądamy stanu klęski żywiołowej! Autor komentarza: Franek Treść komentarza: No to się dowiedziałem z tego artykułu w jaki sposób powiązanie PESEL zobowiąże do płacenia, tych którzy nie płacą... Data dodania komentarza: 26.07.2026, 00:03 Źródło komentarza: Miliony Polaków nie płacą za śmieci. PESEL lekiem na nieuczciwość
Reklama
Reklama
Reklama